Informacje

26.10.2013 08:50 wbrew niektórym mieszkańcom

Współczesna jak średniowieczna ulica.
Chcą remontu, ale nie chcą ruchu

SERWISY:


Po większych opadach ulica Współczesna na Białołęce zamienia się w rzekę. Dzielnica chciała wybudować tu drogę z prawdziwego zdarzenia, ale to... nie spodobało się to części mieszkańców, którzy obawiali się intensywnego ruchu. Teraz władze Białołęki wracają do pomysłu.

Na gruntowej drodze brakuje jakiegokolwiek odwodnienia. Gdy tylko spadnie większy deszcz, Współczesna cofa się w czasie i z ulicy zamienia się w błotnisty potok. Dzielnica ma świadomość problemu.

Co więcej, już raz chciała zrobić na Współczesnej porządek. Nie pozwolili... mieszkańcy ulicy. - Opracowana została dokumentacja budowlano-wykonawcza. Ze względu na protesty właścicieli nieruchomości zlokalizowanych przy w/w ulicy oraz odwołania od decyzji prezydent Warszawy z 2010 roku (…) nie było możliwości uzyskania pozwolenia na budowę. Dokumentacje zdezaktualizowała się, a środku zostały rozdysponowane na inne zadania inwestycyjne - czytamy w odpowiedzi na interpelację radnego Adama Cieciury, który zainteresował się tematem.

Chcą drogi, ale bez samochodów

Dlaczego mieszkańcy protestowali przeciwko budowie ulicy?

- Ludzie chcą mieć dobrą, asfaltową drogę, ale nie chcą, żeby jeździły po niej samochody. Obawiają się, że zwiększonego ruchu – przyznaje Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki.

Nie są to obawy bezpodstawne, bo nowa Współczesna będzie dobrym połączeniem między Głębocką, a Ostródzką.

Ale dzielnica nie rezygnuje z planów budowy drogi. - Jesteśmy w trakcie aktualizacji dokumentacji projektowej. W przyszłym roku zamierzamy wystąpić o pozwolenie na budowę. Jeśli je uzyskamy, rozpoczniemy budowę. Potrwa dwa lata - precyzuje rzeczniczka.

Wybudowana od podstaw droga będzie kosztowała 1 mln złotych (250 tys. zł w 2014 roku i 750 tys. zł w 2015 roku).

Na razie tylko konserwacja

Do tego czasu, kierowcy niszczący zawieszenie na Współczesnej muszą uzbroić się w cierpliwość.

Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację, ulica będzie objęta bieżącą konserwacją polegającą na profilowaniu z wałowaniem, trzy razy w roku w okresie wiosennym, letnim i jesiennym. Natomiast w przypadku zalania ulicy podczas obfitych opadów deszczu, woda z pasa drogowego na podstawie zgłoszeń telefonicznych będzie wypompowywana, gdyż jako droga gruntowa nie posiada systemu odwodnienia deszczowego.


bako/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ben

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2013 13:23 ~ben

    droga musi być równa bo się słoiki tłuką na wybojach

  • krampik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2013 12:33 ~krampik

    Ludzie chcą ulicy lecz nie chcą by po niej jeździły samochody !!! To jak chcieć pływać , lecz nie być mokrym :-)

  • MIESZKANIEC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.10.2013 16:28 ~MIESZKANIEC

    Z uwagi na stronniczy artykuł, a także liczne niepochlebne komentarze adresowane do naszej społeczności, niniejszym postaram się przybliżyć sytuację z punktu widzenia mieszkańców.
    Ulica Współczesna była drogą prywatną, jednakże została nieodpłatnie przekazana gminie. Urząd zobowiązał się do bieżącego utrzymania przejazdu i wykonania nawierzchni bitumicznej. Ponadto ustalono, że do czasu wybudowania alternatywnych połączeń ulicy Ostródzkiej i Głębockiej, Współczesna pozostanie ulicą zamkniętą, na co przystały władze i mieszkańcy. W międzyczasie wybudowany został przepust łączący ulicę Współczesną i Starej Gruszy, jednakże do czasu utwardzenia nawierzchni i alternatywnej infrastruktury drogowej, przepust miał służyć wyłącznie dla ruchu pieszego. Nie da się zaprzeczyć, że otwarcie ulicy spowodowało ułatwienie komunikacyjne tysiącom mieszkańców Białołęki. Jednakże nikt z urzędników nie odpowiedział sobie na pytanie, czy nieutwardzona droga, nagminnie zalewana, rozjeżdżana przez pojazdy, bez chodników, jest bezpieczna dla pieszych w tym dzieci idących do szkoły. Współczesna, przypominająca polną drogę, nie jest w żaden sposób dostosowana do połączenia ruchu z ulic Ostródzkiej i Głębockiej jako jedyna ulica w okolicy ! Blokowanie otwarcia było więc podyktowane obawą o wysoką uciążliwość i niebezpieczeństwo dla mieszkańców ulicy i pobliskich osiedli. Jeżeli droga zostałaby najpierw wyasfaltowana, zrobione zostałyby chodniki, odwodnienie, progi zwalniające oraz otwarte zostały by połączenia alternatywne ul.Lapońską i Inowłodzką, to otwarcie ruchu odbyło by się bez protestów. Uniknięto by niepotrzebnej burzy wywołanej przez urzędników, a wszyscy użytkownicy korzystali by z niej nie stwarzając zagrożenia dla mieszkańców.

  • MIESZKANIEC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.10.2013 13:36 ~MIESZKANIEC

    Z uwagi na stronniczy artykuł, a także liczne niepochlebne komentarze adresowane do naszej społeczności, niniejszym postaram się przybliżyć sytuację z punktu widzenia mieszkańców.
    Ulica Współczesna była drogą prywatną, jednakże w latach 90-tych została nieodpłatnie przekazana gminie. Urząd zobowiązał się do bieżącego utrzymania przejazdu i wykonania nawierzchni bitumicznej, zgodnie z przekazanym przez mieszkańców projektem.
    Ponadto ustalono, że do czasu wybudowania alternatywnych połączeń ulicy Ostródzkiej i Głębockiej, Współczesna pozostanie ulicą zamkniętą, na co przystały władze i mieszkańcy.
    W międzyczasie wybudowany został przepust łączący ulicę Współczesną i Starej Gruszy, jednakże do czasu utwardzenia nawierzchni i alternatywnej infrastruktury drogowej, przepust miał służyć wyłącznie dla ruchu pieszego...ciąg dalszy poniżej....

  • mkarm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.10.2013 15:39 ~mkarm

    Na mapie na czerwono jest zaznaczona nie tylko ulica Współczesna , ale i Starej Gruszy...

  • soduś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.10.2013 09:46 ~soduś

    mark~mark

    i tu wychodzi bezmyślność naszych urzędasów. w normalnym kraju najpierw buduje się siatkę dróg a później osiedla. i każdy "nowowarszawiak" wie gdzie będzie duży ruch a gdzie nie. a tak to "każdy słój na swój strój" /czy jakoś tak/.

    Takie rzeczy dzieją się tylko w twojej wyobraźni. Chcesz mi powiedzieć że w Dortmundzie albo Mediolanie najpierw buduje się ulice a póxniej jeździ po nich ciężki sprzęt budowlany żeby budować domy ? Niezła fantazja :)

  • Legia MIstrz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.10.2013 09:19 ~Legia MIstrz

    A komu ta ulica na wiosce potrzebna?
    Ciągniki rozjeżdżą a krowy rozdepczą, a na koniec i tak słoma z furmanek pozasypuje.
    Lepiej wziąć się za budowę i remonty dróg w Warszawie.

  • Niesłoik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.10.2013 18:09 ~Niesłoik

    Ul. Współczesna budzi emocje już od kilkunastu lat,największe u tych ,którzy 'swoje' ulice pozamykali ,a cały ruch który miało obsługiwać pięc ulic chcą skierować na wąską[10m] ulicę Współczesną.To miała być ulica dojazdowa a nie arteria zastępująca pięć innych ulic łączących ul. Ostódzką z ul. Głębocką.Zarówno dziennikarz opisujcy sytuację nie wykazał się rzetelnością jak i wszyscy ujadający mieszkańcom tej ulicy nie grzeszą wiedzą na ten temat

  • obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.10.2013 13:42 ~obserwator

    Myślę, że to nie tylko bezmyślność urzędasów, ale również niezrozumienie pewnych spraw. Mieszkam co prawda na Jelonkach i też był problem z ulicą. Większość mieszkańców nie życzyła sobie, aby ulica była wylotowa. Ale pretensje, ze się nie da po niej jeździć były do wszystkich. I oczywiście trzeba było płacić za jej utrzymanie, poprzez doliczenie odpowiedniej dopłaty do czynszu. Nie były to wcale małe kwoty. Miaast (dzielnica) nie mogło tej ulicy remontować, bo to byłą ulica, która jest własnością spółdzielni mieszkaniowej. I zreztą, jak słusznie ktoś i ti zauważyl, jak ktoś chce prywatnej dorgi, to niech sobie płąci za jej utrzymanie. Bo niby czemu z podatkó miejskich ma się finansować fanaberie jakieś grupy osób.
    Wracam do "mojej" ulicy. Jak już trzeba ją było wyremontować, to koszty się okzazały tak duże, że na każdego mieszkańca przy niej ieszkającego by przypadała jakaś astronomiczna kwota. I wtedy nagle się wszystkim odwidziało i już prywatnej ulicy nie chcieli. Obecnie ulica jest przelotowa, ruch się jakoś mspecjalnie nie wzmógł.
    Ja rozumiem, że każdy by chciał mieć spokój ale jednocześnie wszystkie udogodnienia. Ale niech dolegliwości związane z tymi udogodnieniami dotkną sąsiadów a nie nas. Ale tak się nie da. Jak ktoś ma ochotę na spokój, to bez problemu znajdzie takie miejsca w Poklsce, gdzie mu nic tego spokoju nie będzie zakłócał. A jak się mieszka w dużym mieści, na dodatek w stolicy kraju, to się tzreba liczyć ze skutkami i konsekwencjami.

  • z_tarhomina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.10.2013 11:42 ~z_tarhomina

    des~des

    2 lata taki kawałek? To żart? Czy czegoś nie zrozumiałem?


    Nie zrozómiałeś jak zwykle.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »