Informacje

06.10.2014 19:46 "Tak jest" TVN24

Wiceprezydent o darmowej komunikacji:
to jest kwestia 800 mln zł w skali roku

SERWISY:

- Można powiedzieć, że komunikacja czy woda będzie za darmo. Pytanie, na ile to tani populizm, a właściwie drogi populizm. Tallin się już zastanawia, czy się z tego pomysłu się nie wycofać – mówił na antenie TVN24 o pomyśle darmowej komunikacji w stolicy wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Przyznał, że by komunikacja miejska w stolicy była darmowa, trzeba by co roku znajdować 800 mln zł.

Jeden z kandydatów na prezydenta Warszawy ogłosił niedawno, że chce by komunikacja w stolicy była darmowa. Ten pomysł, który zrealizowano w Tallinie , skomentował w programie "Tak Jest" na antenie TVN24 wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.

- Oczywiście wszystko można obiecać. Można powiedzieć, że komunikacja, czy woda będzie za darmo. Pytanie na ile to tani populizm, a właściwie drogi populizm. To jest kwestia 800 mln zł w skali roku. Przy naszym budżecie trzeba te miliony gdzieś znaleźć – powiedział Wojciechowicz. Dodał, że by tak się stało trzeba by te pieniądze "zdjąć" z pomocy społecznej, oświaty, czy na przykład żłobków.

- W Europie poza Tallinem żadne z miast tego rozwiązania nie wprowadziło. Ani Berlin, ani Paryż, ani Londyn, ani Madryt, ani Rzym. Tallinn się zastanawia, czy się z tego pomysłu nie wycofać, bo efekty są dość mizerne – mówił wiceprezydent.

>>CZYTAJ O DARMOWEJ KOMUNIKACJI W TALLINIE<<

Gościem w studiu był również poseł PiS. Mariusz Antoni Kamiński bronił pomysuł wprowadzenia darmowej komunikacji w Warszawie. Twierdził, że jest on realny i brakujących pieniędzy wcale nie trzeba zdejmować z innych potrzeb. Skąd chce wziąć pieniądze na darmowe autobusy, metro i tramwaje?

"Można. Obliczyliśmy"

- Zwykłe reguły. Można to zrobić. Obliczyliśmy to. Udało się to w innych miastach europejskich i polskich. Ten kto płaci podatki będzie mógł jeździć darmową komunikacją. Spodziewamy się, że to będzie bardzo duży przyrost. Z tym od 8 lat nie potrafi sobie poradzić pani Hanna Gronkiewicz-Waltz i inni politycy PO. Jeżeli więcej osób będzie korzystało z komunikacji miejskiej to mniej osób będzie w samochodach – mówił Kamiński. Dodał, że to rozwiązanie korzystnie wpłynie na zmniejszenie korków w Warszawie.

- Żebyśmy uzyskali kwotę, o której mówi pan poseł, to tych dodatkowych podatników musiałoby być ponad 250 tysięcy. Jeżeli by tak było to jeszcze są koszty związane z nowym taborem. Jeżeli ma być więcej pasażerów to większy musi być tabor – mówił Wojciechowicz i dodawał, że na każdym kroku urzędnicy namawiają mieszkańców by rozliczali się w stolicy.

- Nawołujemy do tego by rozliczać podatki w Warszawie. Przecież to było przy okazji naboru do przedszkoli, czy przy  karcie warszawiaka. To daje pewne efekty, ale trzeba być realistą – mówił Wojciechowicz i przyznał, że wątpi, że nagle 200 tysięcy ludzi pojawi się w urzędzie skarbowym w Warszawie.

lata/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • antyroszczeniowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2014 07:33 ~antyroszczeniowy

    Taki Tam~Taki Tam

    W Warszawie jest podobno milion samochodów.

    Niech za każdy jego właściciej zapłaci rocznie 800 zł domiaru za zatruwanie nam życia i pieniądze się znajdą.

    Niech płacą ci co kradną przestrzeń. Albo niech miasto każdemu bez samochodu wydzieli darmowe 10 m2 które będzie można dowolnie sporzytkować.


    800zł synku to ja płacę w przeciągu dwóch miesięcy w podatkach w paliwie, a wpływy z akcyzy są prawie 2x większe niż z PIT. Ponadto pożytek pisze się przez "Ż", skończ najpierw szkołę i idź do pracy, dopiero potem zacznij się upominać.

  • Mirek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 23:14 ~Mirek

    Gdyby woda była za darmo to nie zakręcałbym kranu!

  • rrr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 22:55 ~rrr

    A czego nie rozumiesz?
    I tak pisze lepszym jezykiem niz dzienikarze onet i wp...


    rrr~rrr

    Bezpłatne bilety to zdecydowana utrata jakości. Dzis ZTM ma 800 mln od pasażerów, jesli dostanie całą kwote od miasta przestanie im zalerzec na zachecaniu ludzi do korzystania z ich usług.
    Dalej bez jakiegokolwiek wpływu na dochód (wszysk całość płaci miasto) można likwidować linie, zawieszać je, skracać, zmniejszac czestotliwość kursowania, co przyczyni sie w krótkiej nawet perspektywie do odpływu pasażerów (utrata jakości) oraz checi włodazy miasta na oszczedzenie owych 800mln czyli poprostu ciec w komunikacji.
    XxX~XxX


    A teraz prosimy jeszcze raz tylko po Polsku.
    Dziękujemy.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 22:30 ~nick

    bezpłatna byc nie musi.. wystarczy ze bedzie duzo tańsza.. kiedys była km za 60zł/mc i było dobrze ...

  • bolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 20:13 ~bolo

    Taki Tam~Taki Tam

    W Warszawie jest podobno milion samochodów.

    Niech za każdy jego właściciej zapłaci rocznie 800 zł domiaru za zatruwanie nam życia i pieniądze się znajdą.

    Niech płacą ci co kradną przestrzeń. Albo niech miasto każdemu bez samochodu wydzieli darmowe 10 m2 które będzie można dowolnie sporzytkować.


    W domu wszyscy zdrowi ?

  • kanar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 18:47 ~kanar

    większych głupot to już dawno nie czytałem...
    brakuje tylko opisu jak to minister finansów samodzielnie rozdziela te złotówki na kupeczki: temu dam, temu dam a temu nie dam...

    NFJ~NFJ

    Rozliczanie podatków w Warszawie skoro sie tam pracuje to fajny pomysł - szkoda tylko, że od woli podatnika nic w tej kwestii nie zależy.

    System rozdzielania wpływów zbudowany jest tak, że nie jest istotne w którym urzędzie złożysz swoje deklaracje. Nie jest istotne gdzie faktycznie te podatki płacisz. Ta forsa idzie potem do MF, skąd jest rozdzielana na poszczególne województwa. W jaki sposób? Ano bierze się dane z ostatniego spisu powszechnego i na podstawie tak wyciągniętej wiedzy o liczbie ludzi zamieszkujących daną jednostke samorządu terytorialnego odpowiednia sumę sie tej jednostce przekazuje.

    Nie jest istotne gdzie płacisz podatki, tylko gdzie przy ostatnim spisie powszechnym zadeklarowałeś sie, że mieszkasz. Mam nadzieję, że jest to jasne dla polityków, bo dla obywateli byc nie musi.

  • kanar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 18:45 ~kanar

    przepraszam ale czy ja śnię czy to jest wiceprezydent-dyletant?
    Jak można mówić o tym że potrzebne będą pieniądze na nowy tabor w związku z większą liczbą pasażerów? Czy on naprawdę myśli, że te 250tys. ludzi nagle przyjedzie spod Lublina i Chełma do Warszawy??? Otóż Panie dyletancie oni już mieszkają i pracują w warsiawce. Mało tego: już jeżdżą naszą komunikacją. Jedynie co to nie rozliczają się w warsiawce bo uznają, że ich podatek lepiej zostanie spożytkowany pod Lublinbem czy innym Chełmem, niż w stolycy...

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 18:41 ~qwerty

    Nie widzę przeciwwskazań żeby mieszkańcy Warszawy płacący tu PIT nie mieli mieć np. dużo tańszych biletów a jednocześnie podnieść ceny ze 2x dla wszystkich tych co pasożytują, korzystają a podatki płacą w pipidówkach...

  • NFJ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 17:16 ~NFJ

    Rozliczanie podatków w Warszawie skoro sie tam pracuje to fajny pomysł - szkoda tylko, że od woli podatnika nic w tej kwestii nie zależy.

    System rozdzielania wpływów zbudowany jest tak, że nie jest istotne w którym urzędzie złożysz swoje deklaracje. Nie jest istotne gdzie faktycznie te podatki płacisz. Ta forsa idzie potem do MF, skąd jest rozdzielana na poszczególne województwa. W jaki sposób? Ano bierze się dane z ostatniego spisu powszechnego i na podstawie tak wyciągniętej wiedzy o liczbie ludzi zamieszkujących daną jednostke samorządu terytorialnego odpowiednia sumę sie tej jednostce przekazuje.

    Nie jest istotne gdzie płacisz podatki, tylko gdzie przy ostatnim spisie powszechnym zadeklarowałeś sie, że mieszkasz. Mam nadzieję, że jest to jasne dla polityków, bo dla obywateli byc nie musi.

  • zdziwiona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2014 16:53 ~zdziwiona

    "SEBBAX

    to jest banalnie proste - wszyscy którzy płaca podatki w Warszawie powinni mieć komunikację za darmo (i tak jest w znaczącym stopniu finansowana z naszych podatków) - a reszta przyjezdnych niech buli za bilet nawet po 1000 PLN miesięcznie... chcą tu mieszkać - niech zachowują się jak mieszkańcy i niech płacą tu podatki, anie tylko korzystają z infrastruktury...


    Jestem jak najbardziej za. Nie rozumiem, dlaczego taka przyjezdna osoba skoro zarabia i dostaje pieniądze w Warszawie to płaci podatki gdzie indziej. Zarabiam w Warszawie=płacę podatki w Warszawie. Ale co tu mówić, skoro zawsze przyjezdnym nic nie pasuje, bo przecież Warszawa to taka zła jest. Nie pomyślą, że Warszawa 4 litery im uratowała jednak dając tą pracę. Niestety już jest tak, że zostało nas 9% (warszawiaków), a reszta to przyjezdni, którzy narzucili nam swoje zdanie i wątpię, żebyśmy coś z tym zrobili.... "


    a co z osobami które mieszkają pod Warszawą, ale pracują w Warszawie? też mają "bulić" 1000zł miesięcznie za bilety?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »