Informacje

13.08.2017 09:42 rocznica powstańczej tragedii

Zdobyli niemiecki transporter,
zginęło 300 osób

SERWISY:


73 lata temu, 13 sierpnia 1944 r., miała miejsce jedna z największych tragedii Powstania Warszawskiego. Eksplodował niemiecki transporter z ładunkami wybuchowymi zdobyty przez powstańców na Starym Mieście. Na Kilińskiego zginęło co najmniej 300 osób.

W niedzielę 13 sierpnia 1944 r. wycofujący się Niemcy pozostawili w okolicach placu Zamkowego opancerzony transporter (Sprengstofftraeger) wypełniony ładunkami wybuchowymi. Kiedy zdobytym pojazdem powstańcy wjechali w ulicę Kilińskiego przy Podwalu, nastąpiła ogromna eksplozja.

"Huk potężnego wybuchu"

Świadkiem tego tragicznego zdarzenia był dowódca Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski "Bór". W pobliżu miejsca wybuchu mieścił się sztab Komendy Głównej AK.

"W samo południe zwabił mnie do okna dobiegający z ulicy odgłos jadącego opancerzonego wozu amunicyjnego, któremu towarzyszyła głośna wrzawa. Był to niemiecki wóz z zatkniętą na przedzie flagą. Jego załogę stanowiło kilku żołnierzy polskich. Kierowca przejechał sprawnie przez barykadę wśród okrzyków tłumu kobiet i dzieci, zawrócił i stanął w poprzek jezdni u skraju chodnika. W tej samej chwili oślepił mnie błysk i słup ognia, spowity zwałami dymu i kurzu. Jednocześnie nastąpił huk potężnego wybuchu" - pisał gen. Komorowski w książce "Armia Podziemna".

"Dym i kurz opadały zwolna, odsłaniając straszliwe skutki wybuchu. Po żołnierzach, którzy stanowili załogę wozu, nie pozostał żaden ślad. (...) Trupy ludzkie wyrzuciło na dachy pobliskich domów. Głowy, ręce, nogi - poodrywane, leżały w kałużach krwi wśród rumowisk powstałych ze zwalonych ścian dwu narożnych kamienic" - wspominał dowódca AK.

W wyniku eksplozji śmierć poniosło co najmniej 300 osób, wśród nich 67 żołnierzy Batalionu "Gustaw".

Wiersz Gajcego

Do wybuchu zdobytego przez powstańców warszawskich niemieckiego transportera min odnosi się ostatni zachowany wiersz Tadeusza Gajcego, jednego z najlepiej zapowiadających się polskich poetów pokolenia Kolumbów. Gajcy, pod pseudonimem "Topór" walczył w powstaniu na Starym Mieście w drużynie szturmowo-wypadowej "Chmury" (pseudonim Zdzisława Stroińskiego).

Świadkowie wydarzenia wspominali, że szczątki rozerwanych na strzępy ofiar zwisały z rynien, gzymsów i rozbitych okien.

"Święty kucharz od Hipciego" to gorzka, ironiczna wizja powstania: "W niebie uczta: polskie flaczki/ wprost z rynsztoków Kilińskiego!/Salcesonów pełna misa,/Świeże, chrupkie/Pachną trupkiem:/To z Przedmurza!/Do godów, święci, do godów,/Przegryźcie Chrystusem Narodów!".

Poeta zginął trzy dni później 16 sierpnia razem ze Stroińskim w wysadzonej przez Niemców placówce przy ul. Przejazd 1/3. Miał 23 lata.

TEGOROCZNE OBCHODY ROCZNICY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO:

PAP/ran/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Cezary

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2017 09:19 ~Cezary

    W niedzielę, 13 VIII 1944, w czasie kolejnego ataku, na południowym odcinku obrony Starego Miasta, pojawiły się trzy niemieckie wozy z Panzer-Abteilung (Fkl) 302. mjr. Reinelta. Wyjechały z Wiaduktu Pancera na Krakowskie Przedmieście i zbliżyły się do barykady zamykającej ul. Podwale przy pl. Zamkowym, obsadzonej przez kompanię "Harcerską" z baonu NOW "Gustaw". Z najmniejszego wozu, nieznanego dotąd powstańcom [B-IV], pod silnym lecz niecelnym ostrzałem uciekł mechanik-kierowca, zostawiając maszynę na pl. Zamkowym, kilkanaście metrów przed wylotem Podwala.

  • Borgward

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2017 03:11 ~Borgward


    Borgward~Borgward

    Wybuchowy miks głupoty i ułańskiej fantazji + ignorancja i niewiedza dowódców i kolejna tragedia, której można było uniknąć. Pora przestać ten mit "pułapki" propagować, bo nie była to żadna pułapka. Warto dawać to natomiast za przykład czym się kończy brawura i brak myślenia.
    Tomko~Tomko

    ...akurat to dowódcy wydali zakaz zblizania się do pojazdu, do czasu aż zbadaja go saperzy... także...; 1. Dowodców sie nie czepiaj. 2. Takl sie kończy lekceważenie wyraźnych rozkazów. 3. Niesubordynacja nie ma nic wspolnego z "ułańska fantazją"


    1. Dowódcy powinni wiedzieć jakim wyposażeniem dysponuje przeciwnik, Sd.Kfz.301 to nie był jakiś nietypowy sprzęt, w Warszawie było ich sporo i walczący mieli z nimi do czynienia wcześniej.
    2. Dokładnie tak.
    3. Zdefiniuj "ułańska fantazja". Wg mnie pojęcie jest na tyle obszerne, że i niesubordynację wynikającą z porywczości, hurra optymizmu, zuchwałości i chojractwa można na jej barki zrzucić.

  • Spes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 21:51 ~Spes

    kierowca~kierowca

    Niemcy celowo podrzucili powstańcom nafaszerowany materiałem wybuchowym transporter przewidując, że ci wprowadzą go na swoje pozycje.


    Serio??? Brawo, Szerloku!

  • Niedbaluchy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 17:24 ~Niedbaluchy

    Leszek~Leszek

    Niemcy mogli od razu zniszczyć ten pojazd, np. strzelając do niego z czołgu, i nie dopuścić do przejęcia go przez powstańców. Oni jednak woleli, żeby stawiacz min został wprowadzony na Starówkę. Przerwali ostrzał, by więcej ludzi wyszło na ulice oglądać "zdobycz".

    Słusznie, Niemcy wykazali się karygodną niedbałością. Zamiast uprzedzić, że ta maszyna może być niebezpieczna, bezczelnie uciekli, zostawiając " Borgwarda " przeciwnikowi.

  • Czołg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 17:15 ~Czołg

    Xawery~Xawery

    Ten "pojazd" to był Borgward B IV - ciężki, saperski transporter/nosiciel ładunków wybuchowych. Jako, że był pojazdem o napędzie gąsienicowym, zwykli ludzie nazwali go "czołgiem" (lub bardziej "tankietką"). Służył do niszczenia umocnień/barykad za pomocą ładunku wybuchowego umieszczonego w trapezowej skrzyni, w przedniej części pojazdu. Ładunek, po zwolnieniu za pomocą dźwigni, był zdalnie detonowany. Z tego co wyszukałem w literaturze to dowództwo powstańcze wydało zakaz zbliżania się do pojazdu, do czasu przybycia powstańców - "saperów". Niestety, ogólny entuzjazm mieszkańców w połączeniu z młodzieńczą fantazją powstańców sprowokował uruchomienie i "defiladę" po Starówce z tragicznym skutkiem.

    Podobno resztki " Zdobywców " długo jeszcze zeskrobywano z okolicznych dachów.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 14:14 ~nick

    Co roku będziecie o głupocie przypominać?

  • mirnal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 13:36 ~mirnal

    Koń trojański Powstania Warszawskiego.

  • mnm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 13:29 ~mnm

    Nic tam nie zdobyto. Niemcy załatwili ich jak przedszkolaków, dając "zabawkę w prezencie"...

  • Filip

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 13:21 ~Filip

    W skrzyni mieściło się 500 kg trotylu. Ładunek posiadał zapalnik czasowy.

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2017 13:10 ~kierowca

    Niemcy celowo podrzucili powstańcom nafaszerowany materiałem wybuchowym transporter przewidując, że ci wprowadzą go na swoje pozycje.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »