Informacje

28.07.2011 21:20 Dramat mieszkańców ul.Czołgistów

Zalewani przez wodę,
ignorowani przez urzędników

SERWISY:

Posesje i domy przy ul. Czołgistów od kilku miesięcy zalewa woda. Wystarczy mały deszcz, a ich życie zamienia sie w koszmar. Szans na poprawę sytuacji nie widać, bo - póki co - jedyną rekacją władz dzielnicy było... powołanie "interdyscyplinarnego zespołu złożonego z urzędników". 

- Nie możemy wydostać się ze swoich posesji, z domów, nie możemy chodzić do pracy czy na uczelnię – alarmuje tvnwarszawa.pl Justyna Sobotka - Jesteśmy notorycznie ignorowani gdziekolwiek zwracamy się o pomoc. Nie ma żadnej reakcji ze strony służb i władz, których statutowym obowiązkiem jest nam pomóc – żali się mieszkanka ul. Czołgistów.

Urzędnik proponował wykopać oczko

Kobieta r

elacjonuje sytuację, w której osoba wysłana do urzędu dzielnicy usłyszała arogancką odpowiedź sugerującą wybudowanie oczka wodnego jako sposobu na walkę z wodą, oraz oczekiwanie na... zmianę klimatu.

Podwórko i dom Justyny Sobotki są od kilku miesięcy regularnie zalewane. Padła ofiarą selektywnego udrażniania rowów. Ponieważ nie oczyszczono wszystkich, cała woda z okolicy spływa do niej. Sytuację pogorszył sąsiad, który nielegalnie zasypał rów melioracyjny i postawił w jego miejscu blaszaną wiatę. – Kiedyś naturalnym rozlewiskiem był las, teraz stała się nim nasza posesja – załamuje ręce mieszkanka Wawra.

Wawerska Wenecja

Według Kazimierza Łukaszewicza, geodety, problem potęguje leżący przy ul. Kwitnącej Akacji staw, zwany potocznie Wenecją. – Potoki stąd płyną w kierunku południowo-zachodnim. Stąd idzie woda, ponieważ staw położony jest dwa i pół metra wyżej, niż ulica Czołgistów – tłumaczy Łukaszewicz.

Nie mogąc liczyć na niczyją pomoc mieszkańcy, działają na własną rękę. Na własny rachunek kupują pompy, które wytłaczają wodę na zewnątrz budynków. Jedna z mieszkanek pokazuje nam zalaną piwnicę, w której przez całą dobę pracuje pompa. – Druga stoi w pogotowiu, bo gdyby pierwsza się zepsuła, zalałoby mi cały dom – informuje. Na podwórko odprowadza je system specjalnych rur. Woda sącząca się przez ściany pochodzi przede wszystkim z przepływającego wzdłuż posesji rowu, który po deszczu zamienia się w rzekę.


Mieszkańcy zasypują rowy

Według władz Wawra winny jest brak kanalizacji burzowej w dzielnicy i sami mieszkańcy. – Na ul. Czołgistów poprawiono dwa przepusty i woda jest nimi odprowadzana. Niestety na wylocie jednego z przepustów jest nielegalnie postawiona wiata. Musieliśmy zwrócić się do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o jej usunięcie – mówi rzecznik Wawra Andrzej Murat. Dodaje, że wzdłuż ulicy Czołgistów zostanie wykopany rów. Kiedy? – Jak tylko grunt podeschnie. W takich warunkach nie można go wykonać, bo rów zostanie natychmiast zamulony – odpowiada rzecznik.

Dzielnica zwraca uwagę, że rowy melioracyjne zasypują często sami mieszkańcy. W ostatnich latach na leśnych terenach Wawra przybywa nowych domów, a wraz z nimi rośnia skala problemów z wodą. Dochodzi do sytuacji, w której sąsiad "funduje" sąsiadowi podtopione podwórko i zalaną piwnicę. Inni podwyższają teren, chcąc uzyskać wyższą ceną za swój wystawiony na sprzedaż grunt.

Zespół pracuje, pieniędzy nie ma

W takich sytuacjach dzielnicowi urzędnicy powinni powiadamiać inspektorów nadzoru budowlanego. Według mieszkańców, z tego obowiązku się nie wywiązują, mimo kolejnych pism słanych do urzędu.

Nową metodą walki z wodą ma być interdyscyplinarny zespół złożony z urzędników kilku wydziałów dzielnicy. – Zespół pracuje nad wytycznymi do stworzenia koncepcji odwodnienia różnych terenów Wawra w sposób systemowy – tłumaczy Andrzej Murat. Według niego takie kompleksowe podejście będzie skuteczniejsze niż doraźne kopanie pojedynczych rowów. – Kiedy koncepcja zostanie opracowana zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie takich odwodnień – podsumowuje rzecznik. Kiedy ruszą prace? Najszybciej w 2012 roku, ale nawet ta data nie jest przesądzona.

bako

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kluk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2011 10:58 ~kluk

    Jakaś kompletna niemoc zapanowała W UD Wawer. Totalne olewanie mieszkańców. Czy UD naprawdę nie poradzi sobie z ludzmi którzy zniszczyli rowy i przepusty na swoich posesjach a może nie chce? Czy istnieje jeszcze prawo w tym kraju. A co z bieżącą konserwcją? Żenada. Brak słów.

  • BOB BUDOWNICZY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2011 09:20 ~BOB BUDOWNICZY

    a propos tego oczka wodnego:
    wg prawa budowlanego budowa oczka wodnego do 30m2 wymaga zgłoszenia a powyżej 30m2- operatu wodnoprawnego i pozwolenia na budowę. Czyli:
    -zanim wykopiesz oczko wodne do 30m2 - musisz ten fakt zgłosić i po 30 dniach urząd jeśli nie wyda sprzeciwu, poprzez "milczącą zgodę" akceptuje Twój zamiar...
    - powyżej 30m2 - musisz przygotować operat wodnoprawny i wystąpić o pozwolenie na budowę.... a to i czas i pięniądze a woda płynie i płynie i płynie...
    Generalna rada dla urzędu:
    - w DOOPĘ SIĘ POCAŁUJCIE!!!!!!!!

  • Wawer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2011 09:12 ~Wawer

    Fakt,że Wawer jest najgorzej zarządzaną dzielnicą Warszawy. Mieszkałem na Woli, Ochocie teraz na Wawrze i to co widzę i słyszę woła o pomstę. Korki przy torach, brak infrastruktury w XXI wiecznym mieście, a lokalna władza szczyci się wybudowaniem jakiegoś basenu....masakra

  • mieszkanka antenowej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2011 19:09 ~mieszkanka…

    A na Antenowej jeszcze inaczej i tu już zupełnie nie ma winy mieszkańców. Kanał wawerski wylał tak, że 1 % mojej 1600 metrowej działki jest suchy. Dom na wyspie... A wszystko dlatego, że kanał nie jest od lat remontowany, a o wycięciu chaszczy, które go zarastają nie wspomnę! Cóż chyba u nas też pospolite ruszenie nastapić - wyjdę z łopatą i kosą, żeby mieć suchą stopą spacerować.

  • pytania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2011 17:45 ~pytania

    Do "w"- zaraz , zaraz-chcesz powiedzieć , że każdy może sobie pobudować , gdzie chce? Urzędnicy nie obejmują tego całościowo? Np. tego , że ta struktura komunalna nie przyjmie więcej mieszkańców- bo np.woda nie dojdzie do górnych pięter albo nie wytrzyma sieć energetyczna? To po co wy jesteście? Po co was tyle? Pilnujecie swoich biurek? Po co komu dom jak nie może w nim mieszkać .

  • Wawwwww

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2011 17:14 ~Wawwwww

    http://www.youtube.com/watch?v=w2bHw8UdYJM

    Warszawa zalana

  • vpw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2011 16:24 ~vpw

    Juz bez przesady. Urzednik nie jest od tego aby wode z prywatnej posesji odprowadzac. Sorki, ale gmina/powiat ma dbac o substancje wspolna a nie czyjas wlasnosc. Inna sprawa, ze sami nie dbamy o swoj interes. Sasiad buduje dom i podnosi poziom terenu bo mu sie nie chce ziemi spod fundamentu wywiezc - trudno, przeciez to u niego. Ma pozwolenie na 10% powierzchni dojazdowych a wyklada kostka caly podjazd - jego sprawa. Kazdy sie boi byc donosicielem. Ja tez sie glupio czulem jak nadzor budowlany na moj wniosek nakazal rozbiorke budynku sasiada, ktory go posadowil o metr wyzej i musial podniesc teren. Odstapilem od sprawy a teraz mnie zalewa. Glupi bylem.

  • mmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2011 13:50 ~mmm

    Ul. Ogórkowa, przy budynku dawnego predskola nr. bodajże 47 jest studzienka, która powinna odprowadzać wodę tyle że nie drożna. w tym miescu nawet po najmniejszym deszczu tworzy się bajoro. Mieszkańcy jej nie oczyszczą, muszą to zrobić fachowcy. Zresztą to też było obietnicą.

  • tym

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2011 13:35 ~tym

    Na ogórkowej nigdy nie było żadnego zbiornika wodnego więc nic nie zasypano. To niejest teren zalewowy.
    Zanim zaczęto tam budować domy wokół dominowały tereny leśne i pola uprawne. Ulica jest na skarpie. Problem jest w tym by wybudować wał na skarpie, co było obiecane przez poprzednie władze dzielnicy. W ub roku mieszkańcy wybudowali prowizorkę po której zostały już tylko fragmenty. Z tego co ostanio się słyszy to teren poniżej skarpy ma być sprzedany pod budowę domów. Czyli teren sprzedany kas jest, wału nie ma i tu powstaje problem.

  • w

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2011 13:02 ~w

    Nie ma możliwości nie wydania pozwolenia na budowę, jeśli nie jest ona wykluczona w danej okolicy w planie miejscowym lub na podstawie innych uwarunkowań, urzędnicy mają związane ręce. Ludzie kupując mieszkania albo budując domy w ogóle nie poświęcają uwagi temu, by sprawdzić warunki hydrologiczne w okolicy, choć wydają oszczędności swojego życia lub zadłużają się na 30 lat. Deweloperzy bezczelnie zasypują naturalne zbiorniki wodne (vide Ogórkowa i Jeziorowa - jak myślicie skąd wzięła się nazwa tej drugiej?). Pozostaje nam mieszkańcom wnikliwe interesowanie się tym, kto co robi na działce obok, uświadamianie przyszłych sąsiadów i donoszenie do Nadzoru Budowlanego. W Aleksandrowie problem wynika z tego, że kilka osób podwyższyło sobie poziom gruntu, jednocześnie zasypując rowy melioracyjne przebiegające przez ich działki, dlatego woda spływa na niżej położone grunty a nie do zbiorników wodnych. Teraz będzie trudno przywrócić stan poprzedni.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »