Informacje

04.03.2018 07:00 Albańczyk tworzył w tajemnicy

"Wspaniały, przeoczony malarz". Pierwsza taka wystawa

SERWISY:


Prawie 60 obrazów i rysunków albańskiego malarza Ediego Hili od piątku można oglądać na wystawie w Muzeum nad Wisłą.

Ekspozycja składa się z kilkunastu serii obrazów i rysunków pochodzących z różnych okresów twórczości Hili. Znajdą się na niej prace z lat 60. i 70. Wśród nich znajduje się obraz "Sadzenie drzew", który stał się pretekstem do ukarania artysty przez reżim komunistyczny nakazem pracy w fabryce.

Wystawa ukazuje także rysunki, które Hila tworzył potajemnie podczas pobytu w obozie "reedukacyjnym".

Ekspozycja w Muzeum nad Wisłą, która jest oddziałem Muzeum Sztuki Nowoczesnej, zawiera także powstające od 1997 roku serie obrazów przedstawiających m.in. katastrofy, obiekty architektury i przedmieścia miast.

"Ma oryginalne spojrzenie na sztukę"

- Prace Ediego Hili to rozważania na temat transformacji w Europie Wschodniej. Dla albańskiego artysty ta transformacja oznacza przede wszystkim śledzenie, jak zachowuje się społeczeństwo, człowiek i natura ludzka w sytuacji zmiany systemu politycznego, relacji międzyludzkich i hierarchii wartości. Transformacja jest też deziluzją. To pragnienie spełnienia, komfortu i naiwna wiara, że wszystkie bolączki zubożałego społeczeństwa zostaną od razu rozwiązane. Hila pokazuje takie niespełnienie i to decyduje o tym, że jego spojrzenie na transformację jest tak oryginalne - powiedziała, kuratorka wystawy, dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej Joanna Mytkowska.

Zdaniem Mytkowskiej, realizm prac Hili można określić mianem "paradoksalnego".

- Realizm nie polega na tym, że malarz umie dobrze, realistycznie namalować jakiś motyw tylko na tym, że dobry realista potrafi przeniknąć naturę rzeczy. Chociażby w realizmie Courbeta istotne było, że oddał on pewien nastrój społeczny, emancypowanie się klasy robotniczej czy klasy ludowej. Tak samo chyba jest u Hili. Zanim świat otrząsnął się z transformacji społeczeństw, które były na drodze od komunizmu do kapitalizmu, Hila potrafił zatrzymać to w kadrze i skłonić do dostrzeżenia bardziej uniwersalnych stanów - powiedziała.

"Łączy klasykę ze współczesnością"

Kuratorka wystawy podkreśliła, że ekspozycja przybliża twórczość artysty, który do tej pory był w Polsce zapomniany. Zwróciła uwagę, że Hila to wspaniały, przeoczony malarz, który zawsze mijał się ze swoimi czasami, ponieważ albo nie mógł wyjeżdżać albo właśnie rozpoczynała się transformacja. Dodała, że na świecie znani są przede wszystkim jego uczniowie z Akademii Sztuk Pięknych w Tiranie, natomiast teraz przyszedł czas, żeby to Edi Hila zyskał sławę. - To bardzo rzadka sytuacja w rzeczywistości muzeum, że mamy do czynienia z pierwszą, dużą solową wystawą tak dojrzałego malarza - oceniła.

Jak dodała, prace albańskiego malarza w bardzo ciekawy sposób łączą klasyczne środki ze współczesnymi, niezwykle precyzyjnie wybranymi motywami.

- One nie są po prostu namalowane, ale najpierw przepracowane intelektualnie i zderzone z bardzo klasycznym językiem form. Żeby podkreślić współczesność tego malarstwa zaprojektowaliśmy architekturę, która ma kojarzyć się z rusztowaniami, tymczasowymi strukturami. Obrazy nie wiszą na ścianach, ale są wmontowane w instalację - wyjaśniła kuratorka wystawy.

Wystawę "Edi Hila. Mistrz transformacji" można oglądać do 6 maja.

Ekspozycja wpisuje się w ciąg wystaw Muzeum Sztuki Nowoczesnej poświęconych przeoczonym mistrzom z Europy Wschodniej. W ciągu ostatnich kilku lat placówka zaprezentowała wystawy monograficzne Iona Grigorescu, Júliusa Kollera, Marii Bartuszovej i zrealizowało projekty z Saniją Iveković i Tomislavem Gotovacem.

Edi Hila jest malarzem i wykładowcą Akademii Sztuk Pięknych w Tiranie, gdzie pracuje od początku lat 90. W gronie jego uczniów znajdują się m.in. Anri Sala, Adrian Paci oraz premier Albanii Edi Rama. W czasie studiów w latach 60. Hila rozpoczął eksperymenty z deformacją. W 1973 roku jako początkujący plastyk powstającej telewizji albańskiej wyjechał do Florencji.

Po powrocie do kraju za odstępstwo od socrealizmu Hilę skazano na trzy lata do pracy w zakładach drobiarskich. Wieczorami tworzył potajemnie serie rysunków dokumentujących życie robotników. W latach 90., w reakcji na kryzys spowodowany bankructwem piramid finansowych, Hila stworzył serię "Komfort" ukazującą utopię konsumpcyjną.

Wcześniej w MSN odbyła się wystawa "Inny Trans-Atlantyk":

PAP/bb/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Przy ulicy Śniegockiej kierowca alfy romeo zaparkował samochód równolegle do jezdni, czyli zgodnie z przepisami. Za drogowy legalizm spotkała go niezasłużona... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »