Informacje

29.11.2011 12:12 ZADYMA NA KONFERENCJI O ŁUPKACH

Wdarli się do hotelu
Usunęła ich policja

Do hotelu InterContinental, gdzie trwa konferencja poświęcona wydobyciu gazu łupkowego, wdarli się ekolodzy. Zapowiedzieli, że będą okupować budynek do momentu wprowadzenia moratorium na wydobycie gazu w Polsce. Na miejsce przyjechała policja, która zatrzymała protestujących i zawiozła ich na komendę. Jedna z uczestniczek, jak powiedziała policja, uderzyła funkcjonariusza.

Konferencja "Shale Gas World Europe" odbywa się w Warszawie od 28 listopada i potrwa do 1 grudnia. Dziś jednak nastąpiło wydarzenie, którego nie było w planie. Do sali, w której trwało spotkanie, wdarło się kilkanaście osób. Nieproszeni goście usiedli na scenie, złapali się za ręce i nie chcieli wyjść.

"To zbrodniczy proceder"

Ekolodzy - jak mówił, przedstawiający się jako dowódca akcji, mężczyzna - wdarli się na konferencję w "akcie desperacji w

związku z ignorowaniem głosu przeciwników wydobycia gazu łupkowego w Polsce".

Protestujący uważają, że metoda ta szkodzi środowisku i ludziom. Twierdzą również, że proces wydobycia gazu prowadzony jest bez uzgodnienia z ludźmi mieszkającymi w pobliżu odwiertów. Dowodzący protestem sytuację taką nazywa "deficytem demokracji", a samo wydobywanie gazu łupkowego "zbrodniczym procederem".

Policja w akcji

Ekolodzy nie chcieli opuścić budynku. Powiedzieli, że zrobią to dopiero, gdy zostaną spełnione ich żądanie - podjęcie decyzji o zawieszeniu wydobywania gazu łupkowego w Polsce oraz rozpoczęcie konsultacji społecznych związanych z tym procesem.

Właściciel hotelu na miejsce wezwał policję. Jak powiedział tvn24.pl rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński, mimo mediacji, protestujący nie zgodzili się na wyjście z budynku. Funkcjonariusze usunęli więc ich siłą. - W czasie akcji - powiedział Karczyński - jedna z kobiet uderzyła funkcjonariusza.

Wszystkie osoby zostały przewiezione na komendę. Jak powiedział rzecznik, usłyszą zarzut zakłócenia miru, za co grozi im rok więzienia.

nsz\mtom//roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • papryka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2011 00:24 ~papryka

    Nieprawdopodobne!Bezwzgledna zachlannosc wszystkich w lancuszku bezmyslnego wyprzedawania tego co nam pozostalo,czym jeszcze jestesmy w stanie zachwycac swiat- natura.Brak poszanowania ziemi i wiedzy jakim kosztem takie odwierty obciazaja nas wszystkich.Do kogo trzeba pisac,komu i jak tlumaczyc?
    Nie zgadzam sie na to.A!i nie jestem ekologiem,jestem mama i mysle ekologicznie,bo to jedyne myslenie jakie nam uczciwie zostalo......

  • Łukasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 22:51 ~Łukasz

    Wszystkim, którzy stoją murem za wydobyciem polecam obejrzenie dokumentu "Gasland/Kraj gazem płynący" o wydobyciu gazu łupkowego w USA.

  • Marylka_666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 22:11 ~Marylka_666

    - Na jeden "strzał" w odwiercie gazu (g)łupkowego potrzeba 2 100 000 litrów wody (= 2100 m3)

    - Takich strzałów w jednym odwiercie można ok. 19, czyli 2100 m3 x 19 = 39 900 m3

    - Wydano już 80 zezwoleń na próby. Zakładając, że wykorzystają wszystkie możliwości, to zużyją
    39 900 m3 x 80 = 3 192 000 m3 (3 192 000 000 litrów) [ BTW, człowiek potrzebuje 2 litry H2O dziennie,
    tzn. że dla 4 372 600 starczyłoby przez rok, albo cała ludność Polski miała by co pić przez półtora miesiąca]

    - w Wiśle na sekundę przepływa 1080 m3, tzn. że 3 192 000 m3 : 1080 m3/sek = 2966 sek, czyli ktoś się zgodził, aby przez ponad 49 minut Wisła zasilała czyjś (korporacje USA et consortes) zasrany interes, i ten ktoś
    zostawił nas z ponad 3 milionami wszelakiego syfu. I tego syfu się nie oczyści, bo to nieopłacalne. No tak, ale bankierzy wymyślili, że spalanie węgla zanieczyszcza środowisko (atmosferę)... Gaz (g)łupkowy jest "ekologiczny" ?

    Za co ? Za tych parę marnych $ ? I odrobinę gazu, który, nota bene, będziemy musieli kupić od nich kupić? To tak wygląda rachunek ciągniony tych, którym marzy się "drugi Kuwejt" ?
    Już po tym tylko widać, że interesy z Wielkim Bratem zza wody są takie same, jak z WB zza Bugu. I dziwić się tu, że Polish Jokes są "wiecznie żywe"... wystarczy, że przyjedzie Barack i poklepie po plecach...

    Nie mówiąc, że ww. odwierty, to 80 x 3800 ha = 304 000 ha zanieczyszczonej powierzchni – to "tylko" niecały
    1% powierzchni Polski lub, odnosząc do Wrocławia, 304 000 ha : 29 300 ha = 10,375 - czyli 10 razy tyle, co
    jego powierzchnia...

    Wesołej zabawy w kraju (G)łupków.

  • nomore

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 16:14 ~nomore

    Zawsze byłem przeciw ekoterrorystom. Jednak teraz muszę (niechętnie) przyznać im rację.
    Byłem w kilku krajach w których wydobywa się gaz łupkowy, najdłużej w stanach i miałem nieprzyjemność pracować w pobliżu "odwiertów".
    Naszym wydaje się, że odwiert to po prostu dziura w ziemi. Tak nie jest, są olbrzymie połaci infrastruktury wydobywczej, do ziemi wpompowuje się poza wszelką kontrolą olbrzymie ilości chemii.
    Skażenie niby dotyczy wód gruntowych (całkowity zakaz spożycia z niezależnych ujęć w pobliżu) ale w rzeczywistości skażone zostaje też powietrze, często nie da się przebywać w okolicy.
    I to wszystko w krajach gdzie nie załatwi się czegoś za "włap" i trzeba przestrzegać większości przepisów. Co będzie w Polsce? Gdzie każdy ma gdzieś normy, a jak tylko ktoś powie że został otruty zaraz go zlinczują jako agenta gazpromu....
    Prawda jest taka, że Polska ma duże złoża. I mogłaby być dzięki nim niezależna gazowo. Jednak koszt w sensie ekosystemu oraz społeczny będzie gigantyczny. Gaz też tańszy nie będzie, bo rząd nie odpuści i będzie pobierał myto. Oczywiście będą wpływy do budżetu ale one nie starczą na rekultywację choćby 10% tego co zostanie zniszczone.
    Już teraz dochodzi (ciekawe czemu milczą o tym główne media?) na nadużyć przy poszukiwaniach. Firmy (nie chodzi o Polską firmę, ale o inne, zagraniczne) siłą wchodzą na prywatne tereny. Bo wiedzą, że jak znajdą gaz to je przejmą. Właściciel może się nie zgodzić na przejęcie terenu, ale oni przyjeżdżają z własną "ochroną" która potrafi siłą wejść. Przyjeżdża policja to pokazują jakiś papier z ministerstwa (wg prawników poszkodowanego nieważny). Policja nie wie co zrobić, w tym czasie oni kończą badania często niszcząc plony i jadą dalej.
    To są początki, co będzie potem? To są duże pieniądze, a ci co chcą je zarobić będą bezwzględni. Tym bardziej że stanie za nimi państwo i głupi ludzie którzy zamiast brać się do roboty czekają aż staniemy się Kuwejtem europy....
    Ale ok, jak chcecie. Zr

  • maria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 16:00 ~maria

    Ciekawe ile kasy dostali od Gazpromu?

  • RJG

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 15:52 ~RJG

    To nie żadni ekolodzy, a eko-terroryści, nie zważający na realia. Gaz łupkowy im nie odpowiada. Elektrownie atomowe także nie. Oczywiście elektrownie węglowe czy gazowe też nie. A co im odpowiada? Elektrownie wiatrowe (choć też nie do końca, bo szkodzą ptactwu - więc należy je stawiać tam, gdzie... jest to nieopłacalne) oraz elektrownie słoneczne - bo w Polsce, jak wiadomo, słońce świeci non stop...
    Wszystkie te idiotyczne działania są oczywiście na rękę Rosji, która panicznie boi się uniezależnienia energetycznego Polski. Stąd histeryczne ataki przeciwko zarówno budowie elektrowni atomowej, jak i wydobyciu gazu łupkowego.
    Słuchajmy eko-oszołomów, a za chwilę wszyscy będziemy siedzieć przy świecach i pichcić nad paleniskiem.

  • Tusk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 15:39 ~Tusk

    Ten Gasland którym wszystkie eko oszołomy się podniecaj to kupa i stek bzdur. Jedyny plus tego pseudo-dokumentu to taki że mogą sobie go przytaczać jak im wygodnie. to taki sam dokument jak te fakty i mity o 11.09.11 kręcone przez jakiś uczniów amerykańskiego, standardowego college-u Co już same w sobie jest śmieszne znając poziom nauku w takich szkołach w USA.

  • bemol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 15:35 ~bemol

    Gazpromjugend

  • Rolnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 15:32 ~Rolnik

    Jeden tylko odwiert zanieczyszcza ponad 3800 ha.
    A biorąc pod uwagę, że średnio w Polsce gospodarstwo ma 5 ha, to odrzucając z powyższego 50% na drogi, lasy i zagajniki w dupę dostaje … 1900 : 5 = 380 gospodarstw, czyli średnio licząc 1300 osób traci możliwość życia i zarabiania.

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 14:51 ~Jacek

    Ekooszołomy.

    Zwalczają złe korporacje za pomocą urządzeń apple'a, głównie za pieniądze rodziców.

    Tak bardzo anarchia....

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »