Informacje

31.07.2013 08:38 bój o budynek stacji sieci transformatorowej

Zajęli ich działkę.
Sąd kazał im jeszcze dopłacić

SERWISY:

Na ich ziemi, bez ich zgody zbudowano stację trafo. Poszli do sądu i po latach procesu wygrali. RWE Polska, potentat branży energetycznej, wypłaci od 12 do 76 złotych odszkodowania. Właściciele muszą natomiast zwrócić RWE nawet po 600 złotych kosztów procesu od osoby.

Sprawa zaczyna się przeszło 40 lat temu. W 1962 roku spora część gruntu należącego od ojca Mirosława Kaczyńskiego, znanego bielańskiego działacza społecznego i doświadczonego kapitana wiślanej żeglugi, przeszła na własność miasta. Powstał tam dom opieki społecznej. Jego dyrektor ustawił ogrodzenie, które wychodziło jednak poza obręb działki. Część płotu wygrodziła teren należącego do Kaczyńskiego i 34 innych osób. I właśnie tam, u zbiegu ulic Tułowickiej i Wóycickiego, na gruncie nie będącym własnością RWE Polska, stanęła stacja trafo, która zajęła powierzchnię kawalerki - 29 mkw.

Pozew za pozwem

Pierwszy proces ruszył w 1995 roku. Właściciele złożyli pozew przeciwko miastu i wojewodzie, którzy bezumownie korzystali z terenu. Po 10 latach zapadł wyrok. Urzędnicy zapłacili ponad 400 tysięcy złotych odszkodowania.

Stacja trafo powstała jednak wcześniej - w 1994 roku. Według sądu, wybudowano ją na zlecenie ówczesnego dyrektora domu opieki. Właściciele działki byli pewni, że zasądzone odszkodowanie uwzględnia również fakt bezumownego zajmowania działki przez budynek stacji. Tak jednak nie było.

- Dlatego w 2004 roku zwróciliśmy się do Stoenu o odszkodowanie. Nasze roszczenia opiewały na kwotę 30 tysięcy złotych - tłumaczy Mirosław Kaczyński. Negocjacje z firmą energetyczną nie przyniosły efektu. - Zaproponowano nam trzy tysiące złotych - wspomina Kaczyński.

Nie żył, ale użyczył?

W 2005 roku do sądu wpłynął więc kolejny pozew. 35 właścicieli chciało od 320 do ponad 2 tysięcy złotych odszkodowania. Sprawa była wielokrotnie zawieszana, bo umierali koleni współwłaściciele (w sumie czterech) i trzeba było wskazać spadkobierców.

Spółka energetyczna przez cały czas podtrzymywała stanowisko, że roszczenia są bezzasadne. Powoływała się na umowę użyczenia.

- Dowiedziałem się, że mój ojciec w 1994 roku ustnie wyraził zgodę na zajęcie działki. Problem w tym, że mój ojciec nie żył już wtedy od pięciu lat - mówi Kaczyński.

Pyrrusowe zwycięstwo

Właściciele chcieli odszkodowania za okres od 1994 do 2007 roku. Sąd uznał jednak, że odszkodowanie za pierwsze 10 lat pieniądze się nie należą z powodu przedawnienia. Uznał również, że w tym okresie Stoen był zależnym posiadaczem gruntu, w dobrej wierze - firma władała gruntem pozostając w "błędnym, ale usprawiedliwionym" przeświadczeniu, że przysługuje jej prawo do rzeczy.

Ostatecznie sąd uznał, że odszkodowanie należy się tylko za okres od grudnia 2004 do czerwca 2007 roku. Biegły oszacował je zaś na 1221 złotych. Na koniec zostało one podzielone pomiędzy 35 właścicieli: na osobę wyszła kwota od 12 do 76 złotych.

Zwycięstwo było więc tylko symboliczne. A na koniec okazało się pyrrusowe, bo sąd nakazał zwrot kosztów procesu. Właściciele działki muszą oddać RWE od 70 do... 610 złotych. - Finał jest smutny. RWE zapłaci nam 1221 złotych odszkodowania, a my RWE musimy zwrócić łącznie 5953 złotych. Moja kuzynka dostała 12 złotych odszkodowania, ale musi zwrócić firmie ponad 600 złotych. Czyli będziemy musieli im zapłacić, a przecież RWE prowadzi na naszym gruncie działalność, na której zarabia - oburza się Kaczyński.

Będzie trzeci proces?

Właściciele działki złożyli kolejny pozew. Tym razem domagają się nakazu wykupu działki po cenie rynkowej.

Bartłomiej Frymus – b.frymus@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • bartek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.08.2013 08:26 ~bartek

    Skad my to znamy " Polska to dziki kraj "

  • jaro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2013 17:48 ~jaro

    Inżynier~Inżynier

    Ludzie, opanujcie się. Podejrzewam, że ci sami właściciele mają z tej stacji doprowadzony prąd.

    Zamiast od razu zwrócić się o wykup działki to sobie 30 tys zł odszkodowań policzyli i nabrali ochoty na łatwe pieniądze. Sąd zaś pokazał żeby nie cwaniaczyć.

    Kiedy wreszcie zrozumiecie że infrastrukturę gdzieś trzeba budować i konsekwencje za żądanie niebotycznych odszkodowań za każdy skrawek ziemi ponoszą nie koncerny, ale my wszyscy, bo przerzucają te koszty na nas w opłatach za media.

    Zanim pojawią się głosy oburzenia - ja nie mówię że należy im ziemię oddawać za darmo. Ja mówię żeby schować nadmieraną pazerność wraz z szabelką do szafy. Spec ustawa drogowa rozwiązała częściowo problem, czas teraz na jej odmianę dotyczącą infrastruktury.



    Pogieło?

  • ZREB

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2013 11:18 ~ZREB

    Ale jaja w tej POLSCE :)
    Dziki kraj. Gownin zlikwiduj tą sądowniczą sitwę. Będę na Ciebie głosował !

  • działkowiec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2013 10:22 ~działkowiec

    Mi za poprowadzenie przewodów nad moja działką zaproponowano 1161 zł płatne w dwóch ratach a za przyłącze prądu chcą ze 2000zł.

  • opa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2013 11:27 ~opa

    aż strach, że mamy takich lekko myslących "inżynierów"

  • blee

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2013 10:24 ~blee

    Inżynier~Inżynier

    Ludzie, opanujcie się. Podejrzewam, że ci sami właściciele mają z tej stacji doprowadzony prąd.

    Zamiast od razu zwrócić się o wykup działki to sobie 30 tys zł odszkodowań policzyli i nabrali ochoty na łatwe pieniądze. Sąd zaś pokazał żeby nie cwaniaczyć.

    Kiedy wreszcie zrozumiecie że infrastrukturę gdzieś trzeba budować i konsekwencje za żądanie niebotycznych odszkodowań za każdy skrawek ziemi ponoszą nie koncerny, ale my wszyscy, bo przerzucają te koszty na nas w opłatach za media.

    Zanim pojawią się głosy oburzenia - ja nie mówię że należy im ziemię oddawać za darmo. Ja mówię żeby schować nadmieraną pazerność wraz z szabelką do szafy. Spec ustawa drogowa rozwiązała częściowo problem, czas teraz na jej odmianę dotyczącą infrastruktury.


    Czlowieku, co ty w ogole pleciesz. Niech wejdzie Ci ktos na twoja dzialke, zbuduje stacje taka, czy cokolwiek innego to zobaczysz. Co innego gdyby byla obok a nie na twojej dzialce.

    Wiesz co? Daj namiary to sie do Ciebie wprowadze, zobaczymy czy bedziesz tak spiewal o rozwoju kraju...

  • Inżynier

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2013 08:05 ~Inżynier

    Ludzie, opanujcie się. Podejrzewam, że ci sami właściciele mają z tej stacji doprowadzony prąd.

    Zamiast od razu zwrócić się o wykup działki to sobie 30 tys zł odszkodowań policzyli i nabrali ochoty na łatwe pieniądze. Sąd zaś pokazał żeby nie cwaniaczyć.

    Kiedy wreszcie zrozumiecie że infrastrukturę gdzieś trzeba budować i konsekwencje za żądanie niebotycznych odszkodowań za każdy skrawek ziemi ponoszą nie koncerny, ale my wszyscy, bo przerzucają te koszty na nas w opłatach za media.

    Zanim pojawią się głosy oburzenia - ja nie mówię że należy im ziemię oddawać za darmo. Ja mówię żeby schować nadmieraną pazerność wraz z szabelką do szafy. Spec ustawa drogowa rozwiązała częściowo problem, czas teraz na jej odmianę dotyczącą infrastruktury.

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2013 00:25 ~asd

    Na ich miejscu wynajął bym dźwig z kulą do wyburzania. I wtedy by się okazało kto ma twardsze argumenty. :)

  • albo i nie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2013 22:53 ~albo i nie

    apage~apage

    RWE wolała zapłacic sędziemu,niż właścicielom ziemi!Proste?Oto POlska właśnie!

    Na jednego pachołka komuny było wiele, ale wyszło mniej niż ma poszkodowanych ludzi RP.
    Rachunek jest zawsze prosty.
    Pytanie jest tylko, czy tyle ile damy do łapy wystarczy?

  • kla

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2013 22:05 ~kla

    problem powstaje jeszcze na studiach prawniczych, a moze nawet na egzaminach wstepnych

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »