Informacje

20.08.2013 21:51 Koncert na Narodowym

Waters zaśpiewał z dziećmi i próbował mówić po polsku

SERWISY:

Legendarny basista Pink Floyd – Roger Waters zaczarował publiczność na Stadionie Narodowym. Wykonał słynny materiał z płyty "The Wall", zaśpiewał z polskimi dziećmi hit "Another Brick In the Wall" oraz próbował mówić po polsku.

Na warszawskim koncercie Watersa nie zabrakło takich przebojów jak Hey You, Another Brick in the Wall, Comfortably Numb, Run Like Hell czy Mother.

Płyta The Wall (1979) to najsłynniejszy album konceptualny Pink Floyd. Według Watersa, który w czasie jego produkcji wyrósł na dominującą siłę w zespole, ta rock-opera opowiadać miała historię o alienacji i depresji muzyka rockowego, skazanego na samotność hotelowych pokojów, wielkich stadionów i wieczne odgrodzenie od publiczności.

Roger Waters (ur. 1943) był jednym z członków-założycieli zespołu Pink Floyd, w którym występował do 1985 roku jako basista i wokalista. Był także jednym z głównych kompozytorów i tekściarzy w formacji. Wychowany został w lewicowym, wolnomyślicielskim domu - ojciec, choć był zdeklarowanym pacyfistą i komunistą, zginął na froncie II wojny światowej.

lata//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Zuzanna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2013 12:43 ~Zuzanna

    To nie był zwykły koncert. TO była autobiografia Roger'a, bardziej przedstawienie teatralne niż koncert. Roger bardzo to przeżywa i chce się tym podzielić z innymi. Jeżeli niektórym się nie podobało, to nie uważam żeby musieli się tym dzielić z innymi. Rozumiem, że akustyka stadionu nie jest zadowalająca, ale miejsca nie były tylko na koronie. Ludzie siedzący z przodu bardzo dobrze wspominali ten koncert... Waters to wspaniały człowiek. Miałam okazję go poznać. Pozdrawiam!

  • wreszcie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2013 20:10 ~wreszcie

    Bardzo się zawiodłam!Oczywiscie nie na Watersie, bo jakkolwiek by nie śpiewał - był, jest i będzie GOŚCIEM! Przyszłam dla Niego i Jego twórczości.Niestety od takiego przedsięwzięcia oczekiwałam spektaklu efektów specjalnych na miarę naszych czasów...tymczasem ...dla mnie był to wiekszych rozmiarów średni teledysk.Najlepsze fragmenty to o zgrozo te z filmu... (świetne, ale nie przebite przez możliwości takiego przedsięwzięcia) Do tego akustyka - wielka porażka!Ten stadion nie nadaje się na słuchanie! Gdyby chociaz to było widowisko! Co to za koncert bez porywającej scenografii, efektów, akustyki, świateł i KLIMATU!!! Klimatu nie było wcale!!! Byłam paręnaście lat temu na stadionie Gwardii gdzie Waters grał po swojemu, uroczo i chciało mi się płakać ze wzruszenia...czy jeszcze będą takie koncerty!?
    Pocieszam się, że gdybym nie poszła wciąż bym żałowała, ale może lepiej było pamiętać tamten koncert z Gwardii?...

  • Uczestnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2013 14:33 ~Uczestnik

    No niestety niewiele jest osób które czują i rozumieją taką twórczość. Wszechobecna sieczka wydaje swoje plony. W Mrągowie na początku sierpnia wpadli na pomysł organizacji imprezy w stylu disco polo i po dwóch tygodniach sprzedano wszystkie z 5000 biletów ( przy cenie od 60 do 120 zł). I co z tym robić ? Nie można piętnować tych osób za ich gust, ale żal duszę ściska.

  • AAM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2013 14:33 ~AAM

    Bonita~Bonita

    A drugie pytanie - jeśli barki były zamknięte od 20.15 to skąd ludzie wracali w trakcie koncertu ze szklankami z piwem - może była jakaś konkurencja,która sprzedawała piwo alkoholowe przez cały koncert.


    Barki piwne były umieszczone również na promenadzie zewnętrznej stadionu.

  • marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2013 13:21 ~marcin

    kocert genialny dziwię się krytyce tego muzycznego wydarzenia,przecież każdy kto się zna choć trochę na muzyce musi przyznać że ściana przetrzymała próbę czasu ale zgadzam się z tym że większość widowni nie wiedziała o co chodzi z tą ścianą.pozdrawiam. marcin w

  • tig

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2013 10:48 ~tig

    Genialne:) Co za barany w tych komentarzach. Trzeba było jechać na festiwal do Rewy, to wszystko byłoby swojskie :) Ale czego się spodziewać - na wielkim koncercie z 5 proc. może wiedziała, na co idzie. Reszta równie dobrze mogła iść na Madonnę czy na walki w kisielu.

  • Bonita

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2013 09:03 ~Bonita

    Bardzo bym chcaiła wiedziec jak to było z tym piwem : czy to mozliwe, ze było bezalkoholowe i ludzie się poupijali siłą sugestii?
    A drugie pytanie - jeśli barki były zamknięte od 20.15 to skąd ludzie wracali w trakcie koncertu ze szklankami z piwem - może była jakaś konkurencja,która sprzedawała piwo alkoholowe przez cały koncert.

  • gluchy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2013 22:54 ~gluchy

    Dla mnie fantastyczny koncert.
    Widziałem na jaki idę i pół koncertu tłumaczyłem kochanej żonce o co chodzi i dlaczego grają za murem i nie widać wokalisty :-)
    Byłem w Łodzi 19.04.2011 więc widziałem koncert wcześniej. Zaskoczyła mnie akustyka. Czułem się jak jak w "audiofilskim" pokoju.
    Dziękuję Roger & company

  • Loku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2013 20:31 ~Loku


    po koncercie~po koncercie

    Niestety koncert rozczarował :(
    Świetna muzyka - ale słuchało się jak z playbacku, scenografia odjazdowa - ale czy aby na pewno tego oczekiwali fani patrząc na mur w tektury?, wizualizacje rewelacyjne - ale przytłaczające całkowicie całość przedsięwzięcia, a to nie kino tylko koncert muzyków, a tu zespołu nawet nie było widać bo większość czasu grali ZA scenografią, kartonowym murem, na których wyświetlane były wizualizacje graficzne...
    Ogólne odczucia po koncercie BARDZO mieszane. ...ale to subiektywne odczucie.
    piotron~piotron

    Dokładnie tak samo to oceniam . Byłem tam na koronie .


    Jezus Maria, po cholerę ludzie pchają się na koncert jak nie mają pojęcia o artyście który wykonuje ? Rozumiem, kto bogatemu zabroni, ale jasny gwint, naprawdę tak ciężko poczytać, zrozumieć o co chodzi ze ścianą ? Załamka.

  • lepiszczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2013 20:23 ~lepiszczyk


    po koncercie~po koncercie

    Niestety koncert rozczarował :(
    Świetna muzyka - ale słuchało się jak z playbacku, scenografia odjazdowa - ale czy aby na pewno tego oczekiwali fani patrząc na mur w tektury?, wizualizacje rewelacyjne - ale przytłaczające całkowicie całość przedsięwzięcia, a to nie kino tylko koncert muzyków, a tu zespołu nawet nie było widać bo większość czasu grali ZA scenografią, kartonowym murem, na których wyświetlane były wizualizacje graficzne...
    Ogólne odczucia po koncercie BARDZO mieszane. ...ale to subiektywne odczucie.
    piotron~piotron

    Dokładnie tak samo to oceniam . Byłem tam na koronie .

    co do playbacku odczucie miałem podobne, ale doszedłem już czym to powodowane było, bardzo niewiele wyświetlanych scen było "live", reszta była dobrą animacją a sam Waters nie wszędzie nadążał. The Wall - to nie jest koncert to od zawsze była rock opera, przedstawienie, show. Zatem Oprawa wizualna była tutaj z aranżacją utworów najważniejsza. Granie zza muru jest elementem przeżyć "Pinka" bohatera przedstawienia, ale to już trzeba się w słuchać w teksty i ogarnąć troche przesłanie The Wall.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »