Informacje

23.07.2015 06:23 "Jedyny taki konkurs w Powstaniu"

Za najlepsze wiersze
dostali broń i granaty

SERWISY:


Za pierwsze miejsce pistolet Steyr, za drugie Mauser, a za trzecie – pięć granatów. To nie trofea w zawodach strzeleckich, ale nagrody dla zwycięzców konkursu poetyckiego zorganizowanego w sierpniu 1944 roku. Autorami wierszy byli młodzi powstańcy. Z okazji 71. rocznicy Powstania Warszawskiego zespół Voo Voo nagrał płytę z tamtymi tekstami. Zagra je w piątek w czasie koncertu "Pamiętamy ’44". Na żywo pokażą go portale tvn24.pl  i tvnwarszawa.pl.

Baczyński, Gajcy czy Stroiński zapisali się w pamięci Polaków jako poeci walczącej Warszawy. Jednak nie tylko oni sięgali po pióro w czasie walk. Dwa tygodnie po wybuchu zrywu, 15 sierpnia 1944 roku, komendant 3. Rejonu (Grochów) VI Obwodu AK Praga major Tadeusz Schollenberg "Rakowski" rozpisał konkurs poetycki. Mogli wziąć w nim udział wszyscy żołnierze 3. Rejonu. Warunek był tylko jeden - wiersze musiały dotyczyć tematyki powstańczej.

- To niezwykła historia, do tej pory bardzo słabo znana, a przecież to był jedyny taki konkurs w czasie Powstania – podkreśla w rozmowie z tvnwarszawa.pl Katarzyna Utracka z Muzeum Powstania Warszawskiego.

– Udało się go zorganizować na Pradze, głównie dlatego, że po 2-3 dniach walk po tej stronie Wisły powstańcy musieli przenieść się do podziemia. Byli cały czas w pogotowiu bojowym i przygotowywali się do przedostania się na drugą stronę miasta, ale nie uczestniczyli w otwartych starciach. Część z nich przedostała się później na Mokotów, Sadybę, Czerniaków, a także do Puszczy Kampinoskiej – tłumaczy Utracka.

Nietypowe nagrody

Wcześniej jednak major "Rakowski" postanowił podnieść morale swoich żołnierzy, organizując dla nich konkurs poetycki.

– Wzięło w nim udział nadspodziewanie wielu powstańców. Wszystkie prace podpisane były pseudonimami. Przy niektórych znalazły się też numery plutonów, w których służyli autorzy tekstów. Na czele jury stanął zastępca komendanta Rejonu rtm. Zygmunt Bargiel "Zygmunt" – opowiada Utracka.

Jury szybko uporało się z rozstrzygnięciem literackich zawodów, a zamiast laurowych wieńców powstańcy dostali… pistolety i granaty.

– Wbrew pozorom były to nagrody niezwykle cenne, zwłaszcza dla powstańców, którzy często nie mieli własnej broni – tłumaczy nasza rozmówczyni.

Nieodkryta karta historii

Pierwsze miejsce zajął Ultor 693, autor wiersza "1 sierpnia 1944 roku". Pracownicy MPW rozszyfrowali, że pod tym pseudonimem krył się strz. Jerzy Korszyński, a właściwie Zbigniew Hegenbart, żołnierz 693 plutonu. Za zwycięstwo otrzymał pistolet automatyczny Steyr.

Drugą nagrodę, w postaci Mausera przyznano autorowi wiersza "Przyśniła się dzieciom Polska", występującego pod pseudonimem Dan 693. Okazał się nim być również żołnierz 693 plutonu Bogusław Podgórski. Pięć granatów ręcznych za trzecią lokatę powędrowało do autora wiersza "Żołnierzom 690 Zgrupowania", podpisującego się Eug. 690.

- Imienia i nazwiska autora, który zajął trzecie miejsce do dziś nie udało się rozszyfrować. Podobnie jest w przypadku większości pozostałych powstańców, którzy wzięli udział w konkursie. Udało się zidentyfikować jedynie pojedyncze pseudonimy – wyjaśnia Utracka.

Trzy zwycięskie i ok. 20 innych wyróżnionych utworów zostało zebranych w tomiku "Placówka". Wydano go na przebitkach maszynopisowych.

Jak podkreśla Utracka, sam konkurs był bardzo słabo udokumentowany. - Na krótką wzmiankę o tym wydarzeniu natrafiliśmy w zaledwie dwóch opracowaniach historycznych. Zaczęliśmy interesować się tym tematem – opisuje.

Płyta i koncert Voo Voo

Póki co utwory wzięli na warsztat członkowie zespołu Voo Voo i zaproszeni przez nich wokaliści i wokalistki. Płyta, którą nagrali nosi taki sam tytuł jak tomik, będzie miała premierę w piątek podczas koncertu z cyklu "Pamiętamy '44" w Parku Wolności. Będzie go można obejrzeć na żywo w portalach tvn24.pl i tvnwarszawa.pl, a retransmisję na antenie TVN 24 1 sierpnia po południu.


>>CZYTAJ WIĘCEJ O PŁYCIE I KONCERCIE<<


Zobacz spot promujący tegoroczne obchody rocznicy Powstania Warszawskiego:

 


Trzy nagrodzone wiersze:

1 SIERPNIA 1944 r. - Ultor 693

Już w mroku barwa ciemno-fioletowa
Zasnuła domy i pola Grochowa.
I tylko zachód czerwienił się krwawy
Łunami jasno płonącej Warszawy.

Szeregi domów uśpione ciemnością
Drzemały, cieniem kładły się na drodze,
Lecz Polak nie spał - krwawej pożodze
Słał wzrok nabrzmiały bólem i wściekłością.

Chwila dojrzała, Dziejowe zegary
Wybiły zemstę germańskiej przemocy.
Noc z dniem zrównały tysiączne pożary.
Warszawa, mszcząc się, nie znała już nocy.

Ogień przewalał się wściekły, szalony.
Smugami dymów krajał chmur zasłony;
Ziemię i niebo językami wiercił,
I wył, krwi żądny - zew walki i śmierci.

Powietrze gęsto przeszywały strzały,
Świstem swym głosząc wrogowi dzień klęski.
A ponad miastem polski Orzeł Biały
Roztaczał skrzydła - dumny i zwycięski.

Ze swoich kwater - gotowi do boju
O krwią przesiąkłe połacie Grochowa
Składamy hołd wam w dniach krwawego znoju
Bracia z Śródmieścia, Woli, Mokotowa...

Was za wzór biorąc - dzisiaj przysięgamy,
Że o tę ziemię męczeńską i świętą,
Walczyć będziemy z mocą nieugiętą,
Że ją jedynie z krwią naszą oddamy.

Że kiedy pierwsze usłyszymy słowa,
Będące hasłem walki otwartej,
Wstrząsną się pola starego Grochowa
Myśląc, że walczy raz drugi - Pułk Czwarty.

 

PRZYŚNIŁA SIĘ DZIECIOM POLSKA - Dan 693

Przyśniła się dzieciom Polska,
Czekana od tylu lat,
Za którą walczył nasz ojciec,
Za którą ginął dziad.

Przyśniła się dzieciom Polska
W purpurze żołnierskiej krwi,
Szła z pola bitym gościńcem,
Szła i pukała do drzwi.

I poszli chłopcy w okopy,
Przypadli Polsce do nóg,
Będą walczyli za Sprawę
"Tak nam dopomóż Bóg"!

 

ŻOŁNIERZOM 690 ZGRUPOWANIA - Eug. 690

Gdy pierwszą swą otrzymasz broń,
Choć dotąd jej nie miałeś w ręce,
Niech męstwo twą owionie skroń
I krótko pomódl się w podzięce...

Niech cię prowadzi jedna myśl,
Że cała Polska przez lat tyle
Żyła, by ten przeżywać dzień,
Czekała na tę jedną chwilę!

I serca naszych matek, sióstr,
Jak dzwonów tysiąc będą biły
I niechaj bodźcem dla was będą
I niechaj wam dodają sił!

Niech celnym będzie pierwszy strzał,
Niech nie zawiedzie strzał ostatni,
Masz strzelać póki będziesz żył,
Taki jest rozkaz wspólny, bratni.

Niech ulicami płynie krew.
Ta krew przeklęta naszych wrogów,
Huk strzałów to odwetu śpiew!
Bo zemsta jest rozkoszą bogów!

To w waszą, chłopcy silną dłoń
Honor i wolność się zamknęła!
I będziem mówić - Wam to cześć,
Że jeszcze Polska nie zginęła!


Justyna Koszewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Maciej Maciejowski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.07.2015 13:18 ~Maciej Maciejowski

    Szkoda, że o mnie - odkrywcy i redaktorze PLacówki '44 zapomnieli.

  • kronikarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 20:33 ~kronikarz


    szakal~szakal

    Kiepsko u ciebie z czytaniem, @dziennikarz. Jeżeli rzeczywiście jesteś dziennikarzem, w co nie wątpię :D, to pomogę ci, powtarzając tekst, którego się nie doczytałeś:
    "A ci co jednak mieli radioodbiorniki, tak kochali Rosjan, że cały czas mieli radioodbiornik nastawiony na radio Moskwa. Tak, tak. I to radio grało bez przerwy."

    Mówiąc prościej, bajeczkę o "nasłuchu" radia Moskwa możesz sobie darować. Po pierwsze, słuchanie radia było skrajnie niebezpieczne, po drugie - odbiorniki Polaków, nie darzących nadzwyczajną sympatią braci zza Buga, nastawiane były na fale londyńskie. Po trzecie, ludzie nie siedzieli bez przerwy przy radioodbiornikach.

    Rozpaczliwe próby udowadniania, że powstanie miało jednak uzasadnienie, bo WSZYSCY wierzyli, że Rosjanie by pomogli, są żałosne. Tak, jak żałosne są opowieści o powszechnym odbiorze wiadomości z Moskwy i wierze w słowo z eteru. I ci w Londynie, i ci w Warszawie wiedzieli, że Rosjanie nie pomogą, bo po co mają pomagać swoim politycznym przeciwnikom? Politycy z kanapowego rządu w Londynie chcieli, kompletnie nie znając realiów, żeby Rosjanie wkroczyli do Warszawy opanowanej przez zwolenników Londynu. Nie licząc się z ofiarami. Za wszelką cenę. Co ich to kosztowało? Siedzieli sobie przecież bezpiecznie przy whisky i cygarze, nad Tamizą.

    Dziennikarz~Dziennikarz

    Sowieckie lotnictwo zrzuciło także nad miastem ulotki propagandowe o podobnej treści.


    Wtrącam się do rozmowy. A ty tam byłeś, ulotkę przeczytałeś, do powstania ruszyłeś, walczyłeś i poległeś. Pozniej, po wojnie, napisałeś wspomnienia.

  • Dziennikarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 18:06 ~Dziennikarz

    szakal~szakal

    Kiepsko u ciebie z czytaniem, @dziennikarz. Jeżeli rzeczywiście jesteś dziennikarzem, w co nie wątpię :D, to pomogę ci, powtarzając tekst, którego się nie doczytałeś:
    "A ci co jednak mieli radioodbiorniki, tak kochali Rosjan, że cały czas mieli radioodbiornik nastawiony na radio Moskwa. Tak, tak. I to radio grało bez przerwy."

    Mówiąc prościej, bajeczkę o "nasłuchu" radia Moskwa możesz sobie darować. Po pierwsze, słuchanie radia było skrajnie niebezpieczne, po drugie - odbiorniki Polaków, nie darzących nadzwyczajną sympatią braci zza Buga, nastawiane były na fale londyńskie. Po trzecie, ludzie nie siedzieli bez przerwy przy radioodbiornikach.

    Rozpaczliwe próby udowadniania, że powstanie miało jednak uzasadnienie, bo WSZYSCY wierzyli, że Rosjanie by pomogli, są żałosne. Tak, jak żałosne są opowieści o powszechnym odbiorze wiadomości z Moskwy i wierze w słowo z eteru. I ci w Londynie, i ci w Warszawie wiedzieli, że Rosjanie nie pomogą, bo po co mają pomagać swoim politycznym przeciwnikom? Politycy z kanapowego rządu w Londynie chcieli, kompletnie nie znając realiów, żeby Rosjanie wkroczyli do Warszawy opanowanej przez zwolenników Londynu. Nie licząc się z ofiarami. Za wszelką cenę. Co ich to kosztowało? Siedzieli sobie przecież bezpiecznie przy whisky i cygarze, nad Tamizą.


    Sowieckie lotnictwo zrzuciło także nad miastem ulotki propagandowe o podobnej treści.

  • szakal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 15:31 ~szakal

    Kiepsko u ciebie z czytaniem, @dziennikarz. Jeżeli rzeczywiście jesteś dziennikarzem, w co nie wątpię :D, to pomogę ci, powtarzając tekst, którego się nie doczytałeś:
    "A ci co jednak mieli radioodbiorniki, tak kochali Rosjan, że cały czas mieli radioodbiornik nastawiony na radio Moskwa. Tak, tak. I to radio grało bez przerwy."

    Mówiąc prościej, bajeczkę o "nasłuchu" radia Moskwa możesz sobie darować. Po pierwsze, słuchanie radia było skrajnie niebezpieczne, po drugie - odbiorniki Polaków, nie darzących nadzwyczajną sympatią braci zza Buga, nastawiane były na fale londyńskie. Po trzecie, ludzie nie siedzieli bez przerwy przy radioodbiornikach.

    Rozpaczliwe próby udowadniania, że powstanie miało jednak uzasadnienie, bo WSZYSCY wierzyli, że Rosjanie by pomogli, są żałosne. Tak, jak żałosne są opowieści o powszechnym odbiorze wiadomości z Moskwy i wierze w słowo z eteru. I ci w Londynie, i ci w Warszawie wiedzieli, że Rosjanie nie pomogą, bo po co mają pomagać swoim politycznym przeciwnikom? Politycy z kanapowego rządu w Londynie chcieli, kompletnie nie znając realiów, żeby Rosjanie wkroczyli do Warszawy opanowanej przez zwolenników Londynu. Nie licząc się z ofiarami. Za wszelką cenę. Co ich to kosztowało? Siedzieli sobie przecież bezpiecznie przy whisky i cygarze, nad Tamizą.

  • Dziennikarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 14:20 ~Dziennikarz


    Dziennikarz~Dziennikarz

    Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki – działająca w czasie II wojny światowej po stronie radzieckiej rozgłośnia radiowa nadająca z Moskwy. Dnia 30 lipca 1944 roku w godzinach; 15.00, 20.55, 21.55, i 23.00 wyemitowała czterokrotnie komunikaty nawołujące ludność Warszawy do powstania przeciw Niemcom.

    Treść komunikatu

    „Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność.”
    szakal~szakal

    Tiaaa. A wszyscy Warszawiacy mieli radioodbiorniki, za których posiadanie groziła kara śmierci. Tak, tak. A ci co jednak mieli, tak kochali Rosjan, że cały czas mieli radioodbiornik nastawiony na radio Moskwa. Tak, tak. I to radio grało bez przerwy. Tak, tak. A świstak stał i zawijał w sreberka. Tak było. Opowiedz mi tę bajeczkę jeszcze raz, to takie ładne.

    Akcja rekwirowania radioodbiorników zdaniem Hansa Franka nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Z urzędowych spisów dokonanych 2 marca 1940 roku, na przykład na terenie Warszawy oddano około 60 % ze 140 000 tyś zarejestrowanych aparatów. Tak więc nasłuch radiowy mógł być nadal kontynuowany.

  • szakal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 13:27 ~szakal

    Dziennikarz~Dziennikarz

    Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki – działająca w czasie II wojny światowej po stronie radzieckiej rozgłośnia radiowa nadająca z Moskwy. Dnia 30 lipca 1944 roku w godzinach; 15.00, 20.55, 21.55, i 23.00 wyemitowała czterokrotnie komunikaty nawołujące ludność Warszawy do powstania przeciw Niemcom.

    Treść komunikatu

    „Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność.”

    Tiaaa. A wszyscy Warszawiacy mieli radioodbiorniki, za których posiadanie groziła kara śmierci. Tak, tak. A ci co jednak mieli, tak kochali Rosjan, że cały czas mieli radioodbiornik nastawiony na radio Moskwa. Tak, tak. I to radio grało bez przerwy. Tak, tak. A świstak stał i zawijał w sreberka. Tak było. Opowiedz mi tę bajeczkę jeszcze raz, to takie ładne.

  • frizzles

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 13:15 ~frizzles


    Magda~Magda

    moj Boze, zaczyna sie, wylaczam tvn24 na miesiac znowu powstanie 24/7 jakby innych powstan w Polsce nie bylo.
    Wyłączony~Wyłączony

    Już doszło do tego , że " WyłANczać " zaczyna pojawiać się na piśmie. Do niedawna półanalfabeci używali tego tylko w mowie.


    A jak nazwiesz brak umiejętności czytania? Bo ja w tamtej wypowiedzi nie widze tego czego się dopatrujesz.

  • Wyłączony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 11:33 ~Wyłączony

    Magda~Magda

    moj Boze, zaczyna sie, wylaczam tvn24 na miesiac znowu powstanie 24/7 jakby innych powstan w Polsce nie bylo.

    Już doszło do tego , że " WyłANczać " zaczyna pojawiać się na piśmie. Do niedawna półanalfabeci używali tego tylko w mowie.

  • Dziennikarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 11:01 ~Dziennikarz

    Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki – działająca w czasie II wojny światowej po stronie radzieckiej rozgłośnia radiowa nadająca z Moskwy. Dnia 30 lipca 1944 roku w godzinach; 15.00, 20.55, 21.55, i 23.00 wyemitowała czterokrotnie komunikaty nawołujące ludność Warszawy do powstania przeciw Niemcom.

    Treść komunikatu

    „Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność.”

  • Magda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 10:21 ~Magda

    moj Boze, zaczyna sie, wylaczam tvn24 na miesiac znowu powstanie 24/7 jakby innych powstan w Polsce nie bylo.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »