Informacje

16.05.2018 17:01 Legendarny budynek powrócił

Z daleka wspomnienie CEDET-u, z bliska zwyczajny biurowiec

SERWISY:

Koniec budowy jednego i kamień węgielny pod budowę kolejnego biurowca. W środę firma Immobel oficjalnie zainaugurowała prace przy Central Point nad Metrem Świętokrzyska i zakończyła modernizację CEDET-u przy Kruczej.

Formalnie CEDET (inwestor zdecydował się zachować historyczną nazwę) jest już skończony. Najemcy mogą się wprowadzać (jako pierwszy działać zaczął klub fitness), choć wokół budynku wciąż jest plac budowy, a i w środku trudno mówić o pełnej gotowości. Na piętrach nie ma jeszcze podłóg ani podwieszanych sufitów, na wierzchu widać instalacje. To też być może ostatnia okazja, by zobaczyć zachowane słupy konstrukcyjne starego CEDET-u. O ile jakiś najemca nie zdecyduje się na biuro w surowej estetyce gołego betonu, znikną niebawem za płytami z kartongipsu.

Skromna prezentacja

Piętra wykańczać będą najemcy, którzy podpisali już umowy na prawie sto procent dostępnej powierzchni. Może dlatego, że CEDET jest prawie w całości skomercjalizowany, środowa prezentacja dla dziennikarzy była skromna, jak na otwarcie dużego biurowca w samym centrum miasta. I cicha, jak na zakończenie inwestycji, która wzbudziła tak wielkie kontrowersje.

Przypomnijmy: budowa zaczęła się od niemal całkowitej rozbiórki symbolu powojennej stolicy. Została tylko betonowa konstrukcja. Na taki zakres prac firma Immobel miała zgodę stołecznego konserwatora zabytków. Wielu warszawiaków widok ten przyprawił jednak o palpitacje; gmach, który po wojnie był świecącą latarnią w morzu ruin, teraz sam stał się ruiną w środku kolorowego miasta. Przerażenie pogłębiał fakt, że przechodniów cały czas straszył tylko szkielet, a postępy prac były niewidoczne (toczyły się one pod ziemią, gdzie niemal całkowicie rozebrano dwupoziomowy garaż niespełniający współczesnych standardów i zastąpiono go nowym).

Główne wejście z innej strony

A jednak wrócił, choć w zmienionej formie. Varsavianiści zwracają uwagę, że choć elewacja zachowuje dawne podziały, i choć zdobi ją podobny do historycznego neon, to nie ma lekkości oryginału. Nie ma jej też bryła - dawne, głębokie podcienie wypełniły bowiem szklane kubiki, w których znajdą się punkty usługowe. Inaczej będzie też nowy CEDET funkcjonował - główne wejście znajduje się teraz od strony Kruczej, w łączniku między udającym stare, a kompletnie nowym skrzydłem.

Lokale usługowe zajmą parter i część pierwszego piętra (tu między innymi znajdzie się flagowy salon firmy Smyk, który przeniesie się z Chmielnej). Tak jak kiedyś, na drugi poziom sklepu z zabawkami będzie się wjeżdżać ruchomymi schodami. To jedno z ostatnich podobieństw. Nie będzie kawiarni z tarasem od strony Alej Jerozolimskich, a taras na dachu będzie dostępny wyłącznie dla najemcy najwyżej położonych biur. Wszystkie te drobne różnice sprawiają, że ostatecznie budynek wydaje się niedostępny i odwrócony plecami do miejskiego zgiełku, który kiedyś współtworzył.

Drewniane patio

To wrażenie najmocniej uderza w jednym z nowych miejsc - wewnątrz "starej" części CEDET-u znalazło się bowiem wykończone drewnem patio. Skalą może kojarzyć się z podwórkiem - studnią w starej kamienicy, ale za to panuje na nim cisza. Niezwykła, jeśli pamięta się, że Aleje Jerozolimskie są dosłownie kilkanaście metrów dalej. Niestety patio nie będzie otwarte dla przechodniów, ani nawet dla wszystkich pracowników. Będzie dostępne tylko dla firmy, która wynajęła piętro wokół niego (według inwestora to firma, która będzie podnajmować tę powierzchnię start-upom, na krótkie okresy).

Ostatecznie nowy CEDET tylko z zewnątrz i tylko z daleka przypomina swój pierwowzór. Przy bliższym poznaniu jasnym staje się, że to nowoczesny, ale całkiem zwyczajny biurowiec z obowiązkową, sieciową kawiarnią i sieciową drogerią w parterze. Choć zaparkowane przed wejściem Warszawa i Wartburg miały przypominać o jego PRL-owskiej świetności, to w praktyce sentymentalne jest tu jedynie opakowanie. Wewnątrz rządzi całkiem współczesna, chłodna, rynkowa kalkulacja.

Karol Kobos

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Aleksander

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 15:42 ~Aleksander

    dobre miejsce na ciuchland tylko taki większy dwu@piętrowy nawet bryła pasuje.

  • ksiaznica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 12:38 ~ksiaznica

    A dlaczego pan prezes, który tak pięknie opowiada o budynku CeDeTu zaraz za nim postawił "cuś w stylu Ghielamko"? Pewnie gdyby nie nadzór i wymogi konserwatora to całość wyglądałaby jak przybudówka z tyłu :)) Co ciekawe to nie tyle chodziłoby o względy ekonomiczne, co o raczej brak podstawowej kultury wyższej.

  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 11:22 ~Dziadek tetryk



    Izka~Izka

    To po co odtwarzali CEDET ? Kto pozwolił na takie zmiany ? Nie można było zachować klimatu tamtych czasów ? Uwielbiałam powłóczyć się i robić zakupy w starym CEDEciaku :-) Teraz nie zajrzę tam, bo szkoda czasu !!!
    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    A po co masz zaglądać, skoro to biurowiec? Do sklepu Smyk, który ma swoje stoiska w KAŻDEJ galerii handlowej?
    Relikt~Relikt

    Mało ci jeszcze domów handlowych na Ścianie Wschodniej ? Po co w takim niezbyt nowoczesnym budynku mają się męczyć handlowcy i klienci ? Odtworzono go z szacunku dla tradycji i własnie z sentymentu do dawnej Warszawy.

    "Odtworzono" go wyłącznie DLA SZMALU. Sentyment i tradycja, nie miały tu NIC do gadania :-)

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 10:32 ~warszawiak

    Jest to jedyna DOBRA inwestycja od wielu lat. Za nią zrobiono PASKUDNE szklane pudło, które nie pasuje do okolicy!

  • Centrala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 10:21 ~Centrala

    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    I jeszcze jedno: kiedyś rozwijająca się stopniowo strzałka neonu, prowadziła do dużych liter CDT.

    Dziś natomiast wskazuje kierunek, gdzie mieści się Centrala przy Nowogrodzkiej :-)

    Żeby nikt nie miał wątpliwości, kto jest w Warszawie, a nawet w Polsce najważniejszy. Po to jest ta strzała.

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 08:05 ~wawa

    Lexus~Lexus

    żadna rewelacja relikt prl u, och y i achy nie wiadomo nad czym może chyba najbardziej nad neonkiem.

    Wiejski gumofilc.

  • yoyo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 07:59 ~yoyo

    zawsze wszystko zle i nie tak. czy Polacy kiedys przestana narzekac na wszystko? czasy PRL juz za nami, idzie nowe i wsystko sie zmienia. Dlaczego od razu musi byc gorsze?

  • malkontentka 56

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 07:38 ~malkontentka 56


    Ola~Ola

    To już nie jest moja Warszawa. Urodziłam się 56 lat temu i bardzo jest mi przykro, że Warszawa zrobiła się jedną wielką wsią.
    Piotrek~Piotrek


    Jak to dziwnie ludzie pamiętający okres PRL'u nazywają rozwój... Postaram się Panię uświadomić, że ten nowy i ładnie odwzorowujący dawny budynek biurowiec, zapewni setki miejsc pracy dla młodych ludzi.

    Dla Pani oznacza to mniej bądź więcej brak zmartwień o emeryturę jeśli takowa będzie Pani przysługiwać.

    Miasto musi się rozwijać, a każdy kto tęskni do przeszłości, a nie patrzy w przyszłość umrze biedny i stęskniony za wspomnieniami. Patrzmy w przyszłość, rozwijajmy się, a docenimy postęp i czas.


    A ja, patrząc na chaotyczne zabudowywanie każdej dostępnej przestrzeni "po kokardę", bo kolejny "dywuloper" za łapówę dostał pozwolenie na coś, co kłóci się z okolicą, jednak tęsknię do dawnej Warszawy, bez wszędobylskich, wielgachnych płach reklamowych, z otwartymi dla wszystkich kwartałami zabudowy o wielkosci dopasowanej do ludzkiej skali. Setki szklanych kubików obecnej ery tylko pogłębiają chaos przestrzenny, wtłaczają do centrum dodatkowe tysiące niezwiązanych z nim ludzi i sprawiają, że po 17. ogromne korki wywożą tych wszystkich pracowników pozostawiając pustkę. Nie ma drobnych usług ani drobnych sklepów [bo zjadłyby je komercyjne czynsze]. Mnie to bardziej przypomina Bangladesz niż rozwijające się w zrównoważony sposób miasta zachodniej Europy [choćby taki Wiedeń].

  • ech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 06:47 ~ech

    Brawo, znakomita robota, sentyment pozostał ale różnych Smyków na pęczki we wszystkich galeriach więc bardzo dobrze , że to w zasadzie biurowiec. Widać, że porządnie i współcześnie zrobiony. Oby więcej takich, reszta to tylko bezsensowne narzekania moich rówieśników (60+) ...

  • Benio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2018 06:37 ~Benio

    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    I jeszcze jedno: kiedyś rozwijająca się stopniowo strzałka neonu, prowadziła do dużych liter CDT.

    Dziś natomiast wskazuje kierunek, gdzie mieści się Centrala przy Nowogrodzkiej :-)

    Dzisiaj strzałka prowadzi do nikąd, jak polityka władz Warszawy, odtworzyli tylko pół neonu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Polityczny mural po łacinie. Niestety z błędami

Polityczny mural po łacinie. Niestety z błędami

Niby zwykły napis. Ktoś mógłby nawet nazwać go bohomazem, wynikiem prymitywnego wandalizmu. Ale jeśli wczytać się dokładnie i przeanalizować niuanse,... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »