Informacje

11.01.2017 12:55 Przegląd prasy

Warszawa otwiera oferty, a tam: cztery miliony elektrycznych "wozokilometrów"

SERWISY:


50 kolejnych elektrycznych autobusów może pojawić się jesienią na stołecznych ulicach. Miasto sprawdza oferty w przetargu na ośmioletni kontrakt. Najkorzystniejszą złożyła Europa Express City, proponując tabor o napędzie elektrycznym i najniższą cenę za wozokilometr.

Oferty w przetargu na ośmioletni kontrakt przewozów 50 autobusami można było składać do poniedziałku. O to, kto wyjeździ na miejskich liniach cztery miliony wozokilometrów 12-metrowymi autobusami, konkurują czterej przewoźnicy.

Jak informuje portal Transport Publiczny, najkorzystniejszą ofertę złożyła Europa Express City proponując cenę za wozokilometr na poziomie 6,63 złotych. Pozostałe oferty opiewały powyżej 8 zł za wozokilometr.

Dodatkowe punkty

Dodatkowo EEC chce wystawić autobusy elektryczne (Ursus City Smile). Cena nie jest jedynym kryterium w przetargu, choć stanowi 60 proc. oceny ofert. Pozostałe punkty można uzyskać za alternatywne rodzaje napędu autobusów (w co najmniej 15 pojazdach). Natomiast ich pełną liczbę tylko za autobusy elektryczne, wodorowe lub hybrydy, nie emitujące spalin nie tylko w czasie jazdy, ale też podczas postoju.

Na razie trwa ocena ofert. Autobusy mają być sukcesywnie wprowadzane na stołeczne trasy od września do stycznia 2018 roku po dziesięć w każdym miesiącu.

Na warszawskich ulicach testowano autobusy o napędzie elektrycznym:

 

skw/mś

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 19:47 ~Piękny Roman



    ekolog~ekolog

    Wiele miast, typu Bruksela, Madryt, Oslo idzie owszem w elektryki, ale równie dużo inwestują w napęd gazowy, taki jak CNG. Nie dość, że to eko na równi z hybrydą, to tańsze 2-3 razy od elektryków. I czy ktoś zadaje pytanie w tym kraju - skąd te elektryczne biorą prąd? Przecież u nas głownie węgiel produkuje prąd. Tylko gaz ma sens na tym etapie.
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Szkoda, że misie-elektrysie nie biorą pod uwagę obciążenia infrastruktury energetycznej. Już podobno kupujemy prąd od sąsiadów, a im więcej będzie takich wynalazków tym bardziej będziemy uwiązani, gaz póki co mamy swój, a budowa stacji ze zbiornikami to pewno spokojnie będzie możliwa za kasę co zostanie z różnicy elektryk-gazowy.
    Dodatkowo można na tym zarabiać, bo przecież inni mogą tankować.
    Toms~Toms


    Przecież nikt przynajmniej na tym etapie nie zamierza zastępować klasycznych autobusów tymi. To taki "chłyt reklamowy". Skoro Oslo i Bruksela mają busy akumulatorowe to Warszawa nie może być gorsza i też będzie miała.

    Oj, nie mów nikt bo się mocno możesz pomylić.
    Niestety z myśleniem jest problem, a misie-elektrysie szczególnie mają te obszary mózgu uszkodzone. Naoglądali się w TV, naczytali w internetach, nasłuchali w radio jacy to jesteśmy nie eko, a łykają taką tanią propagandę jak gąbka wodę i gotowi są na różne głupoty.

  • msg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 10:09 ~msg

    Co z tych elektrowozów skoro jeżdżą one na jakiś podrzędnych liniach. Te najpopularniejsze nadal obsługują pojazdy spalinowe? Duża szkoda, bo przez to praktycznie ich nie widać w Warszawie.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 08:02 SEBBAX



    SEBBAXSEBBAX

    proszę podać - jaki zasięg będą mieć te autobusy ??? czy dadzą radę wytrzymać dwie zmiany na mieście i przez kilka godzin nocnego postoju dadzą radę naładować do pełna akumulatory ???
    jak najbardziej zgadzam się, ze autobusy elektryczne w mieście nie powodują zanieczyszczenia - ale ich zasięg jest ograniczony i z każdym kolejnym ładowaniem akumulatorów zasięg się zmniejsza...
    uważam, że najlepszym kompromisem są autobusy zasilane gazem jeździ ich sporo po Warszawskich ulicach.
    Toms~Toms



    Wytłumacz qwetemu, on chce tym zastępować nimi tramwaje.

    No ale te elektrobusy też się przydadzą, są takie linie prowadzące osiedlami domków jednorodzinnych, tam chyba nawet w godzinach szczytu w krótkim autobusie jest gdzie usiąść, albo takie co jeżdżą w kółko jak na Ochocie 208. Tam się to sprawdzi, mało pasażerów, krótka trasa, jeden się rozładuje to się go drugim zastąpi.
    A "gazowce" dać na bardziej obciążone linie.
    Dżim~Dżim



    Oczywiście masz rację. Tylko czy takie szybkie ładowanie nie skraca "życia" akumulatora? Jeśli tak to "eko" zaczyna nam powoli umykać. Trzeba mieć na uwadze, "eko" nie tylko w czas eksploatacji produktu ale też jego produkcji oraz po wycofaniu z eksploatacji. O tym większość zapomina.

    Dokładnie tak - żywotność akumulatorów - każde ładowanie skraca ich "wytrzymałość" a szybkie ładowanie czyni to kilka razy szybciej... Już lepszym rozwiązaniem by były trolejbusy... Ale to wymaga budowy infrastruktury...

  • sdffdf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 02:57 ~sdffdf

    qwerty~qwerty


    Czas ładowania zależy głównie od mocy ładowarki. Są takie, które dają radę naładować akumulatory takiego autobusu w 80% w ciągu 15 minut a są takie, które ładują kilka godzin.
    Tak czy inaczej przez noc wystarczy.


    He? Czas ładowania zależy też od technologii akumulatorów, masz coś takiego jak maksymalny prąd ładowania, inaczej będziesz miał małe bum. A 15 minut do ładowania takich akumulatorów to bzdura. Musiałbyś mieć w autobusie superkondensatory, a nie akumulatory, a kable doprowadzające prąd musiałyby mieć z 10 cm średnicy.

  • Dżim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 02:47 ~Dżim


    SEBBAXSEBBAX

    proszę podać - jaki zasięg będą mieć te autobusy ??? czy dadzą radę wytrzymać dwie zmiany na mieście i przez kilka godzin nocnego postoju dadzą radę naładować do pełna akumulatory ???
    jak najbardziej zgadzam się, ze autobusy elektryczne w mieście nie powodują zanieczyszczenia - ale ich zasięg jest ograniczony i z każdym kolejnym ładowaniem akumulatorów zasięg się zmniejsza...
    uważam, że najlepszym kompromisem są autobusy zasilane gazem jeździ ich sporo po Warszawskich ulicach.
    Toms~Toms



    Wytłumacz qwetemu, on chce tym zastępować nimi tramwaje.

    No ale te elektrobusy też się przydadzą, są takie linie prowadzące osiedlami domków jednorodzinnych, tam chyba nawet w godzinach szczytu w krótkim autobusie jest gdzie usiąść, albo takie co jeżdżą w kółko jak na Ochocie 208. Tam się to sprawdzi, mało pasażerów, krótka trasa, jeden się rozładuje to się go drugim zastąpi.
    A "gazowce" dać na bardziej obciążone linie.



    Oczywiście masz rację. Tylko czy takie szybkie ładowanie nie skraca "życia" akumulatora? Jeśli tak to "eko" zaczyna nam powoli umykać. Trzeba mieć na uwadze, "eko" nie tylko w czas eksploatacji produktu ale też jego produkcji oraz po wycofaniu z eksploatacji. O tym większość zapomina.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 02:24 ~Piękny Roman


    SEBBAXSEBBAX

    proszę podać - jaki zasięg będą mieć te autobusy ??? czy dadzą radę wytrzymać dwie zmiany na mieście i przez kilka godzin nocnego postoju dadzą radę naładować do pełna akumulatory ???
    jak najbardziej zgadzam się, ze autobusy elektryczne w mieście nie powodują zanieczyszczenia - ale ich zasięg jest ograniczony i z każdym kolejnym ładowaniem akumulatorów zasięg się zmniejsza...
    uważam, że najlepszym kompromisem są autobusy zasilane gazem jeździ ich sporo po Warszawskich ulicach.
    qwerty~qwerty


    Czas ładowania zależy głównie od mocy ładowarki. Są takie, które dają radę naładować akumulatory takiego autobusu w 80% w ciągu 15 minut a są takie, które ładują kilka godzin.
    Tak czy inaczej przez noc wystarczy.

    Ehhhh... jakby mało było głupot jakie na wypisywałeś.
    Elementarna fizyka, żeby naładować tak szybko trzeba DUŻO mocy i MOCNO niszczy się akumulatory, także nie fantazjuj misiaczku.
    Jaka będzie trwałość tych akumulatorów po ciągłym szybkim ładowaniu?

    Kit to możesz wciskać dzieciom w przedszkolu, a nie ludziom co mają pojęcie jak to działa. Szybkie ładowanie=szybsza degradacja ogniwa.

  • Toms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2017 23:00 ~Toms


    ekolog~ekolog

    Wiele miast, typu Bruksela, Madryt, Oslo idzie owszem w elektryki, ale równie dużo inwestują w napęd gazowy, taki jak CNG. Nie dość, że to eko na równi z hybrydą, to tańsze 2-3 razy od elektryków. I czy ktoś zadaje pytanie w tym kraju - skąd te elektryczne biorą prąd? Przecież u nas głownie węgiel produkuje prąd. Tylko gaz ma sens na tym etapie.
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Szkoda, że misie-elektrysie nie biorą pod uwagę obciążenia infrastruktury energetycznej. Już podobno kupujemy prąd od sąsiadów, a im więcej będzie takich wynalazków tym bardziej będziemy uwiązani, gaz póki co mamy swój, a budowa stacji ze zbiornikami to pewno spokojnie będzie możliwa za kasę co zostanie z różnicy elektryk-gazowy.
    Dodatkowo można na tym zarabiać, bo przecież inni mogą tankować.


    Przecież nikt przynajmniej na tym etapie nie zamierza zastępować klasycznych autobusów tymi. To taki "chłyt reklamowy". Skoro Oslo i Bruksela mają busy akumulatorowe to Warszawa nie może być gorsza i też będzie miała.

  • Majk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2017 22:35 ~Majk

    TWARDY~TWARDY

    Możecie sprowadzić sobie z Tajwanu autobusy napędzane nawet energią słoneczną , a i tak nic nie przebije wydajności w przewożeniu pasażerów jaki dają tramwaje. Ten kierunek rozwoju jest zaklepany na najbliższe 100 lat. Przyszłość ? TRAMWAJE ! Przeżytek ? AUTOBUSY !

    Nie jestem pewien czy ten pomysł jest słuszny ale na pewno jest mało realny zwłaszcza dla autobusów "zwykłych" które w większości jeżdżą w środku osiedli. Gdzie tam tory wcisnąć ?

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2017 20:37 ~Piękny Roman

    ekolog~ekolog

    Wiele miast, typu Bruksela, Madryt, Oslo idzie owszem w elektryki, ale równie dużo inwestują w napęd gazowy, taki jak CNG. Nie dość, że to eko na równi z hybrydą, to tańsze 2-3 razy od elektryków. I czy ktoś zadaje pytanie w tym kraju - skąd te elektryczne biorą prąd? Przecież u nas głownie węgiel produkuje prąd. Tylko gaz ma sens na tym etapie.

    Szkoda, że misie-elektrysie nie biorą pod uwagę obciążenia infrastruktury energetycznej. Już podobno kupujemy prąd od sąsiadów, a im więcej będzie takich wynalazków tym bardziej będziemy uwiązani, gaz póki co mamy swój, a budowa stacji ze zbiornikami to pewno spokojnie będzie możliwa za kasę co zostanie z różnicy elektryk-gazowy.
    Dodatkowo można na tym zarabiać, bo przecież inni mogą tankować.

  • TWARDY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2017 19:31 ~TWARDY

    Możecie sprowadzić sobie z Tajwanu autobusy napędzane nawet energią słoneczną , a i tak nic nie przebije wydajności w przewożeniu pasażerów jaki dają tramwaje. Ten kierunek rozwoju jest zaklepany na najbliższe 100 lat. Przyszłość ? TRAMWAJE ! Przeżytek ? AUTOBUSY !

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »