Informacje

02.06.2017 16:38 Decyzja konserwatora zabytków

Zaryglowane drzwi w Muzeum Techniki. "Jesteśmy zdezorientowani"

SERWISY:

Przedstawiciele Pałacu Kultury i Nauki zabezpieczają pomieszczenia i kolekcję Muzeum Techniki. To pokłosie decyzji stołecznego konserwatora zabytków, który obawia się, że przedmioty mogą zostać wyniesione. Z kolei władze muzeum alarmują, że to naruszenie prawa własności.

Muzeum nie działa. Wszystkie wycieczki, które przyjechały w piątek zwiedzać kolekcję albo miały w planie lekcje muzealne, musiały odejść z kwitkiem. Wszystko przez zamieszanie spowodowane procesem przemianowania Muzeum Techniki i Przemysłu w Muzeum Narodowe Techniki.

Sytuacji na miejscu przyglądał się reporter tvnwarszawa.pl. - Drzwi są zaryglowane, nikt nie jest wpuszczany. Przed Pałacem Kultury stoją policjanci, aby nie doszło do konfliktowych sytuacji. Na miejsce przyjechał prawnik Naczelnej Organizacji Technicznej, który zapowiedział wniesienie sprawy do sądu - relacjonował około godz. 16 Mateusz Szmelter.

"Naruszają prawo własności"

O komentarz poprosiliśmy władze placówki.

- Dzisiaj służby miasta stołecznego Warszawy wtargnęły do muzeum i zablokowały go zarówno dla pracowników, jak i zwiedzających. Jesteśmy zdezorientowani, nie wiemy, co się dzieje. Kto ma w tym interes, być może polityczny i co oni chcą zrobić? W sposób jaskrawy naruszają prawo własności właściciela zbiorów, czyli Naczelnej Organizacji Technicznej oraz prawa całego społeczeństwa do zwiedzania - mówi Kazimierz Zieliński, wicedyrektor Muzeum Techniki i Przemysłu.

Dodaje, że żadna wycieczka nie została w piątek wpuszczona do placówki. - Muzeum nie mogło wykonywać swojej funkcji, a pracownicy wykonywać pracy - tłumaczy Zieliński.

"Realne podejrzenia"

Jak się dowiedzieliśmy, w środku trwa zabezpieczanie przedmiotów i pomieszczeń. Zdecydował o tym stołeczny konserwator zabytków, bo kolekcja jest wpisana do rejestru.

- Wydaliśmy decyzje o zabezpieczeniu zbiorów poprzez zajęcie. Pojawiły się realne podejrzenia, że przedmioty mogą zostać uszkodzone, wyniesione, a nawet wprowadzone do obrotu. Pracowników nie ma od kilku dni, i nie ma tej chwili dostatecznego nadzoru nad zbiorami. Mamy też obawy, że przedmioty mogą być wyprowadzone przez podmioty zewnętrzne, którym chce je udostępnić obecny zarządca, czyli Naczelna Organizacja Techniczna - mówi tvnwarszawa.pl Michał Krasucki, pełniący obowiązki stołecznego konserwatora zabytków.

Z kolei zastępca dyrektora muzeum zapewnia, że zbiory są bezpieczne. - Nic im nie zagraża, chyba że ze strony osób, które wtargnęły do muzeum nieautoryzowane przez jego dyrekcję - dodaje Kazimierz Zieliński.

"Wypowiedzenie dla pracowników"

W środku są pracownicy Pałacu Kultury i Nauki. - Zabezpieczamy pomieszczenia i eksponaty z uwagi na to, że w muzeum nie ma personelu do nadzoru nad bezpieczeństwem przedmiotów. Większość z pracowników dostała wypowiedzenie wraz z końcem maja - mówi Ewelina Dudziak, rzeczniczka zarządu Pałacu Kultury i Nauki.

I zaznacza, że brak jest nadzoru również nad systemami bezpieczeństwa, między innymi przeciwpożarowymi. - Część przedmiotów została zabezpieczona przez komornika na mocy decyzji sądu okręgowego - zaznacza Dudziak.

Jak już pisaliśmy, stało się to na poczet zadłużenia. Dług muzeum sięgnął 2,3 miliona złotych za korzystanie z pomieszczeń Pałacu Kultury i Nauki bez umowy.

Rzeczniczka podkreśla, że już 1 czerwca stołeczny konserwator wydał decyzję o zabezpieczeniu przedmiotów i przekazaniu ich Muzeum Warszawy do czasu usunięcia zagrożenia. A w piątek o zabezpieczeniu pomieszczeń.

11 maja Rada Warszawy podjęła uchwałę w sprawie utworzenia i prowadzenia nowej placówki. Trzej założyciele nowej placówki: resort kultury, resort nauki i stołeczny ratusz nie dogadały się w sprawie kolekcji muzeum z Naczelną Organizacją Techniczną. Zarząd NOT - w wydanym 22 maja oświadczeniu - informuje, że było to zaskoczeniem, bo przygotowanie uchwały i projektu umowy o utworzeniu placówki nie poprzedziły rozmowy z instytucją, do której należą eksponaty muzealne.

Będzie konferencja

Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelna Organizacja Techniczna zapowiedziała na środę 7 czerwca konferencję. Jednak już odniosła się do sprawy.

- Jesteśmy zbulwersowani działaniami instytucji państwowych oraz samorządowych, i szerzonych przez nie opinii, które posądzają Naczelną Organizację Techniczną o działania na szkodę Muzeum i jego zbiorów – czytamy w prasowym komunikacie NOT.

Bogate zbiory

Muzeum Techniki i Przemysłu NOT rozpoczęło działalność w 1955 roku, kontynuując prace przedwojennego Muzeum Przemysłu i Techniki. Historia placówki sięga 1875 r., kiedy to powstało Muzeum Przemysłu i Rolnictwa. Wiele zbiorów zniszczono podczas II wojny światowej. W 1952 r. z inicjatywy grona inżynierów muzeum reaktywowano. Trzy lata później otrzymało siedzibę w nowym Pałacu Kultury i Nauki.

W ciągu ponad 60 lat zgromadziło cenne zbiory, m.in. kolekcję motocykli i odbiorników radiowych. Może się pochwalić także machiną rachunkową warszawskiego zegarmistrza Izraela Abrahama Staffela z połowy XIX wieku i pierwszą na świecie ręczną kamerą Kazimierza Prószyńskiego (z 1911 r.).


ran/skw/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • opos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2017 13:07 ~opos

    Interesujące indywiduum z tego Kazimierza Zielińskiego. Pojawił się 2 lata temu w Muzeum Techniki przyprowadzony przez NOT właściwie nie wiadomo po co. Przez te 2 lata poza pobieraniem pensji nie wykazał się absolutnie żadnymi korzystnymi dla Muzeum dokonaniami.Potem przyczynił się do zwolnienia wszystkich pracowników, lecz wylewał nad nimi krokodyle łzy (sam oczywiście zachował swe stanowisko) i oto teraz prezentuje się jako "oburzony naruszeniem prawa własności" - choć własnym naruszeniem praw pracowniczych (nie płacił wynagrodzeń, składek ZUS, podatków itd) jakoś się nie oburza i nie przejmuje. Ciekawe gdzie wypłynie (niewątpliwie jako dyrektor) po utworzeniu Narodowego Muzeum Techniki.

  • Diagnosta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 21:24 ~Diagnosta


    w3cen~w3cen

    Dobra zmiana przyszła i tutaj. Muzeum było dotowane co roku ale dobrej zmianie to nie pasowało, bo nie było tam ich Misiewiczów. No i mamy ładne sale po MT. Janów, Opole, AirShow i Muzeum Techniki. W międzyczasie wykończyli Muzeum II WŚ i pan Gliński może się czuć dumny. Ludzki Pan.
    nenn~nenn

    Polecam zapoznanie się z przebiegiem obrad komisji sejmowej z wiosny 2015, jeszcze za poprzedniej władzy, kiedy to wiceminister MNiSW jasno powiedział, że nie będzie żadnej następnej dotacji dla NOT, ponieważ państwo nie może utrzymywać prywatnej instytucji. Dotacje nie były nigdy adresowane do Muzeum, które nie jest i nie było samodzielną jednostką tylko do NOT i to on nimi dysponował. Poprzednia władza jasno mówiła, że dotacji nie będzie, obecna władza to samo podtrzymała. I obie mają rację a nie NOT. Zgodnie z ustawą o muzeach, za utrzymanie muzeum odpowiada jego organizator, jeśli NOT się za niego uważa, niech płaci zaległości a nie opowiada jaki to jest pokrzywdzony

    Deklowi nie tłumaczysz. On nawet to, że mu się hemoroidy zrobiły zwala na "dobrą zmianę", jak to ujmuje. To nieudacznicy i ludzie z manią prześladowczą.

  • Cuto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 21:23 ~Cuto

    nemesis~nemesis

    problem w tym, że oni cześć eksponatów juz od dawna gdzieś wywozili, o czym zresztą informowały media w tym niniejszy portal.

    I tamtą część zbiorów trzeba natychmiast zająć zanim je ktoś zanitrasi

    A Twoja ta czesc zbiorow? Bo tak sie za zajmowanie bierzesz.

  • nenn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 18:55 ~nenn

    w3cen~w3cen

    Dobra zmiana przyszła i tutaj. Muzeum było dotowane co roku ale dobrej zmianie to nie pasowało, bo nie było tam ich Misiewiczów. No i mamy ładne sale po MT. Janów, Opole, AirShow i Muzeum Techniki. W międzyczasie wykończyli Muzeum II WŚ i pan Gliński może się czuć dumny. Ludzki Pan.

    Polecam zapoznanie się z przebiegiem obrad komisji sejmowej z wiosny 2015, jeszcze za poprzedniej władzy, kiedy to wiceminister MNiSW jasno powiedział, że nie będzie żadnej następnej dotacji dla NOT, ponieważ państwo nie może utrzymywać prywatnej instytucji. Dotacje nie były nigdy adresowane do Muzeum, które nie jest i nie było samodzielną jednostką tylko do NOT i to on nimi dysponował. Poprzednia władza jasno mówiła, że dotacji nie będzie, obecna władza to samo podtrzymała. I obie mają rację a nie NOT. Zgodnie z ustawą o muzeach, za utrzymanie muzeum odpowiada jego organizator, jeśli NOT się za niego uważa, niech płaci zaległości a nie opowiada jaki to jest pokrzywdzony

  • w3cen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 17:48 ~w3cen

    Dobra zmiana przyszła i tutaj. Muzeum było dotowane co roku ale dobrej zmianie to nie pasowało, bo nie było tam ich Misiewiczów. No i mamy ładne sale po MT. Janów, Opole, AirShow i Muzeum Techniki. W międzyczasie wykończyli Muzeum II WŚ i pan Gliński może się czuć dumny. Ludzki Pan.

  • cxzasd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 17:28 ~cxzasd

    szykuje się kolejny szwindel
    władze Wawki mają już w tym doświadczenie, w końcu wiedzą jak "reprywatyzować", więc i zbiory też "zreprywatyzują"

  • Praxis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 17:23 ~Praxis

    nenn~nenn

    NOT nie ma żadnego prawa własności do Muzeum Techniki bo dostał je do prowadzenia a nie na własność. Prowadził je tak, że doprowadził je do ruiny, w końcu ogłosił likwidację i zwolnił pracowników - o dziwo pozostawiając dyrekcję, która nie chce ponosić żadnej odpowiedzialności za stan Muzeum. Pracownicy nie dostali wynagrodzenia od miesięcy ale dyrektorzy są "zdezorientowani". NOT zapowiada konferencję ale oszukał poprzedni rząd, że Muzeum przekształci (i tego nie zrobił) a potem oszukał obecny rząd (w tajemnicy zawierając umowę z zewnętrznym podmiotem). Dyrektorzy i NOT niech się zajmą spłacaniem zaległości pracownikom a nie urządzaniem awantur.

    dokładnie!

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 17:22 ~nemesis

    problem w tym, że oni cześć eksponatów juz od dawna gdzieś wywozili, o czym zresztą informowały media w tym niniejszy portal.

    I tamtą część zbiorów trzeba natychmiast zająć zanim je ktoś zanitrasi

  • nenn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2017 17:12 ~nenn

    NOT nie ma żadnego prawa własności do Muzeum Techniki bo dostał je do prowadzenia a nie na własność. Prowadził je tak, że doprowadził je do ruiny, w końcu ogłosił likwidację i zwolnił pracowników - o dziwo pozostawiając dyrekcję, która nie chce ponosić żadnej odpowiedzialności za stan Muzeum. Pracownicy nie dostali wynagrodzenia od miesięcy ale dyrektorzy są "zdezorientowani". NOT zapowiada konferencję ale oszukał poprzedni rząd, że Muzeum przekształci (i tego nie zrobił) a potem oszukał obecny rząd (w tajemnicy zawierając umowę z zewnętrznym podmiotem). Dyrektorzy i NOT niech się zajmą spłacaniem zaległości pracownikom a nie urządzaniem awantur.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »