Informacje

07.06.2011 06:44 STEFAN KURYŁOWICZ NIE ŻYJE

Warszawa straciła
swojego starchitekta

SERWISY:

Niektóre realizacje Stefana Kuryłowicza właśnie powstają, przy innych prace dopiero ruszają. Razem z już istniejącymi budynkami złożą się na dorobek być może najbardziej wpływowego architekta Warszawy przełomu XX i XXI wieku.

- Jaguara już masz, samolot też. Po co ci ta awantura? - pytał go jeden z kolegów po fachu, gdy Stefan Kuryłowicz zaangażował się w kontrowersyjny projekt budowy wieżowców na obrzeżach Pola Mokotowskiego. - Bo z samolotu zobaczyłem, że to dobry pomysł - odpowiadał profesor. I zapraszał: - Musi pan kiedyś ze mną polecieć, panie redaktorze, zupełnie zmieni pan pogląd na Warszawę.

Z samolotu mieliśmy oglądać okolice Huty Warszawa. Dla włoskiego dewelopera, na poprzemysłowych terenach projektował ogromne osiedle. To miała być nowa dzielnica Warszawy i kolejna wariacja na temat, który udało mu się zrealizować w Marinie Mokotów. Grodzone stalowymi płotami osiedle spotkało się wprawdzie z krytyką urbanistów i socjologów, ale było też kwintesencją marzeń o własnym, bezpiecznym mieszkaniu warszawiaka przełomu wieków.

Kilka przystanków tramwajowych dalej zaprojektował osiedle o zupełnie innej skali. Eko Park to oaza luksusu w sąsiedztwie Pola Mokotowskiego. Jeszcze kilka przystanków w stronę Śródmieścia - nad Trasą Łazienkowską góruje potężna fasada biurowca Focus Filtorwa. Przy Marszałkowskiej stoi gotowy już budynek biurowy firmy Wolf, a przy Brackiej kończy się budowa domu towarowego z czarną elewacją. Zaokrąglone narożniki podejmują dialog ze stojącym po drugiej stronie Alej Jerozolimskich Smykiem - jak gdyby dawnemu Cedetowi przybył młodszy, mroczny brat bliźniak. Na Woli kończy się z kolei budowa Prosta Tower. Miał to być apartamentowiec, ale kryzys wymusił zmianę projektu. Powstaje biurowiec ukryty za betonową "koronką". Na placu Unii Lubelskiej, w miejscu Supersamu stanie zaś wieżowiec nawiązujący do przedwojennych planów dla tej działki.

To tylko kilka ostatnich projektów Stefana Kuryłowicza. Niestety, ostatnich.

Hector, Nautilus, Fuji Film, Focus, Wolf Nullo, PLL LOT - wszystkie są ikonami polskiej architektury, choć ta przez dwie ostatnie dekady nie dorobiła się przecież spójnego stylu ani szkoły. Mimo to, mówiąc o jej historii, Kuryłowicza wymieniać się będzie obok Romualda Gutta, Stanisława i Barbary Brukalskich czy Bogdana Pniewskiego. Szkoda tylko, że przez tragiczny wypadek w Hiszpanii stanie się to aż tak szybko.

Studenci architektury na Politechnice Warszawskiej uczyć będą się już tylko o nim, a nie od niego. Jako wykładowca i jako szef własnego biura kształcił kolejne pokolenie architektów. Słuchali go nawet politycy i urzędnicy. Na początku pierwszej kadencji Hanna Gronkiewicz-Waltz powierzyła mu kierowanie Radą Architektury i Rozwoju Warszawy. I choć ciało to dość szybko straciło jakiekolwiek znaczenie, to w ratuszu wciąż liczono się z opiniami Kuryłowicza.

A ten dzielił się nimi chętnie. - Warszawa zawsze miała ambicję być miastem domów wysokich - to zdanie z komentarza do projektu kolejnego wieżowca w Śródmieściu zapadło mi w pamięć. O architekturze zawsze mówił w ten sposób: z namaszczeniem, precyzyjnie dobierając słowa. Jego uczniowie mówili o nim z szacunkiem, a często z niekrytym podziwem, nawet jeśli nie wszystkim podobało się to, że na wykłady przyjeżdżał jaguarem. Ten samochód i własny samolot były jego znakami rozpoznawczymi, elementami wizerunku, który budował niemniej skutecznie, niż domy i biurowce.

Półtora roku temu został zaproszony przez ONZ, by doradzać przy planach modernizacji siedziby organizacji w Nowym Jorku, zaprojektowanej przez samego Le Corbusiera. Był też nominowany do prestiżowej nagrody Mies van der Rohe. Był gwiazdą, ale nie dawał tego odczuć. Telefon odbierał zawsze: na budowie, na nartach w Alpach czy na lotnisku tuż przed startem lub zaraz po lądowaniu. - Cześć! - rzucał zawsze do słuchawki na koniec rozmowy.

Karol Kobos

 

W środę o godzinie 18.30 w Muzeum Powstania Warszawskiego, w ramach cyklu "Architektura - instrukcja obsługi" Jarosław Trybuś wygłosi wykład "Romantyzm maszyny" o biurowcu Focus Filtrowa.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ..

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2011 21:03 ~..

    Część projektów świetna, ujmująca w prostocie, inne bardzo kontrowersyjne lub po prostu słabe. Wyjątkowo nie odpowiada mi wiezowiec na placu Unii i chyba nigdy się z jego powstawaniem nie pogodzę. Planowanie zagospodarowania w oparciu o wizję z lotu ptaka też jest co najmniej bez sensu, miasto ma się nadawać do życia i być piękne z poziomu gruntu, a nie tylko okazjonalnie raz na jakiś czas gdy ktoś wzbije się w powietrze.

    Nie można jednak odmówić panu Kuryłowiczowi wizji i - co najważniejsze - oddania Warszawie.

  • Polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.11.2011 15:51 ~Polak

    ech polaczki.... ...głupi w przeszłości i głupi dziś... kiedy zmądrzeje ten naród...

  • magdal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2011 15:15 ~magdal

    dlaczego Polacy są tak obrzydliwie zawistni i ograniczeni, facet -
    wybitny facet ginie tragicznie, a oni swoje, wstyd. nic ich nie pohamuje. podejrzewam, że ta część komentarzy dot. architektury pochodzi od tych znawców każdego dosłownie tematu, którzy potrafią dosłownie każdą niewinną konwersację rozwijać od słów: "wiesz, bo problem polega na tym, że..." - i tu cały ich wywód, obnażający tak naprawdę tych idiotów. masakra.

  • Peter P11c

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.06.2011 21:30 ~Peter P11c

    Bez przesady, Kurylowicz wcale nie byl az tak genialnym architektem, co najbardziej obrazuje jego porazka z budynkiem na Brackiej. Palme pierwszenstwa glupiej inwestycji bedzie zawsze dzierzyl ten "Ogryzek" na Zlotej 44. Gorszego gniota trudno bedzie znalezc.

  • boobs

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.06.2011 09:14 ~boobs

    Całe szczęście, że nie powstaną już takie tandetne kupy szkła jak FOCUS i wieżowce na Polu Mokotowskim, bo najarał się trawy i mu się przyśniły w widzie lotniczym nad miastem. I jeszcze wieżowiec na Placu Unii - coś pysznego :(
    Człowieka może i żal, ale jego ekstrawagancja i widoczny nadmiar luksusu doprowadziły do braku rozumu w czasie lotu w Hiszpanii.

  • CityCenter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2011 10:41 CityCenter

    Wielka strata dla naszego miasta.

  • ewa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2011 00:30 ~ewa

    ktos napisal, wzorowac sie na Belgii czy Holandii??? człowieku - architektura w tych krajach, zwłaszcza w Holandii to tandetna ponura ceglana historia - przypominające więzienia, nuda, sztampa i tandeta, burzona po 30 latach. Jedyne ciut ciekawsze rzeczy to budynki szklane, jakich w Warszawie juz dziesiątki. Holandia nie umywa sie do wielu osiągniec w Warszawie.

  • vpw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2011 22:20 ~vpw

    No niestety musze sie zgodzic z panstwem wksazujacym paskudnosc tych projektow. Niestety ale kazdy z budynkow to kloc. Tak sie budowalo w latach powojennych a to ze z wykonawstwo lepsze niz wtedy dawalo jakis znosny efekt. Dobrze ze nie bedziemy juz mieli podobnych potworkow. A tylko czlowieka zal.

  • jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2011 20:45 ~jan

    nie wiedziałem że to ten pan zaplanował sypialnię zwana Marina Mokotów która jest bublem ogrodzonym po kilka razy z każdej strony, bez żłobków i przedszkoli.

  • Karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2011 18:36 ~Karol

    Starchitekt to po prostu architekt gwiazda. Słowo pochodzi od angielskiego słowa star (gwiazda) i słowa architekt.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »