Informacje

27.08.2018 06:11 XV-wieczna szkuta wiślana

Zabytkowa łódź pośród jabłoni.
Do wydobycia szykowali się dziewięć lat

SERWISY:

Statek wiślany sprzed pięciuset lat odkryto niemal dekadę temu w okolicach Góry Kalwarii. Ale za jego wydobycie archeolodzy biorą się dopiero teraz. To tak cenne znalezisko, że wymagało przygotowania specjalnej pracowni, która zajmie się renowacją zabytku. W planach jest też muzeum.

Czersk koło Góry Kalwarii nie leży nad Wisłą. Ale pięć wieków temu leżał. Dlatego nie dziwi, że to tam znaleziono starą łódź. Sensacją jest jednak sam fakt, że ją znaleziono. I to w tak dobrym stanie.

Łódź to tak zwana szkuta, czyli płaskodenny statek używany do przewozu towarów Wisłą. Był to popularny w XV wieku środek transportu. Szkuty mierzyły od dziesięciu do nawet trzydziestu metrów długości. Ta z Czerska, dziś przykryta grubą warstwą ziemi, należy do najdłuższych. Ma trzydzieści metrów długości, sześć szerokości, a wysokość burty to około półtora metra.

- Według naszych szacunków była zanurzona w nurcie Wisły nie więcej niż jeden metr - powiedział nam dyrektor Państwowego Muzeum Archeologicznego, Wojciech Brzeziński.

Drewno i smoła

Szkuta jest wykonana z drzewa dębowego. Główną częścią konstrukcyjną były denniki, czyli belki tworzące podstawową część kadłuba. Poszycie było uszczelniane włosiem i smołą.

Łódź miała wysoko uniesiony dziób, a na rufie budkę, w której mieszkali i pracowali flisacy. Z boków na pokład sypano zboże, osłaniając je jedynie matami. Jednostkę prawdopodobnie napędzały wiosła. Statek tej wielkości musiał mieć liczną załogę: eksperci szacują, że od 18 do 20 flisaków.

-Jeśli chodzi o żagiel, to nie mamy pewności, bo nie ma wyraźnych śladów, że taki był. Możemy tylko tak sądzić na podstawie źródeł pisanych – stwierdził Brzeziński.

Niezwykłe odkrycie

Aż do 2009 roku nikt nawet nie przypuszczał, że na ziemiach Czerska, na których z czasem powstały piękne i urodzajne sady, może znajdować się taki skarb żeglugi wiślanej.

Niezwykłego odkrycia dokonali właściciele działki. Chcieli stworzyć staw pośród jabłonek. Gdy robotnicy zaczęli kopać, trafili na drewniane elementy. Katarzyna Łuczak-Jasińska, współwłaścicielka terenu, nie zbagatelizowała sprawy i wezwała archeologów. Tak, zamiast stawu, wśród drzew owocowych powstał głęboki na trzy metry dół. W głębi ukazał się drewniany statek - częściowo wypełniony wodą.

W czasie wykopalisk poczynionych 9 lat temu przez ekipę, którą kierował dr Waldemar Ossowski z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, okazało się, że szkuta jest bardzo dobrze zachowana (w 90 procentach). Archeolodzy ustalili, że w czasie służby na wiślanych wodach, łódź była reperowana. Badanie naprawianych części pozwoliło ustalić, że jednostka służyła do lat czterdziestych XVI wieku - prawdopodobnie funkcjonowała zatem ponad 50 lat.

Szkuta musiała poczekać

W 2009 roku łodzi nie udało się wydobyć. Nie tylko dlatego, że to kosztowna operacja, ale też dlatego, że trzeba było znaleźć miejsce, gdzie da się przechować trzydziestometrowy zabytek. I instytucję, która będzie w stanie ją zakonserwować. Dlatego zdecydowano wówczas, że łódź zostanie zalana wodą i przysypana piachem, by drewno nie wyschło i nie rozsypało się.

Katarzyna Łuczak-Jasińska stawu nie ma do dziś. Jednak to jej nie denerwuje. Bardzo angażuję się w pokazanie światu, na co natrafiła we własnym sadzie. Jak powiedziała, stworzyła ścieżkę edukacyjną nad Jeziorem Czerskim, gdzie jako pierwsza napisała wzmiankę o tym, że taki skarb dziedzictwa narodowego został odnaleziony nieopodal.

- Staliśmy się opiekunami tej szkuty, ponieważ bardzo nam zależy, aby ten zabytek archeologiczny był w jak najlepszym stanie – powiedziała.

Nowoczesna pracownia

Po dziewięciu latach prace nad wydobyciem statku kontynuuje ekipa Państwowego Muzeum Archeologicznego, które - przy wsparciu władz samorządu województwa - wybudowało nowoczesną pracownię w Rybnie koło Sochaczewa. Tam szkuta wreszcie będzie mogła przejść konserwację w 12- metrowych wannach.

-Jest to bardzo duży statek, który - aby mógł być zakonserwowany - musi być rozebrany na części i przewieziony trzema lub czterema transportami do specjalnej pracowni. Tam każda z nich będzie zanurzona w dużych kadziach z roztworem poliglikolu przez pięć do ośmiu lat – wyjaśnił Wojciech Brzeziński.

Wydobycie statku

Zanim to nastąpi, trzeba ponownie odkopać łódź i znów stworzyć wielki dół.

Katarzyna Łuczak-Jasińska nosi archeologom jabłka i sok własnej produkcji. Jest wyraźnie podekscytowana znaleziskiem i tym, że wreszcie znowu coś dzieje się wokół łodzi. Dba, by niczego nie brakowało osobom pracującym na stanowiskach. W wyciągnięciu statku pomaga też Ochotnicza Straż Pożarna z Wojciechowic. Codziennie wypompowuje wodę z wykopu, bo codziennie napływa tam nowa.

Szkuta jest wydobywana z wielką starannością. Archeolodzy przy użyciu kodów paskowych numerują i grupują elementy. Kierownik prac podkreślał, że to kluczowe. Bez precyzyjnego oznakowania późniejsza próba złożenia szkuty byłaby niesłychanie trudna.

Zasługuje na muzeum

Wszyscy obecni przy wydobyciu, łącznie z władzami gminy i dyrektorem muzeum archeologicznego, są zgodni, że po zakończeniu konserwacji potrzebne będzie odpowiednie zaprezentowanie niezwykłej szkuty. Marzy im się stworzenie czegoś w rodzaju muzeum żeglugi wiślanej, w którym byłaby głównym eksponatem. I to wszystko w Czersku.

Katarzyna Łuczak-Jasińska - jak powiedziała - "nosi się z zamiarem udostępnienia swojej ziemi pod budowę muzeum". Ma ogromną nadzieję, że przyciągnęłoby to turystów do jej gospodarstwa i byłoby kolejną atrakcją regionu.

Mateusz Nadworski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2018 18:16 ~Nick

    Zatonęła Schetynie xD Ale uciekł jakoś.

  • Marynarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2018 10:00 ~Marynarz

    O tę szkutę spytajcie Morawieckiego, on wie jak się nią pływa, bo jako pierwszy odbył rejs.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 20:23 ~Nick

    oyo~oyo

    A maliniak pojechal do Irlandii zeby kuwete kupic.

    Dla ciebie.

  • ase

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 18:09 ~ase

    Ile to jest warte w PLN?

  • Bazyliszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 16:54 ~Bazyliszek

    Jestem dziwnie pewien, że gdyby taką szkutę znaleziono w Warszawie, to właściciel nieruchomości w ciągu kilku miesięcy przeprowadziłby samowolną rozbiórkę zabytku, względnie zadbałby żeby którejś nocy szkuta "przypadkowo" spłonęła.

    "Wsi spokojna, wsi wesoła!
    Który głos twej chwale zdoła?"

  • ppp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 16:53 ~ppp

    kolo~kolo

    Szacunek dla tej Pani za taką postawę. Ciekawe, ile jeszcze wody w Wiśle upłynie, zanim tak rozumować i postępować będzie większość naszego społeczeństwa.


    Za swoją postawę została "wynagrodzona" 10 letnim okresem zajęcia części działki, a potem rozoraniem wszystkiego. Może mówić o szczęściu jak dostanie jakąś rekompensatę.
    Warto było ?

  • Terkotka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 16:38 ~Terkotka

    Szkuta nie ma pokładu !!! Jest to otwarta łódź bezpokładowa, w której ładunek przewozi się umieszczony na dnie. Dla osłony przed wilgocią i dla ułatwienia wyładunku maty rozkłada się na dnie, potem sypie się zboże w stożek lub w pryzmę i na końcu można zastosować dodatkowe maty do osłony przed deszczem. Nośność takiej szkuty można szacować na 50 do 70 ton

  • waris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 15:03 ~waris

    gość~gość

    "Szkuta jest wykonana z drzewa dębowego." - a może jednak z drewna dębowego! Panie Mateuszu Nadworski, gdzie pan kończył szkołę podstawową?


    A nie z dębu drewnianego? Ząb, zupa zębowa, dąb, ... dębowa:)

  • kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 14:56 ~kolo

    Szacunek dla tej Pani za taką postawę. Ciekawe, ile jeszcze wody w Wiśle upłynie, zanim tak rozumować i postępować będzie większość naszego społeczeństwa.

  • będą pielgrzymki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2018 12:50 ~będą pielgrzymki

    Nie ma jeszcze komentarzy z twierdzeniem, że to arka Noego? No bo przecież Polacy to naród wybrany.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »