Informacje

18.01.2013 06:00 OLGIERD ŁUKASZEWICZ NIE SKŁADA BRONI

Wycinka w Ogrodzie Krasińskich trafiła do prokuratury

SERWISY:


Olgierd Łukaszewicz złożył do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy wycince drzew w Ogrodzie Krasińskich. Znany aktor twierdzi, że wycięcie roślin może wiązać się z chęcią sprzedania części terenu pod zabudowę.

- Złożyłem doniesienie do prokuratury z podejrzeniem o ciężkie przekroczenie prawa – przepisów ochrony przyrody – mówi tvnwarszawa.pl Olgierd Łukaszewicz, aktor, prezes Zarządu Artystów Scen Polskich, a prywatnie mieszkaniec Muranowa.

Twierdzi, że drzewa były starsze

Łukaszewicz powiadomił Prokuraturę Rejonowa Warszawa-Ochota, że doszło do wycinki wielu zdrowych drzew w Ogrodzie Krasińskich.

"W mojej ocenie należy ustalić, czy istniała dokumentacja dendrologów w stosunku do każdego drzewa uprawniająca do wycinki. Jak wiem z osobistego doświadczenia, jako posiadacz działki rekreacyjnej, na wycięcie drzewa każdego z osobna trzeba mieć zezwolenie oparte na ekspertyzie dendrologa. (…) Powziąłem podejrzenie, że konserwator przyrody m. st. Warszawy scedował ocenę stanu drzew na firmę, której powierzył dokonanie wycinki. Z kolejnych informacji, które uzyskałem wśród zgromadzonych, dowiedziałem się, że pnie drzew z wielką starannością załadowano na ciężarowe samochody i wywieziono" - czytamy w dokumencie, który 15 stycznia wpłynął do prokuratury.

Dalej Olgierd Łukaszewicz pyta, czy fakt, że drzewo odebrała specjalistyczna firma nie miał wpływu na skalę wycinki. Dowodzi, że drzewa, które w ocenie Zarządu Terenów Publicznych miały kilkadziesiąt lat, w rzeczywistości były starsze: miały ponad 100, a może nawet 200 lat.

Przygotowują teren do sprzedaży?

"Uważam, że ZTP wprowadza w błąd opinię publiczną twierdząc, że przeprowadzi się w parku Krasińskich rewitalizację, tzn. przywracanie do życia, podczas gdy odwrotnie, zadano śmierć wielu drzewom, starszym niż jedno pokolenie. (…) Powziąłem podejrzenie, że właściwym powodem tak rozumianej rewitalizacji, jest przygotowanie terenu pod częściowe odsprzedanie go deweloperom budującym apartamentowce. Swoje podejrzenie opieram na praktyce, która miała miejsce w innych miastach Polski, m.in. w Łodzi" – czytamy w piśmie.

Na potwierdzenie swoich słów, prezes ZASP pokazuje powojenne zdjęcia, z których wynika, że obszar parku powiększył się o 1/3 wobec przedwojennego rozmiaru.

– Myślę, że w interesie miasta jest odzyskać tereny budowlane, gdzie historycznie było coś budowane. Ten płot ma nam uzmysłowić, że musimy się oswoić, z rzeczywistością, w której część parku nie będzie wzięta pod uwagę – tłumaczy mając na myśli zapowiedziany już przez ZTP plan ogrodzenia całego ogrodu.

Do aktora nie przemawiają argumenty urzędników o potrzebie odtworzenia przedwojennego wyglądu parku. - Jeżeli w parku ukształtowała się taka rzeczywistość to należało ją udoskonalić, a nie budować mur, który dzieli park na dwie części – przekonuje.

Prawdopodobnie sprawę umorzą

Wytyka także urzędnikom niewzięcie pod uwagę opinii mieszkańców Muranowa, choć w rozmowie z tvnwarszawa.pl przyznaje, że sam w konsultacjach nie brał udziału.

Jakich efektów spodziewa się po doniesieniu? - Jestem sceptyczny, prawdopodobnie rzecz zostanie umorzona, ale chcę wzniecić debatę wokół tego w jaki sposób urząd traktuje prawo – podsumowuje.


Ponad 300 drzew

Miejscy urzędnicy tłumaczą, że wycinka była konieczna, a po rewitalizacji zasadzą nowe rośliny.

"Decyzje o przeprowadzeniu prac, jak i ich zakresie, były poprzedzone nie tylko wytycznymi konserwatorskimi, opiniami architektów krajobrazu oraz specjalistów z zakresu zabytkowych założeń parkowych, ale również konsultacjami społecznymi. Dotyczy to również wycinki drzew prowadzonej pod czujnym okiem specjalistów, poprzedzonej wydaniem przez Stołecznego Konserwatora Zabytków decyzji na wykonanie wycinki" - takie oświadczenie znajduje się na stronie internetowej Śródmieścia.

"Na terenie 58 000m2 (resztę ze 100 000 m2 parku stanowią utwardzone place, alejki, fontanny, staw wodny, plac zabaw, niezadrzewione trawniki i partery kwiatowe) rosło niemal 1000 drzew. Przy takim zagęszczeniu drzewa zmuszone były do swoistego "kanibalizmu". Skutkiem tego były zdeformowane klony średnicy korony 3 m zamiast 16 m, zamierające 4 dęby posadzone pod koronami innych dębów, zdeformowane i zamierające lipy itp. Dla prawidłowego rozwoju 680 szt. drzew w tym ogrodzie (nie licząc już 24 000 szt krzewów i innych roślin) należałoby zapewnić ponad 80.000 m2 wolnej przestrzeni. Jest zaledwie 58 000 m2!" - czytamy dalej

PRZECZYTAJ CAŁE WYJAŚNIENIE.

Do wycinki przeznaczono 336 sztuk, z czego 312 sztuk ze względów zdrowotnych. W wiekszości drzewa owocowe.

W zamian nasadzonych ma być 91 drzew. Będą to m.in. modrzewie, świerki, klony, kasztanowce, brzozy, magnolie, jabłonie, dęby, platany i lipy.

Nowy park za 15 mln zł

Zgodnie z zapowiedziami, park po rewitalizacji będzie ogrodzony. Nie wiadomo jeszcze, czy zarządca będzie go zamykał na noc.

W ramach modernizacji całego terenu parku (nie tylko części historycznej) odnowiony będzie plac zabaw w środkowej części. Pojawią się też dwa nowe, w okolicy ul. Długiej. Zostanie uruchomiona niedziałająca teraz fontanna przy pałacu. Zmodernizowany będzie staw, a na pobliskiej górce powstanie kaskada wodna.

Modernizacja Ogrodu Krasińskich ma kosztować ok. 15 mln zł. Prace mają zakończyć się za rok.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O PLANOWANYCH ZMIANACH

bako/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2013 22:41 ~Nick

    Podziwiam Pana , cieszę się że ma Pan siły do walki z tymi durniami.
    Poco na nowe parku jak tych starych nikt nam nie zwróci.
    Kostkę brukową po której jeździł Król po Krakowskim Przedmieściu zamienili na chiński kamień.
    Niech te ofiary losu pojadą do Italii i zobaczą jak się szanuje zabytki.
    Powodzenia Panie Olgierdzie.

  • Magda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2013 12:42 ~Magda

    Niezależnie od tego, czy wycinka odbyła się zgodnie z przepisami, czy przetarg na nią był uczciwy, czy wszystko działo się wg planu, istotne pytanie to: jak ustalano ten plan? Czy zgodnie z wolą mieszkańców, którzy są właścicielami miasta? Czy uwzględniono w planie uwagi warszawiaków? Bo to oni są tak naprawdę inwestorami i oni opłacają urzędników, którzy nie mogą arbitralnie decydować za nie swoje pieniądze o nie swoich rzeczach. I tego zdają się w ogóle nie rozumieć urzędnicy, projektanci i inni wynajęci pracownicy.

  • Dariusz Brok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2013 11:27 ~Dariusz Brok

    Z całą pewnością chodzi o sprzedaż BARDZO atrakcyjnych gruntów połozonych obecnie w granicach parku. Powstanie graniczące z parkiem, ekskluzywne osiedle kilku apartamentowców, które MUSI miec SUPER otocznie, dlatego połączy się "przyjemne z pożytecznym"...

  • Tom z Old Town

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2013 15:12 ~Tom z Old Town

    Wychowałem się całe życie na Starym Mieście i park Kraśińskich pamiętam od wczesnych lat dzieciństwa i takiego draństwa i dewastacji połączonego z zachłannością urzędników miejskich nie pamiętam.To komuniści mieli więcej szacunku do przyrody niż wy wstrętne hieny kapitalistyczne.A panu Olgierdowi i innym walczącym o ten park jak i inne tereny zielone naszego miasta pozdrawiam i dziękuję.

  • SpoX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2013 18:08 ~SpoX

    Draństwa nigdy nie brakowało i nie brakuje. Problem zaczyna się z chwilą kiedy to właśnie draństwo zaczyna rządzić i ustalać nowe, drańskie standardy. Gdyby wyeksportować choćby część naszego draństwa np. do Nowego Jorku to Park Centralny szybko zapełnił by się kamienno-szklanymi budynkami. A ponieważ tak nie jest to wniosek jest prosty. W jednym miejscu draństwa jest więcej, a w drugim mniej. I co z tego wynika?

  • barbarisza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2013 22:13 ~barbarisza

    a kto wiedział o konkursie???? chyba nie miał rozgłosu... ja dopiero teraz słyszę o rewitalizacji w Parku Krasińskich :P

  • Wodnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.01.2013 18:52 ~Wodnik

    Brawo Panie Olgierdzie!
    Rola drzew w mieście jest zupełnie inna niż w lesie gospodarczym, więc ich traktowanie też powinno być odmienne, o czym zapominają urzędnicy i opłaceni pseudo-eksperci. Chyba pieniądze odbierają ludziom rozum. Zakres i sposób przeprowadzenia wycinki to obraz zwykłego barbarzyństwa i demoralizujący przykład dla społeczeństwa.
    Pozdrowienia dla Pana z rezerwatu Bagno Jacka, czyli plenerów z filmu "Brzezina".

  • hydrobiolog

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2013 20:29 ~hydrobiolog


    luk_80~luk_80

    To samo od zeszłego roku robi się na Wisłą i to w miejscach gdzie nie ma ścieżek dla pieszych. Wisła na wysokości Saskiej Kępy wygląda jak zaorane pole.
    Alo~Alo

    A mi sie to podoba:P
    W końcu trzeba zrobić porządek nad Wisełką, zagospodarować teren - to moze chwilę potrwać, ale jednak...
    Warszawa to europejska stolica, nie... rezerwat. Fakt, ze jest to teren zalewowy nie jest jednoznaczny z pozwoleniem na zaniedbanie.

    Odnośnie Parku... coż, Doda walczy o GMO, p. Łukaszewicz o drzewka-trzeba zaistnieć w mediach. O zdrowym rozsądku ludzie zapominają liczy sie rozgłos i tworzenie "marki".


    No to szkoda że nie wiesz jakie konsenkwencje rodzi takie "zagospodarowanie" terenu. Tzw. stuletnie powodzie co 15 lat to nie przypadek, tylko własnie efekt takiej nieprzemyślanej "nowoczesności" i regulacji rzek. Nie trzeba się uczyc na własnych błedachm wystarczy nie powielać błędów innych. Reanturalizacja Renu i to, że ludzie z tzw. krajów rozwinietych przyjeżdżają do nas od lat by zobaczyć jak przekształcić ich zabetonowane rzeki powinno Cię czegos nauczyć.

  • zielony ex OAK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2013 01:17 ~zielony ex OAK

    http://www.krajobraz.kulturowy.us.edu.pl/publikacje.artykuly/zarzadzanie/zachariasz.pdf

    a Ja się pytam :a jak to działanie ma się do karty florenckiej? uzupełnienia karty weneckiej którą w 81 roku ratyfikowaliśmy?

    według tego dokumentu:
    „Żadna praca restauracyjna, a przede wszystkim żadna rekonstrukcja, w ogrodzie
    historycznym nie może być przedsięwzięta bez uprzednich wnikliwych badań. Badania
    i studia powinny obejmować wszystkie elementy niezbędne do odtworzenia
    ogrodu, począwszy od wykopalisk archeologicznych do pełnej dokumentacji historycznej
    obiektu, także porównanie z ogrodami podobnymi. Projekt musi być wykonany
    w oparciu o te badania i powinien być zaprezentowany grupie ekspertów dla
    wspólnego badania i zatwierdzenia. Prace restauracyjne muszą uwzględniać następujące
    po sobie okresy rozwoju ogrodu, w celu wyboru właściwej fazy do rekonstrukcji.
    Jeżeli ogród całkowicie zniknął lub nie ma materiałów pozwalających na
    jego rekonstrukcję, nie może być rozważany jako ogród historyczny”.
    To oprócz grupy urzędników o której się rozpisujemy była grupa ekspercka? czy oprócz przetargu były badania? coś mi tu śmierdzi…..

  • Konserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2013 21:37 ~Konserwator

    1. Dlaczego, pomimo, ze jest to teren Historyczny nie uwzględniono przeprowadzenia badań archeologicznych? Projekt rewitalizacji przewiduje olbrzymi zakres prac ziemnych?

    2. Dlaczego decyzję ws. ogrodu wydaje Stołeczny Konserwator Zabytków? Przecież podlega on wyłączenia z postepowania na podstawie KPA - nie może jednoczesnie reprezentować organu i inwestora. Decyzja zezwalająca na prace przy obiekcie wpisanym do rejestru zabytków powinna zostać wydana w tym wypadku przez Wojewódzkiego Konsrwatora Zabytków - mają tu zastosowanie przepisy o wyłączeniu organu - oraz o wyłączeniu zwierzchnika organu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »