Informacje

06.06.2017 16:05 usłyszał zarzuty

Zabójstwo na Bielanach.
Policja ma podejrzanego

SERWISY:

Policja zatrzymała 37-letniego Piotra H. podejrzanego o zabójstwo, do którego doszło kilka dni temu na Bielanach. Na jednym z chodników znaleziono ranną osobę. Mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala. Piotrowi H. może grozić dożywocie.

O tragicznym zdarzeniu na ulicy Przy Agorze informowaliśmy na tvnwarszawa.pl w ubiegłym tygodniu. Policjanci dostali zgłoszenie, że na chodniku leży ranny mężczyzna. Wysłali tam patrol. Na miejscu znaleźli poszkodowanego, któremu pomocy udzielali już ratownicy z pogotowia.

Zatrzymanie podejrzanego

Mężczyzna miał 37 lat. W ciężkim stanie został przewieziony do szpitala, gdzie w wyniku obrażeń zmarł.

"O zdarzeniu powiadomiono prokuratora rejonowego. Do pracy natychmiast przystąpiła grupa dochodzeniowo-śledcza, która zabezpieczyła miejsce zdarzenia oraz dokonała jego szczegółowych oględzin" - informuje na swojej stronie stołeczna policja.

Jednocześnie funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie i poszukiwanie osób, które mogły mieć związek z przestępstwem. Przesłuchiwano świadków, gromadzono dowody.

Zarzut zabójstwa

W wyniku śledztwa ustalili, że bezpośredni udział ze zdarzenie może mieć 37-letni Piotr H. Zatrzymali go i umieścili w areszcie. "Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mężczyźnie zarzutu zabójstwa" - stwierdzają funkcjonariusze.

Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowy trzymiesięczny areszt dla Piotra H. Sąd przystał na tę prośbę.

"Za popełnione przestępstwo mężczyźnie może grozić kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności" - podsumowują policjanci.

Jeśli chodzi o motywy zabójstwa, te ustalać będzie w prowadzonym śledztwie prokuratura rejonowa na Żoliborzu. Pytana przez nas w tej sprawie Elwira Kozłowska z komendy policji na Bielanach informuje jedynie, że "nie chodziło o gangsterskie porachunki".

 

kw/mś/jb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Patologia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 23:40 ~Patologia

    Ernest~Ernest

    Nie bardzo rozumiem skąd taka ocena okolicy i ludzi ? ile tam mieszkałeś rok - dwa - co Ty możesz powiedzieć o tej dzielnicy? Nowobogacki się znalazł "bliżej centrum" jakby tam nie zdarzali się różni ludzie. Tak to jest jak się jest ze wsi zabitej dechami przyjeżdża do miasta słoma z butów wystaje i za głośno , za strasznie za śmierdząco - u kogoś się widzi igłę a u siebie nie widać kija!! Wracaj na wieś bo , aż wstyd że ludzie takie bzdury piszą..
    Gdzie byś nie spojrzał to mieszkają różni ludzi - biedni , bogaci , normalnie , pijacy i inni to nie tylko Bielany bo w centrum różna patologia też się zdarza ..

    Mieszkam w Warszawie całe życie. O Wrzecionie zacząłem słyszeć złe rzeczy jak szczeniak, jeszcze na przełomie lat 80-90-tych. Lokalesi nabijali się z ludzi chodzących do pobliskiego liceum (Górski), że niby to inteligenci. :D I skądś zaopatrzenie w radyjka na Wolumenie się brało, nie? Patologia.

  • JanuszPe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 13:15 ~JanuszPe

    Pokarzcie jego twarz. Może ma więcej na sumieniu i zostanie rozpoznany?

  • Ernest

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 12:11 ~Ernest

    Nie bardzo rozumiem skąd taka ocena okolicy i ludzi ? ile tam mieszkałeś rok - dwa - co Ty możesz powiedzieć o tej dzielnicy? Nowobogacki się znalazł "bliżej centrum" jakby tam nie zdarzali się różni ludzie. Tak to jest jak się jest ze wsi zabitej dechami przyjeżdża do miasta słoma z butów wystaje i za głośno , za strasznie za śmierdząco - u kogoś się widzi igłę a u siebie nie widać kija!! Wracaj na wieś bo , aż wstyd że ludzie takie bzdury piszą..
    Gdzie byś nie spojrzał to mieszkają różni ludzi - biedni , bogaci , normalnie , pijacy i inni to nie tylko Bielany bo w centrum różna patologia też się zdarza ..

  • aaaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 09:40 ~aaaaa

    Świadomy~Świadomy

    Nie, zaraz! To co tu wypisujecie to stereotypy! Wrzeciono zmienia się od lat. Dużo starych mieszkańców powymierało lub się wynieśli z tej części miasta. Jest dużo przyjezdnych, nowych mieszkańców, którzy z pijacką i bandycką hołotą nie mającą nic wspólnego. Często mieszkają też w nowych osiedlach. Policja obecnie jest aktywna w tych rejonach, więc także z racji tego jest spokojniej, aczkolwiek wszystkiego nie przypilnują, jak choćby w tej historii z artykułu.
    Jestem dostawcą i mieszkańcem Bielan od urodzenia. Naprawdę nie jest już tak źle na Wrzecionie, jak było choćby jeszcze 10-15 lat temu. Zapuszczenie się tam wtedy, szczególnie wieczorem groziło pobiciem, co spotkało kilku moich znajomych. Obecnie najmniej ciekawie jest chyba przy bloku Szegedyńskiej 13A. Tam rzeczywiście dzieją się różne rzeczy, często ktoś się wydziera i są zasikane klatki schodowa. Są tam mieszkania komunalne. Niemniej też trafiają się w tym bloku całkiem normalni uprzejmi ludzie.
    Z racji wykonywanej pracy poruszam się po różnych częściach miasta i stwierdzam, że także w Centrum, czy na Żoliborzu występuje patologia. Niekiedy i nawet w całkowicie nowych osiedlach. Więc nie uogólniajmy. Czasy się zmieniają, ludzie też.


    Daj spokój , jest lepiej niż parę lat temu ale patologii masa.
    Nie wiem ile lat jeszcze trzeba żeby tu było czysto i bezpiecznie a najgorsze jest to ,że do bloków co jakiś czas dają taką patologiczną rodzinę z hotelu właśnie i wtedy są zasikane klatki, syf, zniszczenia , picie i ćpanie na klatkach. Wyrzucają ich z jednego miejsca i przenoszą
    w drugie i się zaczyna koszmar mieszkańców. A szkoda bo to ładna dzielnica i gdyby nie było patoli byłoby czysto i można by zadbać o otoczenie a tak wszystko zniszczą

  • aaaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 09:32 ~aaaaa


    fikol~fikol

    Nie rozumiem fenomenu tej ulicy. Przez mieszkańców Bielan nazywana ulicą grozy albo śmierci. A jak człowiek nietutejszy przechodzi to się czuje jak na zwykłej ulicy.
    Chomicz~Chomicz

    Wrzeciono, Przy Agorze, Dorycka... to patologia w najczystszej postaci. Koniec tematu.

    A jak zwrócisz takiemu uwagę, że na klatce się nie szczy słyszysz "będę szczał gdzie chcę".
    Ale są wszędzie kamery , trzeba zgłaszać zgn żeby takich z bloków usuwali.
    Kiedyś tu takich osiedlali bo koniec miasta ale chyba pora posprzątać , za dużo takiego towarzystwa.
    A normalnych jest więcej niż 5%.Mili, spokojni ludzie tylko się z taką hołotą męczą.
    A jak odważysz się reagować to cię straszą ale to są małe głupie patologiczne tchórze. Zobaczą mundur
    i już ich nie ma .Niebezpieczni to są byli kryminaliści i oni nie powinni tu mieszkać ale gmina dała mieszkanie i dalej nie obchodzi co się dzieje.

  • ZWrzeciona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 08:52 ~ZWrzeciona

    Co jest ludzie?
    Mieszkalem tam 25 lat i fakt Sebixy pilowaly ryje wieczorami ale zadnej patologii tam nie ma.
    Faktem jest ze zwalilo sie na okolice Przy Agorze i Wrzeciona wiecej nowych rodzin (bo starsi ludzie sie powykruszali na przelomie 2010/2015 ale nie wiem skad, i na czym oparte sa takie opinie o tym miejscu.

  • Świadomy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 08:44 ~Świadomy

    Nie, zaraz! To co tu wypisujecie to stereotypy! Wrzeciono zmienia się od lat. Dużo starych mieszkańców powymierało lub się wynieśli z tej części miasta. Jest dużo przyjezdnych, nowych mieszkańców, którzy z pijacką i bandycką hołotą nie mającą nic wspólnego. Często mieszkają też w nowych osiedlach. Policja obecnie jest aktywna w tych rejonach, więc także z racji tego jest spokojniej, aczkolwiek wszystkiego nie przypilnują, jak choćby w tej historii z artykułu.
    Jestem dostawcą i mieszkańcem Bielan od urodzenia. Naprawdę nie jest już tak źle na Wrzecionie, jak było choćby jeszcze 10-15 lat temu. Zapuszczenie się tam wtedy, szczególnie wieczorem groziło pobiciem, co spotkało kilku moich znajomych. Obecnie najmniej ciekawie jest chyba przy bloku Szegedyńskiej 13A. Tam rzeczywiście dzieją się różne rzeczy, często ktoś się wydziera i są zasikane klatki schodowa. Są tam mieszkania komunalne. Niemniej też trafiają się w tym bloku całkiem normalni uprzejmi ludzie.
    Z racji wykonywanej pracy poruszam się po różnych częściach miasta i stwierdzam, że także w Centrum, czy na Żoliborzu występuje patologia. Niekiedy i nawet w całkowicie nowych osiedlach. Więc nie uogólniajmy. Czasy się zmieniają, ludzie też.

  • aaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2017 19:25 ~aaaa

    fikol~fikol

    Nie rozumiem fenomenu tej ulicy. Przez mieszkańców Bielan nazywana ulicą grozy albo śmierci. A jak człowiek nietutejszy przechodzi to się czuje jak na zwykłej ulicy.

    W dzień na ogół jest spokojnie.
    Towarzystwo łazi po nocach.
    W zimę gromadzą się na klatkach.
    Jest tu dużo ciemnych typów.
    To trzeba pomieszkać żeby wiedzieć choć i tak jest dużo lepiej niż kilka lat temu.
    Wracasz z pracy cisza,spokój a
    w nocy albo o świcie darcie ryja
    i tak ciągle.
    W lato ciężko spać przy otwartym oknie bo budzą parę razy.

  • środmieście

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2017 19:08 ~środmieście

    Niestety potwierdzam. MIeszkałem na Wrzeciono (skrzyżowanie do Przy Agorze) i to patologia jakich mało. Pomijam ogół śmierdzących i brudnych ludzi w tamtejszej Biedronce, ale nawet mieszkańcy to degeneracja. Jak tam mieszkałem to sąsiad potrafił wychodzić z klatki z rozpiętym rozporkiem i sikać pod siebie po całych schodach! A dopiero co wyszedł z mieszkania! Ulice zdominowane przez dresów, którzy wyzywają wszystkich i wszystko. A jedyną rozrywką tamtejszych ludzi jest picie piwa na parkingu z muzyką lecącą z ich samochodów. Gdybyście szukali Karin, Brajanków, Sebów, Dżesik, Grażyn, Januszy — to tylko tacy tam mieszkają (plus 5% normalnych ludzi, których nie stać na mieszkanie w bliższej centrum dzielnicy). Odradzam wszystkim. Daleko, brudno, biednie, śmierdząco i niebezpiecznie. A jak się włoży ładnieszy płaszcz to tamtejsi pijacy potrafią pluć pod nogi z zazdrości. Dlatego nie rozumiem tych ludzi, którzy wprowadzają się do tych nowych apartamentowców. Bo sąsiedzi tacy, że aż strach wyjść.

  • Chomicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2017 18:11 ~Chomicz

    fikol~fikol

    Nie rozumiem fenomenu tej ulicy. Przez mieszkańców Bielan nazywana ulicą grozy albo śmierci. A jak człowiek nietutejszy przechodzi to się czuje jak na zwykłej ulicy.

    Wrzeciono, Przy Agorze, Dorycka... to patologia w najczystszej postaci. Koniec tematu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »