Informacje

20.02.2017 20:43 Komentuje Michał Olszewski

Wiceprezydent: plany miejscowe
nie ochronią przed wycinką

SERWISY:

Jest odpowiedź ratusza na zarzuty aktywistów w sprawie braku planów zagospodarowania przestrzennego. Zdaniem wiceprezydenta, one i tak nie ochroniłyby drzew przed wycinką. - To kompletne niezrozumienie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym - powiedział Michał Olszewski.

Po kontrowersyjnej wycince drzew na skwerze przed śródmiejskim urzędem dzielnicy na ratusz spadły gromy. Działacze Partii Razem, a zaraz po nich aktywiści z Miasto Jest Nasze punktowali władze miasta za brak planów zagospodarowania przestrzennego.

Przekonywali, że dzięki nim można by "chronić wspólną przestrzeń" i utrudnić wycinki na prywatnych posesjach.

Plan nie zastąpi ustawy

Na zarzuty aktywistów wiceprezydent Michał Olszewski odpowiada krótko: nic z tego. - Plany miejscowe nie chronią przed wycinaniem drzew. To jest nieporozumienie albo niezrozumienie samej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Plan przyjmuje się po to, aby chronić określoną funkcję na danym terenie. Jeśli jako miasto chcemy chronić daną działkę, żeby była działką oświatową, zieleni miejskiej, mieszkaniową lub usługową, to wpisujemy tam określoną funkcję - tłumaczył w rozmowie z reporterką TVN24.

Zdaniem Olszewskiego, nie ma możliwości aby plan miejscowy zastąpił kontrolę płynącą wprost z ustawy. Kontrolę, którą zlikwidowano 1 stycznia 2017 roku.

Wcześniej pozwolenie na wycinkę nie było wymagane w przypadku drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekraczał 35 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) albo 25 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew).

W przeciwnym razie trzeba było uzyskać zgodę. - To było logiczne: plan miejscowy określał funkcję natomiast inny przepis z ustawy o ochronie przyrody chronił drzewa czy też zasoby naturalne - mówił wiceprezydent.

Wycinek oficjalnie będzie mniej

Teraz prywatni właściciele mają wolną rękę. Pod warunkiem, że wycinka nie ma związku z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Od początku roku drzewa w stolicy wycinane są na potęgę. Mimo to, w oficjalnym podsumowaniu liczba wycinek zapewne znacznie się zmniejszy. - To dlatego, że nie będą rejestrowane. Bo nie ma już takiego obowiązku - stwierdza Olszewski.

Dodaje też, że ratusz stara się odnotowywać wszystkie wycinki - również te przeprowadzane przez prywatnych właścicieli. Do tego samego namawia włodarzy okolicznych miejscowości.

W poniedziałek wieczorem PAP poinformowała, że prezes PiS Jarosław Kaczyński "skrytykował ustawę i obiecał zmiany".

Na wtorek warszawski ratusz zapowiedział specjalną konferencję na temat wycinania drzew w Warszawie.

Zobacz materiał "Faktów po południu" na temat wycinek w stolicy:

kw

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2017 16:37 SEBBAX

    Pan wiceprezydent chyba nie wie co mówi - dziś miejscowe palny zagospodarowania przestrzennego są bardzo dobre dla deweloperów i wszelkich zabudowywaczy ... wystarczy jeden malutki zapis w MPZP - przestrzeń biologicznie czynna na poziomie np 30% każdej nieruchomości gruntowej... a tego praktycznie w mieście nie ma. ostatnio władze miasta wybudowały w parku fontann kawiarnię - czyli zabetonowali kawał przestrzeni zielonej... miasto także sprzedaje działki deweloperom zamiast na nich tworzyć zielone skwery itd...

  • hehe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2017 10:10 ~hehe

    "Wiceprezydent: plany miejscowe
    nie ochronią przed wycinką" - owszem, ale mogą nałożyć b. b. b. surowe ograczniczenia dot. tego co na takim terenie można zrobić. I nie podlega to zakrażeniu czy próbie rekompensaty w postaci odszkodowania.

  • piotrm74

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 21:14 ~piotrm74

    Kto sprzedał teren który był jednym z ważnych klinów napowietrzających (przeciw SMOG) na Pradze Płn. To teren byłego PGR (ul. Świętego Wincentego). W tym miejscu był od samego początku teren od klin napowietrzający, ale komuś przeszkadzał w urzędzie miasta i zamiast budowy tam parku, miejsca rozrywki - powstanie blokowisko na 2 tys mieszkań. Walkę ze Smogiem uważam za zakończoną.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »