Informacje

25.01.2019 21:43 "mogły wypaść z jednej z przesyłek"

Żelki z LSD leżały na poczcie. Trzy osoby trafiły do szpitala

SERWISY:


Nie wiadomo skąd się wzięły na poczcie. Wyglądały jak typowe żelki. Okazało się, że jest w nich LSD, a trzy osoby - w tym pięcioletnie dziecko - trafiły przez nie do szpitala.

Cukierki znalazła jedna z pracownic poczty na Targówku. Jak tłumaczy Paulina Onyszko z północnopraskiej policji, kobieta myślała, że należą do którejś z koleżanek z pracy i zostały wyłożone, by inni mogli się poczęstować. Zabrała kilka do domu i podzieliła się nimi z mężem i pięcioletnią wnuczką.

Cała trójka trafiła po ich zjedzeniu do szpitala. Po badaniach okazało się, że w żelkach znajdowała się psychoaktywna substancja LSD.

Nieoznaczone opakowania

Gdy zaalarmowano policję, funkcjonariusze udali się na pocztę. W sumie zabezpieczyli tam trzy foliowe woreczki z cukierkami. - Przypuszczamy, że mogły one wypaść z jednej z przesyłek. Opakowania nie były w żaden sposób oznaczone, nie znaleźliśmy na nich niczego, co wskazywałoby na odbiorcę czy nadawcę - mówi Onyszko.

Żelki trafiły do policyjnego laboratorium, gdzie przejdą szczegółową analizę. Na udostępnionych przez policję zdjęciach widać, że z pozoru nie różnią się one od popularnych słodyczy, które znajdziemy w sklepach spożywczych.

"Nie ryzykujmy własnym życiem"

Po tym zdarzeniu policjanci z Targówka postanowili ostrzec dzieci i młodzież przed jedzeniem słodyczy z nieznanego źródła i o nieznanym składzie. "Bądźmy ostrożni, nawet wtedy, gdy słodycze oferują nasi koledzy czy koleżanki. Pod żadnym pozorem nie przyjmujmy ich od osób obcych" - zaznaczają w komunikacie na stronie internetowej komendy.

Apelują też do rodziców, by sprawdzali, w jaki sposób ich pociechy spędzają czas wolny, zwłaszcza w okresie ferii zimowych, gdy będą częściej wychodziły i wyjeżdżały. I radzą, by podejrzenia związane z dostępem do nielegalnych substancji zgłaszać każdorazowo policji.

Policjanci przypominają też, że spożycie nawet niewielkiej ilości narkotyków lub dopalaczy może stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo. "Nie ryzykujmy własnym życiem. Nic bowiem nie zastąpi zdrowego rozsądku, jakim powinny kierować się osoby, którym oferowane są takie środki lub co gorsza, które takie środki z własnej inicjatywy nabywają".

 

kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pajacykow

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2019 08:40 ~Pajacykow


    Andy~Andy

    Przypadkowo wypadł z jednej z przesyłek? Poczta Polska pod ochroną PiS robi co chce. Na 5 wysłanych listów na święta (wysyłka 10 grudnia), do adresatów doszły tylko 2. Reszta "zginęła". Zgłosiłem na reklamacji bo w jednym z listów był wykupiony masaż relaksacyjny za 300 zł jako prezent świąteczny dla nowożeńców. Nic z tego. Patriotyczna Poczta Polska nie odpowiada za nic. Szkoda, że nie spisałem numerów talonu. Wiadomo by było komu przypadkowo "wypadł" z listu na Patriotycznej Poczcie Polskiej. Dlaczego Patriotyczna Poczta Polska ma ciągle wyłączność na zerową jakość usług i okradanie Polaków. Ten widok książek, podpasek, słodyczy i Bóg wie czego irytuje. Poczta jest typowym sklepem, czy kioskiem ruchu żerującym na starszych ludziach, którzy nie potrafią korzystać z przelewów internetowych. Kasjerki jak przekupki na rynku wciskają im różne okazyjne gadżety, a kupno znaczka pocztowego trwa niemal godzinę. To był ostatni rok kiedy korzystałem z usług tej instytucji. Nie lubię być okradany w imię patriotycznej paplaniny.
    wolf~wolf


    ale przynajmniej teraz sądówkę mogę odebrać na poczcie a nie W WĘDLINACH U MARIOLI jak za PO ....I TO BYŁO ZABAWNE gdzie przetarg na przesyłki scisłej ewidencji wygrywała firma bez zaplecza logistycznego.....


    Przestań mieszać do wszystkiego politykę, PP była marną instytucją na długo przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi.

  • frfr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2019 07:58 ~frfr

    poczestowac sie w miejscu pracy to znaczy wziąść jedną i skonsumowac a nie wynosic z cichacza do domu. PRL jak widać ma sie dobrze. Ładowac w kieszeń ile wlezie bo za free

  • wolf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2019 05:41 ~wolf

    Nie rozumiem jak można skonsumować leżące coś nie wiadomo co? A tym bardziej dziecku podać.

  • KarolJuve

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2019 13:04 ~KarolJuve


    issa~issa

    zabawne..."żelki" zapakowane próżniowo wyłozyła koleżanka do poczęstunku...
    Wypadły? czyżby? a może ktos pomógł im wypasć? tak, jak innym produktom z paczek? które w ogóle nie dotarły do adresatów?
    Chciałam tu tylko powiedziec, ze kartka świąteczna, z Włoch, nie dotarła do mnie do tej pory. Nadawca wysłał, ja nie dostałam, ciekawe w którym śmietniku wylądowała? wraz z inna korespodencją?
    Poczta obecnie to banda niedorajdów i złodziei - nie raz dostawałam korespodencję z Włoch otwartą (właściwie zawsze, w ciągu ostatnich 20 lat)- o ile dostawałam w ogóle.
    Kiedyś poczta to była firma, teraz to skupisko marginesu, żałośnie opłacanego więc biora każdego, kto zechce pracować za miskę ryżu)
    olo~olo


    PP odpowiada tylko za obszar od granicy a ty nie wiesz jaka była droga przesyłki wczesniej



    Na pewno mniej patriotyczna. Ta droga (w tle zaczyna pobrzmiewać polonez Chopina)...

  • Mati

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2019 17:20 ~Mati

    Mnie jak byłem mały to mama nauczyła, żebym nie zjadał rzeczy które znajdę na ulicy.

    Pazerną panią z poczty nauczą tego haluny ze smokami i jednorożcami :D

  • wolf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2019 16:47 ~wolf

    Andy~Andy

    Przypadkowo wypadł z jednej z przesyłek? Poczta Polska pod ochroną PiS robi co chce. Na 5 wysłanych listów na święta (wysyłka 10 grudnia), do adresatów doszły tylko 2. Reszta "zginęła". Zgłosiłem na reklamacji bo w jednym z listów był wykupiony masaż relaksacyjny za 300 zł jako prezent świąteczny dla nowożeńców. Nic z tego. Patriotyczna Poczta Polska nie odpowiada za nic. Szkoda, że nie spisałem numerów talonu. Wiadomo by było komu przypadkowo "wypadł" z listu na Patriotycznej Poczcie Polskiej. Dlaczego Patriotyczna Poczta Polska ma ciągle wyłączność na zerową jakość usług i okradanie Polaków. Ten widok książek, podpasek, słodyczy i Bóg wie czego irytuje. Poczta jest typowym sklepem, czy kioskiem ruchu żerującym na starszych ludziach, którzy nie potrafią korzystać z przelewów internetowych. Kasjerki jak przekupki na rynku wciskają im różne okazyjne gadżety, a kupno znaczka pocztowego trwa niemal godzinę. To był ostatni rok kiedy korzystałem z usług tej instytucji. Nie lubię być okradany w imię patriotycznej paplaniny.


    ale przynajmniej teraz sądówkę mogę odebrać na poczcie a nie W WĘDLINACH U MARIOLI jak za PO ....I TO BYŁO ZABAWNE gdzie przetarg na przesyłki scisłej ewidencji wygrywała firma bez zaplecza logistycznego.....

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2019 16:40 ~olo

    issa~issa

    zabawne..."żelki" zapakowane próżniowo wyłozyła koleżanka do poczęstunku...
    Wypadły? czyżby? a może ktos pomógł im wypasć? tak, jak innym produktom z paczek? które w ogóle nie dotarły do adresatów?
    Chciałam tu tylko powiedziec, ze kartka świąteczna, z Włoch, nie dotarła do mnie do tej pory. Nadawca wysłał, ja nie dostałam, ciekawe w którym śmietniku wylądowała? wraz z inna korespodencją?
    Poczta obecnie to banda niedorajdów i złodziei - nie raz dostawałam korespodencję z Włoch otwartą (właściwie zawsze, w ciągu ostatnich 20 lat)- o ile dostawałam w ogóle.
    Kiedyś poczta to była firma, teraz to skupisko marginesu, żałośnie opłacanego więc biora każdego, kto zechce pracować za miskę ryżu)


    PP odpowiada tylko za obszar od granicy a ty nie wiesz jaka była droga przesyłki wczesniej

  • issa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2019 14:58 ~issa

    zabawne..."żelki" zapakowane próżniowo wyłozyła koleżanka do poczęstunku...
    Wypadły? czyżby? a może ktos pomógł im wypasć? tak, jak innym produktom z paczek? które w ogóle nie dotarły do adresatów?
    Chciałam tu tylko powiedziec, ze kartka świąteczna, z Włoch, nie dotarła do mnie do tej pory. Nadawca wysłał, ja nie dostałam, ciekawe w którym śmietniku wylądowała? wraz z inna korespodencją?
    Poczta obecnie to banda niedorajdów i złodziei - nie raz dostawałam korespodencję z Włoch otwartą (właściwie zawsze, w ciągu ostatnich 20 lat)- o ile dostawałam w ogóle.
    Kiedyś poczta to była firma, teraz to skupisko marginesu, żałośnie opłacanego więc biora każdego, kto zechce pracować za miskę ryżu)

  • JackPlacki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2019 11:52 ~JackPlacki

    Wy piszecie LSD, a policjant mówi o kokainie.

  • otwarty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2019 11:13 ~otwarty

    Spanikowali tylko :) Z pewnością dbyło by się bez szpitala

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »