Informacje

30.06.2017 21:14 echa komisji

"Wielogodzinne rozmowy" o kamienicy?
Ratusz o sprawie Noakowskiego 16

- Prezydent Warszawy prosiła o akta Noakowskiego 16. Prowadziłem z nią wielogodzinne rozmowy w tej sprawie - powiedział na przesłuchaniu przed komisją weryfikacyjną Marcin Bajko. Ratusz potwierdza, że spotkania były. - Pan dyrektor zapewniał, że proces reprywatyzacji był przeprowadzony zgodnie ze sztuką - mówi rzecznik urzędu miasta.

- To było niezbędne, aby wystąpić do wojewody i innych jednostek o zbadanie sprawy Noakowskiego 16 - tak sprawę "wielogodzinnych rozmów" o kamienicy, o których mówił Bajko komentuje Bartosz Milczarczyk ze stołecznego ratusza.

- Oczywistym jest, że pani prezydent po informacjach, które pojawiały się w przestrzeni publicznej też chciała dowiedzieć się od pana dyrektora, w jaki sposób ta sprawa była prowadzona. Za każdym razem pan dyrektor Bajko przekonywał, że nie ma tutaj żadnych wątpliwości. A proces reprywatyzacji był przeprowadzony zgodnie z przepisami - wyjaśnia Milczarczyk.

Prosiła o skserowanie akt

Adres Noakowskiego 16, choć nie był tym, nad którym planowo pracowała komisja weryfikacyjna padł zarówno na pierwszym, jak i na długim przesłuchaniu. Za każdym razem budząc duże poruszenie.

W poniedziałek jako pierwszy powiedział o nim świadek Krzysztof Śledziewski, były urzędnik Biura Gospodarowania Nieruchomościami. Przyznał, że pani prezydent "poprosiła o skserowanie akt" w sprawie tej kamienicy.

Jego słowa potwierdził w czwartek były dyrektor tego biura Marcin Bajko. Podkreślił, że nie przypomina sobie, aby pani prezydent interesowała się szczegółowo nieruchomościami, nad zwrotem których pracowało BGN, "z wyjątkiem Noakowskiego 16". - Wiele razy się z nią spotykałem w tej sprawie, to były wielogodzinne rozmowy. Pytała o wszystkie aspekty, jak się wydaje takie decyzje od początku do końca, na czym to polega - przyznał w odpowiedzi na pytanie posła Pawła Lisieckiego (PiS).

Polityk chciał drążyć temat dalej. Uwagę zwrócił mu jednak pełnomocnik biznesmena Maciej M. mecenas Marek Gromelski. - Przepraszam, czy zaczęliśmy zajmować się jakąś inną nieruchomością? Wydaje mi się, że mówimy dziś o Twardej - powiedział. Przewodniczący komisji Patryk Jaki przyznał adwokatowi rację i uciął temat Noakowskiego.

Kamienica zwrócona w 2003 roku

Sprawa tej kamienicy stanowi poważną rysę na wizerunku Hanny Gronkiewicz-Waltz od początku jej prezydentury. Budynek został zwrócony za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2003 roku odzyskało go kilkanaście osób, wśród których byli bliscy (jej mąż i córka). Trzy lata później wszyscy postanowili sprzedać kamienicę spółce Fenix, która skupuje zreprywatyzowane nieruchomości. Budynek został przekazany wraz z lokatorami, którzy w konsekwencji musieli się wyprowadzić.

Historię zwrotu nieruchomości wielokrotnie opisywaliśmy na tvnwarszawa.pl. Przed wojną należała ona do rodziny Stanisława Likiernika, oficera AK. Po wojnie została wyłudzona przez oszusta. Kamienicę kupił od niego właśnie późniejszy mąż ciotki Andrzeja Waltza (męża prezydent Warszawy), a sam Waltz został jej spadkobiercą.

Sprawa wracała do prezydent Warszawy podczas obu kampanii wyborczych, a także później, po wygranych wyborach. Zarówno polityczni przeciwnicy, jak i lokatorzy oczekiwali wyjaśnień w tej sprawie. Wątpliwości budził fakt, że w prywatne ręce przekazano kamienicę odzyskaną przez oszusta.

Gronkiewicz-Waltz wielokrotnie zapewniała jednak, że sprawa była analizowana przez różne organy (między innymi Samorządowe Kolegium Odwoławcze) i żaden z nich nie stwierdził nieprawidłowości. Dopiero w ubiegłym roku (w październiku) złożyła wniosek do SKO o ponowne zajęcie się sprawą i przyznała, że zwrot "mógł być przeprowadzony na podstawie dokumentów, co do których istnieje możliwość, iż zostały sfałszowane".

ZOBACZ MATERIAŁ "CZARNO NA BIAŁYM" O KAMIENICY PRZY NOAKOWSKIEGO:

kw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • aniol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.07.2017 07:14 ~aniol

    ilesz mozna sie nachapac miec tylko odpowiednie miejsce z codziennej pracy w markiecie dorobisz sie tylko garba nawet byc gornikiem czy rolnikiem to juz 27 lat mamy bajzel i przekrety ale nadchodzi koniec rozpusty.

  • adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.07.2017 06:53 ~adam

    Kłamała i nadal będzie to robiła taki człowiek inaczej nie potrafi

  • zdzichkom1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.07.2017 05:50 zdzichkom1

    PAN DYREKTOR NIC NIE ROBIŁ A TERAZ JAK ZOSTAŁ WYWALONY TO TNIE CWANIAKA NAKRĘCONEGO PRZEZ PIS

  • janstrzel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.06.2017 22:43 janstrzel

    W normalnym kraju Walc juz dawno trafila by do pierdla.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »