Informacje

11.08.2015 09:00 wciąż badają szczątki

Wrak z Wisły to jednak nie Bajka?

SERWISY:

Eksperci badają wrak, który pod koniec lipca odsłoniła Wisła na Czerniakowie. Pasjonaci przekonywali, że to może być fragment słynnego parostatku Bajka, stołeczny konserwator zabytków ma jednak spore wątpliwości.

Historycy i eksperci wciąż badają szczątki, które znajdują się w rzece na wysokości ulicy Wilanowskiej.

Jeszcze pod koniec lipca Michał Krasucki, zastępca stołecznego konserwatora zabytków oceniał, że to może być parostatek Bajka, który w czasie Powstania Warszawskiego stanowił bastion obrońców Czerniakowa.

O wyniki dotychczasowych badań zapytaliśmy Krasuckiego w poniedziałek.

– Nie mamy jeszcze stuprocentowej pewności, jednak z dotychczasowych badań wynika, że to może nie być parostatek Bajka. Szansę oceniam w tej chwili jako pół na pół. Wspólnie z fachowcami z Muzeum Powstania Warszawskiego badamy też materiały archiwalne – mówi tvnwarszawa.pl Krasucki.

Czym mogą być zatem szczątki odsłonięte przez Wisłę, jeżeli nie fragmentem Bajki? – Być może to inna barka zatopiona po wojnie, żeby umocnić nabrzeże – wyjaśnia Krasucki.

I dodaje, że na razie wrak pozostanie w wodzie. – Cały czas go badamy. Oczywiście jest też pilnowany – zapewnia przedstawiciel ratusza.

Jak już pisaliśmy w lipcu, niedaleko wraku Wisła odsłoniła też inne znalezisko. Pasjonaci podejrzewali, że mogły to być pozostałości statku Łokietek. - Raczej nie. Naszym zdaniem to wrak zatopionego po wojnie dużego refularu, czyli potocznie pływającej koparki - wyjaśnia Krasucki.

Kolejny skarb?

O znalezisku pisaliśmy pod koniec lipca. Po tym jak opadła woda na wysokości ulicy Wilanowskiej, z Wisły wyłonił się wrak.

Wówczas pasjonaci oceniali, że to może być parostatek Bajka - przed wojną miejsce luksusowych zabaw, a w czasie Powstania Warszawskiego bastion obrońców Czerniakowa.

Zobacz archiwalne zdjęcia Bajki.

 

 

jb/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • delsebn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2015 02:48 ~delsebn

    Tyle lat minęło. Taka technika istnieje. Miasto sobie nie radzi? To może dajmy pozwolenie dzieciakom ze smartfonami na androidzie z zainstalowanymi sonarami i sondami, co? Może dzieciaki na kajakach znajdą wszystkie skarby w jeden dzień jeśli UM sobie nie radzi... Sądzę że Wisła skrywa masę fajnych gratów! Szkoda tylko że historia musi nas interesować tylko w szkole! Naprawdę łódka z szerokokątnym sonarem + paliwo na miesiąc + ze 3 ludków z UW to tak dużo? Gratuluję wielka wiosko! Gratuluję!

  • kuba18

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.08.2015 13:58 ~kuba18

    ~KONSERWATOR
    Pamiętam dobrze te powojenne akcje zbiórki złomu. Każda szkoła musiała zebrać określoną ilość złomu, makulatury i bodajże butelek. Działo się to za Bieruta. Byłem harcerzem i uczniem szkoły podstawowej na Ziemiach Zachodnich. Likwidowano wtedy rzeczywiście stare cmentarze poniemieckie, które nie były używane. Myśmy ich specjalnie nieżałowali, bo wtedy świadomość krzywd uczynionych przez Niemców była jeszcze bardzo żywa. Osobiście cmentarzy nie likwidowałem (robili to ZMP-owcy), choć byłem tym "czerwonym harcerzem". Do Organizacji Harcerskiej należały wszystkie starsze dzieci ze szkół podstawowych. Ja miałem to szczęście, że należałem przez rok do ZHP, tego prawdziwego. Miałem lilijkę na czapce, zielony mundurek, chustę swej drużyny (19. Męska Drużyna Harcerska im. Żwirki i Wigury w Szczecinie). W 1949 r. komunistyczne władze zlikwidowały ZHP i powstała ta niesławnej pamięci Organizacja Harcerska przy ZMP. Od razu zaczęła się nuda,marazm, prasówki, czerwone chusty, indoktrynacja. OH, choć masowa, była de facto organizacją martwą.

  • kuba18

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.08.2015 13:22 ~kuba18

    konserwator~konserwator

    Po co te gdybania. To najprawdopodobniej wrak jakiejś zatopionej już po wojnie - i to po 70 r (kiedy już "Polska rosła w siłę i a ludziom żyło się dostatniej"), barki. Dlaczego tak uważam - bo do końca epoki Gomółki, Polska potrzebowała stali - gdyż huty i kopalnie były w ruinie/budowie, wiec każdy złom był na wagę złota. Wszystko co było zniszczone i nie nadawało się na do naprawy, a dało się pozyskać (wydobyć z ziemi, wody, ruin), było przetapiane. Proceder był posunięty do takiego stopnia że np. w niektórych północnych powiatach (poniemieckich) dewastowano ewangelickie cmentarze by pozyskać metal (krzyże, ogrodzenia) na Fundusz Budowy Szkół (przy okazji zacierano niemieckie ślady na tych ziemiach). Smaczku sprawie dodaje to ze w akcji czynnie uczestniczyli czerwoni "harcerze". Reasumując - jeśli taki kawał złomu leżał po wojnie w Wiśle, to na pewno został wydobyty - i to w pierwszych latach po 1945 roku, bo wtedy po prostu był dość łatwo dostępny.

  • Dumi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 23:41 ~Dumi

    Jeśli to Barka parowa to należała do mojego pradziadka

  • desa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 16:30 ~desa

    nie lepiej im bedzie wyłowic oba znaleziska?? szybciej wtedy ocenia co to jest. a nie weza w kieszeni maja...

  • wędkarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2015 14:41 ~wędkarz

    To sobie sami sprzątajcie. Za tydzień przyjdzie duża woda to zabierze i nowe naniesie. Kto to w ogóle wymyślił ?:D

  • GrzeL

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2015 12:52 ~GrzeL



    edward~edward

    Szkoda. Cenny zabytek by nam Wisła oddała.
    Nawiasem pisząc.
    Nie rozumiem jednej rzeczy. Wisła pokazuje nam istny śmietnik w postaci konarów drzew i innych przeszkód które zawitały na dno rzeki.
    Czemu NIKT tego nie sprząta????????
    Przecież jest okazja!!!
    Jaca~Jaca

    Pewnikiem nie ma na to pieniędzy...
    abc~abc

    ale po co???

    A choćby po to, żeby dno rzeki było czystsze, pozbawione "przeskód" niebezpiecznych dla żeglugi!
    Ty pewnie w domu też nie sprzatasz,bo po co i tak się nabrudzi? No chyba, że za ciebie sprząta mamusia.

  • uważny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2015 12:35 ~uważny

    To miejsce gdzie sie obecnie wyłoniły z wody resztki jednostki pływającej to nic innego jak Przyczółek Czerniakowski. W czasie Powstanie ewakuowano stamtąd na Saską Kępę powstańców przy pomocy łodzi desantowych Armii Czerwonej. Widocznie jedna z nich pozostała tam na zawsze. Parostatek Bajka był znacznie wiekszy i na podstawie obliczenia kątów i odległości można określić z dość duzym przybliżeniem jego odległość od przęseł Mostu Poniatowskiego

  • aaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2015 10:26 ~aaa

    Chopin~Chopin

    Wszyscy tak piszą o sprzątaniu.
    Fajnie fajnie, tylko jeden to kasa.
    A dwa, chociaż tu mogę się mylić, w przypadku takiego przedsięwzięcia chyba nie wystarczy wysłać ZOMu. Tu raczej potrzebny jest przetarg, czyli wiadomo, kilkanaście miesięcy....

    A "zatrudnić" do sprzątania różnych skazańców i po problemie

  • ziuta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2015 09:09 ~ziuta

    to nie je bajka?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »