Informacje

14.09.2016 08:04 materiał programu Polska i Świat

Za dużo płotów wokół osiedli.
Ratusz szykuje uchwałę

SERWISY:


Grodzenie niektórych osiedli mieszkaniowych może być zakazane. Polacy grodzą się na potęgę, bo prawo im to ułatwia. Kraków, a w ślad za nim Warszawa. chcą odwrócić ten trend. A to oznacza, że niebawem stawianie murów i płotów wokół osiedli może być w stolicy zakazane. Materiał Sebastiana Wasilewskiego z programu "
Polska i Świat".

Niedługo intensywne grodzenie osiedli może być już niemożliwe. Ratusz pracuje nad uchwałą, która ma ograniczyć zjawisko i umożliwić nakładanie kar na wspólnoty i właścicieli za nieprzestrzeganie przepisów.

- Realny termin przyjęcia tej uchwały to początek przyszłego roku. Na pewno znajdzie się taki zapis, zakazujący grodzenia istniejących już ciągów komunikacyjnych pieszych – mówi Wojciech Wagner, naczelnik Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej w urzędzie miasta.

Nie wiadomo jeszcze, czy z zapisu będą mogli skorzystać np. mieszkańcy Gocławia. Kiedyś ciągi komunikacyjne, czyli przejścia były tam wszędzie. Dziś są tylko w niektórych częściach osiedla. - To jest bez sensu. Przyjemnie się chodzi między tymi blokami, których wspólnoty nie wpadły na pomysł żeby się grodzic - mówi jedna z mieszkanek.

Płoty ciągną się tutaj przez setki metrów, co nie wszystkim się podoba. - Przeszkadza, trzeba to okrążać, trudno wjechać samochodami – żalą się mieszkańcy.

Deweloperzy chcą ulg

Planowana uchwała nie spowoduje, że grodzone osiedla znikną zupełnie, nie zakaże budowy płotów przy nowych inwestycjach.

- Co innego jest zabronić, a co innego dać zachętę, żeby nie grodzili – komentuje Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Deweloperzy postulują ulgi podatkowe w zamian za udostępnianie prywatnej przestrzeni miejskiej, ale zwracają uwagę, że Polacy po prostu lubią płoty. - Ludzie w drugim zdaniu upewniają się, czy osiedle jest grodzone i strzeżone. To są dwa pytania, które padają notorycznie – opowiada o relacjach z klientami Płochocki.

Sebastian Wasilewski, "Polska i Świat"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2016 12:12 kubat



    Whatever~Whatever

    Czy to znaczy że mieszkaniec Wspólnoty nie będzie miał prawa do ochrony WŁASNEJ (podkreślę mocno) nieruchomości?? A co w przypadku posiadania domu jednorodzinnego? Przecież jak nie patrząc własność jest ta sama, w obu przypadku mówimy o własności w gruncie!! Skoro właściciele nieruchomości i gruntu chcą ogrodzenia dla własnego bezpieczeństwa i nie chcą obcych wchodzących im na teren, to gdzie tu jest wolność obywatelska?? Czy w takim przypadku, właściciel domku jednorodzinnego też się pozbędzie ogrodzenia??
    Nick~Nick

    Teren wokół bloku mieszkalnego jednak chyba nie należy do Twojej hipoteki? Czy jednak należy? Rozróżniasz mieszkanie w bloku od domu z ogródkiem?
    Koshy~Koshy

    Jak najbardziej - należy. We wspólnocie ma się udział w całym terenie osiedla. U mnie to ok. 100 m kw. gruntu z 30000 m. kw. osiedla

    To spróbuj te "swoje" 100 m2 sprzedać, albo posadzić na nich rzodkiewkę a może zrozumiesz jakie bzdury pleciesz.

  • antypłot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2016 09:26 ~antypłot

    tempere~tempere

    Zmiłowanie do wszechobecnych płotów to efekt chłopskiego pochodzenia i mentalności.

    Dokładnie. Ckni się do domu rodzinnego na wiosce pod Lubartowem to sobie budują namiastkę.

  • vtr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2016 09:24 ~vtr


    Zadowolony~Zadowolony

    Ze wszystkich komentarzy typu, że "zamknięte osiedla to GETTA" itp., wylewa się jeden, oczywisty wniosek - ZAZDROŚĆ. Nie piszcie żadnych mądrych inaczej uwag, po prostu zazdrościcie czystych klatek, chodników, pięknej zieleni, własnego miejsca parkingowego, ochrony, nowoczesnego budownictwa i tyle. Płot to dla was symbol granicy nie do przeskoczenia podczas, gdy my po prostu cieszymy się swoją własnością i wolnością, nikt nie czuje się jak w gettcie, niejednokrotnie wkraczamy do niego właśnie wychodząc z osiedla, prwda jest oczywista. Mam też informację dla niekórych - tak, księga wieczysta obejmuje nie tylko moje mieszkanie ale róenież teren wokół, którego jestem współwłąścicielem, który ogrodziliśmy i nikomu nic do tego, prawo własności to świętość i jak chcę się odgrodzić od brudnego getta właśnie z małpim gajem zamiast parkingów, to nikomu nic do tego. Nadmienię, tak, tak ja, jak i wielu sąsiadów nie mamy żadnych kredytów. Czasy komuny się skończyły i własność to własność i lewakom nic do tego.
    nom~nom


    Najgłupszy argument to "bo ty zazdrościsz". Nikt nikomu nie zazdrości, po prostu nadrabianie kilometrów wkurza. No i oczywiście uwierzę że nie masz żadnego kredytu, już po tonie wypowiedzi widać frustrację więc na pewno jest to czymś spowodowane.

    Mieszkam w domu jednorodzinnym z działką 1994m2. Niczego Ci nie zazdroszczę za to współczuję Ci głupoty.

    Argumenty masz żadne, a z powodu płotu już czujesz się wyjątkowy.

  • misiu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2016 09:20 ~misiu



    Whatever~Whatever

    Czy to znaczy że mieszkaniec Wspólnoty nie będzie miał prawa do ochrony WŁASNEJ (podkreślę mocno) nieruchomości?? A co w przypadku posiadania domu jednorodzinnego? Przecież jak nie patrząc własność jest ta sama, w obu przypadku mówimy o własności w gruncie!! Skoro właściciele nieruchomości i gruntu chcą ogrodzenia dla własnego bezpieczeństwa i nie chcą obcych wchodzących im na teren, to gdzie tu jest wolność obywatelska?? Czy w takim przypadku, właściciel domku jednorodzinnego też się pozbędzie ogrodzenia??
    Nick~Nick

    Teren wokół bloku mieszkalnego jednak chyba nie należy do Twojej hipoteki? Czy jednak należy? Rozróżniasz mieszkanie w bloku od domu z ogródkiem?
    Koshy~Koshy

    Jak najbardziej - należy. We wspólnocie ma się udział w całym terenie osiedla. U mnie to ok. 100 m kw. gruntu z 30000 m. kw. osiedla

    Ale jest to nieokreślone i niewyznaczone geodezyjnie 100m2, a nie konkretnie 100m2 od x do y. I to jest ograniczone prawo majątkowe. W przypadku domów jednorodzinnych właściciele gruntów mają pełne prawo majątkowe ponieważ grunt ma wyznaczone granice.

    Strasznie bronicie tego swojego getta, a mieszkańcy domków śmieją się z waszej zaściankowości.

  • Michal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2016 05:54 ~Michal

    Wychowałem się na Gocławiu i to żalenie się mieszkańców rozumiem bo jakiś inteligent wyznaczył tak działki że jedna wspólnota ma praktycznie część budynku drugiej albo chodnik który jest przyległy do klatki schodowej drugiej. Tu ratusz powinien się przyjrzeć podziałowi gruntu przez WAM (Wojsko) przy sprzedaży bo to co oni porobili przy sprzedawaniu lokali to absurd.
    Tyle w temacie

  • Koshy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.09.2016 22:54 ~Koshy


    Whatever~Whatever

    Czy to znaczy że mieszkaniec Wspólnoty nie będzie miał prawa do ochrony WŁASNEJ (podkreślę mocno) nieruchomości?? A co w przypadku posiadania domu jednorodzinnego? Przecież jak nie patrząc własność jest ta sama, w obu przypadku mówimy o własności w gruncie!! Skoro właściciele nieruchomości i gruntu chcą ogrodzenia dla własnego bezpieczeństwa i nie chcą obcych wchodzących im na teren, to gdzie tu jest wolność obywatelska?? Czy w takim przypadku, właściciel domku jednorodzinnego też się pozbędzie ogrodzenia??
    Nick~Nick

    Teren wokół bloku mieszkalnego jednak chyba nie należy do Twojej hipoteki? Czy jednak należy? Rozróżniasz mieszkanie w bloku od domu z ogródkiem?

    Jak najbardziej - należy. We wspólnocie ma się udział w całym terenie osiedla. U mnie to ok. 100 m kw. gruntu z 30000 m. kw. osiedla

  • gosia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.09.2016 21:52 ~gosia

    Zadziwiające jest to,że ci wielbiciele porządku na swoich grodzonych osiedlach pieski wyprowadzają na grunty wspólne i prawie nie zdarza się ,żeby po swoich pupilkach
    posprzątali U siebie lubią czyste trawniki,ale innym chętnie psie gówno pod oknem zostawią

  • nom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.09.2016 21:18 ~nom

    Zadowolony~Zadowolony

    Ze wszystkich komentarzy typu, że "zamknięte osiedla to GETTA" itp., wylewa się jeden, oczywisty wniosek - ZAZDROŚĆ. Nie piszcie żadnych mądrych inaczej uwag, po prostu zazdrościcie czystych klatek, chodników, pięknej zieleni, własnego miejsca parkingowego, ochrony, nowoczesnego budownictwa i tyle. Płot to dla was symbol granicy nie do przeskoczenia podczas, gdy my po prostu cieszymy się swoją własnością i wolnością, nikt nie czuje się jak w gettcie, niejednokrotnie wkraczamy do niego właśnie wychodząc z osiedla, prwda jest oczywista. Mam też informację dla niekórych - tak, księga wieczysta obejmuje nie tylko moje mieszkanie ale róenież teren wokół, którego jestem współwłąścicielem, który ogrodziliśmy i nikomu nic do tego, prawo własności to świętość i jak chcę się odgrodzić od brudnego getta właśnie z małpim gajem zamiast parkingów, to nikomu nic do tego. Nadmienię, tak, tak ja, jak i wielu sąsiadów nie mamy żadnych kredytów. Czasy komuny się skończyły i własność to własność i lewakom nic do tego.


    Najgłupszy argument to "bo ty zazdrościsz". Nikt nikomu nie zazdrości, po prostu nadrabianie kilometrów wkurza. No i oczywiście uwierzę że nie masz żadnego kredytu, już po tonie wypowiedzi widać frustrację więc na pewno jest to czymś spowodowane.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.09.2016 20:53 ~Piękny Roman

    Zadowolony~Zadowolony

    Ze wszystkich komentarzy typu, że "zamknięte osiedla to GETTA" itp., wylewa się jeden, oczywisty wniosek - ZAZDROŚĆ.

    Buahahahaahahahahahahahahahaha i tyle.
    Grunt to dorobić filozofię :D

  • kasiarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.09.2016 19:14 ~kasiarz

    Warszawiak~Warszawiak

    Przed wojną prawie wszystkie posesje w Warszawie były zamykane a bramę pilnował cieć. Nieruchomości były prywatną własnością i to właściciel decydował o tym czy posesja będzie zamknięta a nie magistrat To że ludzie wolą osiedla zamknięte to jest efekt niskiego poczucia bezpieczeństwa. Nim rozgrodzimy wszystkie osiedla to najpierw zapewnijmy ludziom bezpieczeństwo, wychowajmy lepiej swoje dzieci by nie mazały na ścianach i bardziej szanowały wspólną własność. Za komuny budowano rozgrodzone osiedla na zasadzie że wszystko jest nasze, dziś mieszkańcy płacąc słono za mieszkania chcą by nikt nie dewastował ich własności.

    Jak nie czujesz się bezpiecznie to chodź w osobistym ogrodzeniu - kolczudze, czy zbroi. A twoje dzieci, czy kogoś innego z grodzonego osiedla nie malują ścian twojego budynku, ale po wyjściu zza krat budynki inne jak najbardziej malują.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »