Informacje

17.07.2014 18:29 końcowy raport za kilkanaście dni

Zastrzeżenia prof. Chazana po kontroli. "Wnioski do rewizji"

SERWISY:

Stołeczny ratusz otrzymał w czwartek zastrzeżenia dyrektora szpitala im. Św. Rodziny prof. Bogdana Chazana do ustaleń miejskiej kontroli ws. pacjentki, której mimo przesłanek medycznych odmówiono aborcji. Końcowy raport ratusza ma być gotowy za kilkanaście dni.

Jak powiedział PAP rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk, zastrzeżenia dyrektora szpitala im. Św. Rodziny dotarły do urzędu pocztą elektroniczną. Dodał, że teraz opracowane zostanie końcowe wystąpienie pokontrolne. Ma być gotowe za kilkanaście dni.

Ratusz nie ujawnia treści zastrzeżeń szpitala do upublicznionych wyników przeprowadzonej kontroli. Opublikowała je jednak fundacja Instytut na Rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris", której eksperci je konsultowali.

Działał jako lekarz

Według fundacji rewizji wymaga wniosek, iż Chazan działał jako administrator placówki, a nie będąc lekarzem prowadzącym pacjentki nie mógł, w świetle obowiązujących przepisów, powołać się na klauzulę sumienia, która ma charakter indywidualny.

W przekazanym pacjentce piśmie Chazan napisał: "Chciałbym Panią poinformować, że nie mogę wyrazić zgody na wykonanie aborcji u Pani dziecka w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny ze względu na konflikt sumienia". Podpis pod pismem brzmi: "Dyrektor szpitala prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan". "Ordo Iuris" podkreśla jednak, że Chazan konsultował medycznie przypadek pacjentki i odmówił wykonania aborcji jako lekarz.

Z ustaleń ratusza wynika, że gdy w szpitalu im. Św. Rodziny wykryto poważne wady rozwojowe płodu, kobietę w trybie pilnym przekazano do Instytutu Matki i Dziecka, gdzie zlecono kolejne badania, w tym genetyczne. Pacjentka poprosiła tam o przerwanie ciąży, jednak w Instytucie nie wyrażono na to zgody (według raportu ratusza tamtejsi lekarze mieli poinformować lekarza prowadzącego pacjentki, że "nie są terminatorami").

Badania kariotypu

W IMiD kontrolę prowadzi konsultant krajowy ds. położnictwa i ginekologii Stanisław Radowicki. Rzecznik resortu zdrowia Krzysztof Bąk poinformował PAP, że w trakcie wcześniejszych czynności kontrolnych w szpitalu Św. Rodziny konsultant zapoznał się z dokumentacją medyczną IMiD dotyczącą pacjentki.

Pacjentkę przekazano ponownie szpitalowi im. Św. Rodziny 2 kwietnia. Tam zaplanowano konsultację u prof. Chazana. Miała się ona jednak odbyć dopiero po uzyskaniu kompletu badań zleconych w IMiD. Na wynik jednego z nich, tj. określenie kariotypu, co pozwala na stwierdzenie nieprawidłowości w budowie chromosomów pod kątem wystąpienia chorób genetycznych, trzeba było czekać do 14 kwietnia.

Zdaniem "Ordo Iuris" badania kariotypu były niezbędne, celowe i miały uzasadnienie medyczne, gdyż z analizy badań obrazowych wykonanych w szpitalu im. Św. Rodziny oraz IMiD "nie można było postawić rozpoznania jednostki chorobowej".

W czwartek w rozmowie z PAP konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii prof. Mirosław Wielgoś ocenił jednak, że to badanie nie mogło w tym przypadku wnieść żadnych istotnych klinicznie informacji.

- Zlecenie takiego badania ma uzasadnienie w przypadku stwierdzenia deformacji, które mogą kojarzyć się z wadami genetycznymi, a które można leczyć. Wówczas, jeżeli kariotyp jest prawidłowy, liczymy na to, że dziecko uda się uratować i wyleczyć. W przypadku ciężkich deformacji nie ma znaczenia, czy kariotyp jest prawidłowy. To dziecko, nawet przy prawidłowym kariotypie, nie miało szans na przeżycie i prawidłowy rozwój - powiedział.

Termin graniczny

"Ordo Iuris" wskazuje też, że według Światowej Organizacji Zdrowia graniczny termin przeżywalności płodu poza organizmem matki (polskie prawo dopuszcza przerwanie ciąży do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem ciężarnej kobiety w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu) to 22. tydzień ciąży, tak więc termin ten minął jeszcze przed datą najwcześniej deklarowanego przez pacjentkę żądania wykonania aborcji.

W raporcie ratusza wskazano jednak, że według opinii prof. Wielgosia "wydaje się zasadne przyjęcie granicy 24. tygodnia ciąży jako wieku, w którym dziecko ma realne szanse przeżycia". W ocenie "Ordo Iuris" nie wskazuje on jednak, na jakiej podstawie przyjmuje taki termin graniczny.
- Nie da się dokładnie określić, czy są to 22, czy 24 tygodnie. Są takie sytuacje, w których dziecko nie ma szans na samodzielne życie, niezależnie od tego, w którym tygodniu ciąży się urodzi. Szanse na przeżycie i prawidłowy rozwój dziecka poniżej 24. tygodnia życia są jednak bardzo niskie - wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Wielgoś.

Zwrócił też uwagę, że prof. Chazan odmówił pacjentce aborcji, powołując się wyłącznie na klauzulę sumienia, a nie ze względu na wiek ciąży.

Przypomniał też, że w jednym ze swoich orzeczeń Sąd Najwyższy w 2005 r. przyjął 24. tydzień ciąży za graniczny termin dopuszczalności jej przerwania.

"Ratusz naruszył tajemnicę"

"Ordo Iuris" oceniła też, że ujawniając projekt wystąpienia pokontrolnego ratusz naruszył tajemnicę lekarską. W projekcie napisano jednak, że pacjentka dała zgodę i upoważnienie do przetwarzania danych osobowych dotyczących jej osoby. Zaznaczyła też, że upoważnienie to może być wykorzystane na potrzeby przeprowadzenia czynności kontrolnych i innych czynności związanych z kontrolą.

Pod koniec czerwca Rzecznik Praw Pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska stwierdziła, że w szpitalu doszło do naruszenia prawa pacjentki do informacji oraz prawa do zgłoszenia sprzeciwu od orzeczenia lub opinii lekarskiej. Karę w wysokości 70 tys. zł nałożył na szpital NFZ. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz poinformował wówczas, że konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa Stanisław Radowicki uznał, iż w szpitalu doszło do naruszenia prawa.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że odwoła Chazana ze stanowiska dyrektora szpitala im. Św. Rodziny. Do końca tego tygodnia przebywa on na urlopie.

Profesor Bogdan Chazan został odwołany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz:

PAP//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Johan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2014 21:09 ~Johan

    Moja żona była pacjentkom prof. Chazana w latach 2003 - 2005. W 2005 r. z powodu mięśniaków w jamie macicy poroniła w 10 tygodniu ciąży. Prof. Chazan nie poinformował o zagrożeniach jakie mogą powodować mięśniaki i przez dwa lata konsekwentnie odmawiał ich wycięcia. Na usg żona zobaczyła zgnieciony zarodek między dwoma mięśniakami w jamie macicy. Ciąża z mięśniakami od początku nie miała szansy bo zarodek nie miał miejsca żeby rosnąć. Wcześniej wyrzucono go z IMiD przy ul. Kasprzaka. Wcale nie zdziwiło mnie, że znowu został wyrzucony.

  • pan Pikus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 18:26 ~pan Pikus

    Pozostali lekarze nawiedzeni w duchu swietym i po Klauzulach Sumienia patrzcie i uczcie sie!!!!!!! Albo od zaraz bedziecie przestrzegac przepisow prawa polskiego, albo skonczycie jak Chazan. ...
    A sprawa Chazana jest rozwojowa, wyrzucenie z pracy to dopiero poczatek - ciag dalszy nastapi ...

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 15:46 ~wawa

    brawo dla HGW za decyzje, wiekszosc spoleczenstwa popiera decyzje odwołania, tylka ta garstka chazanowców oderwana jest od rzeczywistosci , tacy katolicy a nie ptrzejmuja sie losem kobiety, jej stanu psychicznego, to ze dziecko umieralo w cierpieniu itd

  • Vox

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 15:29 ~Vox

    Jedynym organem w demokratycznym państwie, który może powiedzieć, czy prof.Chazan złamał prawo jest sąd, ale on tej sprawy nie badał. Według prezydent W-wy podstawą do odwołania profesora ze stanowiska były relacje kontrolerów w szpitalu, co tak naprawdę nie może być podstawą do odwołania kogokolwiek ze stanowiska.

  • Blanca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 15:20 ~Blanca

    [cytat_1943225]
    Zgłosiłem na tego drania doniesienie do porkuratury o publiczne złamanie prawa jakim jest bezwzględny obowiązek tajemnicy lekarskiej.
    Tutaj masz rację. Prof.Dębski ze Szpit.Bielańskiego zaraz po urodzeniu chorego chłopca zaniósł jego zdjęcia mediom. I szczegółowo opisywał wady dziecka, ujawnił jego stan zdrowia. Złamał tajemnicę lekarską i powinny zająć się nim instytucje broniące praw pacjentów.

  • Mmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 15:03 ~Mmm

    A Ty chyba nie zauważasz tego, że dzieci poczęte naturalnie również mają wady genetyczne, umierają itd.

    jkr~jkr

    Widać że te komentarze nie mają nic współnego z z faktami przedstawionymi przez prof. Chazana. Nagonka i szum medialny trwa w najlepsze, nikt nie zauważa tego że ciąża u pacjentki powstała w wyniku zpłodnienia in vitro, gdzie już od dawna zauważa się zwiększoną podatność płodu na różne wady genetyczne przy próbie wyręczania natury. Dlaczego za ten fakt nie odpowiadają specjaliści z tej klinki w której doszło do tego zabiegu?

  • Szuja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 14:50 ~Szuja

    Anty PiSAnty PiS

    Zgłosiłem na tego drania doniesienie do porkuratury o publiczne złamanie prawa jakim jest bezwzględny obowiązek tajemnicy lekarskiej.
    A ten KATOLik publicznie powiedział, że ta kobieta była zapłodniona in vitro.

    Powiem szczerze : Dobrze zrobiłeś. Ten typ jest wyjątkowo obrzydliwy, uważa, że JEGO prawo nie dotyczy.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 13:56 ~gość

    Niech profesor praktykuje w klasztorze skoro sumienie nie pozwala mu pracować w normalnym szpitalu.

  • Anty PiS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 10:40 Anty PiS

    Zgłosiłem na tego drania doniesienie do porkuratury o publiczne złamanie prawa jakim jest bezwzględny obowiązek tajemnicy lekarskiej.
    A ten KATOLik publicznie powiedział, że ta kobieta była zapłodniona in vitro.

  • j23

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2014 10:05 ~j23

    Gdzie wasza " ludzkość" dla dziecka. Po drugim eksperymencie in vitro ta kobieta powinna być wykreślona z programu zapładnienia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »