Informacje

13.05.2019 17:44 tragedia w szkole

Zabił kolegę, wcześniej dwa razy stawał przed sądem. "Przejawy demoralizacji"

SERWISY:

Jak informuje rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, podejrzewany o zabójstwo swojego kolegi Emil B. już wcześniej miał problemy z prawem. Praski sąd rodzinny zajmował się nim dwukrotnie. Chodziło o naruszenie nietykalności cielesnej i picie alkoholu.

16-letni Kuba zmarł w piątek przed południem w sali lekcyjnej w gimnazjum, którego był uczniem. Chodził do trzeciej, ostatniej klasy. Zginął od ciosów nożem, które zadał jego o rok młodszy kolega Emil - uczeń 8. klasy podstawówki. Obie placówki są połączone, mieszczą się przy ulicy Króla Maciusia I w Wawrze.

Policja i prokuratura nie mają wątpliwości co do przebiegu tragicznych wydarzeń. Nie do końca jest jednak pewne, co do nich doprowadziło.

Nie ma za to żadnych wątpliwości, że 15-letni Emil, który zadawał ciosy, już wcześniej miał problemy z prawem.

Przejawy demoralizacji

Informuje o tym w rozmowie z tvnwarszawa.pl sędzia Marcin Kołakowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Po raz pierwszy 13-letni wówczas Emil stanął przed sądem w czerwcu 2017 roku.

- Chodziło o to, że razem z innymi osobami naruszył nietykalność cielesną innej osoby - mówi sędzia Kołakowski. Do zdarzenia, jak informuje, doszło poza szkołą, choć w jej pobliżu. - Emilowi B. udzielono upomnienia - podaje rzecznik sądu.

W 2018 roku nastolatkiem po raz kolejny zajął się sąd. 14-letni wtedy chłopak pił alkohol, awanturował się.

- Sąd uznał, że Emil B. wykazał przejawy demoralizacji. Postępowanie zostało jednak umorzone - mówi Kołakowski.

Zapytaliśmy, co było powodem tej decyzji. Rzecznikowi sądu nie udało się w poniedziałek tego wyjaśnić. Część akt dotyczących Emila B. nie była tego dnia dostępna dla służb prasowych sądu.

Jak informuje sędzia Kołakowski, Emil B. nie był pod stałym nadzorem kuratora.

"Widziałam jego twarz"

Na temat piątkowych wydarzeń z uczniami zespołu szkół rozmawiała Maria Mikołajewska, reporterka TVN24. Do zbrodni doszło na oczach wielu świadków.

- Zaczęli się szarpać i ja wtedy tam poleciałem. Kuba już leżał blady na podłodze. Widziałem, jak leży z otwartymi oczami - relacjonował jeden z uczniów.

- Widziałam jego twarz. Pluł krwią - powiedziała inna uczennica. Ktoś inny widział jeszcze zakrwawiony nóż.

Jeden z uczniów zapamiętał Emila, który chwilę po zdarzeniu wciąż był na szkolnym korytarzu. - Był spokojny - mówił.

Emil miał indywidualny tok nauczania. Do dyrekcji wpływały na niego skargi. Jedną z takich skarg złożyła opiekunka prawna zmarłego nastolatka. W piątek, w dniu, w którym zginął, była w szkole, żeby porozmawiać o groźbach, które wysyłał Emil. W jednej z nich sugerował, że następnego dnia o Kubie będzie głośno.

Za pośrednictwem stołecznego ratusza próbowaliśmy zweryfikować te informacje w szkole. W imieniu urzędu i szkoły Katarzyna Pienkowska z wydziału prasowego magistratu napisała nam w esemesie: "Sprawą zajmują się policja i prokuratura. Nie będziemy jej komentować".

Policja zabezpieczyła już rozmowy obu nastolatków z komunikatorów internetowych.

Motyw

W dwóch niezależnych źródłach potwierdziliśmy, że jednym z motywów, które śledczy biorą pod uwagę, są rozliczenia za narkotyki.

Wykluczyli z kolei, jakoby motywem zbrodni miały być kwestie narodowościowe. Nie ma żadnych dowodów na to, że Emil zaatakował Kubę, ze względu na to, że ojciec tego drugiego nie jest Polakiem (pochodzi z Bliskiego Wschodu).

Po zdarzeniu przed szkołą zapłonęły znicze, przyniesiono też kwiaty, zdjęcia zmarłego Kuby i jego całej klasy. Na fotografii twarz Kuby jest w czerwonym sercu. Chłopiec uśmiecha się.

Jego koledzy i koleżanki napisali:

"To, co się stało wczoraj [w piątek - red.], nigdy nie powinno mieć miejsca. Ta tragedia dotknęła każdego. Nie znamy bardziej miłej, kochanej osoby niż Kuba. Pełny szacunku dla kobiet, zawsze uśmiechnięty i wesoły, chętny do pomocy, nieważne, za jaką cenę. Jak każdy popełniał błędy, lecz zawsze starał się je naprawiać. Na pewno nie zasłużył na to, co go spotkało. Na zawsze w naszych sercach. Kochamy Cię, III a".

kz/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Oby szybko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 20:06 ~Oby szybko

    klątwa~klątwa

    Emila ostatnia chwila !


    Oby szybko! Liczymy na ludzi spod celi !

  • Kiełbasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 14:33 ~Kiełbasa

    Pawe_l~Pawe_l

    Ale sądy nic z tym nie robią żadnych kar, kuratora i nadzoru u nieletnich jak kogoś pobija to jest naruszenie nietykalności cielesnej - brak reakcji ze strony sądu idą o krok dalej aż do takiego finału
    może czas rozliczać sędziów bo ich brak działania i pobłażliwość ich nakręca

    Jasne, PiSowi nie udało się jeszcze przejąć sądów, to koniecznie trzeba poszczuć nieco na sędziów i opowiedzieć po raz dziesięć tysięcy dwieście czterdziesty siódmy, jak to sędzia ukradł kiełbasę czy też 50 zł.

  • klątwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 14:07 ~klątwa

    Emila ostatnia chwila !

  • tedi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 11:31 ~tedi

    ciekawe czy ktos z kuratorium bedzie musial sie tlumaczyc

  • DBW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 11:25 ~DBW

    Kate~Kate

    Widzę, że petersburskie trolle wściubiają swoje nochale wszędzie, gdzie można namieszać. Przecież tych bzdur o laniu paskiem i krótko trzymanych dzieciach czytać się nie da. Przemoc zawsze rodzi przemoc i tylko z takimi dziećmi są problemy. Chłopak na pewno nie raz oberwał w domu. Napatrzył się, jak rodzice agresją załatwiają sprawy. Ja swojego syna wychowywałam, jak to ignoranci mawiają, bezstresowo. W domu nie było agresji, to dziecko jej nie wykazywało, choć w stosunku do niego zdarzało się. Dziś ma 26 lat, kończy studia, pracuje sam na swoje utrzymanie. Jego "krótko trzymani" koledzy dawno urwali się ze smyczy i poszli własnymi, bardzo różnymi drogami.

    Też nie uogólniaj bo Tobie a raczej synowi po prostu się udało. Przemoc to zło ale kary chociaż drobne muszą być. Ostatnio będąc w sklepie w trakcie zapłaty za zakupy syn pani za mną w kolejce"wyglądał na chowanego bezstresowo" wychodził prawie z siebie żeby zwrócić czyjąś uwagę i prawie wlazł na wagę sklepową. Po mojej interwencji "trochę" się uspokoił a mamusia NIC.
    Twierdzić dalej będziesz że z tego ananasa na pewno wyrośnie COŚ dobrego.
    Tylko twarda reprymenda albo natychmiastowa nieodwracalna, z wyjaśnieniem za co, dolegliwość może poskromić tzw. ADHD.
    Często się czyta że ktoś był już znany organom ścigania za inne występki, rozboje itp.
    Kary nie było lub była znikoma i to prowadzi do takich śmiertelnych wydarzeń.

  • ojciec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 11:22 ~ojciec


    abcde~abcde

    Tak się kończy przymus szkolny. Ten bandyta powinien wylecieć ze szkoły na zbity pysk już dawno temu. Nie każdy musi się uczyć. Temu i tak to nic nie dało a ucierpieli postronni.
    Dawne czasy~Dawne czasy

    Podobno dyrekcja usiłowała go relegować ze szkoły, ale rodzice odwołali się do Kuratorium i młodego bandytę przywrócono. Za komuny to było fajnie ! Można było wylecieć na pysk za bieganie na przerwie po korytarzu.


    Tu nie chodzi o lanie dziecka dla sportu ale to to żeby wiedziało że jak coś źle zrobi to czeka go dotkliwa kara - za młodu lanie od ojca a jak będzie starszy więzienie. A później małolaty maja w poważaniu policje, sądy, satrsze osoby. Nie znają pojęcia ponoszenia konsekwencji za swoje czyny. Nie raz za gówniarza dostałem od ojca pasem i z perspektywy czasu patrząc na głupie rzeczy które zrobiłem twierdze że za mało. I jakoś nie wyrosłem na psychopatycznego morderce - mało tego moje dzieci pomimo że mają 14 i 12 lat też nigdy lania odemnie nie dostały chociaz nie twierdze że jakby zaszła taka potrzeba to bym tego nie zrobił.

  • Pawe_l

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 11:19 ~Pawe_l

    Ale sądy nic z tym nie robią żadnych kar, kuratora i nadzoru u nieletnich jak kogoś pobija to jest naruszenie nietykalności cielesnej - brak reakcji ze strony sądu idą o krok dalej aż do takiego finału
    może czas rozliczać sędziów bo ich brak działania i pobłażliwość ich nakręca

  • divinora

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 11:12 ~divinora

    Polska szkoła ma mnóstwo problemów... Jednym z nich jest agresja wśród młodzieży i fakt, że z takim gagatkiem NIE MOŻNA NIC ZROBIĆ!!! Szkoła nie może go wydalić... a doskonale widać na tym przykładzie, jak bardzo ofiary są bezbronne wobec oprawców!!!

  • max

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 10:57 ~max

    nauczyciele go wychowywali w szkole...

  • Dron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2019 09:30 ~Dron

    Obozy ciężkiej pracy zamiast więzień, to jedyne słuszne rozwiązanie. Obecny system penitencjarny to porażka, a resocjalizacja to mit.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »