Informacje

20.10.2014 21:38 kto stoi za tajemniczymi robotnikami?

Z kamienicy zniknął dach.
"Rozebrał go, by nas stąd wykurzyć"

SERWISY:


Kamienica przy ul. Wołomińskiej 22 na Szmulkach została pozbawiona dachu. Na początku sierpnia zdemontowała go grupa tajemniczych robotników. - Twierdzili, że są z administracji. Pocięli wszystkie krokwie i zniknęli - relacjonują mieszkańcy, którzy z rosnącym niepokojem oglądają prognozy pogody.

- Przyszła brygada. Oczywiście zapytaliśmy ich skąd są, powiedzieli że z administracji. Po czym sąsiad pojechał na rowerze, zapytał czy ktoś od nich robi dach, powiedzieli, że tak, oczywiście - relacjonuje Iwona Falacińska, która mieszka w kamienicy przy ul. Wołomińskiej 22. - To się stało w środę. Po sobotnich i niedzielnych ulewach mieszkania były pozalewane - dodaje.

Zgłoszenie, którego nie było

Według mieszkanki, praski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami miał potem stwierdzić, że o sprawie nic nie wie. - Nasi pracownicy mają identyfikatory, a klucze na strych mają lokatorzy. Któryś z lokatorów udostępnił klucz. Mogli zadzwonić do nas jeżeli mieli wątpliwości. Wywieszamy zawsze informację, że prace będą przeprowadzane – zapewnia Bożena Salich z praskiego ZGN i zapewnia, że o "przebierańcach" powiadomiono policję.

Ale zgłoszenia nie potwierdza policji na Pradze Północ. – Nie wpłynęło do nas zgłoszenie o dewastacji, czy kradzieży przy Wołomińskiej 22. Tylko mieszkańcy zgłosili sprawę w prokuraturze - mówi tvnwarszawa.pl Marta Sulowska rzeczniczka komendy na Pradze Północ.

Kamienica zmienia właściciela

Po kolejnych prośbach mieszkańców na strychu kamienicy pojawiła się folia, która chroni mieszkania przed wlewaniem się wody. Ale w perspektywie nadchodzącej zimy, takie zabezpieczenie wydaje się niewystarczające. Dlatego zdesperowani mieszkańcy wywiesili na elewacji budynku transparenty: "Oddajcie nam dach", "Idzie zima, a dachu ni ma".

Bożena Salich przyznaje, że kamienica jest w trakcie zwrotu spadkobiercom. Póki co, nie została jednak protokolarnie przekazana nowemu właścicielowi, bo urzędnicy nie mają z nim kontaktu. Dlatego wciąż administrują obiektem. - W takich kamienicach nie planujemy prac wymagających dużych nakładów finansowych, przekraczających zwykły zarząd, tylko utrzymujemy je w sprawności technicznej - zastrzega dyrektorka.

ZGN obiecuje, że dach wróci

Mimo to obiecuje, że dach zostanie odtworzony. Firma wynajęta przez ZGN ma to zrobić do 27 listopada. - Naprawimy ten dach tak jak się zobowiązaliśmy. Budynek był ubezpieczony. Uzyskaliśmy środki z ubezpieczenia i przystępujemy do naprawy – deklaruje Bożena Salich.

Otwarte pozostaje pytanie, kto zniszczył stary dach. – On był nieprzeciekający, w dobrym stanie - zauważa Iwona Falacińska. Mieszkanka podejrzewa, że za tajemniczymi robotnikami może stać nowy właściciel. - Na dobrą sprawę nie zależy mu na kamienicy, tylko na gruncie. Rozebrał dach by nas stąd wykurzyć - podsumowuje.

Bartosz Andrejuk b.andrejuk@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Konserwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.10.2014 08:30 ~Konserwa

    pallad~pallad

    "Ukradli nam dach".

    Wam? A to była Wasza własność? Nawet jak przyszedł właściciel i zabrał to jego święte prawo. Kto Wam odbuduje dach? Miasto? Sami sobie odbudujcie, albo lepiej weźcie sie do roboty i kupcie sobie wreszcie mieszkanie. A nie tylko żerowanie na uczciwie pracujących i plucie jadem na forum


    Proszę cię jakich "uczciwie pracujących". Te wszystkie zwracanie nieruchomości/gruntów "spadkobiercom" to jeden wielki przekręt o którym już nie raz pisano.

  • pallad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.10.2014 07:03 ~pallad

    "Ukradli nam dach".

    Wam? A to była Wasza własność? Nawet jak przyszedł właściciel i zabrał to jego święte prawo. Kto Wam odbuduje dach? Miasto? Sami sobie odbudujcie, albo lepiej weźcie sie do roboty i kupcie sobie wreszcie mieszkanie. A nie tylko żerowanie na uczciwie pracujących i plucie jadem na forum

  • SJS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 19:13 ~SJS

    Ta kamienica i ta pod 24 na Wołomińskiej były zbombardowane we wrześniu 1939 roku. Stały gołe mury, bez stropów, dachu i okien. Właściciele czy też właściciel za własne pieniądze je wyremontowali. Dekret Biruta zabrał im te domy. Jeden z tych właścicieli mieszkał pod koniec 1959 roku na Radzymińskiej w jakiejś klitce przy warsztacie który prowadził - naprawa odbiorników radiowych.
    Wszystko wg was w porządku?

  • karola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 12:57 ~karola

    Kilka lat temu (chyba 4) Praski ZGN wyraził łaskawie zgodę na wymianę dach w naszej oficynie. Przyszła ekipa, rozebrała dach i swierdziła "ni damy rady, trzeba z rusztowań bo gzyms za słaby, a my rusztowań nie mamy" i pojechali zarzucając folię na dach. A to było przed 1 listopada więc się wolne zrobiło dłuższe i nikt się nami nie interesował. 2 i 3 też nie było nikogo i w ADM nie mogliśmy się doprosić. A o 2 w nocy obudził mnie wodospad na środku mieszkania! Mój mąż poszedł do ADM i ZGN. Inna ekipa na drugi dzień stawiała już rusztowania i robiła robotę.Ale po trzech tygodniach jak nam grzyb zaczął wyłazić to się problem zrobił bo córka z mocną alergią na to paskudztwo. Złożyliśmy skargę do ADM i przyszedł "specjalista" i powiedział : źle pani wietrzy mieszkanie to Pani wina, to już od wielu lat tak musiało być! I nie wytłumaczysz.


    A wszystkim którzy mówią że powinniśmy wziąć się do roboty i "se kupić" na kredyt powiem tak: Oboje pracujemy ale mając dzieci nie mamy zdolności wzięcia kredytu by kupić sobie mieszkania a wiele bym dała by moje dzieci nie musiały spać w ciasnym pokoiku jak w wagonie kuszetki!!!! Naprawdę!

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 11:29 ~nick

    Ale zaraz - kto mówi o kradzieży. Był akt prawa miejscoweg, czyli tzw. dekret Bieruta. Wszystko odbyło się więc w myśl przepisów prawa. Z resztą, gdyby nie dekret, to przynajmniej połowa Warszawy leżałaby dzis w gruzach. Takie były realia. Jedni tracili w wojnie życie, inni tylko nieruchomości. Z historią się nie dyskutuje. Czas wypłacić odszkodowania pomniejszone o koszt odbudowy, a w naturze oddawać tylko spadkobiercom w tzw. pierwszej linii, i tylko, gdy nikt nie zamieszkuje nieruchomości.

    Czas na definitywne rozwiązanie tej kwestii. Jakoś inne ościenne państwa odtrąciły chciwe łapy rzekomych "spadkobierców", a u nas temat ciągle żywy. W dodatku u naszych sąsiadów istnieją przepisy zakazujące handlu roszczeniami.


    ted~ted

    A gdzie byli wlasciciele po wojnie jak wszystko bylo zrownane z ziemia cola Polska odbodowywala ,a teraz niech ida do hitlera po odszkodowania
    Tomko~Tomko

    ....zapewne musieli ukrywać się przed "wyzwolicielami' i tymi którzy im tę kamienicę ukradli....

  • JKris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 11:27 ~JKris

    po raz kolejny widać że praski ZGN przy ul. Jagiellonskiej jest najgorszym w całej Warszawie, jest tam bałagan, nie można nic załatwić oraz złe zarządzanie... przykładem są puste lokale użytkowe, które niszczeją; ZGN woli niszczyć niż zarobić jakiekolwiek pieniądze na wynajmie... może ktoś z władz Warszawy wreszcie zainteresuje się tą niegospodarnością i nieprawidłowościami...

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 11:20 ~olo


    Kot~Kot

    Lokatorzy, moze wyprowadzcie sie na swoje i zostawcie wlascicielom ich wlasnosc.

    Czemu tak trudno zrozumiec prawo wlasnosci.

    nbcs~nbcs

    to idź i im oddaj swój kawałek. takiś mądry.

    a dlaczego ma oddać swój? Może jaśniepaństwo weźmie się do roboty to dostanie kredyt na 30lat a nie całe życie na krzywy ryj...

  • k1a

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 11:16 ~k1a

    Prawda jest taka, że jak kamienicę się oddaje spadkobiercom, to powinno się lokatorów mieszkań komunalnych przekwaterować do innych budynków komunalnych.
    Zresztą Ci co tu się mądrzą nt. własności to może też zauważą za komuny za WSPółne pieniądze wybudowano bloki mieszkalne, a w latach 90 mieszkania w tych blokach rozdano ich lokatorom (max 10% wartości płacili). I niestety mieszkańcy kamienic są najbardziej poszkodowani.

  • buhahahhaahhahahahahahaahaah

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 08:53 ~buhahahhaa…

    Kot~Kot

    Lokatorzy, moze wyprowadzcie sie na swoje i zostawcie wlascicielom ich wlasnosc.

    Czemu tak trudno zrozumiec prawo wlasnosci.



    Prawo własności przysługuje właścicielowi lub jego spadkobiercom. Nie przysługuje kancelarii "spadkowej" która jakimś cudem kupiła prawa do spadku zanim powstała od nieżyjącego już ostatniego spadkobiercy lub "kuratorowi nieruchomości" koledze partyjnemu HGW. Im nie przysługuje prawo własności a prawo do siedzenia w więzieniu.

  • Tomko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2014 08:44 ~Tomko

    ted~ted

    A gdzie byli wlasciciele po wojnie jak wszystko bylo zrownane z ziemia cola Polska odbodowywala ,a teraz niech ida do hitlera po odszkodowania

    ....zapewne musieli ukrywać się przed "wyzwolicielami' i tymi którzy im tę kamienicę ukradli....

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »