Informacje

06.07.2015 19:43 okrutnie ptoraktował zwierzę

Wyrzucił kota z piątego piętra.
"Atakował, musiałem się bronić"

SERWISY:


Mieszkaniec Pragi Północ wyrzucił kota przez okno na piątym piętrze. - Musiałem się bronić. Przecież nic takiego się nie stało – tłumaczył się strażnikom miejskim.

Do zdarzenia doszło w sobotni poranek. Przed godz. 8 strażnicy z ekopatrolu, który zajmuje się zwierzętami, dostali zgłoszeni z ul. Wileńskiej. Pod jednym z bloków miał leżeć ranny kot.

Jak podaje biuro prasowe straży miejskiej, gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, mieszkańcy poinformowali ich, że kot został zabrany chwilę wcześniej przez lokatorów do lecznicy weterynaryjnej i jednocześnie wskazali mieszkanie osoby, do której należało zwierzę.

"Mężczyzna przyznał się do wyrzucenia kota przez okno z wysokości piątego piętra. Strażnicy poinformowali go, że znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem i wezwali na miejsce policję" - relacjonuje straż miejska.

b/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jjg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 14:46 ~jjg











    Tak to zazwyczaj bywa, jak się kota bierze z hodowli, rasowego. Najlepsze i najwdzięczniejsze są dachowce, znajdy, które miłością i przywiązaniem odwdzięczą się za okazaną dobroć.










    Marycha~Marycha

    Moja synowa, wielbicielka kotów, kupiła za sporą kasę kotkę rasy brytyjskiej. Ślicznota z niej była, szara w ciemniejsze pręgi. Miała tez charakter, który przejawiał się w tym, że prześladowała mamę mojej synowej. Przed moim synem i synową czuła respekt, choć bywała nieposłuszna, a na mamę synowej wyraźnie się uwzięła. Uderzała ją łapą, a czasem nawet z pazurami. Syczała złośliwie i nie dawała się wziąć na ręce. Zaznaczam, że mama synowej jest bardzo zacną panią i te kocie afronty doprowadzały ją do rozpaczy.
    Karola~Karola


    A cały problem tkwi w socjalizacji kota w hodowli... I doborze charakterów rodziców. Jak się nie umie kupić kota z porządnej hodowli, to tak bywa, niestety.
    Marycha~Marycha

    To był dla mojej synowej pierwszy kot z hodowli, więc dziewczyna nie miała jeszcze doświadczenia. Podejrzewam, że zachowując się agresywnie wobec starszej pani, kotka chciała pokazać, kto tu rządzi.

  • lokator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 14:45 ~lokator

    kocur z grochowa~kocur z grochowa

    Oby dotychczasowego właściciela tego kocurka ktoś wyp.... olił z piątego piętra... nie rozumiem co kieruje takimi degenaratami

    Mam nadzieje, że kocina się wyliże i znajdzie dom w którym będą dobrzy ludzie

    Kot ma dobry dom. Ten co go wyrzucił był psychiczny.

  • wyborca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 13:37 ~wyborca

    Czy to był Alik czy Feliks ??? Pewnie chciał zabawić się jak prezes Jarosław i chciał go zapiąć pod ogon...Kot się wystraszył i tyle...

  • qsqasdasd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 11:25 ~qsqasdasd

    jakie zeznania złożył kot? Przyznał się do ataku?

  • Jaro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 09:38 ~Jaro

    Mój dziadek kiedyś mi powiedział, że gdy w szczerym polu zauważysz uciekajacego kota przed goniacym go psem natychmiast połóż się na ziemi. W przeciwnym wypadku kot w myśl przysłowia "tonący brzytwy się chwyta" skoczy na głowę z ostrymi pazurami.

  • miałem kota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 09:14 ~miałem kota

    Miałem kota-buraska w mieszkaniu na 9 piętrze, w latach 70. Tak sobie wymyślił, że chodził po zewn blaszanym parapecie. W rezultacie 2 razy spadł. I nic mu się nie stało.

  • ania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2015 18:56 ~ania

    szkoda slow na takie bestie jak ten typ jego za leb i do pierdla

  • Milusi kotek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2015 17:34 ~Milusi kotek






    ghyww~ghyww

    Kolejny morderca do wiezienia
    zdzichkom1zdzichkom1

    masz kota w głowie?
    poisonPLpoisonPL


    Myślę, że przedmówca ma olej w głowie i rację. Morderstwo to morderstwo - czy dotyczy kota, psa czy człowieka.
    haha~haha


    Hahaha co za bzdura... zabierz się za morderców od produkcji salcesonów i szyneczki...

    A tak na marginesie ciekawe dlaczego nie przyjęło się trzymanie dużych kotów w domu np. lwów albo tygrysóœ... przecież nie zabiłyby swoich właścicieli - to milutkie przytulanki...
    KiichigoKiichigo


    Co innego zabić dla chorej przyjemności, a co innego by nie umrzeć z głodu. Morderstwo to morderstwo i tyle.

    Wiesz co? Lwa czy tygrysa nie ułożysz na potulnego zwierzaczka. Do tego takie zwierzęta męczyłyby się u nas.
    Wegetarianin~Wegetarianin

    Zawsze zamiast salcesonu i szyneczki można wtrajać sałatkę z liści mlecza. Wilk będzie nakarmiony, a świnka cała :)

    Kiichigo - Była taka gwiazda filmowa, Tippi Hedren. Grała w filmach Hitchcocka, m.in. w najsławniejszym , w " Ptakach ". Ta otóż Tippi Hedren nie wiadomo, czy dla kaprysu, czy z zamiłowania trzymała w domu trzy prawdziwe, afrykańskie lwy. Idylla trwała, dopóki jeden z lwów poważnie nie pokaleczył jej córki, Melanie Griffith. No i trzeba było pozbyć się kotków.

  • kocur z grochowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2015 17:07 ~kocur z grochowa

    Oby dotychczasowego właściciela tego kocurka ktoś wyp.... olił z piątego piętra... nie rozumiem co kieruje takimi degenaratami

    Mam nadzieje, że kocina się wyliże i znajdzie dom w którym będą dobrzy ludzie

  • Marycha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2015 15:01 ~Marycha


    Marycha~Marycha

    Moja synowa, wielbicielka kotów, kupiła za sporą kasę kotkę rasy brytyjskiej. Ślicznota z niej była, szara w ciemniejsze pręgi. Miała tez charakter, który przejawiał się w tym, że prześladowała mamę mojej synowej. Przed moim synem i synową czuła respekt, choć bywała nieposłuszna, a na mamę synowej wyraźnie się uwzięła. Uderzała ją łapą, a czasem nawet z pazurami. Syczała złośliwie i nie dawała się wziąć na ręce. Zaznaczam, że mama synowej jest bardzo zacną panią i te kocie afronty doprowadzały ją do rozpaczy.
    Karola~Karola


    A cały problem tkwi w socjalizacji kota w hodowli... I doborze charakterów rodziców. Jak się nie umie kupić kota z porządnej hodowli, to tak bywa, niestety.

    To był dla mojej synowej pierwszy kot z hodowli, więc dziewczyna nie miała jeszcze doświadczenia. Podejrzewam, że zachowując się agresywnie wobec starszej pani, kotka chciała pokazać, kto tu rządzi.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »