Informacje

24.09.2018 18:38 niemowlak i pięciolatka w rodzinie zastępczej

Zarzuty znęcania się nad dziećmi. Matka i jej partner aresztowani

SERWISY:


Partner kobiety podejrzanej o znęcanie się nad sześciotygodniowym chłopcem również usłyszał zarzuty. Jak podejrzewa prokuratura, oboje mieli stosować przemoc także wobec drugiego dziecka - pięcioletniej Sylwii G. Para została tymczasowo aresztowana.

W ubiegłym tygodniu do szpitala na Niekłańskiej trafił niemowlak. Miał posiniaczoną twarz i był niedożywiony. Miesiąc wcześniej lekarze zajmowali się nim z powodu złamanej nogi. Matka dziecka usłyszała zarzuty znęcania się i uszkodzenia ciała. W piątek prokuratura przesłuchała jej partnera.

Dwa miesiące aresztu

- Paweł R. usłyszał zarzut znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na wiek. Dodatkowo zarzucany jest mu czyn z artykułu 35 paragraf 1a ustawy o ochronie zwierząt. Chodzi o znęcanie się nad psem należącym do tej rodziny - wyjaśnia prokurator Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Wcześniej prokuratura przekazała nam informację, że podczas składania wyjaśnień Sylwia G. winą za urazy niemowlaka obarczyła 38-latka. W poniedziałek Saduś nie chciał jednak komentować tych doniesień. - Z uwagi na ustalanie rzeczywistego przebiegu wydarzeń nie ujawniamy treści wyjaśnień składanych przez podejrzanych - zastrzegł. Dodał jedynie, że mężczyzna nie przyznał się do winy.

Decyzją sądu 27-latka i 38-latek trafili na dwa miesiące do aresztu.

Dzieci w rodzinie zastępczej

W poniedziałek okazało się również, że zarzuty dotyczące znęcania się nad osobą nieporadną odnoszą się nie tylko do niemowlaka, ale i jego pięcioletniej siostry. Jak podkreślił Saduś, dziewczynka nie była hospitalizowana.

Przypomnijmy, że w ubiegły wtorek 27-latka zgłosiła się z chłopcem do jednej z przychodni na Targówku. Miała twierdzić, że dziecko nie chce jeść.

- Lekarza zaalarmowały zasinienia na twarzy dziecka. To on powiadomił policję. Pod koniec sierpnia chłopiec trafił do szpitala ze złamaniem, jednak kobieta na tyle wiarygodnie wytłumaczyła lekarzom, jak doszło do urazu nogi, że nie zawiadamiali oni organów ścigania - wyjaśniał w piątek prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Dodał, że wówczas rodziną zainteresowała się opieka społeczna.

Tym razem niemowlak trafił na obserwację do szpitala przy Niekłańskiej. Jego matka została zatrzymana. Natomiast jak przekazała nam we wtorek Paulina Onyszko z praskiej policji, pięciolatka trafiła w tym czasie pod opiekę ciotki. Później sprawą zajął się sąd rodzinny. - Jego decyzją dzieci zostały umieszczone w rodzinie zastępczej - poinformowała policjantka w piątek.

Niedawno głośna była sprawa znęcania się nad dzieckiem w podwarszawskim Chotomowie:


kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • uncja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 11:49 ~uncja

    Zgłaszanie organom ścigania podejrzanych urazów u dzieci powinno być obowiązkowe, a zaniechanie takiego obowiązku - karalne. Jak można wiarygodnie wyjaśnić złamanie u 6 tygodniowego dziecka? nawet jeśli lekarz uznał je za nieszczęśliwe zdarzenie - to i tak ktoś powinien się temu dokładniej przyjrzeć i sprawdzić co się dzieje. A tak - nie było zgłoszenia, nie ma monitoringu, nikt nic nie wie.

  • John

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 10:03 ~John

    Monika~Monika

    … nie rozumiem jak mozna podniesc reke na dziecko, a juz znecanie sie nad noworodkiem przerasta mnie totalnie....


    Czasem dochodzę do wniosku, że powinno być coś na kształt prawa jazdy, ale z pozwoleniem na posiadanie dziecka.

  • Monika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2018 23:04 ~Monika

    jak to jest, ze ludzie ktorzy mogliby dac dzieciom wszystko - szczesliwe dziecinstwo bez przemocy, milosc, akceptacje, bezpieczenstwo -czyli solidne podstawy do bycia w przyszlosci po prostu dobrym czlowiekiem - latami staraja sie o dzieci i nic z tego, a takim istotom jak tych dwoje przychodzi to z taka latwoscia...
    nie rozumiem jak mozna podniesc reke na dziecko, a juz znecanie sie nad noworodkiem przerasta mnie totalnie. Wyć się chce, mam niewiele starsze dziecko i wiem jaka opieka potrafi byc wykanczajaca. A mimo to nigdy nie podnioslam na nie reki, ba nawet na nie nie wrzeszczalam, chociaz czasami mialam ochote wyc z nerwow i zniechecenia macierzynstwem

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »