Informacje

11.02.2012 07:26 MIPIM 2012

Warszawa do Cannes
znów jedzie z piłką i PPP

SERWISY:

To samo stoisko, ta sama oferta - na marcowych targach inwestycyjnych w Cannes Warszawa nie pochwali się właściwie niczym nowym. To zbyt daleko idąca skromność.

MIPIM to największe targi inwestycyjne w Europie i papierek lakmusowy nastrojów branży nieruchomościowej. To także wydarzenie biznesowo-towarzyskie - od zawierania umów i oficjalnych paneli dyskusyjnych ważniejsze bywają tu niezobowiązujące rozmowy przy stoiskach, kameralne obiady na zacumowanych w porcie jachtach oraz wieczorne koktajle w hotelowych barach i restauracjach.

Rok temu przedstawiciele banku UBS przekonywali na przykład warszawskich urzędników do koncepcji budowy 200-metrowego wieżowca w miejscu Ilmetu, przy rondzie ONZ. Dziś mają już gotowy projekt firmy Schmidt Hammer Lassen i zapewnienie ratusza, że w planie miejscowym będzie zgoda na taki budynek. Tak się to robi w Cannes.

Euro, a potem...?

Czym kusić będzie w tym roku Warszawa? Przede wszystkim piłką nożną. Po raz trzeci z rzędu warszawskiej stoisko pełne będzie piłkarskich akcentów: kawałek zielonego trawnika w podłodze, rozdawane piłki z logo "Zakochaj się w Warszawie" i potężna wizualizacja Stadionu Narodowego przypominają: to już w tym roku!

- W roku mistrzostw nie mogliśmy się przecież od nich odciąć. Akcenty piłkarskie musiały się znaleźć na naszym stoisku - tłumaczy tę wtórność rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. Przy odrobinie wysiłku można nawet uznać ją za dowód rozsądnej oszczędności władz Warszawy. Obawiam się jednak, że na Riwierze Francuskiej, gdzie nawet deweloperzy czują się jak filmowe gwiazdy, skromność nie jest w cenie.

Przede wszystkim jednak potencjalnych inwestorów bardziej od piłki nożnej interesuje odpowiedź na pytanie: co po Euro? Tego będą się mogli dowiedzieć z rozmów z urzędnikami. Do Cannes pojadą w tym roku wiceprezydent Michał Olszewski, szef biura obsługi inwestorów Paweł Pawłowski, Tomasz Zemła z biura architektury oraz szefowa biura promocji Katarzyna Ratajczyk. Po raz kolejny będą przekonywać do budowy parkingów podziemnych w systemie partnerstwa-publicznego, choć nawet w ratuszu słabnie chyba wiara, że uda się to kiedyś zrealizować. Będą też prezentować działki na sprzedaż. Wśród nich tak ważne dla miasta miejsca jak Serek Bielański, który prezentowano w Cannes już rok temu. Podobnie jak działkę przy Dobrej 33/35.

Tymczasem na Serku wciąż hula wiatr, a w miejscu Jadłodajni Filozoficznej czas zatrzymał się po pożarze, który zakończył historię istniejącego tam wcześniej klubu. Taki sam los spotka pewnie nowe nieruchomości w ofercie stolicy, takie jak 3,5 tys. mkw. przy ulicy Miłej czy zabytkowy budynek sierocińca przy Rakowieckiej 21, z którym nie można zrobić wiele, poza kosztowną rewitalizacją pod okiem konserwatora zabytków.

Trzeba się lansować

Warszawscy urzędnicy nie uczą się od konkurencji. I nie chodzi o to, by wystawić stoisko większe od Londynu - chodzi raczej o styl. Stolica Anglii nie mieści się w pałacu festiwalowym - swój potężny namiot stawia tuż przy plaży i prezentuje w nim wszystko: to, co już się buduje, to, co dopiero się planuje i to, co jest tylko pretekstem do dyskusji o przyszłości miasta. Właśnie takie dyskusje są w Cannes najciekawsze - przy futurystycznej makiecie spotkać można szeregowego urzędnika londyńskiego magistratu i porozmawiać o jego pracy. To cenniejsze niż 30-sekudnowa wymiana grzeczności z burmistrzem lub prezesem globalnej firmy deweloperskiej.

Ważne jest wrażenie, że dużo dzieje się zarówno na stoisku, jak i w promowanym mieście. To przyciąga uwagę. Tymczasem na stoisku Warszawy nie działo się dotąd prawie nic. Ratusz broni się, że w czasie, gdy trzeba ciąć wydatki na edukację, mocniejsze promowanie się w Cannes zostałoby uznane za zbytek - jeśli nawet nie przez mieszkańców Warszawy, to z pewnością przez opozycję.

Ale stoisko miasta współfinansują firmy, które wyświetlają na nim prezentacje i rozdają foldery reklamowe swoich inwestycji: BBI Development, Porty Lotnicze, Mennica Polska zy Yareal. Znamienne, że ci najwięksi, budujący spektakularne wieżowce Złota 44 i Warsaw Spire - Orco i Ghelamco - mieli w ostatnich latach własne stoiska, z dala od miejskiego.

Jeśli - wzorem lat poprzednich - oferty deweloperów poznać będzie można tylko z prezentacji na telebimie i folderów na plastikowym standzie, to na stoisku Warszawy znów będzie wiało nudą. A przecież mamy się czym chwalić. Jeśli nie komercyjnymi inwestycjami i projektami kolejnych wieżowców, to inwestycjami publicznymi. Skoro Noworosyjsk może co roku pokazywać makietę swojego portu, to nie od parady byłoby pochwalić się w Cannes Czajką (największa inwestycja środowiskowa w Europie) czy budową II linii metra (szczególnie w kontekście przetargu na projekt kolejnych odcinków). Przede wszystkim jednak przy stoisku cały czas powinni być obecni ludzie, którzy będą chcieli i potrafili mówić o tym mieście. W przeciwnym razie największym wydarzeniem znów będzie koktajl z udziałem osób, które równie dobrze mogłyby się spotkać w Warszawie.

Karol Kobos

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • max

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.02.2012 09:33 ~max

    @ energy 2000:

    ekonomii i prawa wlasnosci to ty chyba nie kumasz za bardzo..?

    Po kiego.... wlasciciel Ilmeta ma budowac wiezowiec na jakiejs innej dzialce (czyli co - ma ja kupic?), skoro ma juz dzialke z wiezowcem, ktory jest juz przestarzaly technicznie i nieekonomiczny, wiec w pierwszej kolejnosci musi jego zoptymalizowac...

    To tak jak ty bys mial dom na dzialce, ktory wymaga przebudowy, a ktos by powiedzial, ze ten dom moze jeszcze postac do dach jest jeszcze dobry, a ty sobie kup inna dzialke i tam buduj nowy dom...

  • wwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2012 10:36 ~wwa

    glupie polskie stękały,do wora,fuuuu

  • koza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 20:55 ~koza

    a poza tym w domu wszyscy zdrowi?

  • energy2000

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 16:00 ~energy2000

    Tak co do burzenia Ilmetu - po co burzyć ładny, duży wieżowiec podczas gdy w okolicy nadal znajduje się parę ruin które były nie tknięte od II wojny światowej! Tak by było i taniej, i zyskała by panorama!

  • Anty PiS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 15:41 Anty PiS

    [quote]Cenzura serwisu nie przepuszcza żadnych komentarzy.
    Co za patałachy! [/quote]
    To co nie trzeba to przepuszczają.

  • Anty PiS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 14:54 Anty PiS

    Cenzura serwisu nie przepuszcza żadnych komentarzy.
    Co za patałachy!

  • k_s

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 09:55 ~k_s

    Takie rzeczy to chyba tylko w Warszawie.. Miasto, w którym tyle się dzieje nie potrafi się zareklamować w takim miejscu na takiej imprezie.. no tak ale po co skoro wszelkie inwestycje rozpoczęte, jak i te, o których nie mamy pojęcia jeszcze są już dawno ustawione kto co i za ile..

  • sawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 09:37 ~sawa

    Warszawscy urzędnicy nie uczą się od konkurencji..., bo i po co? Wiedzą lepiej. Nazwiska członków miejskiej delegacji mówią same za siebie.

  • ccc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 09:17 ~ccc

    ja uwazam że te premie co wypłaca HGW to jest zbyt wielki zbytek, jest kryzys a te premie to kolejna arogancja wladzy

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »