Informacje

15.02.2017 21:27 "Czarno na Białym"

"Wielka Warszawa":
Jacka Sasina być albo nie być

SERWISY:

Zmiana ustawy warszawskiej to dla zaprawionego w politycznych starciach posła PiS teraz najważniejszy bój. Nie tylko z opozycją czy samorządowcami, ale i z kimś z własnej partii. Jak bardzo zdeterminowany jest Jacek Sasin, by powiększyć stolicę? O tym materiał Jacka Tacika w "Czarno na Białym".

Prawo i Sprawiedliwość stolicę widzi wielką. I choć o pracach nad ustawą wiedziało niewielu, to jednak okazuje się, że wielu nad nią pracowało.

- Korzystamy z pomocy resortów. Trudno, żebyśmy pisali ustawy w oderwaniu od nich – przyznał poseł Jacek Sasin. Dodaje, że pomysł zmian – jako idea – rodził się między najważniejszymi politykami. Jakimi? Takich szczegółów zdradzać nie chce.

Warszawa większa o 32 gminy. Czytaj o szczegółach projektu

Sasin był sprawozdawcą projektu. Jednak kiedy ten ujrzał światło dzienne, posła nie było w Polsce. Przebywał służbowo w Brukseli.

Na pytanie czy zdziwił się szybkim tempem prac, odpowiedział krótko: - Nie. Oczywiście, że o tym wiedziałem.

Ważna postać w partii

Poseł Sasin to ważna postać w partii prezesa Kaczyńskiego. Ma opinię tego, który w medialnych  pojedynkach z opozycją radzi sobie najlepiej.

To dlatego jako jeden z nielicznych w partii nie musi pytać o zgodę biura prasowego, kiedy umawia się na wywiad. Tym większym zaskoczeniem był fakt, że po wygranych przez PiS wyborach nie otrzymał żadnego, prestiżowego stanowiska w państwie. Dlaczego? - W parlamencie też ktoś musi pracować – odpowiada krótko.

Poseł został jedynie szefem sejmowej komisji do spraw finansów. Na celowniku jest wprawdzie prezydentura Warszawy, chociaż zdaniem byłych kolegów z PiS – to pomysł coraz bardziej nieosiągalny. – To jest coś, czego na razie nie rozważam – mówi sam zainteresowany.

Jedną nieudaną próbę poseł PiS ma już za sobą. Startował na prezydenta Warszawy trzy lata temu, zdobył 41 proc. i przegrał z Hanną Gronkiewicz-Waltz.

Na pytanie czy prezes Kaczyński był wówczas bardzo zły, Sasin odpowiada wymijająco: - Nie mam wrażenia, że był zły. Można było mieć lepszy wynik.

Katastrofa smoleńska

Żeby zrozumieć relacje Jacka Sasina i Jarosława Kaczyńskiego, trzeba cofnąć się do kwietnia 2010 roku. Sasin był wtedy wiceszefem Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mieli razem lecieć do Smoleńska, ale Sasin pojechał kilka dni wcześniej samochodem.

- Zamienił się z Kasią Doraczyńską. Kasia miała chore dziecko i poprosiła Sasina, czy może polecieć z prezydentem. I wcześniej wrócić samochodem do Warszawy. Jacek odstąpił swojemu współpracownikowi miejsce. I sam pojechał, a Kasia Doraczyńska poleciała na jego miejsce – wspomina Elżbieta Jakubiak, była szefowa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Po katastrofie, w trudnych chwilach był wsparciem dla Jarosława Kaczyńskiego i jego siostrzenicy. Z drugiej strony bardzo się zradykalizował. Jego język zrobił się ostrzejszy. Stał się – jak określają znajomi z partii – politykiem z krwi i kości. - To co się stało przed katastrofą i po niej pozwoliło mi przyjąć inną optykę na sprawy w naszym kraju – przyznaje sam zainteresowany.

Po katastrofie smoleńskiej wrócił w rodzinne strony, do Wołomina, gdzie - oficjalnie i za pieniądze - doradzał ówczesnemu burmistrzowi. Długo zabiegał, aby postawić tam pomnik ofiar katastrofy. Nie udało się, między innymi ze względu na opór radnych PO.

To była porażka Sasina. Tym bardziej, że w sąsiedniej gminie działacze związani z Mariuszem Błaszczakiem odnieśli sukces i monument postawili. Lokalni działacze przyznają, że między oboma politykami czuć rywalizację. To dwa mocne nazwiska, które ścierają się na tym terenie. Jedni "trzymają" z Sasinem, drudzy z Błaszczakiem.

Czy ustawa warszawska pozwoli posłowi się wybić? Projekt na razie wstrzymano. Po hucznych protestach samorządowców ze stolicy i okolicznych gmin poseł zapowiedział konsultacje i wspólną pracę nad zmianami.

Ich efekt - według polityków PiS – może być kluczowy dla politycznej przyszłości Jacka Sasina.

Jacek Tacik, kw

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • aneta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 15:01 ~aneta

    dobra rada~dobra rada

    Panie Jarosławie jeśli czyta Pan komentarze co ludzie myślą to dam Panu dobrą radę - jeśli serio chce Pan wygrać w Warszawie to SZANSE (ale nie pewną wygraną) może mieć tylko NOWA TWARZ nieskompromitowana wielką polityką taki nowy Andrzej Duda dla Warszawy - Pan Sasin jest spalony tak samo Jak HGW pan Guział(który zapewne też będzie kandydował) i inni z "wielkiej polityki"

    przeczytałem , dziękuje za rady na pewno wezmę je pod uwagę Jarosław , padłam ze śmiechu i nie mogę wstać :)))))))))))))))))

  • takaprawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 14:15 ~takaprawda

    Jestem anty PO i nie cierpię zakłamanej HGW, ale Sasin nie nadaje się na prezydenta i mało tego nie ma szans na to stanowisko. Czesio Bielecki mógłby startować jeszcze raz.

  • ewdewdew

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 14:08 ~ewdewdew

    temu panu juz dziekujemy. Kierunek Wołomin a od stolicy wara

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 13:53 kubat

    dobra rada~dobra rada

    Panie Jarosławie jeśli czyta Pan komentarze co ludzie myślą to dam Panu dobrą radę - jeśli serio chce Pan wygrać w Warszawie to SZANSE (ale nie pewną wygraną) może mieć tylko NOWA TWARZ nieskompromitowana wielką polityką taki nowy Andrzej Duda dla Warszawy - Pan Sasin jest spalony tak samo Jak HGW pan Guział(który zapewne też będzie kandydował) i inni z "wielkiej polityki"


    Chyba nawet Ząbki /z szacunkiem/ przerastają możliwości tego pana.

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 13:35 ~ktoś



    dawidovdawidov

    On i Stolica to jak slon w sklepie porcelany.
    karol~karol

    Kazdy bedzie lepszy od bufetowej.
    Warszawiak~Warszawiak


    Każdy byle by nie Sasin czy inny PiSior.

    Pełna zgoda. Dość kretynów!

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 13:34 ~ktoś

    NIE BYĆ! Won patałachu!

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 12:29 ~Warszawiak


    dawidovdawidov

    On i Stolica to jak slon w sklepie porcelany.
    karol~karol

    Kazdy bedzie lepszy od bufetowej.


    Każdy byle by nie Sasin czy inny PiSior.

  • dobra rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 12:02 ~dobra rada

    Panie Jarosławie jeśli czyta Pan komentarze co ludzie myślą to dam Panu dobrą radę - jeśli serio chce Pan wygrać w Warszawie to SZANSE (ale nie pewną wygraną) może mieć tylko NOWA TWARZ nieskompromitowana wielką polityką taki nowy Andrzej Duda dla Warszawy - Pan Sasin jest spalony tak samo Jak HGW pan Guział(który zapewne też będzie kandydował) i inni z "wielkiej polityki"

  • wewewe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 11:28 ~wewewe


    Bog1948Bog1948

    To ma byc twarz Warszawy ?
    Czyli jak najszybciej trzeba przeniesc Stolice do Krakowa.!!!!!!
    warszawiak~warszawiak

    A co się nie podoba? Sasin stworzy wielką Warszawę jak kiedyś chciał to zrobić prezydent Starzyński. To był ostatni prawdziwy wielki prezydent. Później aż do HGW włącznie byli tylko aferzyści z jednym wyjątkiem L. Kaczyńskim, ale on nie zdążył jeszcze wiele zdziałać. Teraz Sasin będzie miał szansę być takim prezydentem jakim był kiedyś Starzyński. On naprawdę będzie miał szansę uczynić Warszawę wielką.




    taaaa, no piory to takie kryształowe, ze tylko sie w nich przeglądać....

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 11:25 ~stonka


    Bog1948Bog1948

    To ma byc twarz Warszawy ?
    Czyli jak najszybciej trzeba przeniesc Stolice do Krakowa.!!!!!!
    warszawiak~warszawiak

    A co się nie podoba? Sasin stworzy wielką Warszawę jak kiedyś chciał to zrobić prezydent Starzyński. To był ostatni prawdziwy wielki prezydent. Później aż do HGW włącznie byli tylko aferzyści z jednym wyjątkiem L. Kaczyńskim, ale on nie zdążył jeszcze wiele zdziałać. Teraz Sasin będzie miał szansę być takim prezydentem jakim był kiedyś Starzyński. On naprawdę będzie miał szansę uczynić Warszawę wielką.


    Jeżeli przez "wielkość" rozumujesz powierzchnię administracyjną w hektarach liczoną to faktycznie, jest w stanie to zrobić. A tak na poważnie, jaką niską samoocenę trzeba mieć, by oczekiwać że jakiś polityk zrobi miasto wielkim... O wielkości miasta w dzisiejszych czasach świadczyć może siła ekonomiczna, a w tych tematach Sasin nie ma wiele do powiedzenia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »