Informacje

28.08.2019 19:30 odrzuca zarzut ukrywania informacji

We wtorek awaria pierwszego kolektora, w środę zawiódł drugi. Ratusz wyjaśnia

SERWISY:


- We wtorek rano mieliśmy awarię jednego kolektora przesyłającego ścieki do oczyszczalni "Czajka". Dziś rano okazało się, że również druga nitka systemu przestaje funkcjonować - powiedziała w środę prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Renata Tomusiak. Minister środowiska zarzucił wcześniej ratuszowi ukrywanie informacji o awarii, nazywając to "wielką nieodpowiedzialnością".

O awarii systemu doprowadzającego ścieki do "Czajki" z lewobrzeżnej Warszawy ratusz poinformował w środę. Po zebraniu sztabu kryzysowego prezydent stolicy Rafał Trzaskowski przekazał, że powodu awarii Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji zdecydowało, by dokonać kontrolowany spustu nieczystości do Wisły.

Na popołudniowej konferencji prasowej minister środowiska Henryk Kowalczyk ujawnił, że w piśmie przesłanym w środę do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska poinformowano, iż awaria rozpoczęła się "właściwie wczoraj (wtorek - red.) około godziny 5 rano". - Utrzymywanie w tajemnicy tego typu awarii jest wielką nieodpowiedzialnością. Tyle godzin, a właściwie ponad dobę czasu można by było wiele rzeczy wspomóc - krytykował.

Awaria pierwszego kolektora w oczyszczalni "Czajka"

Po wystąpieniu ministra środowiska ratusz zorganizował kolejną konferencję prasową, na której prezes MPWiK Renata Tomusiak odniosła się do zarzutów resortu. Słowa o ukrywaniu awarii określiła "kłamliwymi".

- Chcę zaprzeczyć wszelkim insynuacjom, że coś ukrywaliśmy, że coś zaniedbaliśmy. Oświadczam, że to, co robimy, robimy zgodnie z prawem i z dbałością o interes mieszkańców - powiedziała prezes MPWiK.

Ale przyznała jednak, że we wtorek rano rzeczywiście doszło do awarii kolektora, którym przesyłane są ścieki z kilku dzielnic lewobrzeżnej Warszawy do "Czajki". Nie skutkował jednak spustem nieczystości do Wisły.

- Wczoraj (we wtorek - red.) w godzinach porannych mieliśmy incydent, awarię jednej nitki tego sytemu, czyli jednego kolektora, który jest częścią całego układu przesyłowego. Układ został tak zbudowany, aby zabezpieczać ewentualne zdarzenia awaryjne i wczoraj ścieki zostały przekierowane do drugiego kolektora - wyjaśniła Tomusiak.

Układ, o którym mowa składa się z tunelu pod Wisłą. W nim mieszczą się dwie niezależne rury - kolektory przesyłowe. Każdy ma średnicę 1,6 metra. - Układ został przemyślany tak, aby opierać przesył ścieków o jeden kolektor, a w sytuacjach awaryjnych przekierowywać ścieki do części drugiej - wyjaśniała Tomusiak.

Awaria drugiego kolektora w oczyszczalni "Czajka"

Podkreśliła też, że o wtorkowym incydencie zostały poinformowane wszystkie jednostki wewnętrzne MPWiK.

- Służby zareagowały prawidłowo i zgodnie z przepisami przekierowały ścieki. Rozpoczęliśmy obradowanie ze sztabem kryzysowym. Sztab obradował cały dzień, dokonał ustaleń wstępnych i uznaliśmy, że będziemy badać tę sytuację i monitorować ją online, przy systemach elektronicznych tak zwanej technologii zaawansowanej, którą mamy dla tych kolektorów, które są technicznie najbardziej skomplikowane - mówiła.

Dalej prezes MPWiK wyjaśniła, że decyzja o "kontrolowanym spuście nieczystości", była efektem zdarzeń środowego poranka.

- Dzisiaj w godzinach porannych niestety okazało się, że druga nitka systemu przestaje funkcjonować. To był moment, kiedy zgodnie z przepisami mieliśmy obowiązek poinformować służby - zaznaczyła. Jak wyliczyła, na tym etapie chodziło między innymi o Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i służby miejskie.

Prezes wodociągów zapewniła, że awaria nie wpływa na jakość wody w kranach. - Słyszę nieprawdziwe, kłamliwe doniesienia, że jakoby warszawska kranówka nie jest już dobra do picia. Zaprzeczam zdecydowanie, bowiem jest zdatna do picia. Jest wysokiej jakości. Nasze ujęcia są bezpieczne. Są położone dużo wyżej niż zrzuty ścieków, których musimy dokonywać - stwierdziła.

Nieznana przyczyna awarii w oczyszczalni ścieków w Warszawie

O godzinie 12.30 w Centrum Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego odbyło się zebranie sztabu kryzysowego.

- Sztab kryzysowy odbył się specjalnie po to, żeby rozmawiać o tym, jak ta sytuacja wygląda i współpracować ze wszystkimi odpowiedzialnymi służbami, zarówno tutaj w Warszawie jak i w całym kraju. Trzeba było oczyścić rurociąg i tej chwili bada to MPWiK. Jest za wcześnie, żeby informować jak (awaria - red.) jest rozległa i jakie są jej skutki - powiedział o godzinie 14 Trzaskowski.

- Cały czas współpracujemy z sanepidem, wojewodą i wojewodami wszystkich innych województw położonych nad Wisłą, żeby ocenić wpływ tej awarii na innej miejscowości - zaznaczył prezydent.

Kolejne spotkanie sztabu kryzysowego odbędzie się w środę i - jak zapowiedział Trzaskowski - miasto na bieżąco będzie informować o rozwoju wydarzeń.

Rzeczniczka MPWiK Marzena Wojewódzka podkreśliła w rozmowie z tvnwarszawa.pl, że zawiódł przesył ścieków z lewobrzeżnej Warszawy, ale te prawobrzeżnej części miasta są oczyszczane. - Ich odbiór odbywa się bez zakłóceń, sama oczyszczalnia też pracuje normalnie. Nie dopływają do niej nieczystości z siedmiu dzielnic lewego brzegu, czyli w wróciliśmy do stanu sprzed 2012 roku - tłumaczyła. I przypomniała, że do spółki należą łącznie cztery oczyszczalnie w Warszawie i okolicy.

Śledztwo po awarii kolektorów

Do informacji przekazanych przez ministra środowiska nawiązał też w środę warszawski radny i wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

- Od rana trwa wielki kryzys ściekowy. Prezydent Trzaskowski poinformował po południu, że jest problem, ale po kilku godzinach wiemy, że kryzys jest o wiele bardziej poważny - mówił podczas briefingu zwołanego w miejscu spustu nieczystości.

- Trzy tysiące lirów ścieków na sekundę z lewobrzeżnej Warszawy wpływa do Wisły, a mieszkańcy Warszawy, którzy mieszkają kilkanaście kilometrów dalej nie mają o tym informacji lub mają bardzo opóźnioną informację w tej sprawie - grzmiał Kaleta. W jego ocenie mamy do czynienia z zagrożeniem wielką katastrofą ekologiczną, a warszawiacy którzy rano między innymi spacerowali nad Wisłą nie wiedzieli w jakim zagrożeniu się znajdują.

Przekazał także mediom, że po środowej awarii kolektorów prokuratura wszczęła śledztwo. - W tym postępowaniu mają być badane wątki niedopełnienia wszelkich obowiązków, które miały miejsce w związku z tą gigantyczną awarią - dodał.

Informację potwierdził wieczorem rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Jak przekazał prokurator Marcin Saduś, śledztwo jest prowadzone w kierunku czynu polegającego na sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób w postaci zagrożenia epidemiologicznego i spowodowania zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

Zobacz archiwalne zdjęcia z budowy kolektorów pod Wisłą:

 

Woda zdatna do picia

Prezydent zapewnił mieszkańców, że awaria nie wpływa na jakość wody w kranach. - Woda jest absolutnie pitna i bezpieczna, dlatego że to miejsce, w którym mamy do czynienia z upustem ścieków, jest poniżej wszystkich ujęć wody - uspokoił.

kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nie ma za co

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2019 09:53 ~nie ma za co



    Kasjer~Kasjer

    Tajemnicza awaria, przez dwa dni nie można ustalić, czy rura się zatkała, pękła, zawaliła, zapaliła, czy ją ukradli.
    Gosl~Gosl

    Widać prawda jest dla kogoś niewygodna. Potrzebny jest czas na unik.
    aga~aga


    Ta rura jest 11 metrów pod dnem rzeki i jest zalana gruba warstwą betonu.
    Myślisz, ze łatwo do niej dotrzeć i ustalić co się stało?

    Rura, ma wejście i wyjście.
    A jeśli jest zalana betonem, to nie jest rurą.

  • bieda aż sapie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 21:26 ~bieda aż sapie


    Rząd w tej sprawie ma o wiele więcej środków , żeby nas wszystkich zabezpieczyć. Powinni już za to zabierać się, bo Trzaskowski to sam nie zdziała nic.



    ekolog~ekolog

    Dopiszę jeszcze - to jest prawdziwa katastrofa ekologiczna i nie dotyczy tylko Warszawy - sprawą powinien się pilnie zająć Rząd.

    P.S. Dwie awarie jednocześnie? - czyżby jakiś sabotaż na polityczne zamówienie?
    Metoda~Metoda

    " Sprawą powinien pilnie zająć się rząd ".Temu rządowi najsprawniej wychodzą modły i zbiorowe pląsy w siedzibie Rydzyka. Nie wiem, czy to akurat jest metoda na to, co pływa w Wiśle.
    AntyELE Taxi~AntyELE Taxi



    No fakt, warszawę stać jedynie na paletowiska za milion, przejazdy rowerowe, za kilka milionów jeden, i kartę LGBT+++

  • XXI w

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 21:23 ~XXI w



    Kasjer~Kasjer

    Tajemnicza awaria, przez dwa dni nie można ustalić, czy rura się zatkała, pękła, zawaliła, zapaliła, czy ją ukradli.
    Gosl~Gosl

    Widać prawda jest dla kogoś niewygodna. Potrzebny jest czas na unik.
    aga~aga


    Ta rura jest 11 metrów pod dnem rzeki i jest zalana gruba warstwą betonu.
    Myślisz, ze łatwo do niej dotrzeć i ustalić co się stało?

    No tak, bo przecież inspekcji od środka, pustej rury, zrobić nie można. Trzeba skuć kilometr betonu :)

    A Trzaskoski powiedział, że rusy są całe. Chyba wie co mówi, w końcu to prezydent miasta!

  • aga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 18:08 ~aga


    Kasjer~Kasjer

    Tajemnicza awaria, przez dwa dni nie można ustalić, czy rura się zatkała, pękła, zawaliła, zapaliła, czy ją ukradli.
    Gosl~Gosl

    Widać prawda jest dla kogoś niewygodna. Potrzebny jest czas na unik.


    Ta rura jest 11 metrów pod dnem rzeki i jest zalana gruba warstwą betonu.
    Myślisz, ze łatwo do niej dotrzeć i ustalić co się stało?

  • Masz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 17:50 ~Masz


    rudy~rudy

    Lemingi, idzie się wykąpać!
    irehgrhirio~irehgrhirio


    Zachęta nie wystarczy. Trzeba im powiedzieć, że modne i nowoczesne. Wtedy będą skakać z uśmiechem na twarzy wprost do ścieku i jeszcze chwalić Trzaskowskiego jakie to europejskie....

    "Wiceprezydent Warszawy był jednym z odważnych, którzy pokazali na sobie, że kąpiel w Wiśle nie szkodzi. W sobotę wraz z tłumem warszawiaków Michał Olszewski wskoczył do rzeki w ramach akcji Big Jump.
    Szybciutko na brzegu przebrał się w firmową koszulkę i rzucił się w nurt rzeki. Był w doborowym towarzystwie – akcję poparli m.in. aktorzy Magdalena Popławska czy Bartłomiej Topa."
    2019-07-14 Warszawa

  • pijarowiec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 17:02 ~pijarowiec

    Napinaczy i hejterów zapraszam do paletowej strefy relaksu.

  • AntyELE Taxi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 14:58 ~AntyELE Taxi

    Rząd w tej sprawie ma o wiele więcej środków , żeby nas wszystkich zabezpieczyć. Powinni już za to zabierać się, bo Trzaskowski to sam nie zdziała nic.



    ekolog~ekolog

    Dopiszę jeszcze - to jest prawdziwa katastrofa ekologiczna i nie dotyczy tylko Warszawy - sprawą powinien się pilnie zająć Rząd.

    P.S. Dwie awarie jednocześnie? - czyżby jakiś sabotaż na polityczne zamówienie?
    Metoda~Metoda

    " Sprawą powinien pilnie zająć się rząd ".Temu rządowi najsprawniej wychodzą modły i zbiorowe pląsy w siedzibie Rydzyka. Nie wiem, czy to akurat jest metoda na to, co pływa w Wiśle.

  • elBe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 13:04 ~elBe

    Czy zostały zapewnionione odpowiednie parytety wśród ekspertów? Czy przyczynę awarii miały szansę badać również osoby ze wszystkich środowisk?

  • kultura równości

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 12:54 ~kultura równości

    Władza kłamie! Niech sami pija tę wodę, jak taka bezpieczna i zdrowa! kłamczuchy z PO

  • Kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 11:46 ~Kierowca

    smart~smart

    To mi wygląda, że katastrofa ta była na zamówienie polityczne. Dwa kolektory jednocześnie ?
    Toż to sabotaż.


    Jak się buduje kolektor awaryjny 3m od podstawowego i się dno rzeki zapada, przez co oba kolektory zostają uszkodzone to rzeczywiście sabotaż, ale na etapie projektowym i urzędowym...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »