Informacje

24.11.2018 07:00 walczą o popularny bazarek

"Wolumenu nie oddamy". Chcą bazaru, nie biurowców

SERWISY:


Społecznicy, kupcy i mieszkańcy Bielan razem protestują przeciwko okrajaniu Wolumenu. Zabudowę części bazaru zakłada plan miejscowy dla Nowego Wawrzyszewa.

- Ponad jedna trzecia bazaru będzie przeznaczona pod budowę biurowców, a to oznacza, że jego funkcjonowanie w obecnym kształcie będzie niemożliwe. Nie zgadzamy się na to. Bazar istnieje w tym miejscu od kilkudziesięciu lat i jest potrzebny - mówi Grzegorz Pietruczuk, wiceburmistrz dzielnicy i przewodniczący stowarzyszenia Razem dla Bielan.

W odpowiedzi na plany przekształcenia bazaru mieszkańcy, kupcy i społecznicy zainicjowali akcję #Wolumenu nie oddamy!. - Dołączyły do niej niemal wszystkie lokalne i warszawskie organizacje kulturalne, społeczne i samorządowe. A co najważniejsze sami mieszkańcy, których poruszyło ryzyko likwidacji lub ograniczenia działalności bazaru Wolumen – mówi pomysłodawczyni akcji Katarzyna Homan.

Zbierają podpisy pod petycją

Obrońcy bazaru przygotowali petycję, w której zawarli swoje uwagi do planu miejscowego. "Stanowczo sprzeciwiamy się znacznemu ograniczeniu powierzchni handlowo-usługowej Bazaru Wolumen, zabudowie terenu bazaru budynkami usługowo-handlowymi powyżej jednej kondygnacji oraz powstaniu w jego bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych lub usługowo-handlowych, jeśli ich projekt lub usytuowanie mogłoby kolidować z funkcjonowaniem bazaru" – czytamy w petycji. Do tej pory podpisało się pod nią ponad tysiąc osób.

- Wolumen to naturalne centrum naszej dzielnicy. Ma znaczenie kulturalno-społeczne i tożsamościotwórcze dla osiedla Wawrzyszew, całej dzielnicy Bielany, a także wszystkich mieszkańców stolicy – podkreśla Katarzyna Homan.

Plany przekształcenia bazaru krytykuje również stowarzyszenie Razem dla Bielan. - Wolumen to kultowy bazar. Można tu tanio kupić świeże produkty dobrej jakości. Kupują tu nie tylko mieszkańcy Bielan, ale także Białołęki, Bemowa czy Łomianek – twierdzi Grzegorz Pietruczuk.

Likwidacji bazaru obawiają się tutejsi handlarze i rolnicy sprzedający swoje produkty. - Dla nas oznaczałoby to stratę miejsc pracy. W tej chwili bazar to źródło utrzymania dla kilkuset osób - przekonuje Andrzej Rocki, wiceprezes Warszawskiego Stowarzyszenia Kupców i Producentów Rolnych "Wolumen".

"Wyraźna rozbieżność"

Szefowa Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w ratuszu stara się studzić emocje. - Wykładany projekt planu miejscowego nie przesądza o możliwościach zagospodarowania terenu. Projekt pokazuje się właśnie po to, by poznać opinie mieszkańców, inwestorów i wszystkich osób, których plan będzie dotyczył - tłumaczy nam Marlena Happach.

- Jest to już kolejna próba sformułowania planu dla tego terenu. Jest wiele kwestii spornych, z tematem targowiska na czele. Ta propozycja, to autorski pomysł projektanta planu, który w ten sposób odczytał intencje uczestników poprzednich dyskusji. Rozbieżność między wizją urbanisty a oczekiwaniem użytkowników jest tu wyraźna, ale jej ujawnienie nastąpiło też w dobrym momencie - stwierdza dyrektor Happach.

Można jeszcze zgłaszać uwagi

Trwa zbieranie uwag do projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla rejonu Nowego Wawrzyszewa. Można je zgłaszać do 3 grudnia w Biurze Architektury i Planowania Przestrzennego.

- To prezydent zdecyduje, czy uwagi zostaną uwzględnione i wniesione do projektu. Ostateczne przesądzenie w postaci uchwalenia planu jako prawa miejscowego należy do radnych. Dopiero po przegłosowaniu przez radę  miasta, zapisy planu stają się obowiązujące. Do tego etapu, w przypadku targowiska Wolumen, przed nami jeszcze długa droga - podsumowuje Marlena Happach.

Temat planu zagospodarowania przestrzennego dla Nowego Wawrzyszewa oraz ewentualnej likwidacji bazaru będzie poruszany podczas poniedziałkowej sesji Rady Dzielnicy Bielany. - Radni zamierzają przyjąć stanowisko w tej sprawie - zapowiada Grzegorz Pietruczuk.

Bazar z tradycjami

Targowisko "na Wolumenie" funkcjonuje od końca lat 60. Od lat 80. poza zwyczajnym targowiskiem była tu giełda używanej elektroniki, także produkowanej chałupniczymi metodami. Stąd pochodziły pierwsze zestawy do odbioru telewizji satelitarnej.

W latach 90. bazar dorobił się szemranej sławy - "na Wolumen" trafiać miały wtedy masowo kradzione radia samochodowe, ale też na przykład rowery, a później także telefony komórkowe. Nie brakowało też płyt z pirackimi kopiami filmów i oprogramowania.

Zmiany na bazarze przyniosła budowa I linii metra i pobliskiej stacji Wawrzyszew. Nie tylko poprawił się dojazd z innych części miasta, ale też przeniosła się tu część handlu z okrojonego w związku z budową metra bazarku przy dzisiejszym Metrze Marymont. Elektronika, choć wciąż obecna, stanowi dziś tylko dodatek do zwyczajnego targowiska.

kr/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ślusarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 11:17 ~ślusarz

    W 90 latach byłem tam co tydzień ile to nocy tam się spędziło ile tyś kilometrów z drugiego końca Polski pokonało aby coś kupić
    i sprzedać anteny Ile setek telewizorów złożyło się z części tam zakupionych ..
    Szkoda ze świat się tak szybko zmienia bo moje dzieci już nie miały okazji poznać klimatów bazarowych handli .
    Jedyne co do dziś pamiętam to najwspanialsza na świecie kiełbasa z musztardą z rożna w prawym rogu pyszne bułki.
    Na Wolumenie byłem ostatnio z 15 lat temu ale chyba przejadę się te 400 km przypomnieć sobie młodość

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2018 17:45 ~Piękny Roman


    art~art

    Dosyć GĘSTEJ zabudowy Warszawy gdzie ludzie mają okno w okno i ciężko się jeździ.. Kto na to pozwala? Kto za to bierze w łapę od deweloperów??
    minipudzianek~minipudzianek

    No sorry, ale sami jesteśmy sobie winni. Chcemy parków i bazarów, a tymczasem miasto musi z czegoś żyć. Gruba część mieszkańców to przyjezdni, którzy korzystają ze wszystkiego, co oferuje Warszawa, ale podatki płacą w swoich rodzinnych gminach. To miasto trwa tylko i wyłącznie dzięki firmom, które w nim inwestują, bo niestety na mieszkańców nie może liczyć. Zacznijcie płacić podatki w Warszawie, kolejne inwestycje tego typu nie będą tu potrzebne. Smutne, ale prawdziwe.

    Zgadzam się tylko z jednym, słoje (nie mylić z wszystkimi przyjezdnymi) żerują na mieście (nie tylko Warszawie), do którego się zwalą.
    Cała reszta to bzdety dewelopera uzasadniającego potrzebę swojego istnienia.

  • NajlepszyKomentarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2018 09:15 ~NajlepszyKomentarz

    FundacjaAdUrbem~FundacjaAdUrbem

    Aktywiści jak zwykle chcą by miasto było skansenem i blokują jego rozwój

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2018 16:37 ~minipudzianek

    art~art

    Dosyć GĘSTEJ zabudowy Warszawy gdzie ludzie mają okno w okno i ciężko się jeździ.. Kto na to pozwala? Kto za to bierze w łapę od deweloperów??

    No sorry, ale sami jesteśmy sobie winni. Chcemy parków i bazarów, a tymczasem miasto musi z czegoś żyć. Gruba część mieszkańców to przyjezdni, którzy korzystają ze wszystkiego, co oferuje Warszawa, ale podatki płacą w swoich rodzinnych gminach. To miasto trwa tylko i wyłącznie dzięki firmom, które w nim inwestują, bo niestety na mieszkańców nie może liczyć. Zacznijcie płacić podatki w Warszawie, kolejne inwestycje tego typu nie będą tu potrzebne. Smutne, ale prawdziwe.

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2018 16:32 ~minipudzianek

    ekspert~ekspert

    ten bazar jest bardzo porzebny, warzywa , owoce, prosto od rolnika a nie z supermarketu niewiadomego pochodzenia!
    Wolumen to Historia Bielan i musi zostać!

    Zobaczymy czy Trzaskowski uszanuje wolę Ludzi..

    Oczywiście, że uszanuj. Zarówno wtedy, gdy zlikwiduje jak i wtedy, gdy pozwoli trwać. Polacy nie mówią jednym głosem w żadnej sprawie, więc ZAWSZE będą głosy, że ktoś nie uszanował woli ludzi.

  • apartament

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2018 16:30 ~apartament

    Bohdan~Bohdan

    Ci co są za likwidacją wolumenu , albo nigdy tam nie byli, albo byli ale bardzo dawno temu. Teraz są tam nowe pawilony, i wygląda to naprawdę w porządku.Bloków już jest wystarczająco w Warszawie. Budują w cały świat, ludzie sobie przez okna zaglądają bo tak blisko budują te apartamenty

    Apartamenty! Dobre. Błagam, przestańcie nazywać mieszkania w blokach apartamentami.

  • biznes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2018 10:09 ~biznes

    I widać czyje jest miasto. Na pewno nie obecnych mieszkańców.

  • art

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2018 08:45 ~art

    Dosyć GĘSTEJ zabudowy Warszawy gdzie ludzie mają okno w okno i ciężko się jeździ.. Kto na to pozwala? Kto za to bierze w łapę od deweloperów??

  • szpic

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2018 07:50 ~szpic

    Gięcie kolan przed Czaskowskim nie pomogło? Chcieliście to macie.

  • Avadoro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2018 02:16 ~Avadoro

    Wolumen i inne bazary są potrzebne, muszą zostać!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »