Informacje

02.01.2017 18:34 "wielomiesięczne śledztwo"

Wybuch w Łomiankach: nie ma zarzutów,
właściciel firmy już na wolności

SERWISY:

 

Zakończyło się przesłuchanie właściciela firmy organizującej pokazy pirotechniczne. Mężczyzna został już zwolniony do domu, bez postawienia zarzutów. W sobotę, w wyniku wybuchu, do którego doszło w siedzibie firmy, zginęła jej 22-letnia pracownica.

Mężczyzna został zatrzymany jeszcze w sobotę. Jego przesłuchanie rozpoczęło się w poniedziałek, chwilę przed godz. 15. - Prokuratura mówi, że na ten moment materiał dowodowy jest zbyt słaby, aby mężczyźnie postawić jakiekolwiek zarzuty. Dlatego też dzisiaj zostanie zwolniony z aresztu - informowała po południu Katarzyna Drozd z TVN24.

- Najprawdopodobniej prokuratura będzie go wzywać na kolejne przesłuchania, kiedy ten materiał dowodowy będzie powstawał. Będą zbierane kolejne opinie i badania - dodała.

Przed godz. 18 prok. Łukasz Osiński, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz potwierdził w rozmowie z tvnwarszawa.pl, że przesłuchanie zakończyło się. - Mężczyzna został zwolniony - powiedział.

Do 12 lat więzienia

Postępowanie prokuratury zostało wszczęte z artykułu 163 kodeksu karnego, który mówi o sprowadzeniu niebezpiecznego zdarzenia, takiego jak pożar czy wybuch. Jeżeli w jego następstwie zginie osoba, grozi za to kara do 12 lat więzienia.

- Nadal nie znamy przyczyn pożaru - powiedział w rozmowie z nami prok. Łukasz Osiński. - Czeka nas wielomiesięczne śledztwo - przyznał.

Przesłuchanie właściciela nie wniosło wiele do sprawy. Mężczyzna w chwili wybuchu pożaru był na posesji, ale na zewnątrz. Jak mówił, że próbował dostać się do garażu, gdzie paliły się fajerwerki, ale było to już niemożliwe.

Prokuratura zleciła już ekspertyzy biegłym od pożarnictwa i od materiałów wybuchowych. Śledczy będą też badać dokumentację firmy. Sprawdzą, czy mężczyzna miał wszystkie niezbędne pozwolenia, a także czy przechowywał materiały pirotechniczne zgodnie z przepisami.

- Część dokumentacji mogła ulec spaleniu, dlatego bierzemy pod uwagę konieczność wystąpienia o dokumenty do instytucji, które je wydawały - powiedział prok. Osiński. - To wszystko potrwa.

Firmę ma prześwietlić też inspekcja pracy. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że 22-letnia kobieta, która zginęła pod gruzami domu w Łomiankach, była zatrudniona na umowę-zlecenie.

Dom do rozbiórki

Jeszcze w poniedziałek nadzór budowlany miał podjąć decyzję o dalszych losach uszkodzonego domu, w którym doszło do wybuchu. Taka decyzja jednak nie zapadła. Najprawdopodobniej stanie się to we wtorek i wszystko wskazuje na to, że będzie to decyzja o rozbiórce.

Wczoraj przez 11 godzin, służby pracowały na miejscu. Saperzy sprawdzali to miejsce. Mieszkańcy okolicznych posiadłości zostali poproszeni o opuszczenie swoich domów, aby można było usunąć niebezpieczne materiały, które znajdowały się na terenie posiadłości. Do domów mogli powrócić dopiero po 17.

W wybuchu ucierpiał także sąsiedni budynek. W kilku miejscach ma wybite okna oraz uszkodzony tynk. Jego właściciel był w domu podczas eksplozji. - Najpierw były dwa strzały, myśleliśmy że to przedsylwestrowe. Potem były mocne uderzenia, takie że czuć było wstrząs ziemi. Podejrzewam, że mój dom znajduje się około 50 metrów od miejsca akcji - mówił na antenie TVN24 mieszkaniec.

"Eksplozja w Łomiankach"

Do eksplozji doszło w sobotę około godz. 14. Budynek częściowo zawalił się, resztę objęły ogromne płomienie. Godzinę później zakończyła się akcja gaśnicza. Na miejsce wezwano specjalistyczną ekipę straży pożarnej do przeszukiwania gruzowiska. Łącznie pracowało tam kilkudziesięciu strażaków.

Na początku mówiono o jednej rannej osobie, jednak po kilku godzinach poszukiwań w rumowisku znaleziono ciało kobiety. Oprócz domu spłonęły również dwa samochody. Czytaj więcej o tragedii w Łomiankach.

Moment wybuchu w budynku:

Pogorzelisko z drona:


md/kw/mś/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.01.2017 11:33 ~nick



    Toms~Toms

    Ciekawe czy ta dziewczyna sama nie doprowadziła do wybuchu przez nieuwagę.
    Może zapaliła papierosa albo przestawiła jedno z pudeł z fajerwerkami bliżej jakiegoś urządzenia grzewczego.
    Był sylwester, szef z pracownikami pewnie pojechali instalować gdzieś pokaz a dziewczyna została bez nadzoru, a może pracowała od niedawna.
    nick~nick

    A czytales chociaż ze zrozumieniem artykuł? Tam jest napisane gdzie byl właściciel.
    Obserwer~Obserwer


    Poza tym dom jednorodzinny to nie miejsce na przechowywanie takich rzeczy. I ten właśnie argument będzie użyty przez ubezpieczyciela, który zapewne odmówi wypłaty odszkodowania.


    To wszystko zależy od tego czy była zgłoszona DG pod tym adresem. Więc to nie jest takie oczywiste.

  • Plum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.01.2017 10:25 ~Plum



    Toms~Toms

    Ciekawe czy ta dziewczyna sama nie doprowadziła do wybuchu przez nieuwagę.
    Może zapaliła papierosa albo przestawiła jedno z pudeł z fajerwerkami bliżej jakiegoś urządzenia grzewczego.
    Był sylwester, szef z pracownikami pewnie pojechali instalować gdzieś pokaz a dziewczyna została bez nadzoru, a może pracowała od niedawna.
    nick~nick

    A czytales chociaż ze zrozumieniem artykuł? Tam jest napisane gdzie byl właściciel.
    Obserwer~Obserwer


    Poza tym dom jednorodzinny to nie miejsce na przechowywanie takich rzeczy. I ten właśnie argument będzie użyty przez ubezpieczyciela, który zapewne odmówi wypłaty odszkodowania.

    Jeśli w ewidencji gruntów i budynków ten budynek figurował jako mieszkalny, to nie można w nim prowadzić działalności gospodarczej. Żadnej działalności gospodarczej, bo jest to budynek mieszkalny. Tym bardziej nie można przechowywać materiałów niebezpiecznych, wybuchowych i łatwopalnych. Ubezpieczyciel w ogóle nie powinien ubezpieczyć takiego budynku, jeśli miał informację o prowadzonej działalności gospodarczej.
    Ciekawostką jest jeszcze to, że jeśli w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obszar (na którym stoi budynek) jest wskazany jako obszar pod zabudowę mieszkaniową, to nie można na tym obszarze prowadzić żadnej działalności gospodarczej.

  • Zdzicho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.01.2017 08:07 ~Zdzicho

    Niestety, ale Policja i odpowiednie słuzby beda mialy duzy problem zeby ustalic przyczyne zdarzenia - zapewne wybuch zniszczyl wszystkie dowody i oprocz tego, ze nastapil wybuch nic nie bedzie wiadomo.

    A wlasciciel sasiedniego obiektu moze sie starac o odszkodowanie od wlasciciela "wybuchowej" firmy.

    W mojej ocenie fajerwerki powinny byc przechowywane w pewnej odleglosci od glownego budynku, a magazyn podlegac monitoringowi 24h z archiwizacja w chmurze...

  • Obserwer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.01.2017 08:07 ~Obserwer


    Toms~Toms

    Ciekawe czy ta dziewczyna sama nie doprowadziła do wybuchu przez nieuwagę.
    Może zapaliła papierosa albo przestawiła jedno z pudeł z fajerwerkami bliżej jakiegoś urządzenia grzewczego.
    Był sylwester, szef z pracownikami pewnie pojechali instalować gdzieś pokaz a dziewczyna została bez nadzoru, a może pracowała od niedawna.
    nick~nick

    A czytales chociaż ze zrozumieniem artykuł? Tam jest napisane gdzie byl właściciel.


    Poza tym dom jednorodzinny to nie miejsce na przechowywanie takich rzeczy. I ten właśnie argument będzie użyty przez ubezpieczyciela, który zapewne odmówi wypłaty odszkodowania.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.01.2017 00:18 ~nick

    Toms~Toms

    Ciekawe czy ta dziewczyna sama nie doprowadziła do wybuchu przez nieuwagę.
    Może zapaliła papierosa albo przestawiła jedno z pudeł z fajerwerkami bliżej jakiegoś urządzenia grzewczego.
    Był sylwester, szef z pracownikami pewnie pojechali instalować gdzieś pokaz a dziewczyna została bez nadzoru, a może pracowała od niedawna.

    A czytales chociaż ze zrozumieniem artykuł? Tam jest napisane gdzie byl właściciel.

  • triutriuta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2017 23:38 ~triutriuta

    Toms~Toms

    Ciekawe czy ta dziewczyna sama nie doprowadziła do wybuchu przez nieuwagę.
    Może zapaliła papierosa albo przestawiła jedno z pudeł z fajerwerkami bliżej jakiegoś urządzenia grzewczego.
    Był sylwester, szef z pracownikami pewnie pojechali instalować gdzieś pokaz a dziewczyna została bez nadzoru, a może pracowała od niedawna.


    Ada NIE paliła. i nie pracowała tam od niedawna, tylko już dłuższy czas i miała pojęcie o tym co robiła.

  • mmer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2017 23:35 mmer

    Abstrahując od lokalizacji i zabezpieczenia oraz bezmyślności: "...został zatrzymany jeszcze w sobotę. Jego przesłuchanie rozpoczęło się w poniedziałek, chwilę przed godz. 15..." blisko dwie doby bez żadnych czynności z zatrzymanym - jak się okazało, zatrzymanym bezzasadnie! Oto nowe /nie/porządki prawne "dobrej zmiany"... ale jaja...

  • zielinski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2017 23:21 ~zielinski

    Materiał dowodowy zbyt słaby? Oto pierwsze efekty dobrej zmiany w Policji. Życie młodej kobiety jest mało istotne w zestawieniu z priorytetem "święto Policji bez milicji.

  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2017 22:14 ~Krzysiek

    Marudzicie wszyscy jak jakieś stare baby - jak widać na obrazkach nie przechowywano tam za dużo tego towaru - zniszczenia w sąsiedztwie są znikome, można przypuszczać, że było tam dokładnie tyle ile można.

  • ppp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2017 21:14 ~ppp

    stasiek~stasiek

    fajerwerki na osiedlu domków jednorodzinnych, trzeba miec sporą wyobraźnie by prowadzić tam taki interes...

    A co... miał w bloku w kawalerce handlować, czy w piwnicy?

    A może trzeba trochę miec wyobraźni aby przestrzegać przepisów (pisanych krwia). Jakoś stacje benzynowe, napełniania gazem wymagaja odpowiedniej loklizacji. Ale chyba właściwsze byłyby przepisy dla firm produkujacych/przetwarzajacych materialy wybuchowe: odleglosci, waly ochronne itp. Tak blok tez nie spelnia tych wymogow.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »