Informacje

23.03.2012 07:46 9 WIEŻ NA OBSZARZE WIELKOŚCI STADIONU NARODOWEGO

Wieżowce zakorkują Śródmieście

SERWISY:

W centrum Warszawy, na obszarze wielkości Stadionu Narodowego może niebawem stać dziewięć wieżowców. Co rano ulicami Wspólną, Nowogrodzką i Emilii Plater do pracy przyjeżdżać będzie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Miasto zapewnia, że nie będzie problemów i łatwo godzi się na kolejne wieże.

140-metrowe Marriott i Oxford Tower (znany lepiej jako Elektrim lub Intraco II) stoją w rejonie skrzyżowania Nowogrodzkiej z Emilii Plater od lat 80. Przy każdym z nich może powstać 235-metrowa (wyższa od Pałacu Kultury) wieża. Do tego kompleks Porta Varsovia forsowany przez ratusz w miejscu pobliskiego liceum (2 x 218 metrów), a na koniec wieżowiec na działce należącej do archidiecezji warszawskiej (180 metrów) i dwa 55-metrowe przy ulicy Wspólnej (na końcu tekstu zamieszczamy pełną listę).

Łącznie kilkaset tysięcy metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, głównie biurowej i hotelowej na obszarze porównywalnym ze Stadionem Narodowym. A to tylko projekty, na które miasto już wydało warunki zabudowy lub przynajmniej dostało wnioski. Ile niespodzianek mają jeszcze w zanadrzu deweloperzy? I najważniejsze pytanie - czy miasto zgodzi się na nie tak łatwo, jak przystało na koncepcję archidiecezji, która założyła spółkę z deweloperską firmą BBI?

Powrót planów z lat siedemdziesiątych

Wysoka zabudowa w tym rejonie to nie nowość. Już w latach 70. projektowali ją autorzy Marriotta [1] i Oxford Tower [2] - Jerzy Skrzypczak i Jerzy Janczak. - Już wtedy wydawało nam się dobrym pomysłem, by od ulicy Wspólnej, w kierunku północno-zachodnim budować wysoko. Nasze dwa wieżowce miały zresztą mieć około 170 metrów wysokości, ale zostały "zekonomizowane" - wspomina Janczak.

Z całej ich wizji do końca PRL udało się zrealizować tylko te dwa budynki. Teraz architekci przygotowują natomiast projekt podwyższenia Oxford Tower i budowy drugiego wieżowca [3] tuż obok niego.

Zbudowany w ten sposób kompleks miałby łącznie prawie 200 tysięcy metrów powierzchni użytkowej, z czego około 100 tysięcy zajęłyby biura. To oznacza, że tylko w tym jednym wieżowcu pracować będzie około 12 tysięcy osób. Ale na wizualizacjach nie widać tłumu pracowników, którzy codziennie między 8 a 9 rano będą próbowali dojechać w to miejsce. Tymczasem skręt z Al. Jerozolimskich w ulicę Emilii Plater już dziś potrafi zająć kilkanaście minut. Najgorzej mają ci, którzy kawałek dalej chcą skręcić w prawo, w ul. Emilii Plater. Drogę zajeżdżają im autobusy wyjeżdżające z zatok przystankowych pod Marriottem. Do tego dochodzą taksówki wiozące pasażerów na Dworzec Centralny i limuzyny odwożące hotelowych gości na lotnisko. To wszystko trzeba będzie teraz pomnożyć trzy lub cztery razy.

>> PODWYŻSZĄ I ROBUDUJĄ DAWNY ELEKTRIM <<

Jak oni dojadą?

- Oczywiście, że robimy analizy komunikacyjne. Kluczowy dla tego rejonu jest rozwój komunikacji publicznej w całym mieście. Wraz z nim, ruch samochodów w centrum będzie mniejszy i spokojniejszy. Druga sprawa to przemieszanie funkcji. W naszym projekcie będą biura, hotel i usługi - te ostatnie generują ruch w innych godzinach, niż biura. A hotel w ogóle nie potrzebuje dużego parkingu - zwraca uwagę Jerzy Janczak. I dodaje: - Ważne jest jednak, by w okolicy powstała też nowa zabudowa mieszkaniowa, bo dopiero to spowoduje, że miasto będzie żyło całą dobę, nie tylko w godzinach pracy. O to musi jednak zadbać ratusz.

Ratusz "zadbał" wydając warunki zabudowy na 235-metrowy apartamentowiec zaprojektowany przez Zahę Hadid [4]. Ma stanąć tam, gdzie dziś mieści się Galeria LIM. Kryzys spowodował, że budowa się nie rozpoczęła, ale właściciel Marriotta z planów nie rezygnuje. - Mamy nadzieję, że projekt uda się zrealizować, gdy na rynku znów będą właściwe warunki - zapewnia Rafał Gierczak z firmy LIM Joint Venture.

Z biurami czy z mieszkaniami, będzie to jednak kolejny wieżowiec. Raczej nie pomoże odkorkować tego fragmentu miasta. - Trzeba po prostu zapomnieć o tym, że do pracy w centrum wszyscy dojadą samochodami. To jest teren sąsiadujący z linią kolejową, niedaleko jest I i powstaje II linia metra, i spokojnie można tu dojechać komunikacją zbiorową - odpowiada wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, odpowiedzialny za politykę przestrzenną. - Inwestorzy muszą się liczyć z tym, że nie zgodzimy się, by w każdym wieżowcu był tysiąc miejsc parkingowych - dodaje.

Czego odmówią innym, tego nie żałują sobie. Porta Varsovia, czyli kompleks dwóch 220-metrowych wieżowców [7][8] w miejscu liceum im. Hoffmanowej to pomysł ratusza. Szkoła ma zostać przeniesiona, a działka z warunkami zabudowy sprzedana na pniu. W tym kompleksie ratusz planuje... 1800 miejsc parkingowych.

Tak czy owak nie wystarczy ich dla każdego pracownika. A komunikacja miejska w Warszawie, choć się rozwija, miewa też poważne problemy. Wystarczy drobna awaria, kolizja czy większa śnieżyca, by sparaliżować pół miasta. - Nie widziałem żadnej analizy, żadnego dokumentu, który by potwierdzał, że ten rejon będzie w stanie obsłużyć tyle budynków. Jeśli mają tu postawać kolejne wieżowce, to trzeba policzyć! - mówi Patryk Zaremba z Forum Rozwoju Warszawy.

Plac Defilad wiecznie pusty

- Gdyby wszystkie planowane biurowce powstały, z punktu widzenia najemców sytuacja byłaby idealna. Znacząco wzrósłby współczynnik wolnych powierzchni, a to  pociągnęło by za sobą obniżkę stawek czynszów - zauważa Paweł Skałba z firmy doradczej Colliers. Ale zaraz dodaje: - Warszawa z pewnością nie wchłonęłaby wszystkich wspomnianych inwestycji.

Jego zdaniem, wiele budynków w ogóle nie powstanie ze względu na ograniczone możliwości pozyskania finansowania. Zbudować uda się najwyżej 3 lub 4. Pytanie które i gdzie? Przystanek dalej, przy przyszłej stacji metra Rondo ONZ planowanych jest pięć kolejnych wież. Kolejne planowane są na Woli czy w Porcie Praskim. No i najważniejsza lokalizacja - plac Defilad. W 2010 roku ratusz przeforsował plan miejscowy dopuszczający budowę pięciu wieżowców wokół Pałacu Kultury. Na inwestycje wciąż nie ma jednak chętnych. Jeśli powstaną budynki w rejonie Marriotta, perspektywa wysokiej zabudowy pl. Defilad jeszcze się oddali. W polityce ratusza nie ma więc za grosz konsekwencji.

- To nie zależy od nas - broni się Wojciechowicz. - Plac Defilad jest objęty roszczeniami i to spowalnia proces inwestycyjny. Ale to wciąż najbardziej prestiżowa lokalizacja i w końcu ktoś ją zabuduje. Warszawa się rozwija i na te biura pojawi się z czasem zapotrzebowanie - przekonuje wiceprezydent. I dodaje: - Moglibyśmy zablokować projekt wieżowca na działce archidiecezji, ale to przecież nie znaczy, że oni ze swoim wieżowcem przenieśliby się na plac Defilad, prawda?

Kościół dostał więc zielone światło dla wieżowca w miejscu, w którym jeszcze kilka miesięcy temu planowano zabudowę do 30-metrów. Spór dotyczy już tylko tego, czy zgodzić się na 180 metrów, czy "skrócić" budynek do 140 [9].

Wieżowce się rozlewają

- Wysoki budynek w ogóle nie powinien powstać w tym miejscu - ocenia tymczasem Patryk Zaremba. Na ostatnim posiedzeniu komisji społecznego dialogu ds. architektury ostro protestował przeciwko tej inwestycji. - To niebezpieczny precedens, który może spowodować, że wieżowce zaczną się "rozlewać" poza centrum i wyrastać wśród zwartej zabudowy południowego Śródmieścia - ostrzega Zaremba.

- Na pewno nie za tego prezydenta i nie za tej ekipy - odpowiada Wojciechowicz. I dodaje: - Dziennikarze pytają nas o te wieżowce, na które się zgadzamy, ale nie mają pojęcia o tych, które odrzucamy. Na niepoważne pomysły nie wydajemy pozwoleń!

Ta deklaracja nie znajduje jednak odzwierciedlenia w faktach. Na południe od Al. Jerozolimskich wyrastają kolejne wysokie budynki: 60-metrowy Zebra Tower sąsiadujący z 67-metrową Rivierą czy 90-metrowy Plac Unii, budowany zresztą przez tego samego dewelopera, który współpracuje z archidiecezją.

- W tym kontekście detalem, dostrzegalnym głównie przez fachowców wydaje się to, że skupisko wieżowców w sąsiedztwie Marriotta będzie wyglądać źle w panoramie miasta. Tu zabudowa powinna schodzić coraz niżej, by harmonijnie łączyć się z tkanką miejską Śródmieścia Południowego. Najwyższe budynki powinno się lokować w rejonie ronda ONZ, które będzie też lepiej skomunikowane, choćby metrem - mówi Zaremba.

Wtóruje mu Krzysztof Domaradzki, architekt i urbanista opracowujący na zlecenie ratusza plany miejscowe. - Warszawa zaczyna przypominać bezosobowe, amerykańskie miasta. Kilka przypadkowych wieżowców w centrum, a wokół chaos i brak przestrzeni typowej dla europejskiego miasta. A przecież nawet w PRL to się udawało. Wystarczy pójść na plac Zbawiciela czy Muranów - podkreśla.

Ambicje wyższe niż rozsądek

Ratusz ma jednak swoje zdanie: - W przeliczeniu na mieszkańca, powierzchni biurowej w Warszawie wciąż jest znacznie mniej niż np. w Londynie. A dyskusje o tym, czy rynek wchłonie kolejny wieżowiec i czy będzie paraliż są przy każdej kolejnej inwestycji. Tak było z Rondo 1 i ze Złotymi Tarasami. I za każdym razem okazywało się, że nic złego się nie dzieje - mówi Wojciechowicz.

Głosu urbanistów i architektów ratusz jednak słuchać nie chce. Gdy na początku pierwszej kadencji Hanna Gronkiewicz-Waltz likwidowała stanowisko naczelnego architekta miasta, zastąpić miała go rada złożona z przedstawicieli tych zawodów. Ta umarła jednak śmiercią naturalną po kilku posiedzeniach, a politykę przestrzenną Warszawy kształtują decyzje podejmowane w wąskim gronie najbliższych współpracowników prezydent miasta.

- Wydaje mi się, że politycy lokują w wieżowcach swoje ambicje - mówi Krzysztof Domaradzki. I dodaje: - To nie jest dobre dla miasta, ani jego mieszkańców. Brakuje spojrzenia z ich perspektywy, tworzenia i dbałości o przestrzeń publiczną. Dla przechodnia nie ma znaczenia, czy pięter jest 50, czy 150. Ważne, żeby miał w ogóle po co przyjść do centrum miasta.

WIEŻOWCE W REJONIE MARRIOTTA:

[1] Marriott:
wysokość: 140 metrów
funkcja: hotelowa
zbudowany w 1989 roku

[2] Oxford Tower (d. Elektrim, Intraco II):
wysokość: 140 metrów (planowane podwyższenie do 170)
funkcja: biurowa planowana (zamiana na hotelową)
zbudowany w 1979 roku,

[3] Oxford Tower II:
wysokość: 235 metrów
funkcja: biurowo-usługowa
wniosek do projektu planu miejscowego

[4] Lilium Tower:
wysokośći: 235 metrów
funkcja: mieszkalna
wydane warunki zabudowy

[5] Hotel System:
wysokość: 58 metrów
funkcja: hotelowa
budowa wstrzymana

[6] Park Avenue:
wysokość: 55 metrów
funkcja: mieszkalna lub biurowa
planowany

[7][8] Porta Varsovia:
wysokość: 2 x 218 metrów
funkcja: biurowa
wpisany w projekt planu miejscowego

[9] Wieżowiec BBI / Archidiecezji:
wysokość: 180 metrów
funkcja: biurowa
wniosek o warunki zabudowy

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Yosef

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2015 15:57 ~Yosef

    to wszystko jest super, ale czy 100 lat wystarczy aby to powstalo? to szklane domy, mrzonki... albo problem bedzie w pieniadzach albo w gruntach a glownie w protestach Polaczkowa, niechetnego zmianom

  • wojo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2015 21:42 ~wojo

    Już nie aktualne.

  • Azazel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2012 10:12 ~Azazel

    Wystarczy zburzyć Pałac Kultury i zrobić na dawnym Placu Defilad coś na kształt Central Parku.

  • Wojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.08.2012 03:46 ~Wojtek

    Przeciez w tej chwili te ulice sa zawsze zakorkowane Brak parkingow i miejsc w centrum to juz teraz jest problemem. Likwidacja tego Liceum to juz zakrawa na HORROR. Budujcie te dziwologi w swoich miasteczkach i siolach. Warszawa nie moze byc Hong KOngiem Europy!!!!!!

  • Alex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2012 20:22 ~Alex

    Dlaczego nazwy tych budowli brzmią obco? Przecież żyjemy w POLSCE i powinny się nazywać po polsku.

  • prawie sprawiedliwy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2012 15:33 ~prawie…

    Moze inaczej. BBBBBBardzo dziekuje pani HGW za to ze pozwolila calej POLSCE zjechac do mojej ukochanej Warszawy, dziekuje za zapchanie jej, podniesienie podatkow bo nie ma dla swoich urzedasow i siebie. Dziekujemy za podniesienie kazdego rodzaju podatku bo kasa swieci pustka!!!! No i zapomnnial bym o panu premierczykowi, ktory tylko podnosi stope zyciowa, tlumaczac ze tak jest w Europie, ale ze jego synek zarabia/l ponad 3 razy wiecej niz srednia krajowa to mial to w d...., dziekujemy nasi kochani "patrioci".
    BBBBBBBBBBBBBBardzo dziekuje pani HGW i jej slugusom za ponad 12 miesieczne wylaczenie Wislostrady z uzytkowania, bo nie chcialo sie komus zrobic powaznej ekspertywy gruntu, z polecenia urzedasow bo by to kosztowalo ze 100 000 tys zl, a oni i tak by wzieli 300 000 tys zl. Ale kogo to...., itak placa Warszawiacy. No to mamy, oby tak dalej, a wiecie dlaczego to napisalem, bo NA TYCH KRWIOPIJCOW GLOSOWALEM. Jak juz poczuja kase to ida w zaparte, z calym szacunkiem tyczy sie to kazdej partii politycznej, ale PO DOSZLO PRAWIE DO MISTRZOSTWA. Dlaczego prawie, bo za kilka lat beda nastepcy.
    Pozdrawiam all (nawet PO i HGW), i przepraszam tych ktorych urazilem, ale nie tych z po i ich slugusow.

    Ciekawe kiedy umieszcza te opinie, bo jesli byscie nie wiedzieli istnieje cenzura.

  • pesymista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2012 12:56 ~pesymista

    budować i jeszcze raz budować w warszawie wystarczy jeden .................... i reszta sama poleci

  • Polka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2012 10:51 ~Polka

    dandy~dandy

    Słoiki Europy my som... nazwy skajcraperów MUSZĄ w lingłydżu być. Jakby w lokalnym narzeczu nie daj Bóg, toby sie cały świat z nas śmiał.Bo przecież Elisabeth Taylor brzmi eleganciej niz Elzbieta Krawiec. Albo sir James William Asshole III ...

    Brwo - właśnie miałam napisać coś podobnego. Takie zachowanie jest krótko mówiąc żenujące... Na właśne życzenie tracimy to co mamy najcenniejsze - tożsamość narodową. Zaczyna się od np. takich nazw... dalej może być tylko gorzej...

  • Jarosław Kaczyodbyt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2012 15:53 ~Jarosław…

    EasyJerzy~EasyJerzy

    Co za nieszczęście - Warszwa zaczyna przpominać Amerykańskie miasta. A za komuny mądrzy architekci projektując MDM wzrowali się na naljlepszych, czyli na miastach Związku Radzieckiego. Jak to miasto dziś nisko upadło.

    Tak tak na najlepszych , proponuje abyś się rozpędził i przywalił łbem w ścianę kretynie jeden ,to może ci się w niej poukłada .Warszawa to nie jakaś ruska prowincja tylko środkowa Europa , jeśli mamy z kogokolwiek brać przykład to powinna to być GB lub Niemcy.

  • mikolaj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2012 12:12 ~mikolaj

    Tak pozabijajmy sie na czacie wszyscy budować nie budowac o to jest pytanie. W czym problem w Nowym Jorku, chicago i toronto akurat te miasta znam z autopsji do biur dojezdza kolej metro, tramwaj what ever co wozi ludzi nawet moga sie teleportowac.... No przeciez warszawa plaska jak nalesnik nie ma skal, dajac WZ na wyskościowiec trzeba wymagac odpowiedniej infrastruktury, swietnym przykladem byly stare wieze WTC tam pod ziemia bylo male miasteczko metro centra handlowe, wyjezdzalo sie windami prosto do biur. To jest tak blisko stacji Warszawa Centralna ze nie powinno byc problemow z polaczeniem sieci tuneli dworca i biurowcow. Da sie w tokio czy w USA da sie i w warszawie chyba....?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »