Informacje

13.11.2013 20:09 dane z ratusza

Warto było podnosić ceny? Zarabiają więcej, sprzedają mniej biletów

SERWISY:

W okresie od stycznia do końca sierpnia tego roku miasto sprzedało prawie 8,5 miliona biletów mniej, niż w analogicznym czasie w roku ubiegłym, ale wpływy do kasy wzrosły o około 14 mln zł - wynika z danych stołecznego ratusza. Czy dla takiego "zarobku" warto było podnosić ceny biletów?- Spora część mieszkańców przestała korzystać z komunikacji, która według strategii rozwoju Warszawy powinna być priorytetem - komentuje radny Jarosław Krajewski(PiS).

Władze miasta opublikowały te liczby po wniosku Krajewskiego. Radny spytał o sprzedaż biletów w w ciągu ośmiu miesięcy tego i ubiegłego roku.

4,3 miliona mniej czasowych

Same liczby robią wrażenie. Wynika z nich, że w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym, sprzedano o 8 460 828 biletów mniej. Sprzedaż spadła z 60 082 939 do 51 622 111 w roku 2013 roku, gdy zaczęła obowiązywać kolejna podwyżka cen biletów.

Aż o ponad 2,5 mln spadła sprzedaż jednorazowych, a czasowych o ponad 4,3 miliona sztuk. W tysiącach są liczone spadki na 30-dniowych i 90-dniowych. Sprzedaż zmniejszyła się odpowiednio o ponad 340 tysięcy i ponad 125 tysiące.

"Według danych pozyskanych z Biura Planowania Budżetowego Urzędu m.st. Warszawy wpływy ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej we wnioskowanych przez Pana okresach wyniosły odpowiednio: 01.01 – 31.08.2012 r. - 486 089 518 zł, 01.01 – 31.08.2013 r. - 500 297 073 zł" – informuje Piotr Sójka, zastępca dyrektora biura drogownictwa i komunikacji w stołeczny  ratuszu. To oznacza, że wpływy są o 14 207 555 zł większe. Procentowo to zaledwie około 3 procent więcej.  Bilet jednorazowy zdrożał w tym czasie z 3,6 do 4,4 złotych, czyli o ponad 22 procent.

"Błąd polityczny"

Sójka zaznacza jednak, że należności ze sprzedanych biletów (poza POPami ZTM), wpływają w większości przypadków, na rachunek miasta z opóźnieniem. "W związku z powyższym, wartość nominalna biletów wynikająca z ilości wydań w danym okresie może się różnić od wpływów ze sprzedaży w tymże okresie, odnotowanych na rachunku miasta" – zastrzega Sójka.

Jak do tego odnosi się Jarosław Krajewski? - Te dane pokazują, że decyzje prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i PO o trzech podwyżkach cen były błędem politycznym. Spora część mieszkańców Warszawy przestała korzystać z komunikacji, która według strategii rozwoju Warszawy powinna być priorytetem - komentuje radny.

Różne dane

Przypomina też zamieszanie z danymi o sprzedaży biletów sprzed blisko pół roku. Wtedy Zarząd Transportu Miejskiego podał, że w okresie od stycznia do maja 2012 roku sprzedano 36 674 295 biletów o wartości 342 644 391,10 zł. Natomiast w 2013 roku, już po wprowadzeniu kolejnej podwyżki cen, sprzedaż spadła do 32 565 538 biletów o wartości 326 885 109,60 zł - to o prawie 16 mln złotych mniej.

Później urzędnicy przekonywali, że wpływy ze sprzedaży biletów wyniosły 299 390 093 zł, a w tym roku 323 218 319 zł, czyli wzrosły o blisko 24 miliony. Rzecznik urzędu miasta tłumaczył to nieporozumienie różnicami w sposobach księgowania. ZTM miał podawać wartość biletów sprzedanych do hurtowni, a ratusz - sumę przelaną już na konta miasta. Winnego tego zamieszania znaleziono niedługo później. Do - od razu przyjętej - dymisji podał się szef ZTM Leszek Ruta. Oficjalnie nikt nie potwierdził jednak jej związku z danymi o sprzedaży biletów.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT.

850 milionów wpływu?

Radny Krajewski przypomina, że miasto zakładało blisko miliardowe wpływy do budżetu ze sprzedaży biletów w tym roku. - W 2011 roku, w uzasadnieniu do podwyżki cen biletów, urzędnicy szacowali, że wpływy w 2013 wyniosą ponad 957 milionów złotych. Z kolei w budżecie na 2013 przyjęli, że będzie to około 850 mln. Do końca sierpnia wynoszą trochę ponad 500 mln. Czy miastu uda się wykonać ostatnio założony plan w budżecie Warszawy? Zaczekajmy, ocenimy to na początku przyszłego roku, gdy poznamy ostateczne dane - mówi Krajewski.

NASTĘPNA PODWYŻKA CEN BILETÓW JEST ZAPLANOWANA NA POCZĄTEK PRZYSZŁEGO ROKU. ZŁAGODZIĆ JĄ MA KARTA WARSZAWIAKA:

ran//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • atomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 15:37 ~atomek

    Sprzedaz biletow 30dniowych spadla o okolo 20%. W artykule napisane jest ze o kilka tysiecy. Dziennikarze piszcie konkrety.

  • solaris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 15:22 ~solaris

    Róbcie tak dalej a będziecie wozić powietrze, zepsute powietrze...

  • Anya

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 14:58 ~Anya

    Ja osobiście wolę jeździć autem. Jest nas czwórka w domu i po prostu inaczej się nie opłaca. Wydałabym o wiele więcej kupując bilety dla mnie, męża i dwójki dzieci. Niby chcą, żeby ludzie przesiedli się do komunikacji miejskiej, ale ceny podnoszą. Bzdura i absurd. Eh, Polska.

  • bolno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 12:05 ~bolno

    teraz się kupuje na lewo, albo jeździ na gapę... :/ Szkoda. Ja kupiłam rower.

  • Iwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 12:01 ~Iwa

    A ja z Zachodniego do Służewca kupuję bilet miesięczny KM, kiedyś kupowałam kartę miejską, wychodzi taniej

  • Cwaniak Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 10:37 ~Cwaniak Warszawiak

    Obniżcie ceny to więcej zarobicie... ZTM.
    Ceny biletu jednorazowego nie powinny przekraczać 2 zł.
    30 dniowy około 80-90 zł.
    Byłby popyt.
    A dobowy 5 zł.

  • iuh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 08:54 ~iuh

    nic z tego nie rozumiem - ponoć miasto jeszcze dokłada do tego interesu ....

  • ggg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 07:51 ~ggg


    margi~margi

    kiedyś chętnie kupowałem bilet 20 minutowy. miałem ich od groma bo sie opłacało kupować, wyskoczyć gdzieś parę przystanków żeby coś załatwić, cana niewielka, odległość mała. teraz chodzę pieszo albo jeżdżę rowerem. może raz na 2 miesiące kupię bilet ale o raczej się już nie zdarza.
    api~api

    Mam dokładnie tak samo. Ale z czasów, kiedy bilet kosztował 2 zł



    Takie są ceny - wszędzie! W mojej mieścinie są podobne, chociaż poza godz. szczytu autobusy jeżdżą nawet co 30 min a w weekendy co godzinę. Po prostu nie potraficie docenić tego czego macie. A macie dużo za stosunkowo niewiele.

  • wwx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 07:51 ~wwx

    wniosek jest prosty-podnieść ceny biletów,a będzie więcej kasy dla urzędasów i innych chachmętów

  • ass

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2013 05:05 ~ass

    Autobusy to sa dla dzieci i ewentualnie dla seniorów niech ratusz to sbie uswiadomi.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »