Informacje

09.08.2014 07:00 tylko w tvnwarszawa.pl

Wojna o przyszłość Mazowsza. Ministerstwo odmówiło nominacji

SERWISY:

Nie widać końca zamieszania wokół zespołu pieśni i tańca Mazowsze. Marszałek Adam Struzik dwukrotnie próbował przeforsować nominację pełniącego obowiązki dyrektora Włodzimierza Izbana na pełnoprawnego dyrektora, z pominięciem procedury konkursu. "Nie" powiedziało ministerstwo kultury. Urząd marszałkowski musiał konkurs ogłosić. Teraz pojawiły się wątpliwości dotyczące składu komisji, która ma go rozstrzygnąć.

Pierwszą próbę mianowania Włodzimierza Izbana pełnoprawnym dyrektorem marszałek Struzik podjął w maju. Jednak ministerstwo powiedziało "nie".

Dwie odmowy

- W odpowiedzi na wniosek marszałka województwa mazowieckiego, minister Bogdan Zdrojewski nie wyraził zgody na powołanie Włodzimierza Izbana na stanowisko dyrektora zespołu pieśni i tańca Mazowsze bez przeprowadzania konkursu. Powodem takiej decyzji były negatywne opinie dotyczące funkcjonowania zespołu – czytamy w oświadczeniu, które otrzymaliśmy od biura prasowego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Decyzja ministra Zdrojewskiego datowana jest na 11 czerwca. Sześć dni później ustąpił ze stanowiska, ponieważ został posłem do Parlamentu Europejskiego. Nowym ministrem kultury została Małgorzata Omilanowska. Marszałek postanowił spróbować jeszcze raz i poprosił o ponowne rozpatrzenie wniosku. Ale Omilanowska podzieliła opinię swojego poprzednika i na nominację z pominięciem konkursu nie wyraziła zgody. Pod koniec lipca urząd marszałkowski ogłosił konkurs na dyrektorskie stanowisko. Kandydatury można zgłaszać do końca sierpnia.

Zdaniem minister Omilanowskiej, powołanie dyrektora bez konkursu mogłoby zablokować artystyczny rozwój i dopuścić do powstawania skrajnych emocji.

- Oczywiście, wysoko postawione wymogi mogą powodować pewne napięcia w zespole - komentuje Marta Milewska, rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego.

Jak przekonuje, Włodzimierz Izban bardzo dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. - Zespół rozwija się i ma coraz bogatszą ofertę i szereg sukcesów na swoim koncie. W 2011 roku zespół miał 73 koncerty, a w ubiegłym roku już 92. Dodatkowo balet wystąpił 20 razy w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Zespół prowadzi również działalność na rzecz dzieci, a w 2013 roku wydał pierwszą od trzech lat płytę ze swoim repertuarem - wyjaśnia Milewska.

Wątpliwości wokół składu komisji

Nowego szefa Mazowsza wyłoni komisja konkursowa, powołana przez marszałka. W poprzednim konkursie (w 2012 roku) w komisji trzech przedstawicieli miał urząd marszałkowski, a po dwóch - jedyny wówczas istniejąc przy zespole związek zawodowy "Solidarność", Związek Artystów Scen Polskich oraz ministerstwo kultury - łącznie 9 głosów. Tak będzie również teraz, bo reguluje to ustawa.

Osoba twierdząca, że zna kulisy konkursu (chce pozostać anonimowa), do której dotarł portal tvnwarszawa.pl, przekonuje, że teraz dobór osób do komisji jest prowadzony tak, aby zapewnić poparcie Izbanowi. Według członków zespołu Mazowsze, z którymi rozmawialiśmy - nie wyklucza on startu w konkursie. - Chodzi o to, żeby była przewaga głosów osób popierających Izbana – uważa nasz rozmówca.

I dodaje, że za Izbanem zagłosuje na pewno urząd marszałkowski. Przeciwko będzie związek zawodowy. Podobnie ZASP i ministerstwo - obie instytucje dały temu wyraz nie godząc się na zatrudnienie poza konkursem. W takim układzie te 3 głosy z urzędu nie dają Izbanowi wygranej, bo potrzeba przynajmniej 5.

Ale zdaniem naszego informatora ta sytuacja może się zmienić. - Tam, gdzie to możliwe, zabiera się głosy osobom, które na pewno nie poprą Izbana - twierdzi.

Na początku sierpnia okazało się, że działająca od lat zakładowa "Solidarność" może liczyć tylko na jeden głos. Natomiast drugi ma powędrować do związku zawodowego powstałego w połowie czerwca tego roku. Założył go wyrzucony z zakładowej "Solidarności" Jacek Leptacz. Jak ustaliliśmy, członkami nowego związku zostało kilku bliskich współpracowników Włodzimierza Izbana m.in. specjalista od przetargów i kierownik muzyczny zespołu.

Jeden głos mniej będzie miał również Związek Artystów Scen Polskich, który dotychczas mógł liczyć na dwa. – Zdziwiła nas ta sytuacja, bo reprezentujemy całe spektrum artystów teatru, estrady, radia, telewizji i filmu. Dwa głosy nam się należą – twierdzi Piotr Jędrzejczak, wiceprezes ZASP.

Na razie nie wiadomo, komu przypadnie ten drugi głos zarezerwowany dla przedstawiciela środowisk twórczych. - Ale jak trafi do środowiska popierającego Izbana, to będzie on mógł liczyć na 5 z dziewięciu głosów, co oznacza, że będzie miał większość i wygra konkurs - przekonuje nasz informator.

Urząd marszałkowski nie komentuje tych informacji związanych z podziałem głosów w komisji, przekonuje, że ostateczny skład ma być znany 13 sierpnia.

O to, czy Izban wystartuje w konkursie, chcieliśmy zapytać samego zainteresowanego. Jego telefon milczy. Wysłaliśmy też pytanie e-mailem, ale wciąż czekamy na odpowiedź. To nie pierwszy raz, kiedy Izban nie chce komentować kontrowersji wokół zespołu.

Konkurs zakończony skandalem

Włodzimierz Izban od 2012 roku pełni obowiązki dyrektora Mazowsza. Na stanowisku zastąpił Jacka Kalinowskiego (brata polityka PSL, Jarosława Kalinowskiego). Jednocześnie Izban jest też dyrektorem Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury. Podwójna pensja pozwoliła mu zarobić w ubiegłym roku łącznie 208 tysięcy złotych.

Ostatni konkurs na stanowisko dyrektora odbył się na jesieni 2012 roku. O stanowisko walczyli Włodzimierz Izban i Waldemar Matuszewski. Konkurs zakończył się skandalem. O co poszło? W trakcie trwania konkursu Izban zwolnił dyscyplinarnie tancerza zespołu, który był jednocześnie przedstawicielem "Solidarności" w komisji. Jako powód zwolnienia podano brak podpisu na liście obecności podczas zajęć. Zgodnie z przepisami, "Solidarność" powinna wyznaczyć inną osobę. Zamiast tego związkowcy oraz tancerze i soliści Mazowsza zorganizowali protest przed urzędem marszałkowskim. Ostatecznie marszałek Struzik unieważnił procedurę konkursową.

Zespół z problemami

Dramatyczna sytuacja w zespole trwa od ponad dwóch lat. Mazowsze jest w kiepskiej sytuacji finansowej, ma już 5,5 mln złotych długu. Według urzędu marszałkowskiego rzeczywisty dług to niecałe 900 tysięcy złotych, reszta to koszty amortyzacji  nowych inwestycji.

Równocześnie dyrektorowi Izbanowi zarzuca się nadmierną komercjalizację Mazowsza, np. udział w prywatnych imprezach. W listopadzie ubiegłego roku portal tvnwarszawa.pl pokazał nagrania z występu na imprezie z okazji wybudowania domu jednego z polskich milionerów.

Wielu tancerzy i solistów zespołu mieszka w bursie pracowniczej, gdzie warunki pozostawiają wiele do życzenia.

Z kolei na początku lipca ubiegłego roku do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko Izbanowi. Jest on oskarżony o dyskryminację pracowników należących do związku zawodowego Solidarność, działającego przy zespole. Proces trwa.

Tak wyglądał występ na prywatnej imprezie u milionera:

W takich warunkach mieszka zespół Mazowsze:

Jeden z protestów Mazowsza na pl. Bankowym:

Bartłomiej Frymus – b.frymus@tvn.pl /b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • eheh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.08.2014 15:43 ~eheh

    Marszałek Struzik, danke......

  • jupidu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2014 23:58 jupidu

    Nie wyobrażam sobie Polsli bez "Mazowsza".
    W latach 50-60 tych - zawsze podnosił "jako takiego" ducha narodu.
    Młodzi tego nie doceniają, nie rozumieją tamtych lat.

  • Darek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2014 08:19 ~Darek

    Lepiej wydać 20ml na darmową autostradę jak na kulturę

  • Wars

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2014 21:58 ~Wars

    No tak. Przecież to relikt przeszłości. Nie podoba się chłopkom rządzącym, którzy nastawieni są na kumoterstwo i karierowiczostwo. Reszta dla nich się nie liczy.

  • Rapaport

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2014 13:55 ~Rapaport

    Według mojej znajomości faktów proponuję dwie szumowiny:

    1 p.o. Dyrektora Zespołu Mazowsze Włodzimierz Izban - uzasadnienie w powyższym artykule

    2.Dyrektor Łazienek Królewskich w Warszawie Tadeusz Zielniewicz. Zielniewicz jako generalny konserwator zabytków w 1995 r. zezwolił, mimo dużych protestów, na wykreślenie z rejestru zabytków pięknej willi „Brzozy” przy ulicy Batorego w podwarszawskim Konstancinie. Dzięki tej kontrowersyjnej decyzji właścicielka „Brzóz”, milionerka Iwona Büchner (prezes m.in. domu aukcyjnego Pol-Swiss Art), kilkanaście miesięcy później wyburzyła budynek i postawiła w jego miejscu „nowocześniejszą” rezydencję.Krótko przed rezygnacją ze stanowiska generalnego konserwatora zabytków Tadeusz Zielniewicz wydał zezwolenie na wywóz do Niemiec kilkuset XIX-wiecznych wyrobów kamiennych, powybieranych z parków i dworków Dolnego Śląska. 44 tiry z cennymi zabytkowymi dekoracjami zatrzymano w ostatniej chwili na przejściu granicznym w Olszynie. Zawartość ciężarówek, jak się okazało, miała trafić w ręce prywatnego niemieckiego obywatela, gdyż – jak oficjalnie tłumaczyli urzędnicy Zielniewicza – były to „wyroby niemieckie”, których „wywóz nie spowoduje uszczerbku dla kultury narodowej”.

    Niedługo po tym, jak ówczesny wiceminister kultury Tadeusz Polak nazwał tę operację „skandalem i grabieżą”, a prasa zainteresowała się wykreśleniem z rejestru zabytków willi „Brzozy” – Zielniewicz podał się do dymisji i podjął pracę jako doradca w Polskiej Radzie Biznesu, założonej przez kilkunastu najbogatszych polskich przedsiębiorców, w tym Jana Wejcherta oraz Piotra Büchnera, męża Iwony Büchner.

  • Rapaport

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2014 13:54 ~Rapaport

    Cynizm, zgniłe układy, i przestępstwa nadużywania władzy jak rak zżerają Polskę. Kiedy dosięga on Kultury to jest ostatni dzwonek na drastyczną operację. Przypadek Zespołu Mazowsze, gdzie z ogromnie cuchnącego układu dzięki naciąganiu czy wręcz łamaniu prawa stworzona została karykatura dyrektora (całe środowisko zna izbana - jego złodziejską przeszłość w operze kameralnej, jego krętactwa, oszustwa z chwili obecnej, świadome łamanie prawa...) nie jest odosobniony. Może trzeba stworzyć oddolną inicjatywę ludzi dobrej woli, którym na sercu leży POLSKA KULTURA, i zbierać w jednym miejscu całą szumowinę aby oddzielić ją z tygla Kultury.

  • morgana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2014 12:26 ~morgana

    I bardzo dobrze! Bezczelność Struzika przekracza wszelkie dopuszczalne normy! Jak długo jeszcze to coś będzie się panoszyć i będzie nieusuwalne? Jak długo jeszcze? Tylko dlatego, że jest z PSL będzie szastać pieniędzmi podatników i gtraktować mazowieckie, jak swoje poletko? Może wystarczy? Może wreszcie ktoś utrze mu nosa?

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2014 12:04 ~Braciszek Tuck

    Dreptak Warszawski~Dreptak Warszawski

    Mazowsze to nasze dobro narodowe. Sygietynscy stworzyli po wojnie zespół niezwykły, wyjątkowy. NIE WOLNO w imię jakichkolwiek partykularnych interesów doprowadzić do zaprzepaszczenia dorobku tego Zespołu.
    Dreptak Warszawski

    Tak jest. Zespół Mazowsze to nasza srebra rodowe, nasza tradycja. Kim będziemy bez niej? Mazowsze trzeba ratować.

  • alfa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2014 00:52 ~alfa

    kończy się dzień komentarzy do artykułu Pana Bartlomieja. Refleksji wiele, spostrzeżeń moc. Czy zostanie po tym tylko suchy tekst w necie, czy zostaną podjęte konkretne działania NIKu, CBŚ, CBA?
    Czy ten kraj jest nasz obywatelski, czy kolesiowaty. Czy dorobek Pani Miry jest
    miesem dla pseldo artysow z rozdana.
    Czy wpompowane miliony w Karolin to sukces unijnch dotacji, czy glupota mazowieckich decydentow Struzikowych. Czy prawdziwa sztuka obroni sie czy utonie w bagnie.

  • qaz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2014 22:15 ~qaz

    POlska to prywatna zagroda PSL i PO wstyd że każdy stołek muszą zjmować ludki zwiazane z tymi paryjkami a własciwie klikami politycznymi jak dla mnie nie róznia się one w niczym od PZPR a zarzady partyjne to jak KC PZPR i organizacja wyborów wg standardów komuchów, oni ustalają listę na której obywatele mog postawic krzyzyk. żenada, że po 25 latach nadal nie ma demokratycznych wyborów w Polsce tylko glosuje się na kumpli kacyków partyjnych którzy dostają odpowiednie miejsce na liscie. WSTYD

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »