Informacje

20.02.2014 16:39 "Dobrze zasłużył się Polsce"

Zbigniew Romaszewski spoczął na Powązkach

SERWISY:


Dobiegł końca pogrzeb Zbigniewa Romaszewskiego - działacza opozycji antykomunistycznej w PRL i wieloletniego senatora. - Żegnamy jedną z legend polskiej opozycji, jednego z bohaterów polskiej drogi ku wolności - mówił o zmarłym podczas mszy żałobnej prezydent Bronisław Komorowski. Polityk został pochowany w Alei Zasłużonych na Wojskowych Powązkach.

Pogrzeb Zbigniewa Romaszewskiego miał charakter państwowy. Msza żałobna rozpoczęła się o godzinie 13.00 w warszawskiej archikatedrze św. Jana. W uroczystościach udział brali prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz.

- Żegnamy jedną z legend polskiej opozycji demokratycznej lat 70. i polskiego oporu lat 80., lat stanu wojennego, lat zmagań solidarnościowych. Żegnamy jednego z bohaterów polskiej drogi ku wolności - podkreślił prezydent.

Komorowski zaznaczył, że po 25 latach polskiej wolności "widać, jak ważne były zachowania, wskazania, pewne przesłania ludzi tak wybitnych, że możemy ich nazwać i legendami, i autorytetami tego początku marszu ku wolności".

"Ze ściśniętym gardłem"

- Dzisiaj, kiedy ze ściśniętym sercem oglądamy sceny dramatu narodowego na Ukrainie myślę, że wielu z nas myśli i czuje, że przypadł nam - Polsce - lepszy kawałek losu. Że ten dobry los, który nam przydzielił Pan Historii, jednak jest losem, który także i my współtworzyliśmy, korzystając z mądrości, korzystając z autorytetów takich ludzi jak Zbyszek Romaszewski - powiedział Komorowski.

Prezydent podkreślił, że Romaszewski miał ogromne zasługi w kształtowaniu postaw wrażliwości dla praw człowieka, praw obywatelskich. - Jestem przekonany, że każdy z nas i w modlitwie, i w myśli gdzieś ma to samo poczucie wdzięczności i tę głęboką potrzebę powiedzenia głośno, jak najgłośniej, że Zbigniew Romaszewski dobrze zasłużył się Polsce - zaznaczył prezydent.

"W obronie skrzywdzonych"

Zmarłego Zbigniewa Romaszewskiego żegnał też Jarosław Kaczyński, którego przemówienie zebrani w bazylice przyjęli gromkimi brawami. - Żegnamy cię Zbyszku z bólem, żegnamy cię jako wielkiego Polaka, wielkiego człowieka i żegnamy cię jako kolegę, przyjaciela, jako człowieka, który wpisał się w nasze życie. Dobrze przysłużyłeś się Polsce, dobrze przysłużyłeś się nam wszystkim - podkreślił.

- Był - chyba mogę użyć tego określenia - współczesnym rycerzem. Rycerzem dobrej sprawy, rycerzem sprawy praw człowieka, sprawy obrony zwykłych ludzi, bo przez cały czas kontynuował wysiłki zmierzające do tego, by tym zwykłym ludziom pomagać - zaznaczył Kaczyński.

Jak dodał, Romaszewski był również razem ze swoją żoną Zofią "biurem interwencyjnym, biurem pomocy dla skrzywdzonych". - Rację mają ci, którzy mówią, że można jego działalność porównać z działalnością Andrieja Sacharowa czy Martina Luthera Kinga" - uważa Kaczyński.

Podkreślił, że Romaszewski zaangażował się po właściwej stronie, "po stronie tych, którzy chcieli rzeczywistej zmiany, którzy chcieli, żeby Polska odeszła od totalitarnych praktyk". Według Kaczyńskiego, jedną z najważniejszych decyzji w życiu Romaszewski podjął w roku 1976, angażując się w obronę robotników, ofiar wydarzeń "czerwca 1976 roku".

Jak dodał, Romaszewski działał w obronie ludzi skrzywdzonych, w imię sprawiedliwości. - Było to działanie z pełną determinacją, a jednocześnie prowadzone sprawnie, racjonalnie - mówił.

"Odszedł zbyt szybko"

Trumna z ciałem Zbigniewa Romaszewskiego pokryta była biało-czerwoną flagą. Straż honorową wokół trumny pełniła straż marszałkowska. Mszy żałobnej w warszawskiej archikatedrze przewodniczył bp Rafał Markowski; kazanie wygłosił ks. prałat Jan Sikorski.

Potem uroczystości przeniosły się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz przypomniał, że Romaszewski był jednym z najbardziej aktywnych członków Komitetu Obrony Robotników, osobą - jak ocenił - zawsze gotową do pomocy potrzebującym.

- Odszedł zbyt szybko, przedwcześnie, miał wiele planów, na pewno napisałby wiele rzeczy, książkę, ale dla nas książką jest jego życie - powiedział Borusewicz. Zdaniem Borusewicza, Romaszewski był jednym z najbardziej aktywnych i pracowitych senatorów. - Kontynuował w zupełnie innych warunkach to, co zaczął kiedyś w okresie KOR - zaznaczył.

- Żegnam Zbyszka Romaszewskiego w imieniu Sejmu, Senatu i także w imieniu członków KOR - powiedział łamiącym się głosem marszałek Senatu.

Opozycjonista i senator

Zbigniew Romaszewski był legendą opozycji antykomunistycznej, działaczem Komitetu Obrony Robotników i Solidarności. Wraz z żoną Zofią prowadził Biuro Interwencyjne KSS KOR, niosące ofiarom bezprawia pomoc prawną i materialną. Współorganizował podziemne Radio "Solidarność". Był więziony od 1982 r. do 1984 r., sądzony w procesach twórców Radia "Solidarność" i KSS KOR.

Był wieloletnim senatorem, sprawującym mandat nieprzerwanie od 1989 do 2011 r. W 2011 r. został wybrany przez Sejm na członka Trybunału Stanu. W tym samym roku prezydent Bronisław

Komorowski odznaczył go Orderem Orła Białego. W 2013 r. Romaszewski został honorowym obywatelem Warszawy.

Wspomnienie o Zbigniewie Romaszewskim:

PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ser

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2014 15:57 ~ser

    .. tego "pana" zapamiętam tylko przez 250 tys., na które musieli mu się złożyć podatnicy za jego "służbę dla narodu".

  • Amen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2014 14:44 ~Amen

    Jednego pazernego,niereformowalnego,macierewiczopodobnego PiSuara mniej.Na drugim swiecie czeka na niego śmietnik historii.

  • Gość88

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2014 13:22 ~Gość88

    Głosowałem na pana Romaszewskiego jako kandytata na senatora w pierwszych "wolnych" wyborach w 1989. Niestety później okazał się taką samą mendą jak to całe styropianowe towarzystwo. Dziadek ze strony Ojca w NSZ, Dziadek ze strony Matki w AK i w TON. Obaj siedzieli za stalinizmu. Żadnemu do głowy nie przyszło, aby po 1990 roku występować do Państwa Polskiego o odszkodowanie. Odwaga staniała...

  • Gama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2014 12:28 Gama

    Zachłysnął się własnym jadem. Opłakiwać powinna klasa robotniczaRadomia, której podobno namiętnie pomagał materialnie i moralnie. Ja w to jednak nie wierzę, znałem go tylko ze strony pazernej podłości. Dla Janka Rulewskiego on, to takie ideolo

  • mustafa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 10:46 ~mustafa

    wielki bojownik. Bardziej najemnik bo za kase to nazywa się najemnik. Wszystkie zasługi przekreslil rachunkiem który nam wystawil za swoje tzw lata walki. Jak by każdy który dzialal w walce z komuna wystAWIAl rachunki spoleczenstwu to płacilibyśmy my i jeszcze nasze wnuki.

  • RYS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 10:27 ~RYS

    OCZYWIŚCIE SOLIDARUCHY WALCZYLI O LEPSZY KAWAŁEK LOSU- DLA SIEBIE!!!!!

  • Piotr z Grochowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 09:24 ~Piotr z Grochowa

    Ludzie!!!!
    Jestem przerażony sądami niektórych z Was. Jestem przerażony wieszaniem psów na Zmarłym! Kim jesteście żeby tak oceniać drugiego człowieka???!!!! Zgadzam się że może się nie podobać proces o odszkodowanie, z tej racji że może być poczytane za niehonorowe. Ale powiedzmy szczerze: to polski demokratyczny wymiar sprawiedliwości Mu przyznał pieniądze. On ich nie ukradł! A więc było to zachowanie legalne i w kontekście prawa - moralne! Co najwyżej było NIEHONOROWE. Ale nie przekreślałbym jednym tym zachowaniem całego życia Pana Zbyszka, który więcej zrobił dla Polski i wolności niż niejeden z was zrobił i zrobi do końca życia. To był mój Senator. Głosowałem na Niego wielokrotnie. Cześć Jego Pamięci!!! Dziękuję Panie Zbyszku!

  • SPR 123

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 08:40 ~SPR 123

    pieniądze rodzina niech przekaże na DOM DZIECKA wtedy będzie uczciwie

  • pasi_brzuch58

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 07:43 pasi_brzuch58

    I spektakl się zakończył i powinna nastać cisza gdyby nie ostatnie pożegnania i wspominania jako miłego,sympatycznego,mądrego,niepazernego,bohaterskiego darzącego wszystkich szacunkiem człowieka,wszystkie te cechy przypisać można wielu ale nie zmarłemu

  • YOGIBABOO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 01:23 ~YOGIBABOO

    kawał mendy i oprycha,ze wstydu powinien się spalić.ALE DOBRZE,ŻE JUŻ PO WSZYSTKIM

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »