Informacje

09.02.2015 11:21 75 procent w skali warszawy

Z czym dzwonią na 112?
"Sąsiadka wywiesza majtki"

SERWISY:

Plaga głupoty paraliżuje linię 112. - Ludzie dzwonią, że zgubili klucze do mieszkania. Mamy dużo połączeń dotyczących zapomnienia PIN-u do karty kredytowej - wyliczał w TVN24 Paweł Superczyński z Centrum Zarządzania Kryzysowego. I dodaje, że w skali Warszawy takich głupich telefonów jest 75 procent.

"Niech pan mi pomoże, bo dwa tygodnie jestem bez telewizora. Może pan przyjechać?", "Stoję na miejscu parkingowym. Obok mnie ktoś stanął zaledwie 10 centymetrów od drzwi pasażera. Do samochodu wejść nie idzie" - to niektóre z problemów, jakie zgłaszają ludzie dzwoniący na 112.

Głupie? Wcale nie najbardziej: "Moje okno, mieszkam na pierwszym piętrze na starych domkach, było otwarte, kiedy byłam w kuchni. I ktoś po prostu przez okno wrzucił skórkę od banana".

"Chciałabym zgłosić taką niefortunną sprawę. Wie pan, po prostu sąsiadka wiesza same majtki na podwórku. Proszę pana, dzieci chodzą, to jest nie fair" - słyszą w słuchawce operatorzy linii alarmowej.

21 milionów zgłoszeń

Dane Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji przerażają. W 2014 roku operatorzy numeru 112 odebrali 21 mln 326 tys. 746 zgłoszeń. Z tego ponad 10 mln - czyli 48 proc. wszystkich - stanowiły zgłoszenia fałszywe. W ponad 7 mln przypadków (35 proc. zgłoszeń) dzwoniący anulował połączenie przed przyjęciem zgłoszenia alarmowego, tj. w ciągu kilku pierwszych sekund. To daje w sumie blisko 80 proc. połączeń nieuzasadnionych.

W Warszawie głupich telefonów jest 75 procent. - 40 proc. to są głuche telefony lub takie telefony wywołane z kieszeni, czyli niezablokowana klawiatura, czy coś takiego. Pozostałe to są niezasadne, fałszywe - wyliczał Superczyński. - Ludzie dzwonią z różnymi sprawami. Że zgubili klucze do mieszkania i nie mogą się dostać. Mamy dużo połączeń dotyczących zapomnienia PIN-u do karty kredytowej czy telefonu komórkowego - mówił w TVN24.

- Uporczywe dzwonienie w sprawach niezasadnych nie jest karane. Karana jest tylko sytuacja, w której doszłoby do zadysponowania pomocy przez służby ratownicze - tłumaczyła Maria Skarzyńska z MAC.

Operator musi dopytać

Co musi zrobić operator, do którego dotrze np. pytanie o zapomniany PIN albo numer telefonu do fryzjera?

- Musi dopytać, czy na pewno taka osoba dzwoni tylko w sprawie tego PIN-u. Czy nie ma czegoś innego w tle. Jakaś reakcja szokowa u zgłaszającego może spowodować, że zaczyna od PIN-u a na końcu się okaże, że płonie mieszkanie - wyjaśniał Superczyński.

Jak dodał, operator musi wysłuchać i poinstruować osobę dzwoniącą, że jest to numer alarmowy. - Jeżeli upewni się, że nie jest to zgłoszenie alarmowe, to rozłącza - mówił Superczyński.

Problem nie tylko w Polsce

Jak dodała Maria Skarzyńska z MAC, w skali kraju nieuzasadnionych połączeń jest więcej, bo około 80 proc.

- Apelujemy, także za pośrednictwem mediów, że numer 112 nie służy temu, żeby dzwonić do fryzjera - mówiła Skarzyńska.

Przyznała, że problem nie dotyczy tylko naszego kraju. - To niestety problem ogólnoświatowy. Tegoroczne obchody Europejskiego Dnia Numeru Alarmowego 112 (11 lutego - red.) mają się skupiać wokół zwalczania zgłoszeń fałszywych i niezasadnych, ponieważ w wielu krajach się to dzieje - poinformowała w TVN24.

CZYTAJ TEŻ NA TVN24.PL

kde//rzw

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • vtr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2015 07:30 ~vtr



    maniak~maniak

    "I dodaje, że w skali Warszawy takich głupich telefonów jest 75 procent." Nie trzeba robić statystyk,to widać na ulicach - dopiero w weekendy wraca do jako-takiej normy...
    Joli Bord od pokoleńJoli Bord od pokoleń

    Kolejny zakompleksiony, co pragnie się dowartościować. Nic nie pomoze biedaku "inteligentny inaczej".
    olo~olo

    Dla mnie jazda w weekend to horror trzy razy gorszy od jazdy w tygodniu. Skręty w prawo z lewego pasa czy jazda bez kierunkowskazów to norma. Podobnie jak 60 km/h środkowym pasem na wisłostradzie.

    Ale nikogo nie obchodzi jak się jeździ w weekend po Lubartowie więc po co te zwierzenia ???

  • soduś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2015 07:28 ~soduś

    "Stoję na miejscu parkingowym. Obok mnie ktoś stanął zaledwie 10 centymetrów od drzwi pasażera. Do samochodu wejść nie idzie"
    I co w tym złego ? Od tego jest 112 żeby przekierować na Straż Miejską czy Gminną żeby umożliwiły człowiekowi wejście do samochodu poprzez odholowanie idioty. A SM ma odbierać te połączenia i natychmiast reagować.

    Gdzie niby miałby zadzwonić taki człowiek jeśli w każdej gminie jest inny numer do SM/SG ?

  • Iks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2015 14:06 ~Iks

    Tak to jest, kiedy wiesniakowi kupuje się telefon komórkowy i wysyła do Stolicy.

  • anka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2015 13:20 ~anka

    Jacek~Jacek

    To ja dodam, że pod numerem 112 w Warszawie nigdy niczego nie załatwi się.
    Zgłaszałem kiedyś przypadek: człowiek leży na ziemi, zakrwawiony. Po bodajże 1.5 minuty czekania usłyszałem... proszę zadzwonić na 999. Nosz kurde, od czego te barany tam siedzą?

    To baranie jeden nie przyszło ci do pustegio łba że poszkodawanemu nalezy natychmiast udzielić pomocy przedmedycznej a po upewnieniu się że jest bezpiecznie szukac telefonu i dzwonić???????????????????????

  • antysłój

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2015 08:55 ~antysłój


    omi~omi

    112 nie wiedzo co to, ale PACIOREK TO ZNAJA!!!
    Ala~Ala

    Pierdu,pierdu słoju.

    Słoik, nie słoik, ale rację ma.

  • Ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2015 03:41 ~Ala

    omi~omi

    112 nie wiedzo co to, ale PACIOREK TO ZNAJA!!!

    Pierdu,pierdu słoju.

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2015 00:50 ~Jacek

    To ja dodam, że pod numerem 112 w Warszawie nigdy niczego nie załatwi się.
    Zgłaszałem kiedyś przypadek: człowiek leży na ziemi, zakrwawiony. Po bodajże 1.5 minuty czekania usłyszałem... proszę zadzwonić na 999. Nosz kurde, od czego te barany tam siedzą?

  • dfghfdg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2015 00:02 ~dfghfdg



    maniak~maniak

    "I dodaje, że w skali Warszawy takich głupich telefonów jest 75 procent." Nie trzeba robić statystyk,to widać na ulicach - dopiero w weekendy wraca do jako-takiej normy...
    Joli Bord od pokoleńJoli Bord od pokoleń

    Kolejny zakompleksiony, co pragnie się dowartościować. Nic nie pomoze biedaku "inteligentny inaczej".
    olo~olo

    Dla mnie jazda w weekend to horror trzy razy gorszy od jazdy w tygodniu. Skręty w prawo z lewego pasa czy jazda bez kierunkowskazów to norma. Podobnie jak 60 km/h środkowym pasem na wisłostradzie.

    Tylko mi nie mów że w tygodniu jest inaczej...

  • sdfgsdfg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2015 00:01 ~sdfgsdfg

    stonka~stonka

    Ja się nie dziwię: skoro 8 mln Polaków ma problemy psychiczne (dorośli), do tego dodamy znudzone dzieci w wieku okołogimnazjalnym...

    Problemy psychiczne to nie głupota...

  • kemark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2015 21:33 ~kemark

    Nie przeszkadza mi ludność napływowa. Hmm , patrząc na inne komentarze wydaje sie to dziwne. Muszę zadzwonić na 112...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »