Informacje

24.05.2016 21:20 "Uwaga" TVN

Zemsta straży miejskiej
za pomoc bezdomnym psom

SERWISY:

Iwona Raczkiewicz, mieszkanka Serocka słynie z pomocy bezdomnym zwierzętom. Kiedy widzi bezpańskie psy, powiadamia straż miejską. W ciągu ostatnich dwóch lat robiła to 12 razy. Jedna z interwencji poskutkowała zemstą strażników. Materiał programu "UWAGA!".

- Zobaczyłam jak pies biega po skrzyżowaniu. Złapałam go i zaniosłam do samochodu, a następnie zadzwoniłam do straży miejskiej, prosząc ich o interwencję. Chciałam, żeby m.in. sprawdzili chipa psa. Okazało się, że pies chipa nie ma i właściciela też nie – relacjonuje pani Iwona.

Jak dodaje, strażnicy powiedzieli, że na polecenie kierowniczki, nie wywiozą czworonoga do schroniska, lecz... wypuszczą go na ulicę.

ZOBACZ MATERIAŁ NA STRONIE UWAGA.TVN.PL

Raczkiewicz nie chciała, aby psu stała się krzywda. Postanowiła przygarnąć go do siebie, dała mu imię Smyk i zapewniła dom. Nie wiedziała, że działając wbrew gminnym urzędnikom ściągnie na siebie ich gniew i zemstę.

"Staram się reagować"

- Nie pracuję, zajmuję się dziećmi, a w wolnym czasie zajmuję się bezdomnymi zwierzętami. Nie jest mi obojętny ich los. Staram się reagować – przyznaje kobieta.

Pies Smyk nie jest jedynym, któremu pani Iwona uratowała życie. Kiedy widzi zwierzę wyglądające na bezdomne, powiadamia straż miejską. W ciągu ostatnich dwóch lat robiła to 12 razy. Jedna z interwencji poskutkowała zemstą.

- Jasny, chudy, zabiedzony kundelek biegał między jedną a drugą stroną ulicy. Nie dał do siebie podejść. Od razu wykonałam telefon do straży miejskiej - opowiada Raczkiewicz. - Mieli przyjechać w ciągu pięciu minut. Nie zjawili się. Po 11 minutach dzwoniłam kolejny raz. Kiedy pies zniknął mi z oczu, bo pobiegł w stronę ronda, powiedziałam, że już nie mają po co przyjeżdżać. Pół roku później dostałam wyrok nakazowy. Zostałam skazana za wprowadzenie funkcjonariusza publicznego w błąd. Tak jakbym zgłaszała psa, którego nigdy tam nie było - mówi.

Zmyślony pies?

Strażnicy uznali, że mieszkanka Serocka wymyśliła zdarzenie z bezpańskim psem i skierowali do sądu wniosek o jej ukaranie. Poparli go zeznaniami urzędniczki magistratu, która stwierdziła, że kobieta wieloma pochopnymi zgłoszeniami dezorganizuje pracę straży miejskiej.

Sąd, badając sprawę w trybie uproszczonym, uznał Iwonę Raczkiewicz za winną, nie dając jej szansy przedstawienia własnej wersji wydarzeń.

- Rozpłakałam się. Cały dzień zajęło mi przypominanie sobie sytuacji sprzed pół roku. Nie jest moją winą, że nie zabezpieczyłam psa, bo nie dał do siebie podejść. Nie rozumiem, jaki miałabym mieć cel, żeby to wymyślać - mówi kobieta.

Przy pomocy męża (prawnika) kobieta napisała sprzeciw od zaocznego wyroku, który automatycznie przestał istnieć. Jednak straż miejska w Serocku upiera się przy oskarżeniu, przez co kobietę czeka proces w tej sprawie.

- Interwencja była bezpodstawna, pani Raczkiewicz wprowadziła nas w błąd. Nie było ani psa, ani pani Raczkiewicz po przyjeździe. Zgłaszający nie ma obowiązku czekać. Ale jeśli się oddaliła, psa nie ma, to wypadałoby chociaż zadzwonić  - mówi Cezary Tudek, komendant Straży Miejskiej w Serocku.

"Nie mam dowodów" i zarzut przywłaszczenia

Reporterzy Programu "UWAGA!" próbowali porozmawiać z urzędniczką, która zeznała, że kobieta wieloma pochopnymi zgłoszeniami dezorganizuje pracę straży miejskiej.

- Proszę porozmawiać ze strażą miejską, bo ja tych dowodów nie mam. Nie mamy dobrych relacji z panią Iwoną Raczkiewicz. Nie będę opowiadać o tym, bo szkoda programu - stwierdziła Anna Kamola, kierownik referatu ochrony środowiska urzędu miasta w Serocku.

Okazało się, że urzędnicy mają zastrzeżenia także do faktu uratowania psa Smyka. Oficjalnie poinformowali organy ścigania, że kobieta dopuściła się przywłaszczenia bezdomnego psa, którego sami kazali wypuścić na ulicę. Policja odmówiła jednak postępowania w tej sprawie.

Niewygodny obowiązek

- Obowiązek opieki nad bezdomnymi zwierzętami, to jest dla każdej gminy problem – tłumaczy Katarzyna Śliwa-Łobacz, fundacja "Mondo Cane". - Przede wszystkim mentalny. Zawsze jest sto ważniejszych rzeczy, a tu ktoś każe zajmować się bezdomnymi kundlami. Takie przekonanie przekłada się na straż miejską, która robi wszystko, żeby gmina nie wydała pieniędzy. I Serock jest tego przykładem - opisuje mechanizm.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Sołtys

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.08.2016 18:04 ~Sołtys


    Mundek~Mundek

    znana lokalnie blogerka, który robi wiele szumu żeby zainteresować swoją osobą. Bardzo konfliktowa osoba. Ale w tv jest oczywiście ofiarą.
    Iwona Raczkiewicz~Iwona Raczkiewicz


    O jej... Coś mi się zdaje że urzędnicy gminy Serock się uaktywnili :) Serdecznie pozdrawiam :)


    No z tego co w przepisach można wyłapać przed złożeniem wniosku zapewne Pani otrzymała wezwanie i pewnie je Pani "olała" więc pretensje należny mieć do siebie.

  • Marian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.06.2016 19:38 ~Marian

    Redaktor chyba jakiś nierozumny, ciekawe ile musza placic mu za to, żeby chciał opowiadac takie głupoty, bo to az glowa boli

  • Magnat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 23:16 ~Magnat

    Mariusz~Mariusz

    Dziwię mnie niektóre komentarze a zwłaszcza te np "Jak tak bardzo chce pomagać zwierzętom to niech zabierze sobie jej do domu" lub "Jak tak bardzo chce pomóc zwierzętom to powinna pozostawić je na wolności. One sobie poradzą" Dla sprawnych inaczej... Mało jest psów co potrafią sobie radzić na wolności. Zazwyczaj głodują chorują i powolnie umierają. W najlepszym wypadku trafia im się szybka śmierć pod kołami samochodu. Do domu niestety wszystkich wziąć nie można. To my ludzie bierzemy odpowiedzialność za losy naszego świata a tym samym za zwierzęta, które na nim żyją.Miliony cierpień zwierząt są wynikiem ludzkiej głupoty i nieodpowiedzialnego zachowania!Pomoc psom to minimów jakie możemy robić ale jak widać i tego spora część ludzi nie jest zdolna uczynić. Żal mi was ludzie!! Żal mi tych pozbawionych empatii.

    Mariusz 100% zgody!!!

  • Mariusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 12:54 ~Mariusz

    Dziwię mnie niektóre komentarze a zwłaszcza te np "Jak tak bardzo chce pomagać zwierzętom to niech zabierze sobie jej do domu" lub "Jak tak bardzo chce pomóc zwierzętom to powinna pozostawić je na wolności. One sobie poradzą" Dla sprawnych inaczej... Mało jest psów co potrafią sobie radzić na wolności. Zazwyczaj głodują chorują i powolnie umierają. W najlepszym wypadku trafia im się szybka śmierć pod kołami samochodu. Do domu niestety wszystkich wziąć nie można. To my ludzie bierzemy odpowiedzialność za losy naszego świata a tym samym za zwierzęta, które na nim żyją.Miliony cierpień zwierząt są wynikiem ludzkiej głupoty i nieodpowiedzialnego zachowania!Pomoc psom to minimów jakie możemy robić ale jak widać i tego spora część ludzi nie jest zdolna uczynić. Żal mi was ludzie!! Żal mi tych pozbawionych empatii.

  • Magnat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 01:20 ~Magnat

    Wiocha wiocha i jeszcze raz wiocha! Bez serca, bez empatii, zawistna i z przedmiotowym traktowaniem zwierząt

  • Iwona Raczkiewicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 22:28 ~Iwona Raczkiewicz


    [/cytat_2423434]
    A od kiedy łapanie psów to zadanie straży? Może tak poczytać przepisy, zamiast kwejka? :)
    [/cytat_2423468]

    Po pierwsze nikt nie kazał im łapać psów tylko prosiłam o wezwanie schroniska. To oni się uprali że przyjadą by sprawdzić "zasadność" wezwania. Nie przyjechali po 5 min a po 15-stu! Pies uciekł do ich przyjazdu!

  • SM1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 22:25 ~SM1

    olo~olo

    SM to prostactwo którego nie przyjęli do wojska ani do policji.




    Serio olo. Ja pracuje w SM i byłem w wojsku rok czasu. Do Policji nigdy nie chcialem iść ale patrząc na nie które filmiki z interwencji jacy potrafią być Policjanci to bez problemu bym sie dostał.
    A Ty gdzie byleś w wojsku?

  • Iwona Raczkiewicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 22:00 ~Iwona Raczkiewicz

    komi~komi

    Sąd uznał ją za winną. Do tego nie stawiła się na rozprawę, mimo to, że nie pracuje. To jakaś ściema jednej strony.


    A skąd ty to wywnioskowałeś? Zapoznaj się proszę z przepisami a potem się mądrzyj ;)

  • Iwona Raczkiewicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 21:59 ~Iwona Raczkiewicz

    Mundek~Mundek

    znana lokalnie blogerka, który robi wiele szumu żeby zainteresować swoją osobą. Bardzo konfliktowa osoba. Ale w tv jest oczywiście ofiarą.


    O jej... Coś mi się zdaje że urzędnicy gminy Serock się uaktywnili :) Serdecznie pozdrawiam :)

  • Iwona Raczkiewicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 21:58 ~Iwona Raczkiewicz

    Stefan~Stefan

    Pani Iwona Raczkiewicz jest znana w Serocku, ale głównie z powodu wspierania ugrupowania, które w ostatnich wyborach samorządowych przegrało. Chyba się z tym nie może pogodzić i teraz za wszelką cenę podejmuje walkę z urzędnikami miasta.


    ?? Słucham dalej :) I proszę rozwinąć swoją myśl :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »