Informacje

25.06.2015 08:09 Koniec teatru Scena Prezentacje

Zasłużony teatr znika po cichu. "Dużej wagi upokorzenie"

SERWISY:


Nie upomniało się o niego środowisko teatralne, krytycy nie bili na alarm, reżyserzy nie podpisywali listów poparcia, a przynajmniej nic takiego nie przebiło się do opinii publicznej. Po 35 latach teatr Scena Prezentacje, który miał zostać w Norblinie, jednak znika z kulturalnej mapy Warszawy. Oficjalnie za kilka miesięcy zostanie wchłonięty przez teatr Komedia. Dyrektor nie ma wątpliwości, że to oznacza koniec dzieła jego życia.

Scena Prezentacje to kameralny teatr działający na terenie dawnej fabryki Norblina na Woli. Specjalizuje się we współczesnej dramaturgii europejskiej. Założył go Romuald Szejd, który do dziś jest jego dyrektorem i głównym reżyserem. Prezentacje to dzieło jego życia, dlatego nie może dziwić, że propozycję połączenia jego sceny z żoliborską Komedią przyjął z oburzeniem. Choć od ogłoszenia planów ratusza minęło kilka miesięcy, do sprawy wciąż podchodzi bardzo emocjonalnie, krytycznie oceniając zarówno sam projekt, jak i styl współpracy.

- Nikt mnie o zdanie nie pytał, postawiono mnie przed faktem dokonanym. Od strony artystycznej to jest zrobione bez pojęcia, teatr Komedia, jak sama nazwa wskazuje, wystawia tylko komedie, my nie. Ponadto tam nie ma dla nas miejsca, nie ma technicznej możliwości grania. Zaproponowali mi, że będę tam reżyserem, to dla mnie dużej wagi upokorzenie – przekonuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Romuald Szejd. - Potraktowano mnie brutalnie i obrzydliwie, jestem tym wszystkim wymęczony – dodaje.

Odrzucona propozycja

A jeszcze niedawno wydawało się, że teatr pozostanie w Norblinie. Choć na działce na rogu Prostej i Żelaznej inwestor zaplanował głównie biura, to przewidział też przestrzeń "usługowo-handlowo-kulturalną". Jej elementem miała pozostać m.in. Scena Prezentacje.

- Zrobimy wszystko by działał tu teatr – zapewniała nas w ubiegłym roku przedstawicielka spółki. I, jak twierdzi dziś Szejd, nie były to słowa rzucane na wiatr - firma zaprojektowała wnętrze przyszłego teatru i była gotowa sfinansować budowę. Jednak wbrew wcześniejszym deklaracjom, ratusz wycofał się ze współpracy. Dlaczego urzędnicy zmienili zdanie?

- Deweloper postawił warunki, na które pan dyrektor się zgodził, ale miasto nie mogło na nie przystać. Nie chodzi tylko o czynsz, który byłby kilkukrotnie wyższy od najwyższego, jaki płacimy w innych miejscach. Problemem był sam kształt i wielkość przestrzeni teatralnej, a także oczekiwanie zagwarantowania prawa do jej używania niemal w dowolnym momencie oraz możliwość wykorzystywania istnienia teatru w budowanym kompleksie do celów reklamowych. Rozmowy z przedstawicielem dewelopera były bardzo otwarte, ale interes firmy nie był w tym przypadku tożsamy z interesem samorządowej instytucji kultury – przekonuje nas Tomasz Thun-Janowski, dyrektor biura kultury w ratuszu.

Wyprowadzka do końca roku

Umowę najmu z właścicielem Norblina udało się przedłużyć do końca 2015 roku, ale wiadomo już, że kolejnego aneksu nie będzie. Inwestor ma pozwolenie na budowę i szykuje się do rozpoczęcia prac. Dni Sceny Prezentacje w tym miejscu są policzone. Dlatego też założyciel teatru postanowił na własną rękę szukać innego lokalu. Dyrektorowi biura kultury zarzuca, że każda jego propozycja była natychmiast torpedowana.

- Rzeczywiście, obejrzeliśmy kilka lokalizacji, które zaproponował pan dyrektor, ale to nie były miejsca, które mogliśmy zaakceptować. Publiczny teatr nie może tak po prostu przenieść się do piwnicy czy garażu, choćby tylko z powodów standardów bezpieczeństwa które nakładają na nas przepisy prawa – odpiera zarzuty Thun-Janowski.

Wskazuje też organizacyjne niedociągnięcia i repertuarowe słabości sceny kierowanej przez reżysera-nestora.

- Mam wielki szacunek do osiągnięć pana dyrektora, głównie z lat 80., kiedy z sukcesem przenosił na scenę teksty zachodniej literatury, głównie francuskojęzyczne komedie. Jednak dziś oferta teatralna Warszawy bardzo się poszerzyła i każdy teatr musi przyciągać widza w szalenie konkurencyjnym środowisku. Żeby to robić z powodzeniem potrzebne są silne, nowoczesne struktury, a dla nas głównym problemem w poszukiwaniu nowej siedziby dla teatru był brak programu funkcjonalnego, strukturalnego i finansowego. Bez nich nie można rozmawiać o jakichkolwiek inwestycjach – wyjaśnia Tomasz Thun-Janowski i przekonuje, ze na konieczne dokumenty nigdy się nie doczekał.

Bez środowiskowych protestów

O Scenę Prezentacje nie upomniało się środowisko teatralne, krytycy nie bili na alarm, reżyserzy nie podpisywali listów poparcia, a przynajmniej nic takiego nie przebiło się do opinii publicznej. Osamotniony Szejd tracił nadzieję na przełom, a w ratuszu dojrzewała myśl o włączeniu Prezentacji w struktury większej i silniejszej instytucji. Padło na teatr Komedia. Wcześniej zabieg konsolidacji przećwiczono m.in. w Teatrze Na Woli, który stał się jedną ze scen Teatru Dramatycznego (z marnym skutkiem) oraz z Muzeum Karykatury, które ma się wkrótce stać częścią Muzeum Warszawy (propozycja wywołała już protesty).

Ostateczną decyzję podejmą oczywiście radni, ale proces już ruszył i jego finał wydaje się przesądzony. Teatr z Norblina, przestanie być autonomiczną jednostką, straci osobowość prawną. Nie stanie się nawet drugą sceną, bo takiej fizycznie w Komedii nie ma. Aktorzy najpewniej się rozpierzchną. Scena Prezentacja nie miała swojego stałego, etatowego zespołu, co tylko ułatwia urzędnikom działanie.

- Dyrektor teatru Komedia Tomasz Dutkiewicz obiecał, że otworzy swoją scenę na wybrane pozycje z repertuaru Sceny Prezentacje. Zapewnił też, że będzie szukał mniejszej sceny w Warszawie, gdzie można grać część przedstawień. Pan dyrektor Szejd otrzymał także propozycję objęcia reżyserskiego etatu w Komedii – zapewnia dyrektor biura kultury.

Od Komedii do Norblina i z powrotem

Ale pierwszym zadaniem teatru z Żoliborza będzie zabezpieczenie "masy upadłościowej" – materialnego dziedzictwa w postaci scenografii, plakatów i bogatego archiwum.

Historia symbolicznie zatoczy koło, bo pierwsza premiera Sceny Prezentacje odbyła się 1979 roku w Społecznym Domu Kultury, który zajmuje ten sam budynek, co Komedia. Dopiero pięć lat później teatr przeniósł się do Norblina.

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • izi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2015 00:52 ~izi

    gaga~gaga

    może dlatego, ze był ......marny???

    Marny to jest Twój wpis.... Byłem kilka razy i sobie chwaliłem, a wypowiadać powinno się w sprawach, o których ma się pojęcie.

  • harbians

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2015 18:20 ~harbians

    Teatry powinny być całkowicie prywatne a nie żerować na publicznych pieniądzach !
    Dobry teatr sam się obroni dobrą sztuką i dobrym aktorstwem !

  • kierownik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 21:00 ~kierownik

    szakal~szakal

    Dla pana dyrektora to dyshonor być reżyserem? Czyli co, z zawodu jest dyrektorem i tylko taki fotel go interesuje? Żałosny, zapłakany gość.

    Tak. Z zawodu i z zamiłowania dyrektor. Nic poza tym.

  • Lepus42

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 20:31 ~Lepus42

    A czy nie można w ramach współpracy uruchomić sceny w byłym kinie "Tęcza" (ok.300m od Komedii) albo w sali Domu Kultury (w jednym kompleksie z Komedią. Wprawdzie w Tęczy próbuje się zainstalować teatr z Białegostoku, ale wspólnymi siłami można taką scenę uruchomić.

  • xgn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 13:28 ~xgn

    Czarna Kotka~Czarna Kotka

    Mieszkam w pobliży Teatru Komedia. Walą do niego tłumy dzrwiami i oknami. Zjeżdżają się z różnych stron polski autokarami. Byłam w nim dwa razy. Niestety wystawiane sztuki są mało śmieszne tak jak mało śmieszne stały się kabarety. Teatr Komedia był na poziomie za czasów Olgi Lipińskiej. Teraz ..... szkoda mówić. Wiem. Zatrudnia aktorów. Oni też muszą mieć pracę. Tylko dlaczego Scena Prazentacje ma podlegać Teatrowi Komedia a nie odwrotnie????? Zostawcie cokolwiek nam, widzom z poczuciem humoru na poziomie Kabaretu Olgi Lipińskiej, Kabaretu Starszych Panów, Mrożka czy Boya Żeleńskiego. Dlaczego mamy się zaśmiewać z nieco podstarzałych aktorek które rozbierają się na scenie albo innych mało wyszukanych dowcipów??????


    Z tymi tłumami nie przesadzałbym, bo w ciągu ostatniego roku trzykrotnie byłem w Komedii i za każdym razem widownia była wypełniona najwyżej w połowie. Zgadzam się natomiast co do poziomu - spektakle są żenujące i po prostu prymitywne. Jeżeli szybko nic się nie zmieni, to i ten teatr wkrótce będzie tylko wspomnieniem.

  • jalokim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 11:39 ~jalokim

    Ambroży~Ambroży

    Będzie wojna. Przed wojną też zamykano teatry, a ich dyrektorzy łkali

    Bo za młodzi byli na Heroda :D

  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 10:55 ~gaga

    może dlatego, ze był ......marny???

  • Czarna Kotka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 10:51 ~Czarna Kotka

    Mieszkam w pobliży Teatru Komedia. Walą do niego tłumy dzrwiami i oknami. Zjeżdżają się z różnych stron polski autokarami. Byłam w nim dwa razy. Niestety wystawiane sztuki są mało śmieszne tak jak mało śmieszne stały się kabarety. Teatr Komedia był na poziomie za czasów Olgi Lipińskiej. Teraz ..... szkoda mówić. Wiem. Zatrudnia aktorów. Oni też muszą mieć pracę. Tylko dlaczego Scena Prazentacje ma podlegać Teatrowi Komedia a nie odwrotnie????? Zostawcie cokolwiek nam, widzom z poczuciem humoru na poziomie Kabaretu Olgi Lipińskiej, Kabaretu Starszych Panów, Mrożka czy Boya Żeleńskiego. Dlaczego mamy się zaśmiewać z nieco podstarzałych aktorek które rozbierają się na scenie albo innych mało wyszukanych dowcipów??????

  • zwawy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 10:31 ~zwawy

    Niech pan dyrektor się pocieszy, że na tęczę zawsze znajdą się pieniądze.

  • takylko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 10:26 ~takylko

    A był w komitecie poparcia dla Bronisława K.?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »