Informacje

17.06.2015 21:10 w podłodze, stoliku, zabawce, szpulce, lasce...

"Wywiad AK budował niewykrywalne skrytki". Wiele z nich czeka na odkrycie

SERWISY:


Konspiracyjna skrytka odkryta niedawno w kamienicy przy Polnej może być jedną z wielu, jakie wciąż skrywają warszawskie budynki. Polski wywiad budował w czasie okupacji tak perfekcyjnie zakamuflowane schowki, że tylko ich użytkownicy wiedzieli o ich istnieniu. Niekiedy ich tajemnice zabierali do grobu.

- Wywiad Armii Krajowej budował skrytki, które były praktycznie niewykrywalne i nikt poza użytkownikami nie umiał ich otwierać - mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Zazwyczaj, tak jak w przypadku odnalezionej ostatnio skrytki z kamienicy przy Polnej, by otworzyć skrytkę należało znać tajny mechanizm.

– Ich uruchomienie wymagało, np. włożenie szpilki czy innego wąskiego przedmiotu w bardzo określone miejsce. Dopiero ta czynność uruchamiała skrytkę – wyjaśnia Ołdakowski.

Dokumenty odnajdywane w konspiracyjnych kryjówkach są bezcennym źródłem historycznym. – Trafiały do nas absolutnie wyjątkowe dokumenty ze skrytek – wspomina dyrektor.

Dokumentów nie było

Niestety tym razem, schowek, o którym powiadomiono muzealników, był pusty. Lepiej mogli się też zachować robotnicy, którzy remontowali mieszkanie i natrafili na znalezisko. Niestety zdemontowali podłogę, dlatego do muzeum trafiły tylko dwie klepki podłogowe, które były fragmentem klapy z mechanizmem zamykającym.

- To nie był ogromny schowek miał pół na pół metra. Przechowywano w niej prawdopodobnie dokumenty. Skrytka należała do szefa Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK płk. Jana Rzepeckiego, więc zapewne przechowywał tam rozkazy, meldunki, pisma, które otrzymywał chociażby od dowódcy AK, pewnie była tam także prasa konspiracyjna czy ulotki - opisuje Katarzyna Utracka z Muzeum Powstania Warszawskiego i dodaje, że po wojnie Rzepecki przekazał swoje konspiracyjne dokumenty do Polskiej Akademii Nauk. Stamtąd trafiły one do Archiwum Akt Nowych. - Prawdopodobnie wśród nich były także dokumenty wydobyte ze skrytki przy ul. Polnej - dodaje historyczka.

Skrytki w lasce i zabawce

Według historyków, w Warszawie może być jeszcze wiele podobnych schowków. – Polacy byli bardzo przedsiębiorczy jeśli chodzi o ukrywanie informacji. Skrytki często odkrywamy przez przypadek – tłumaczy Karol Mazur, kierownik działu edukacji w Muzeum Powstania Warszawskiego.

- Dlatego cały czas powtarzamy apel, jeśli ktokolwiek przygotowuje remont w starym budynku, niech uczyli wszystkich pracowników, żeby bardzo ostrożnie rozbierali podłogę czy boazerię, tam mogą być ukryte skrytki zawierające bardzo cenne przedmioty i dokumenty. Z takimi znaleziskami proszę zgłaszać się do nas, samemu nie rozmontowywać, nasi specjaliści przyjadą i pomogą taką rzecz ocalić - apeluje dyrektor Ołdakowski.

W placówce znajduje się nawet specjalny pokój skrytek. Można tam obejrzeć pustą w środku laskę, w której przechowywano informacje, a nawet szpulkę nici w której przenoszono meldunki. – Wśród naszych eksponatów jest też zabawka-lokomotywa, która miała ukryty otwór, gdzie wkładano kartkę z informacją. Taką zabawkę łatwo było przewieźć w wózku dziecięcym tuż pod nosem okupanta – zdradza Mazur i dodaje, że warunki konspiracyjne wymagały od Polaków sprytu i pomysłowości, by zmylić Niemców.

Rzepecki - as wywiadu

Za skrytki odpowiadało Biuro Informacji i Propagandy Armii Krajowej, którego szefem był właśnie płk. Jan Rzepecki psed. Wolski. – Byli odpowiedzialni za prowadzenie walki informacyjnej z Niemcami. Dementowali ich wiadomości, zmylali okupanta – opowiada o działalności biura żołnierzy Mazur.

To była jedna z najważniejszych komórek podziemnego państwa polskiego. – Komórka Rzepeckiego była odpowiedzialna za dokumentację, między innymi za robienie zdjęć i filmów, z których udało nam się w zeszłym roku stworzyć film "Powstanie Warszawskie" – wyjaśnia historyk.

Poza ostatnim znaleziskiem z ul. Polnej, muzeum posiada już dwa stoliki-skrytki, z których korzystał Rzepecki. Obie pochodzą z jego domu przy ul. Krzywickiego. Na początku zeszłego roku znaleziono w niej także tajemnicze pomieszczenie, które przeznaczenia do dziś nie udało się ustalić.

ep/jb/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Borat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 08:25 ~Borat

    Gdybyście dawali znaleźne to ludzie przynosiliby Wam zawartość, a tak to nie dziwcie się, że dostaliście tylko zamek z deskami. Tylko idiota przyniósłby Was zawartość takiej skrytki.

  • Irokez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 15:49 ~Irokez

    @~Piotr
    Oj, nie doceniasz poczucia "estetyki" co poniektórych osób. A poza tym każda ingerencja zmieniająca sztukaterię, parkiet itd. nie mająca na celu przywrócenie wyglądu pierwotnego/ odświeżenie jest niszczeniem przedwojennego oryginału. Nawet, jeśli w zamian za zerwaną boazerię i dębowy parkiet właściciel walnie klepkę z mahoniu i tapetę kapiącą czystym złotem.

  • artgo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 11:36 ~artgo

    Poza wszystkim całkiem ładny i bardzo zadbany budynek. Miło patrzeć, gdy mieszkańcy dbają o zabytkowe domy.

  • hist

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 09:05 ~hist

    poco się tak podniecacie tą skrytką? brakuje już innych tematów we Warszawie?

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 08:02 ~Piotr

    Nie masz pojęcia jak wyglądają stare wyremontowane mieszkania w centrum Warszawy. Na pewno nie układa się tam tanich paneli.

    00:27 ~Irokez
    Ktoś mieszka/kupuje mieszkanie w starym budynku i bierze się za rwanie podłóg i demontaż boazerii. Po co? Aby wymienić na panele z IKEI i tapetę LMa? Przedwojennych mieszkań z oryginalną sztukaterią niestety nam nie przybywa, drodzy państwo, pomyślcie chwilę.

  • Wiaczo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 00:39 ~Wiaczo

    @Piotru70

    Uważam, że po 71 latach owe tajemnice nabrały już wystarczającej wartości, a jako, że nic nie jest wieczne, dobrze by było, gdyby teraz większość z tych skrytek została odkryta :)

  • Irokez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 00:27 ~Irokez

    Ktoś mieszka/kupuje mieszkanie w starym budynku i bierze się za rwanie podłóg i demontaż boazerii. Po co? Aby wymienić na panele z IKEI i tapetę LMa? Przedwojennych mieszkań z oryginalną sztukaterią niestety nam nie przybywa, drodzy państwo, pomyślcie chwilę.

    A znalezisko ciekawe, chodząc po starych budynkach można się uśmiechnąć na myśl "a nuż obok spoczywa tajemnica".

  • janusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 23:36 ~janusz

    Pakulscy?

  • loko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 23:03 ~loko

    Wtedy Polacy jeszcze mysleli, teraz nastąpił zanik tej wartości.. Poza tym Polacy to niesamowicie inteligentny Naród. Pomimo wybicia olbrzymiej cześci inteligencji podczas I i II wojny światowej. Hitler nie bez przyczyny bal się nas..

  • Piotru70

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 22:46 Piotru70

    Skrytki są po to aby skrywać tajemnicę... może czasami nie powinno się ich otwierać i pozwolić aby te tajemnice naprawdę nabrały na wartości?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »