Informacje

23.06.2018 19:41 dwa dni rywalizacji

Zeglarskie regaty w klasie Omega.
Na Wiśle. Po 75 latach

SERWISY:

 

Żaglówki typu Omega wróciły nad Wisłę. 75 lat od powstania najpopularniejszej klasy żeglarskiej, w sobotę, w Warszawie odbyły się Regaty o Puchar Dzielnicy Wisła.

Zawody zostały zorganizowane na odcinku od mostu Świętokrzyskiego do mostu Gdańskiego.

– Historia klasy Omega zaczyna się na Powiślu, w trakcie okupacji w 1942 roku, kiedy to wybitny szkutnik  Juliusz Sieradzki - olimpijczyk i żeglarz, zbudował pierwszą Omegę. Mimo czasu wojny i utrudnionego dostępu do materiałów, ten typ jachtu przetrwał próbę czasu i dziś nadal jest produkowany. Mało osób wie, że ta narodowa klasa żeglarska została zaprojektowana i zwodowana w Warszawie z myślą o żegludze rzecznej - mówi Kasper Orkisz, pomysłodawca Puchary Dzielnicy Wisła w klasie Omega.

Dwa dni rywalizacji

W pierwszym dniu regat ścigali się warszawscy żeglarze, sportowcy i olimpijczycy, między innymi Dominik Życki, Kuba Pawluk, Anna Weinzieher, Przemysław Tarnacki, Kuba Strzyczkowski, czy Olek Hanusz.

Swoich sil mogli również spróbować warszawiacy. Dla nich przygotowano dodatkową kategorię regatową OPEN.

Jak informuje ratusz, drugiego dnia regat, będzie można podziwiać zmagania warszawskich żeglarzy na rożnego typu żaglówkach. Dodatkową atrakcją będzie pływająca galeria sztuki. Na żaglach startujących w regatach Omeg znajdą się projekty warszawskich artystów - Sławka Pawszaka, Ewy Ciepielewskiej czy Oli Jasionowskiej. Każdy z żagli będzie miał swojego mecenasa wśród firm zaangażowanych w organizację regat.

- Żeglowałem po oceanach, morzach i jeziorach całego świata, ale do tej pory nie miałem okazji pływania po Wiśle. To będzie ciekawe  doświadczenie. Podejrzewam, że w przyszłości wielu warszawskich pasjonatów żeglugi, zamiast wyjeżdżać za miasto, wybierze warszawski odcinek Wisły! – zapewniał przed startem Dominik Życki, żeglarz, olimpijczyk, mistrz świata i Europy.

>>> ZOBACZ TEŻ NA STRONIE TOTERAZ.PL <<<

kz/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wilk morski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2018 21:12 ~wilk morski

    żeglarstwo to piękny sport ale najgorszy jest ten kac...

  • do_roboty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2018 13:31 ~do_roboty

    wiślanin~wiślanin

    To dzięki idolowi większości wyborców PO panu Balcerowiczowi zlikwidowano zakłady a wraz z nimi kluby wioślarskie.Aby żyło się lepiej...naszym.


    Teraz mamy wolny rynek i wolność osobistą. Nikt Tobie ani podobnym entuzjastom nie zakazuje żyć i pracować dalej w socjalistycznym systemie. Skrzyknijcie się do kupy i socjalistycznym wysiłkiem budujcie zakłady przemysłowe, gdzie będzie panowała równość i nie ważne czy ktoś stoi czy ktoś leży - każdy dostanie swoją dole.

  • CzerwoneMazowsze

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2018 12:11 ~CzerwoneMazowsze

    Kowalski~Kowalski

    W latach 70 po prawej stronie Wisły była cała masa klubów żeglarskich czy wioślarskich. Na Wiśle ciągle coś się działo. Był Jacht Klub Warszawski, na Wiśle pływał Marszałek. Były przystanie i stanice wodne rożnych zakładów pracy gdzie pracownicy mogli budować swoje łajby czy też odpoczywać z rodzinami. Po wyprowadzeniu tych zakładów z Warszawy przystanie podupadły, Tereny zdziczały i poszły w zapomnienie. Szkoda. Ludzie nie pamiętają że w Warszawie przed wojną było Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie. Mieli teren na lewym brzegu Wisły pomiędzy mostem średnicowym a Poniatowskim.


    Noo... a teraz jest tam unikalny w skali światowej rezerwat biosfery Natura 2000, z unikalnymi 1000 letnimi lasami łęgowymi, rzadkimi gatunkami ptaków i roślin :))

  • wiślanin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2018 11:33 ~wiślanin

    To dzięki idolowi większości wyborców PO panu Balcerowiczowi zlikwidowano zakłady a wraz z nimi kluby wioślarskie.Aby żyło się lepiej...naszym.

  • Kowalski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2018 07:03 ~Kowalski

    W latach 70 po prawej stronie Wisły była cała masa klubów żeglarskich czy wioślarskich. Na Wiśle ciągle coś się działo. Był Jacht Klub Warszawski, na Wiśle pływał Marszałek. Były przystanie i stanice wodne rożnych zakładów pracy gdzie pracownicy mogli budować swoje łajby czy też odpoczywać z rodzinami. Po wyprowadzeniu tych zakładów z Warszawy przystanie podupadły, Tereny zdziczały i poszły w zapomnienie. Szkoda. Ludzie nie pamiętają że w Warszawie przed wojną było Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie. Mieli teren na lewym brzegu Wisły pomiędzy mostem średnicowym a Poniatowskim.

  • Stryj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.06.2018 20:58 ~Stryj

    Ktoś raczył by w jakich godzinach, mam się domyślać koczować od rana.Ja pierniczę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Obsiali trawą zaparkowane auto. Nietypowy efekt remontu

Obsiali trawą zaparkowane auto. Nietypowy efekt remontu

Na Szaserów drogowcy chcieli zlikwidować nielegalną - jak twierdzi Zarząd Dróg Miejski - zatoczkę parkingową i zamiast niej zasiać trawnik. Na przeszkodzie... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »