Informacje

15.10.2013 16:19 ekspertyza IBDiM

Winny cement, nie wykonawca. Miasto
zapłaci za poprawki na Północnym?

SERWISY:

Mamy wyniki ekspertyzy w sprawie nawierzchni wiaduktów mostu Północnego. Przyczyną wybrzuszeń asfaltu był skład użytego cementu, ale winy za to nie ponosi wykonawca. Koszt naprawy może ponieść miasto.

Asfalt na wiaduktach mostu zaczął się wybrzuszać w lecie. Wtedy też ZMID zlecił ekspertyzę Instytutowi Badawczemu Dróg i Mostów. Teraz poznaliśmy jej wyniki.

- IBDiM nie stwierdził nieprawidłowości w wykonaniu wiaduktów - informuje Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, który był inwestorem przeprawy. I dodaje: - Instytut jest zdania, że główną przyczyną powstawania pęcherzy są substancje metaliczne, zawarte w cemencie użytym do produkcji betonu.

Substancje te najprawdopodobniej weszły w reakcje chemiczne powodujące wydzielanie gazów. Przy szczelnej izolacji płyty wiaduktu i w wysokiej temperaturze, wzrosło ciśnienie gazu i w efekcie pojawiły się pęcherze.

Wykonawca bez winy?

Wiadomo już też, że niezbędna będzie gruntowna naprawa pękającej nawierzchni. - Na pewno trzeba będzie wyciąć te fragmenty jezdni, w których powstały spękania, położyć izolację i nawierzchnię w tej technologii, którą zalecił instytut.

Rzeczniczka zapewnia jednak, że przeprawa nie zostanie całkowicie zamknięta dla ruchu.

Nie wiadomo natomiast, ile będzie ona kosztować, ani kto za to zapłaci. Zdaniem Gajewskiej, winy za wybór cementu nie ponosi bowiem wykonawca. Polskie normy nie mówią bowiem nic o ilości substancji metalicznych w jego składzie. - Wykonawca nie musi znać dokładnej zawartości tych substancji. Żeby je znać, musiałby wykonać badania laboratoryjne - tłumaczy rzeczniczka.

A to oznacza, że koszt naprawy może przynajmniej częściowo ponieść miasto. - Skoro wybrzuszenia nie wynikają z winy wykonawcy, nie będzie on całkowicie obciążony kosztami naprawy. Na razie jednak nie jest znany podział kosztów ani ich wielkość - potwierdza Gajewska.

Pękał co kilka dni

Jak zapewnia Gajewska, podobne sytuacje zdarzają się na wielu obiektach w całej Polsce i nie mają wpływu na bezpieczeństwo samych konstrukcji. Instytut uważa z kolei, że aby temu zapobiec, należałoby obowiązujące normy uzupełnić o wymagania dotyczące maksymalnej zawartości związków ołowiu, cynku, miedzi czy manganu w cemencie.

O problemach na wiaduktach mostu Północnego pisaliśmy w sierpniu. Nasz reporter zauważył wtedy poważne ubytki nawierzchni na środkowym pasie, nad ul. Myśliborską. Kolejne pęknięcia pojawiały się co kilka dni.

Tak "falował" asfalt w sierpniu

Sylwia Starzyńska, s.starzynska@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • asfaltobeton

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2013 21:53 ~asfaltobeton

    Vpw~Vpw

    Probowal powstrzymac sie przed pekaniem do referendum ale sie nie udalo. Ciekawe ile jeszcze trupow jest schowanych w ratuszu.

    Przeczytaj podpis nad filmem: tak falował asfalt w sierpniu. I staraj się czytać ze zrozumieniem zanim zaczniesz wygłaszać swe mądrości. O ile w ogóle potrafisz czytać.:)

  • Vpw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 21:07 ~Vpw

    warszawiak~warszawiak

    Asfalt pęka z dumy :D

    Probowal powstrzymac sie przed pekaniem do referendum ale sie nie udalo. Ciekawe ile jeszcze trupow jest schowanych w ratuszu.

    Duzo dalo sie przez te miesiace ukryc niedorobek ale teraz wszystko ladnie wyjdzie.

  • czopek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 11:40 ~czopek

    metronometrmetronometr

    Rozbrajające są te komentarze, zupełnie jak bym czytał wnioski "ekspertów" zespołu Macierewicza.
    Autor artykułu wskazuje na opinię Instytutu Budowlanego, że przyczyną pękania nawierzchni asfaltowej był źle wykonany BETON na którym wykonawca układał mieszankę asfaltową.
    A co podnoszą komentatorzy artykułu:
    ~ala - wykonawca podmienił cement
    ~czopek -projektanci, to dyletanci
    ~waw - most przepłacony
    ~www -niewłaściwa ilość cementu w mieszance asfaltowej
    itp.
    To wszystko potwierdza, że jednak nie każdy jest ekspertem budowlanym, nawet jeżeli jest dobrym fachowcem w innej dziedzinie

    No to kolego źle trafiłeś. Ekspertem budowlanym nie jestem, specjalistą od katastrof lotniczych również nie, ale mam ogromne doświadczenie w pracy nad dokumentacją przygotowywaną przez projektantów. To cą w niej znajduję woła o pomstę do nieba. Dziwię się, kto tym ludziom dał uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji w budownictwie. A brak jednej uwagi w STWiOR o której wspomniałem w poście, a ty tego fragmentu nie raczyłeś zacytować skupiając się na słowie "dyletanci" może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Prawda jest taka, że uczelnie produkują magistrów bez doświadczenia praktycznego. Potem kilka lat w biurze projektowym, lewe praktyki w wykonawstwie (byle podbite), egzamin (pytania i tak znane) i jestem wielkim panek architektem. Nie dziwię się dowcipom "od kiedy jestem magistrem, boję się chodzić do lekarza".
    A ekspertyza mówi o niewłaściwym składzie cementu. Wiesz jaka jest różnica pomiędzy mieszanką betonową, betonem a cementem?

  • pieszy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 11:29 ~pieszy

    Tak odpowiedzioalności należy szukać w trójkacie: Projektant, Wykonawca, Inspektor Nadzoru

  • piotron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 10:29 ~piotron


    soduś~soduś

    Wina z całą pewnością nie leży po stronie iwestora, którym jest m.st. Warszawa.
    1. Być może wykonawca zamienił materiał na inny o podobnych parametrach.
    2. Być może projektant w Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych dopuścił stosowanie materiałów innych niż te, dla których były prowadzone obliczenia.
    3. Być może żadne badania nie wskazywały na to że te materiały w połączeniu ze soba moga się tak zachować lub po prostu nie wykonywano żadnych badań.

    Tak czy siak odpowiedzialnośc jest na linii Wykonawca-Projektant-Producenci materiałów, a inwestor ma mieć sprawny most za kwotę którą już zapłacił.


    xyz~xyz


    Nie neguję Twoich tez, może masz rację. Problem w tym, aby teraz wyegzekwować BEZKOSZTOWO, ten sprawny most, na podstawie umowy jaka była podpisana przez strony!!
    Tyle w temacie.

    W takim razie odpowiadać ma ten kto zatwierdził - spisał umowę z wykonawcą ,bo to jego praca za którą nierze duże pieniądze (państwowe) Wyobraż sobie budują ci dom i on się zawala bo użyto złego cementu , a wykonawca mówi że ma to gdzieś bo mu taki sprzedali . To ty masz teraz zapłacić jeszcze raz za nową budowę ? Znowu absurd rodem z Barei .

  • Nie ekspert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 09:35 ~Nie ekspert

    Czy ja dobrze rozumiem, że jeśli zawinił cement, to dotyczyć to może całego mostu? I że takie sytuacje będą się w kółko powtarzać, póki beton nie zostanie zmieniony, tj. wybudowania nowego mostu? Czy może ilość metali, a co za tym idzie wytwarzającego się gazu jest mocno ograniczona i szybko problem minie?

  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 09:05 ~xyz

    soduś~soduś

    Wina z całą pewnością nie leży po stronie iwestora, którym jest m.st. Warszawa.
    1. Być może wykonawca zamienił materiał na inny o podobnych parametrach.
    2. Być może projektant w Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych dopuścił stosowanie materiałów innych niż te, dla których były prowadzone obliczenia.
    3. Być może żadne badania nie wskazywały na to że te materiały w połączeniu ze soba moga się tak zachować lub po prostu nie wykonywano żadnych badań.

    Tak czy siak odpowiedzialnośc jest na linii Wykonawca-Projektant-Producenci materiałów, a inwestor ma mieć sprawny most za kwotę którą już zapłacił.




    Nie neguję Twoich tez, może masz rację. Problem w tym, aby teraz wyegzekwować BEZKOSZTOWO, ten sprawny most, na podstawie umowy jaka była podpisana przez strony!!
    Tyle w temacie.

  • Obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 08:51 ~Obserwator

    Jakoś to mnie nie dziwi. Tajemnicą poliszynela jest to, że w Polsce nie produkuje się pełnowartościowego cementu i styropianu. Nic nie spełnia norm. Spece odbierający budowy biorą w łapę aby nie było problemu. A my klienci nawet nie wiemy w jakich bublach technologicznych żyjemy. I to za sprawą procudentów!

  • soduś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 08:48 ~soduś

    Wina z całą pewnością nie leży po stronie iwestora, którym jest m.st. Warszawa.
    1. Być może wykonawca zamienił materiał na inny o podobnych parametrach.
    2. Być może projektant w Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych dopuścił stosowanie materiałów innych niż te, dla których były prowadzone obliczenia.
    3. Być może żadne badania nie wskazywały na to że te materiały w połączeniu ze soba moga się tak zachować lub po prostu nie wykonywano żadnych badań.

    Tak czy siak odpowiedzialnośc jest na linii Wykonawca-Projektant-Producenci materiałów, a inwestor ma mieć sprawny most za kwotę którą już zapłacił.

  • nafta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2013 07:42 ~nafta

    NOWOLAZUROWA to KOSZMAR! Na skrzyżowaniu z Ryżową nie działają światła. TRAGEDIA wisi w powietrzu!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »