Informacje

25.02.2014 18:03 infografika organizacji miasto jest nasze

"Warszawska Mapa Reprywatyzacji".
Połączyli polityków z biznesmenem

SERWISY:


"Oddajemy w Państwa ręce interaktywną infografikę, która przedstawia powiązania między politykami i urzędnikami a jednym ze znanych warszawskich handlarzy roszczeniami. Pierwszy raz problem warszawskiej dzikiej reprywatyzacji ujęty został w sposób tak kompleksowy, dający pojęcie o skali problemu" – tak reklamuje swoją Warszawską Mapę Reprywatyzacji organizacja Miasto Jest Nasze. – To manipulacja – odpowiada rzecznik ratusza i dodaje, że urząd rozważa wstąpienie na drogę sądową. Do sprawy odnosi się również rodzina biznesmena.

Mapa ukazała się we wtorek, a internauci chętnie przesyłają sobie link do niej.

Na samej górze interaktywnej prezentacji znajduje się sylwetka prezydent Warszawy, a od niej, niczym w drzewie genealogicznym, odchodzą gałęzie do jej podwładnych, którzy z kolei połączeni zostali z reprywatyzowanymi terenami, zaś te są z osobą Macieja Marcinkowskiego.

Po kliknięciu na osobę albo miejsce pojawiają się opisy, przygotowane przez MJN.

Na "gałęziach" znajdziemy z kolei odnośniki do artykułów prasowych na temat roszczeń, m.in. z tvnwarszawa.pl czy "Gazety Stołecznej".

"Działał w sprzyjającym klimacie"

"Zestawienie informacji, które zebraliśmy z różnych źródeł, pokazuje sprawę w pełnym świetle, dowodząc, że pan Maciej Marcinkowski działa w bardzo sprzyjającym klimacie. Zarówno Biuro Planowania Przestrzennego, Biuro Gospodarowania Nieruchomościami, jak i burmistrz dzielnicy Śródmieście w ciągu ostatnich dwóch lat wielokrotnie szli mu na rękę, wbrew woli radnych Warszawy oraz mieszkańców. Było tak w przypadku Ogródka Jordanowskiego na ul. Szarej, działki przy placu Zamkowym, działki na placu Defilad i przy ul. Twardej" – ocenia Miasto Jest Nasze.

Na mapie znalazła się też posłanka Platformy Obywatelskiej Julia Pitera. "W infografice publikujemy również listy, które świadczą o bardzo dużym zaangażowaniu Julii Pitery w sprawę przekazaniu Marcinkowskiemu działki na ulicy Szarej" – zaznaczają członkowie organizacji.

"Czysta manipulacja"

- Takie zestawienie jest czystą manipulacją ze strony autorów, problem dekretu Bieruta i przepisów jest dużo bardziej złożony. Sposób dobrania informacji wskazuje, że autorzy mają tezę dotyczącą tej sprawy - komentuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. - Nie można stawiać urzędników jako tych, którzy sprzyjają inwestorowi i są w kontrze do mieszkańców. To my walczymy o zmianę ustawy dotyczącej dekretu. W 2012 roku złożyliśmy projekt, który reguluje te sprawy - dodaje.

I zaznacza, że władze miasta zastanowią się, czy zestawieniem nie powinien zająć się sąd.

- Przeanalizujemy, czy sprawa nadaje się, by skierować ją do sądu - mówi Milczarczyk.

"Nie było mowy o preferencyjnym traktowaniu"

Do zarzutów odnoszą się także przedstawiciele dzielnicy Śródmieście.

- To nie jest prawda, ze burmistrz szedł na rękę panu Marcinkowskiemu. Był traktowany jak każdy obywatel tego kraju, nie było mowy o żadnym preferencyjnym traktowaniu - ocenia z kolei Mateusz Dallali, rzecznik dzielnicy.

"Żyjemy w kraju teorii spisku"

Specjalne oświadczenie przesłała też do naszej redakcji Magdalena Marcinkowska.

"Szanujemy wolność słowa, która jest nadrzędną wartością w demokratycznym państwie. Popieramy również prawo i poczucie obowiązku aktywistów do informowania opinii publicznej, jednakże zwracamy uwagę, że formułowanie tak śmiałych tez powinno być poprzedzone rzetelnym researchem i być w jak największym stopniu obiektywne" - odpowiadają w mailu podpisanym "Rodzina Marcinkowskich".

Ich zdaniem dopuszczono się manipulacji.

"W materiale jawnie przedstawiono tylko części informacji, przez co odbiorcy komunikatu mogą wysnuć błędne wnioski. Mapa celowo pomija ważne fakty, szeroko dostępne w mediach, w tym informacje publikowane na łamach TVN Warszawa, które mają znaczący wpływ na jej treść. Przykładowe pominięte informacje dotyczą m.in. wyników kontroli przeprowadzonej przez warszawską prokuraturę w sprawie inwestycji, opisane w materiale pt: "Prokuratura o kontrowersyjnym biurowcu. Nie było uchybień urzędników" – odpowiadają.

Twierdzą, że w Warszawie toczy się ponad 8 tysięcy wniosków dekretowych, a kilka dotyczy działalności Macieja Marcinkowskiego.

"Po raz kolejny odczuwamy, że żyjemy w Polsce – kraju teorii spisku, gdzie kariery polityczne budowane są na przykładach negatywnych kampanii. Szkoda, że młodzi ludzie nie czerpią z innych wzorców. Najwidoczniej za jedyną drogę do sukcesu uznają manipulację. Chcą za wszelką cenę osłabić rządzące władze Warszawy i jak widać im bliżej wyborów, tym bardziej wyszukanych technik używają" – przekonują.

Zobacz całe oświadczenie.

Miasto Jest Nasze

Członkowie Miasto Jest Nasze planują startować w wyborach samorządowych. Na ich stronie czytamy: "Głównym celem stowarzyszenia będzie dążenie do poprawy standardów funkcjonowania samorządu terytorialnego i zwiększenia udziału mieszkańców w podejmowaniu decyzji dotyczących ich otoczenia."

CZŁONKOWIE ORGANIZACJI ZORGANIZOWALI MIĘDZY INNYMI POGRZEB STARÓWKI:



ran/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • DEDE

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 18:41 ~DEDE

    Zamknac ich
    Nieurbcie drugiego OKROGLEGO STOLU

  • DEDE

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 18:31 ~DEDE

    Zamknac ta Hanke ,nich wiecej niekradnie .

  • citizen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 23:52 ~citizen

    "to nie moja ręka"

  • eeeeeeeeeeee

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 20:11 ~eeeeeeeeeeee

    co zasyf

  • Yoooo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 19:50 ~Yoooo

    banan~banan

    Z oświadczenia złożonego przez Hannę Gronkiewicz-Waltz wynika, że prezydent stolicy odłożyła na koncie ponad 3 mln złotych w gotówce. W ciągu roku jej oszczędności wzrosły o prawie 400 tysięcy złotych - informuje TVN Warszawa.

    Prócz 3 mln złotych w gotówce Hanna Gronkiewicz-Waltz posiada również udziały w funduszach inwestycyjnych na kwotę 290 tys. złotych. Może również pochwalić się domem (200 m kw.) wartym 900 tys. złotych oraz mieszkaniem (78 m kw.) o zbliżonej wartości


    Może na bazarze dorabia sprzedając pomidorki :)

  • Bujko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 19:36 ~Bujko

    prezydenci się zmieniają a Bajko ciągle na swoim stołu, to jest ciekawostka

  • The truth is

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 17:06 ~The truth is

    Ręka rękę myje, HGW już wie o tym najlepiej, dlaczego tak się bała odwołania w referendum? Wtedy by wyszły wszystkie sprawy a głównie podwyższki czynszów i opłaty gruntowe/użytkowania wieczystego. Oraz wszystkie inne machlojki ze sprzedażą gruntów, reprywatyzacją i wynajmowaniem "swoim" lokali w najlepszych lokalizacjach za minimalną stawkę.
    Poza tym premie dla urzędników, zatrudnianie krewnych i znajomych itd.

  • TOGU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 14:24 ~TOGU

    Po II wojnie państwo nie przejęło tylko nieruchomości. Przejęte zostały również różnego rodzaju instytucje kredytowe wpisane w hipotekę większości nieruchomości w Warszawie. Może więc teraz wszystkich, którzy występują z roszczeniami poprosić o spłatę hipoteki? Ciekawe ile w takim przypodku pozostałoby roszczeń?

  • starsza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 12:35 ~starsza

    Bez tej mapki i tak wiemy, ze walc działa na szkodę miasta, bo czerpie z tego zyski. A politykierzy jej POj..ej partii pełnymi garściami kradną wszystko co się da. W spółkach miasta za łapówki wszystko da się załatwic, zwłaszcza jak się pochodzi z zydowskiej nacji. Swój swego nie skrzywdzi.

  • Rzeczonzwca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2014 11:42 ~Rzeczonzwca

    mac~mac

    "Miasto Jest Nasze" czyli bełkot.

    Pani Jolanta Erbel z miasto jest nasze ma ponoć wielkie ambicje. Socjolożka która nic nie osiągnęła w życiu. Jest ignorantką w zakresie praw i ekonomi. Kreowana na kandydata w wyborach na prezydenta warszawy :))) Ciekaw jestem czy ta hałaśliwa zbieranina ma cudowne remedium dla dekretu Bieruta. Nie wystarczy drzeć gębę, że jest niedobrze. Na jakiej podstawie MJN chce zatrzymać zwrot nieruchomości zagrabionych dekretem Bieruta? Jak ktoś jest właścicielem to może niech ta mądra socjolożka powiem, na jakiej podstawie właścicielowi odmawia uzgodnienia warunków zabudowy? Takie jest prawo. Niech pani idzie do parlamentu i tam zmienia ustawy a nie gada farmazony. Dekret to rak który toczy stolicę ale nie nawiedze prostackich populistów. Ps. Nie jestem akolitą HGW.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »