Informacje

09.09.2016 18:01 Problemy gorzowskiej Platformy

Wiceprezydent i martwe dusze.
"Wszystko zostało wyjaśnione"

SERWISY:

Nowego wiceprezydenta Warszawy władze Platformy "wyłowiły" z dalekiego Gorzowa Wielkopolskiego. Miasta, które pięć lat temu przeżywało poważny partyjny kryzys. Chodziło o tzw. aferę martwych dusz polegającą na zapisywaniu do partii fikcyjnych członków. Sprawa trafiła przed sąd, a były asystent Witolda Pahla został ukarany grzywną.

Niedługo po ogłoszeniu decyzji, że wiceprezydentem Warszawy zostaje były gorzowski poseł, w mediach społecznościowych zaczęto stawiać pytania: czy to nie jest człowiek związany z pompowaniem kół w Gorzowie?

- Ta sprawa nie przyniosła mi żadnych aktywów, ale została bardzo dogłębnie wyjaśniona. Rzeczywiście młody człowiek, który pełnił funkcję sekretarza struktur popełnił pewien błąd. Bardzo nieistotny. Nie wiązało się to w żaden sposób z wykonywanymi obowiązkami mojego asystenta – wyjaśniał na piątkowej konferencji prasowej Witold Pahl.

Młody człowiek, o którym powiedział wiceprezydent to Marcin G., były radny Gorzowa i asystent ówczesnego posła Pahla.

G. został ukarany karą grzywny w wysokości 6 tys. zł. Za co?

Pompowanie kół przed wyborami

Aferę tzw. martwych dusz szczegółowo opisała w 2011 roku "Rzeczpospolita".

Przed wyborami wewnętrznymi w PO w 2010 roku do gorzowskiego oddziału partii w ciągu kilku miesięcy zapisało się nagle 261 osób. W efekcie Platforma w 100-tysięcznej Zielonej Górze miała 170 członków, zaś w niewiele większym Gorzowie (110 tys. mieszkańców) prawie trzy razy więcej – 505.

Sprawa nabrała rozgłosu za sprawą mieszkanki Gorzowa Doroty P. Jak pisała "Rzeczpospolita", kobieta "dostała pismo z Platformy Obywatelskiej, że od roku nie płaci składek członkowskich i zostaje wykreślona z partii. Tyle tylko, że ona się nigdy do PO nie zapisywała. Wcześniej pani Dorota z okazji imienin i świąt otrzymywała życzenia, pod którymi podpisywał się Witold Pahl, gorzowski poseł PO".

"Myślałam, że podobne kartki trafiają do wszystkich mieszkańców, że w ten sposób poseł zabiega o poparcie" – mówiła dziennikowi.

A liczba członków odgrywała istotną rolę. Mechanizm był prosty. Im więcej członków było w danym kole, tym więcej delegatów mogło ono wystawić w wyborach do władz zarządu.

Jak informował portal tvn24.pl, apetyt na władzę w regionalnej partii miało wtedy dwoje posłów: Bożenna Bukiewicz z Zielonej Góry i Witold Pahl z Gorzowa.

Pahl mimo ogromnej liczby delegatów ostatecznie nie wystartował w wyborach. Bowiem jeszcze przed głosowaniem zarząd regionu zaczął podejrzewać nieczystą grę. Sekretarz PO Marcin Białek odmówił rejestrowania nowych członków z gorzowskich kół. Ich przewodniczący, za namową posła Pahla, odwołali się do Warszawy. Grzegorz Schetyna nakazał nowych członków wpisać.

Afera martwych dusz miała jednak swój dalszy ciąg.

Sąd wydał wyrok

Po pierwsze, władze PO zdecydowały się na rozwiązanie gorzowskich struktur i powołanie komisarza. Został nim Leszek Turczyniak.

Po drugie, sprawą zajął się Sąd Okręgowy. W 2014 roku wydał wyrok, uznał Marcina G. winnego podrobieniu 9 podpisów i ukarał grzywną w wysokości 6 tys. zł. Drugą podejrzaną w tej sprawie była Katarzyna B., członkini PO, której prokurator zarzucał nakłanianie znajomej do sfałszowania pięciu podpisów.

Początkowo Katarzyna B. została uznana za niewinną. Od tej decyzji odwołał się jednak prokurator.

Rok później (w 2015 roku) sąd ponownie pochylił się nad aferą martwych dusz. Utrzymał wyrok dla Marcina G. w postaci 6 tys. zł. grzywny. Zmienił natomiast wyrok dla Katarzyny B, którą uznał za winną i zasądził karę 2 tys. zł.

Sprawę rozpatrywał sędzia Łukasz Gawdziński. Jak relacjonowała wówczas gorzowska "Gazeta Wyborcza", podkreślił, że podrobienie podpisów nie budzi żadnych wątpliwości. "W ostatnim etapie procesu oskarżony przyznał się. Uważał, że jest to czynność techniczna, bo chodziło o odtworzenie zaginionych deklaracji. Sąd uznał, że te wyjaśnienia to linia obrony przyjęta przez oskarżonego, aby uniknąć odpowiedzialności karnej"– czytamy w gazecie.

- W ocenie sądu nie mogło dojść do odtworzenia deklaracji członkowskich, bo ich nigdy nie było. Odtworzenie czegoś, co od początku nie istniało, jest niemożliwe - uzasadniał sędzia Łukasz Gawdziński.

Pahl od początku (jeszcze jako poseł) przekonywał, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

"Od czterech lat nie pełnię funkcji, które wiążą się z przyjmowaniem nowych członków. Nie jestem szefem koła, nie kieruję partią, a pracę w zarządzie powiatu ograniczyłem ze względu na poselskie obowiązki" – zapewniał "Rzeczpospolitą" w 2011 roku.

Na czwartkowej konferencji potwierdził, że sprawa "jest oczywista". Została dokładnie zbadana przez służby i nie powinna rzutować na jego prezydencką karierę.

CZYTAJ TAKŻE: TRZĘSIENIE ZIEMI W RATUSZU. LECĄ GŁOWY WICEPREZYDENTÓW

kw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.09.2016 09:33 ~Warszawiak

    No ale znowu ktoś nie z Warszawy.... Miasto to nie tylko "przedsiębiorstwo", ale zrozumienie jego lokalnych potrzeb. Pan z Gorzowa raczej będzie snuł analogie, a nie będzie rozumiał miasta. Ech... politycy, kim wy jesteście? Grupą zdemoralizowanych ludzi, dla których liczą się tylko stanowiska, prestiż i pieniądze. Polityk to nie zawód to charakter!

  • Cielę

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.09.2016 08:12 ~Cielę

    Gronkiewicz łże w żywe oczy, że tylko ona może wyjaśnić wszystkie afery, a Pahl stoi obok, z miną cielęcia prowadzonego do rzeźni i nie protestuje.

  • Nietutejsi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.09.2016 08:08 ~Nietutejsi

    johan~johan

    co moze wiedziec sloik z dalekiego gorzowa nie mieszkajacy w wawie???
    trzeba znac specyfike miasta by nim zarzadzac .

    W dotychczasowym zarządzie Warszawy też byli samo przyszywani warszawiacy. I mamy efekty.

  • Decyzyjny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.09.2016 08:05 ~Decyzyjny

    nickto~nickto

    Najzabawniejsze jest to, że Schetyna odciął HGW od decyzji. Takie to zgrabne posunięcie.

    Ale za to decyzje wziął na siebie, co jest mocno niepokojące. Na szczęście ma już mocno stępione pazurki.

  • nickto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.09.2016 23:44 ~nickto

    Najzabawniejsze jest to, że Schetyna odciął HGW od decyzji. Takie to zgrabne posunięcie.

  • Władza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.09.2016 22:52 ~Władza

    andre_valenducq~andre_valenducq

    Ja widze Kaczynskiego na tym Stanowisku ,on zadnych przekretow nie robil

    Raczysz żartować ? Pan i władca jest do rządzenia, a nie do pracy. Zresztą on nic nie umie.

  • klamca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.09.2016 21:31 ~klamca

    KTO? GDZIE? KIEDY? WYJASNIAL

  • johan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.09.2016 20:15 ~johan

    co moze wiedziec sloik z dalekiego gorzowa nie mieszkajacy w wawie???
    trzeba znac specyfike miasta by nim zarzadzac .

  • andre_valenducq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.09.2016 18:34 ~andre_valenducq

    Ja widze Kaczynskiego na tym Stanowisku ,on zadnych przekretow nie robil

  • skrót

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.09.2016 18:28 ~skrót

    Przestępcza Organizacja

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »