Informacje

28.08.2014 18:13 Agresywny i nietrzeźwy kontroler

Wlepił mandat i groził turystom. Nietrzeźwy kontroler stracił pracę

SERWISY:

Agresywny i nietrzeźwy kontroler stracił pracę po incydencie w pociągu Kolei Mazowieckich. Jak tłumaczą turyści, wystawił im mandat za nieskasowany bilet i groził, że wezwie policję. W składzie nie było kasowników, a oni nie znali regulaminu i nie wiedzieli, jak postępować w takiej sytuacji. Informację oraz film z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt 24 od @Marka.

Pan Marek miał zwiedzać miasto z rodzicami i siostrą, którzy przyjechali w odwiedziny. Chcieli przejechać jeden przystanek pociągiem Kolei Mazowieckich i wtedy zaczęły się problemy.

"Mieliśmy bilety, dostaliśmy mandat"

- W poniedziałek po godz. 17.20 kupiliśmy bilety w biletomacie i poszliśmy na stację Warszawa Powiśle. Tam już stał nasz pociąg. Chcieliśmy podjechać tylko jeden przystanek do Śródmieścia. Wbiegliśmy do pociągu ostatnimi drzwiami i poprosiłem rodziców, by usiedli, a sam chciałem skasować bilety. Nigdzie nie mogłem znaleźć kasownika, zacząłem pytać ludzi, czy wiedzą, gdzie mogę skasować nasze bilety - relacjonuje pan Marek.

Wtedy, jak kontynuuje, pojawił się kontroler. - Kazał pokazać bilety i stwierdził, że są nieskasowane. Powiedziałem, że oczywiście nie są skasowane, ponieważ właśnie prosiłem współpasażerów o pomoc. Kontroler stwierdził, że osoby z biletem muszą wsiadać pierwszymi drzwiami i tam mogą skasować bilet u kierownika pociągu. Nie wiedzieliśmy o takiej zasadzie. Wysiedliśmy na stacji Warszawa Śródmieście i kontroler zaczął wypisywać wezwanie do zapłaty, początkowo na 70 zł - tłumaczy.

Jak dodaje, po kłótni kontroler zagroził, że wezwie policję, a wtedy mandat wyniesie 500 zł. Wtedy - jak tłumaczy pan Marek - inni pasażerowie znajdujący się na peronie poradzili, żeby wezwać policję, bo kontroler ich zdaniem zachowuje się tak, jakby był pijany.

"Zaproponował, żebyśmy dogadali się"

- Gdy to usłyszał, schował bloczek i próbował się oddalić. Schował też identyfikator. Na szczęście, inni nam pomogli i zatrzymaliśmy go. Jeden z panów kazał mu się wylegitymować, ponieważ kontroler był w pracy. Gdy zjawili się policjanci, poszliśmy na komisariat. Kontroler został przebadany i okazało się, że jest po wpływem alkoholu - powiedział pan Marek. - Co ciekawe, było już po godzinie 18.00. On był w pracy od 4 godzin - mówi i dodaje, że po badaniu kontroler "zaproponował, żeby dogadali się i zniszczyli wezwanie do zapłaty".

Informację o tym, że kontroler był pod wpływem alkoholu potwierdziła nam kom. Iwona Jurkiewicz z zespołu prasowego stołecznej policji. - W chwili badania miał 0,24 promila alkoholu w organizmie - przekazała. - Mężczyzna jeszcze nie został przesłuchany. Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie. Na podstawie zebranego materiału będzie można zdecydować, czy sprawa trafi do sądu - dodała policjantka.

Mandat zostanie anulowany?

Jak twierdzi pan Marek, na komisariacie spędzili cztery godziny. - We wtorek tata i siostra zostali wezwani ponownie na policję - tłumaczy i dodaje, że tego dnia kierownik firmy zewnętrznej Renoma, która wykonuje usługi kontrolerskie dla Kolei Mazowieckich przeprosił za zachowanie swojego pracownika.

- Przeprosiliśmy podróżnych i dołożyliśmy wszelkich starań, żeby należność, która została nałożona przez kontrolera została anulowana - zadeklarował w rozmowie z redakcją Kontakt 24 przedstawiciel Renomy Łukasz Syldatk. Dodał, że decyzję w tej kwestii podejmą Koleje Mazowieckie.

Jak tłumaczył, pracownik poniósł już konsekwencje. - Gdy tylko dowiedzieliśmy się o zaistniałym incydencie, rozwiązaliśmy z kontrolerem umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym - powiedział Syldatk.

Dodał, że to pierwszy taki incydent w firmie. Zapowiedział, że w najbliższym czasie zwiększy się liczba kontroli pracowników.

"Regulamin przewoźnika ogólnodostępny"

Donata Nowakowska, rzecznik prasowa Kolei Mazowiecki, powiedziała Kontaktowi 24, że przepis, na który powoływał się kontroler znajduje się w regulaminie przewoźnika.

- Regulacja polega na tym, że w obrębie aglomeracji warszawskiej pasażerowie z biletem ZTM mogą korzystać z naszych pociągów. W większości z nich nie ma jednak kasowników - poza np. pociągami lotniskowymi. Wobec tego pasażer, który kupił bilet kartonikowy, zobowiązany jest wsiąść pierwszymi drzwiami pociągu i aktywować bilet u kierownika pociągu. Informacja o tym jest ogólnodostępna. Pasażerowie mogą o tym dowiedzieć się w kasach biletowych, przeczytać w gablotach na peronach lub w internecie bądź dzwoniąc na naszą całodobową infolinię - poinformowała rzeczniczka.

Podróżni mogą złożyć skargę lub reklamację

Co w takim przypadku z polskimi czy zagranicznymi turystami, którzy takich zasad nie znają?

Jak poinformowała nas Nowakowska, zgodnie z regulaminem podróżni mogą złożyć skargę lub reklamację, każda z nich jest rozpatrywana indywidualnie. - Mamy na uwadze, że osoby, które pierwszy raz są w Warszawie lub w Polsce mają prawo nie wiedzieć, jakie zasady obowiązują w naszych pociągach. Z reguły w takich sytuacjach rozpatrujemy reklamację na korzyść podróżnego - zaznaczyła.

Rzeczniczka stwierdziła, że w tym przypadku zachowanie pracownika było naganne. - Jest nam bardzo przykro, że taka sytuacja spotkała naszych pasażerów. Mimo że, kontroler pracuje dla firmy zewnętrznej, ma kontakt z naszymi podróżnymi. Wobec tego chcemy ich bardzo przeprosić za zaistniałą sytuację - powiedziała Donata Nowakowska.

>>CZYTAJ TAKŻE NA KONTAKCIE24<<

aka,js/dw/lata

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pasażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2014 15:15 ~pasażer

    Nie mam nic przeciwko kontroli biletów i kiedy ktoś naprawdę okrada firmę nie kupując biletu to powinien zapłacić karę, ale niesamowite chamstwo i brak kultury kontrolerów RENOMYjest dla mnie przerażające. To,że są osoby bez biletu nie znaczy, ze muszą od razu wszystkich traktować jak bandytów.

  • PawełZOchoty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2014 11:24 ~PawełZOchoty



    noname25~noname25

    Jesli chodzi o renome to sa smiecie to sa ludzie ktorzy wogole nie popuscza nie zrozumieja chodzi im tylko i wylacznie o wlepienie kredytu i reprezentuja spolke dla ktorej pracuja najgorzej jak to tylko mozliwe tyle mam do powiedzenia na ich temat zarowno w km-kach jak i skm-kach.
    PawełZOchoty~PawełZOchoty


    Najpierw się dowiedz a potem wypowiadaj, w W-wie Renoma nie jeździ w SKM'ce. Nie gadaj głupot bo potrafią odpuścić wiem bo sam tam pracowałem.
    noname25~noname25



    To powiedz mi od kiedy w skm-kach i autobusach jak i metrze oraz tramwaju jezdzi umundurowany kontroler???? Ja osobiscie takiego nie widzialem wszyscy inni nie umundurowani kontrolerzy to renoma a nie tak jak Ty to piszesz :D



    ~noname25 jakbyś se troszkę poczytał to byś sięd owiedział, że ZTM ma własny dział kontroli biletów i nie korzysta z usług firmy ZW Renoma. Tak w ZTM'ie kontrolerzy ZTM'u też jeżdżą po cywilnemu.
    www.ztm.waw.pl

  • noname25

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2014 07:28 ~noname25


    noname25~noname25

    Jesli chodzi o renome to sa smiecie to sa ludzie ktorzy wogole nie popuscza nie zrozumieja chodzi im tylko i wylacznie o wlepienie kredytu i reprezentuja spolke dla ktorej pracuja najgorzej jak to tylko mozliwe tyle mam do powiedzenia na ich temat zarowno w km-kach jak i skm-kach.
    PawełZOchoty~PawełZOchoty


    Najpierw się dowiedz a potem wypowiadaj, w W-wie Renoma nie jeździ w SKM'ce. Nie gadaj głupot bo potrafią odpuścić wiem bo sam tam pracowałem.



    To powiedz mi od kiedy w skm-kach i autobusach jak i metrze oraz tramwaju jezdzi umundurowany kontroler???? Ja osobiscie takiego nie widzialem wszyscy inni nie umundurowani kontrolerzy to renoma a nie tak jak Ty to piszesz :D

  • sffsvbsvdsf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2014 00:28 ~sffsvbsvdsf

    skad ta cenzura to przeciez funkcjonariusz publiczny, wiec jego twarz powinna byc publiczna.

  • Okrutnykanar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2014 22:21 ~Okrutnykanar

    Do Marka
    Niestety ale same dobre chęci nie wystarczą aby we właściwy sposób wnieść opłatę za przejazd poprzez zakup/skasowanie biletu. Jechałeś pociągiem Kolei Mazowieckich więc bilet na przejazd mogłeś zakupić w kasie biletowej znajdującej się na stacji. Bilety ZTM są jedynie honorowane a informacje o zasadach honorowania znajdują się na każdej stacji w gablotach informacyjnych. Tylko co z tego skoro zdecydowałeś odpuścić sobie przeczytanie tych informacji i pojechać "na pałę" bo gdzieś usłyszałeś, że z biletami ZTM możesz pojechać pociągiem. Czy ze sklepu też wyszedłbyś nie płacąc za towar a następnie tłumaczyłbyś się że nie wiedziałeś że trzeba zapłacić w kasie? Kontroler postąpił właściwie pobierając opłatę dodatkową z kilku powodów. Nie miałeś ważnego biletu, zajmowałeś miejsce siedzące, znajdowałeś się na drugim składzie oraz że nie zgłosiłeś się do kierownika pociągu. Na dodatek jechałeś tylko jedną stację więc nawet nie miałbyś jak zapłacić za ten przejazd. To że znajdował się on pod wpływem alkoholu nie miało żadnego wpływu na jego zachowanie. Chociaż samego faktu nie popieram i uważam że na zwolnienie sobie zasłużył. Szkoda tylko że obwiniasz wszystkich dookoła za tą sytuację a nie widzisz tego co sam źle zrobiłeś

  • Kamyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2014 21:39 ~Kamyk

    Gryf~Gryf

    W tej sytuacji, według obowiązującego Regulaminu w momencie kontroli ujawniono pasażerów bez ważny biletów. Nie ma tu żadnego nadużycia. Natomiast ktokolwiek pracował w RENOMIE wie, że firma "rozlicza" pracowników nieuczciwie. Tak się później kończy, że kontroler rozszarpuje pasażera, ale kwita wypisze. Choćby miał stracić wszystkie zęby.

    Jak firma nie uczciwa to niech znajdą inną pracę...a nie rozszarpują pasażerów!!!Upadłeś na głowę???

  • bypass

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2014 21:07 ~bypass

    Kontrolerzy to buraki, podobnie jak niektórzy kierowcy MZA!!!

  • PawełZOchoty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2014 18:47 ~PawełZOchoty

    noname25~noname25

    Jesli chodzi o renome to sa smiecie to sa ludzie ktorzy wogole nie popuscza nie zrozumieja chodzi im tylko i wylacznie o wlepienie kredytu i reprezentuja spolke dla ktorej pracuja najgorzej jak to tylko mozliwe tyle mam do powiedzenia na ich temat zarowno w km-kach jak i skm-kach.


    Najpierw się dowiedz a potem wypowiadaj, w W-wie Renoma nie jeździ w SKM'ce. Nie gadaj głupot bo potrafią odpuścić wiem bo sam tam pracowałem.

  • PawełZOchoty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2014 18:21 ~PawełZOchoty


    PawełZOchoty~PawełZOchoty

    1. Brak możliwości nabycia/aktywowania bietu nie zwalnia podróżnego z odpowiedzialności z brak biletu.
    2. Nie znajomość prawa kosztuje, przepis dotyczący podróżnych bez ważnego biletu, wszędzie obowiązuje.
    3. Trochę czasu pracowałem w ZW Renoma w KM'ach. "Strasznie" mansatem 500zł., dotyczyło podróżnych którzy nie chcieli okazać dokumentu. Mieliśmy taki patrol Policji, który bardzo często za nie okazanie dokumentu wystawiał mandaty.
    4. Szkoda chłopaka zrobił błąd, że wypił, piło się po robocie, godzina 18, do fajrantu miał nie daleko.
    antykanar~antykanar


    szkoda ci patałącha kanara? Chory jesteś czy co?


    Jakbyś przeczytał ze zrozumieniem to byś się doczytał, że też pracowałem w Renomie jako kanar. Po za tym uważam, że żadna praca nie chańbi, lepsza taka niż żadna. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że ludzie tacy jak Ty z jednej strony obrażają kontorlerów a z drugiej strony narzekają, że tabor staryt, brudny, etc. A skąd przeowźnik ma wziąść pieniądze na ten tabor, jak ludzie tobie podobni krytykują pracę ludzi którzy dbają o to aby ludzie jeżdzili z biletami i były w części pieniądze na ten tabor i utrzymanie go.

  • Marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2014 17:24 ~Marek

    Kochani może ja się wypowiem bo powyższy artykuł dotyczy bezpośrednio MOJEJ OSOBY a widze że rzesze "specjalistów", zdążyło się już wypowiedzieć i przekręcić całą historię.. :) Po pierwsze nie chcieliśmy przejechać bez skasowanych biletów, weszliśmy na stacje W-wa Powiśle od strony Centrum Kultury Koreańskiej, gdzie nie ma żadnej informacji mówiącej o tym że trzeba wejść pierwszym wejściem - taka inf znajduje się na drugim koncu stacji. Po drugie - jestem w Warszawie od miesiąca,moge nie znać wszystkich zasad dot. transportu publicznego, tak samo jak Wy jadąc do Poznania, Gdańska czy Krakowa też możecie o wszystkim nie wiedziec. Po trzecie, fakt, rodzice i siostra usiedli, bo bez sensu zeby cala rodzina chodzila i szukala kasownika, zrobilem to ja - trzymając bilety w rece, gdy zacząłem się pytać pasażerów gdzie można skasować bilet, w tym momencie wstał siedzący obok nas kontroler - który słyszał całą sytację - i stwierdzil ze nie mam waznych biletow - fakt nie mialem, ale przewciez szukalem miejsca gdzie mozna je skasowac, dlatego tez spytalem sie innych o pomoc. Kontroler byl pod wplywem alkoholu (po 4 godzinach od rozpoczecia pracy !!!), nie chcial sie wylegitymowac na nasza prosbe, po wezwaniu policji probowal odejsc - co widac na filmiku, a gdy badania wykazaly alkohol w organizmie, probowal nas przekupic - mowiac zebysmy sie doghadali a on zniszczy wezwania do zaplaty...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »