Informacje

06.03.2018 15:49 w teatrze narodowy

Wielki powrót "Dziadów".
"Nie mogę się pozbierać. Płakałam"

SERWISY:

Do Teatru Narodowego powróciło ikoniczne wykonanie "Dziadów" sprzed 50 lat. Ci, którzy uczestniczyli w prezentacji dźwiękowego zapisu premiery przedstawienia, nie kryli wzruszenia.

Okazja była potrójna: 50. rocznica "Dziadów" Kazimierza Dejmka, 15. rocznica śmierci tego wybitnego aktora i reżysera teatralnego, a także 10. rocznica śmierci aktora Gustawa Holoubka.

Z tych powodów 5 marca w Teatrze Narodowym odbyła się pierwsza prezentacja dźwiękowego zapisu premiery "Dziadów" z roku 1967. Został zrekonstruowany cyfrowo przez specjalistów. To była także okazja do przypomnienia wydarzeń z marca 1968 roku. I brutalnego ataku milicji na studentów.

"Dziś się popłakałam"

- Wydarzeń z 1968 roku nie chce już tykać, tej przeszłości. Ona dzisiaj w teatrze została przypomniana w sposób najwspanialszy, jaki może być, czyli: skromny, prosty, wzruszający, mądry, inteligentny, właściwy dla, podkreślam, ludzi wrażliwych. Jakie wrażenia? Nie mogę się pozbierać i wydawało mi się, że już po śmierci męża jakoś odrestaurowałam. Dziś się popłakałam, wzruszyłam i taki powinien być teatr – nie kryła wzruszenia po poniedziałkowym przedstawieniu Magdalena Zawadzka, aktorka i wdowa po Gustawie Holoubku, wybitnym aktorze, który zasłynął natchnionym wykonaniem wielkiej improwizacji z Dziadów autorstwa Adama Mickiewicza.

"To są te cuda techniki"

- Ja dzisiaj po raz pierwszy wysłuchałem "Wielkiej Improwizacji". To są te cuda techniki, ta pamięć techniczna - mówił z kolei aktor Olgierd Łukaszewicz.

Jak mówił, zapamiętał protesty w Krakowie w marcu 1968 roku. - Dzisiaj ze wzruszeniem wysłuchałem mistrza słowa, już nie ma takiego teatru, w którym tak słowo byłoby istotnym komunikatem - przekonywał aktor.

- Dzisiejszy wieczór to jest wielkie wzruszenie, wszyscy się połączyli. Myślę, że ta pamięć o tym czasie, dla tych którzy tego nie znają, jest bardzo ważna. Jestem poruszona tym wszystkim. Wszystko na nowo stanęło przed oczami – opowiadała aktorka Maja Komorowska.

W podobnym tonie wypowiadał się dziennikarz Jerzy Kisielewski. - Można by powiedzieć, że zapis dźwiękowy spektaklu teatralnego to tylko, ledwie jeden element tego, ale wystarczyło zamknąć oczy. I to było coś niezwykłego - stwierdził.

Uroczysty wieczór poświęcony "Dziadom", Dejmkowi i Holoubkowi poprowadził Jan Englert.

Wiec na UW

8 marca 1968 roku na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego odbył się wiec protestacyjny w związku ze zdjęciem przez władze komunistyczne wystawianych w Teatrze Narodowym "Dziadów" Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka, oraz relegowaniem z uczelni Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Zgromadzeni na wiecu studenci zostali brutalnie zaatakowani przez oddziały milicji oraz tak zwany aktyw robotniczy.

Zapoczątkowało to tak zwane wydarzenia marcowe - czyli falę studenckich protestów oraz walkę polityczną wewnątrz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, rozgrywaną w atmosferze antysemickiej i antyinteligenckiej propagandy. W ich wyniku w latach 1968-69 z Polski wyemigrowało ponad 15 tysięcy osób pochodzenia żydowskiego.

PAP/ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »