Informacje

22.08.2010 09:00 Ekopatrol jest rozżalony

"Wzywają nas nawet do plastikowego pająka"

SERWISY:

Pomagają chorym i odławiają dzikie. Zbierają porzucone i bezdomne. Mają ręce pełne roboty. Warszawiacy złoszczą się, że na ich przyjazd trzeba czekać nawet kilka godzin. - Jest nas za mało - odpowiadają strażnicy ekopatrolu i dodają, że zbyt często są wzywani pochopnie.

W obecnej formie zespół ekologiczny Straży Miejskiej działa od 2006 roku. Szybko wyrobił sobie w Warszawie dobrą opinię, ale w ostatnim czasie docierają do nas głosy krytyczne. Dotyczą zazwyczaj zbyt długiego czasu oczekiwania na przyjazd strażników.

Problem dostrzega też Łukasz Balcer z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które szkoliło strażników z ekopatrolu. – Skład osobowy jest zbyt mały. Pracownicy ekopatrolu nie wyrabiają się z rosnąca liczba interwencji – tłumaczy Balcer i dodaje, że kłopotem są także niepotwierdzone informacje.

Niepotrzebne zgłoszenia

- Pamiętam wezwanie do rzekomo maltretowanego psa. Zwierzę faktycznie było wychudzone i chore, ale ze starości. Właściciel dbał o niego, jak tylko mógł – wspomina Zbigniew Burda ze Straży dla zwierząt, która często współpracuje z ekopatrolem. - Wielokrotnie odsyłamy do nich ludzi, którzy do nas dzwonią. Przy naszych interwencjach strażnicy nigdy nie odmówili pomocy – mówi Burda.

- Niepotrzebne wyjazdy zdarzają się bardzo często - potwierdza Piotr Mostowski, szef ekopatrolu - Niedawno dostaliśmy zgłoszenie o zbyt głośno piejącym kogucie. Jechaliśmy też do groźnego węża, który okazał się zwykłym zaskrońcem. Innym razem alarm podniosła osoba, która przestraszyła się ... plastikowego pająka - wylicza.

- Ludzie często wzywają patrol, żeby zrobić na złość sąsiadowi, który ma złego psa, zupełnie nie licząc się z kosztami – dodaje zniesmaczony Zbigniew Burda.

Zmarnowane czas i pieniądze to nie jedyne problemy. Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że w tym samym czasie mogą być naprawdę potrzebni w innej części miasta. Dlatego wszyscy zgodnie apelują o zdrowy rozsądek.

30 osób to za mało

W ciągu dnia pracują 3 - 4 załogi, 1 lub 2 podczas nocnej zmiany. Liczba pracowników zwiększa się. W 2008 roku w referacie pracowały 24 osoby, a rok później już 28. Teraz ekopatrol zatrudnia 30 strażników i ma do dyspozycji osiem radiowozów. Ale liczba interwencji rośnie w znacznie większym tempie. W 2008 roku było ich 8859 (w tym 446 podjętych z własnej inicjatywy, reszta to zgłoszenia), a w 2009 już 10247 (384 własnych).

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku padnie kolejny rekord. Od stycznia do końca lipca 2010 strażnicy interweniowali już 7283 razy, odwożąc do schroniska lub przekazując właścicielom niemal pięć tysięcy zwierząt.

- Nie wiem czy wystarczyłoby 100 osób - powątpiewa Piotr Mostowski. - Radiowozy są mocno wyeksploatowane. Każdy przejeżdża średnio osiem tysięcy kilometrów miesięcznie. Cudownie byłoby mieć lepszy tabor. Zawsze będą jakieś problemy, nie ma idealnej jednostki - dodaje.

Wzorcowy model

Ekopatrol jest jedną z niewielu tego typu jednostek w kraju. Do stworzenia podobnej przymierzają się dopiero władze Krakowa. Niedawno pracy ekopatrolu przyglądali się funkcjonariusze policji municypalnej z Budapesztu. Poza interwencjami, strażnicy prowadzą pogadanki edukacyjne w szkołach i na piknikach.

- Nieustannie spotykam się w wyrazami szacunku i wdzięczności za pracę ekopatrolu - podkreśla Monika Niżniak, rzeczniczka Straży Miejskiej.

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jam Łasica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2013 15:33 ~Jam Łasica

    Ja tam uważam, że EkoPatrol to dobra rzecz. Nigdy więcej niż godzine nie czekałem Na przyjazd. I może to nie jest formacja pokroju EAMT w Stanach, ale zwierzakom też pomagają. Ostatnio wspólnie uratowaliśmy jeżyka, co ze złamanym skrzydłem się błąkał po parkingu.

  • Antyssak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2011 08:50 ~Antyssak

    Moi Szanowni Przedmówcy. Najłatwiej to jest krytykować. Wszystkim sie wydaje, że to jest takie proste i oczywiste. Natomiast trzeba zdać sobie sprawę, że na zmianie są 2 ekopatrole na całą Warszawę. Odwiezienie z centrum złapanego psiaka na Paluch to około godzina drogi w jedną stronę. Łatwo policzyć i wyciągnąć wnioski. A prócz tego interwencje eko nie należą do łatwych i szybkich. Spójrzmy więc bardziej obiektywnie na sprawę.

  • paula

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2011 18:23 ~paula

    Zgadza się.Eko patrol to pomyłka.Przez tydzień nie mogłam się doprosić o złapanie bezpańskiego pas(małego i nie groźnego).

  • nick22

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2011 10:45 ~nick22

    popieram Eko Patrol nie jest do niczego przeszkolony, interwencje podejmują strażnicy bez wyszkolenia jak podejmować psa jak użyć chwytaka etc.
    Są bezczelni i wulgarni, robią wszystko żeby się nie narobić, ich przyjazd na miejsce wypadku zajmuje ok 3-5 godzin ten referat to KPINA

  • Kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2010 11:17 ~Kasia

    to chyba jakaś bajka.. w rzeczywistości od miesiąca nikt nie chce się podjąć złapania psa, który się błąkał po parku Saskim w CENTRUM Warszawy, prawdopodobnie wyrzucony przez "kochających" właścicieli. Wręcz oficjalnie mówili, że oni ganiać za psem nie będą po całym parku.. Nie ma na kim polegać w takich sytuacjach. Tym czasem po miesiącu telefonów, próśb i prób złapała go starsza Pani chodząca po parku.. Żenada!!! Ktoś powinien wyciągnąć konsekwencje, bo to na pewno nie jednokrotny przypadek odmowy pomocy przez Straż Miejską (i ten cały Eko Patrol) w tak dużym mieście jakim jest Warszawa..

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »