Informacje

07.10.2013 19:48 śmierć na mecie "biegnij warszawo"

"Wróciła po 12 minutach". Medicor tłumaczy się ws. karetki

Przedstawicielka firmy Medicor odpowiadającej za dostarczenie karetek na niedzielny bieg w Warszawie poinformowała w poniedziałek, że w momencie, kiedy pojazd odjeżdżał z jednym z pacjentów, dwóch pozostałych potrzebujących pomocy zawodników, pozostawało "w stanie dobrym". Według firmy Medicor, powrót karetki zajął 12 minut, a w tym czasie stan jednego z pacjentów pogorszył się. Mężczyzna został dowieziony do szpitala, gdzie zmarł. Pojawiły się głosy, że pomoc nadeszła zbyt późno.

W poniedziałek zarzuty te odpierała Małgorzata Zambrzuska z firmy Medicor, odpowiedzialnej za dostarczenie karetek. Zapewniła, że kiedy karetka wyjeżdżała z mety z pierwszym z nieprzytomnych pacjentów, pozostałych dwóch wymagających pomocy mężczyzn znajdowało się w stanie dobrym.

Na miejscu były trzy karetki reanimacyjne

Zambrzuska wyjaśniła, że w zabezpieczeniu medycznym imprezy uczestniczyły trzy karetki reanimacyjne i jedna transportowa. Dwie z karetek stały na mecie, trzeci z pojazdów towarzyszył biegaczom na trasie, a czwarta karetka znajdowała się na piątym kilometrze biegu.

Jak wyjaśniła przedstawicielka firmy, ok. godziny 12.50 zasłabło trzech uczestników imprezy, którym udzielał pomocy zespół karetki i ratowników. Stan jednego z pacjentów systematycznie się pogarszał, mężczyzna stracił przytomność, więc zapadła decyzja o przewiezieniu go do szpitala.

- Karetka z nieprzytomnym pacjentem wyjechała o 13.01, a na metę powróciła o godz. 13.13, kiedy przejęła reanimację pacjenta, którego stan w międzyczasie się pogorszył - wyjaśniła Zambrzuska. 
- Pacjent został dowieziony do szpitala o godz. 13.23 - powiedziała dziennikarzom.

Zapytana przez dziennikarzy, dlaczego mężczyzna, który zmarł w szpitalu, nie został zabrany przez karetkę jako pierwszy, Zambrzuska stwierdziła, że lekarz musiał podjąć taką decyzję na podstawie stanu, w którym znajdował się pacjent. - Nie potrafię powiedzieć, czy można było uniknąć takiej sytuacji - przyznała.

Pytana o to, dlaczego pacjenta nie mogła zawieźć do szpitala druga z karetek znajdujących się na mecie, przedstawicielka firmy Medicor wyjaśniła, że była to karetka transportowa, służąca jedynie do przewożenia pacjentów, a nie reanimowania ich. Tłumaczyła również, że karetki reanimacyjne wezwane z trasy biegu dojechały do wymagającego pomocy mężczyzny w tym samym czasie, co karetka, która wcześniej odwiozła innego biegacza do szpitala.

Zbyt długie oczekiwanie na karetkę?

Stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie domniemanego przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci uczestnika niedzielnego biegu w Warszawie.

Zgodnie z relacjami niektórych świadków wydarzenia, osoby, które wymagały reanimacji, musiały czekać na karetkę zbyt długo.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT.

kg/tka//tvn24.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 15:08 ~olo

    Afera jakby ten bieg rokrocznie zbierał żniwa w postaci dziesiątek ofiar.
    Szukanie sensacji - w efekcie zrodziła się jakaś paranoja.
    Ciekawe czy jest ktoś kto naprawdę wierzy w powagę tego co się w tym temacie wyczynia.

  • jaki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 14:22 ~jaki

    hmm, ciekame dlaczego najwięcej się wypowiadają ludzie którzy o tym nie mają zielonego pojęcia, gdyby na miejscu było 8 karetek prawdopodobnie mężczyzna i tak by zmarł. Jak dla mnie jest to szukanie sensacji i tyle. Uszanujcie to, że rodzina przeżywa tragegie.

  • waldi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 11:48 ~waldi

    Tak, zaraz się dowiemy, że największą winą ich jest to, że nie byli duchami świętymi i nie przewidzieli, którzy w tej masie biegnących idiotów wykitują i nie jechali obok nich. Ludzie, dajcie spokój temu polowaniu na czarownice. Nikt nie zmuszał nikogo do tego biegu. Ciekawe co by było, gdyby lekarz powiedział do kogoś, że nie może biec, bo jest słaby. Zaraz pewnie by dostał parę wiązek, że to nie jego sprawa. Na głupote nie ma lekarstwa. Może w koncu teraz przestanie się propagować te idiotyczne biegi i maratony.

  • Gulasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 09:49 ~Gulasz

    gagatek 1955~gagatek 1955

    Może czas wyjaśnić dlaczego w firmie tej pani ratownicy robią jako lekaże - przyczepia się naklejkę LEKARZ daje się słuchawki i jazda na obstawę. A skutki były widoczne na biegu .Może czas aby się tą sprawą zajeła PROKURATURA.

    To zgłaszaj - jak wiesz, że tak jest to Twój obowiązek. A nie coś sugerujesz na portalu

  • Luk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 09:17 ~Luk

    On już zmarł na ulicy. Pisanie, że zmarł w szpitalu jest perfidnym kłamstwem.

  • kot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 08:20 ~kot

    Gagatek - zanim coś napiszesz, wróć się do szkoły podstawowej i naucz się ortografii..... Żenada oczerniać kogoś, będąc takim prostakiem (przepraszam, ale inne słowa nie przychodzą mi do głowy)

  • kot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 08:16 ~kot

    gagatek 1955~gagatek 1955

    Może czas wyjaśnić dlaczego w firmie tej pani ratownicy robią jako lekaże - przyczepia się naklejkę LEKARZ daje się słuchawki i jazda na obstawę. A skutki były widoczne na biegu .Może czas aby się tą sprawą zajeła PROKURATURA.

    Gagatek - zanim coś napiszesz, wróć się do szkoły podstawowej i naucz się ortografii..... Żenada oczerniać kogoś, będąc takim prostakiem (przepraszam, ale inne słowa nie przychodzą mi do głowy)




  • kot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 08:11 ~kot

    gagatek 1955~gagatek 1955

    Może czas wyjaśnić dlaczego w firmie tej pani ratownicy robią jako lekaże - przyczepia się naklejkę LEKARZ daje się słuchawki i jazda na obstawę. A skutki były widoczne na biegu .Może czas aby się tą sprawą zajeła PROKURATURA.






  • uczestniczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 07:35 ~uczestniczka

    co za kretactwo, na filmiku jest wyraznie pokazane ze nr 254 dobiegl o godz. prawie 13:14 a ten człowiek był dopiero reanimowany przez uczestników biegu bez defibrylatora- a zanim przyjechała karetka minelo jeszcze kilka minut, do tego defibrylator i dopiero zabrali go do karetki, wiec co ta baba probuje wkrecic ludziom!! jestescie przegrani jest za duzo swiadkow!! sa filmiki- dowody i pojdziecie siedziec!! zycia to temu czlowiekowi nie wroci, ale gdybyscie zadzialali jak nalezy moze ten czlowiek by zyl!!!!!!!!

  • joujoi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 23:52 ~joujoi

    jak dla mnie to jednak zóła organizacja ---i jak można tak dużej imprezy nie nazwać mianem imprezy masowej?!!!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »