Informacje

02.04.2016 07:20 JAK WYGLĄDAŁA WARSZAWA W 1916 ROKU?

Warszawa bez Mokotowa i Żoliborza.
Sto lat od powiększenia miasta

SERWISY:


Dziś nie wyobrażamy sobie Warszawy bez Żoliborza, Mokotowa czy Saskiej Kępy. Ale na początku ubiegłego stulecia były to podwarszawskie wsie, a na otaczających je polach pasły się zwierzęta. W kwietniu upłynie sto lat od chwili, gdy zostały przyłączone do miasta.

Do 1915 roku Warszawa obejmowała dzisiejsze Śródmieście, Pragę, teren Cytadeli i niewielką część Woli. Zachodnia granica biegła kilometr za Okopową i Towarową, a na południu stolica kończyła się już na wysokości placu Unii Lubelskiej.

Gęściej niż w Tokio i New Delhi

Te granice nie zmieniły się od końca XVIII wieku (kiedy decyzją Sejmu Wielkiego do stolicy przyłączono Pragę), mimo że w liczba ludności wzrosła w tym czasie 10-krotnie: w 1800 roku Warszawę zamieszkiwały 82 tysiące mieszkańców, a w 1914 już 884,5 tysięcy (więcej niż ówczesny Rzym czy Madryt). Na dalszy rozwój nie pozwalały władze carskie – w II połowie XIX wieku miasto otoczono szeregiem fortów, a na ich przedpolach wprowadzono zakaz zabudowy.

Niemal milion ludzi zamieszkiwało więc zaledwie 33 kilometry kwadratowe. W momencie wybuchu I wojny światowej Warszawa należała do najgęściej zaludnionych miast w Europie - na jeden kilometr kwadratowy przypadało ponad 27 tysięcy osób. To więcej niż w dzisiejszym Nowym Jorku, Tokio, Seulu czy New Delhi.

Miasto było przeludnione. Dominowała stosunkowo niska zabudowa. Budynki mieszkalne miały najczęściej trzy-cztery piętra, tylko wyjątkowo zdarzały się większe kamienice – do ośmiu kondygnacji.

- Warunki zależały od lokalizacji, a także od samego umiejscowienia mieszkania wewnątrz danej kamienicy – wyjaśnia Jarosław Zieliński, varsavianista. – Zdarzały się bardzo duże, nawet 11-pokojowe mieszkania przeznaczone dla jednej rodziny. Ale częściej zdarzało się, że mieszkania były jednoizbowe, a w nich nawet 11 osób. Najgorzej pod tym względem było w Dzielnicy Północnej, na dzisiejszym Muranowie. Przykładowo, w kamienicy przy Świętojerskiej mieszkało nawet około 1300 osób. Małe, przeludnione mieszkania były nawet na poddaszach i w oficynach.

Powiększenie miasta stało się możliwe wraz z jego zajęciem przez wojska Cesarstwa Niemieckiego, w 1915 roku. Nowy okupant, chcąc pozyskać przychylność mieszkańców, zdecydował się na pewne ustępstwa. Uniwersytet Warszawski stał się polskojęzyczną uczelnią (wcześniej językiem wykładowym był rosyjski), zezwolono na zorganizowanie spektakularnych obchodów 115-lecia uchwalenia Konstytucji 3 maja (co za panowania carów było nie do pomyślenia). Pozytywnie odniesiono się również do postulatu powiększenia miasta, podnoszonego w poprzednich latach.

- Niemcy wkraczając do Warszawy przerazili się stanem miasta, olbrzymim przeludnieniem –  opowiada Zieliński. – Od strony sanitarnej  był to dla nich "dziki wschód", choć przecież na tle innych miast na ziemiach Polskich Warszawa prezentowała się całkiem dobrze.

- Bardzo ważną rolę w wydarzeniach sprzed stu lat odgrywał Piotr Drzewiecki, w czasie I wojny burmistrz, a po odzyskaniu niepodległości pierwszy prezydent Warszawy – o zapomnianej postaci mówi prof. Marian Marek Drozdowski, autor licznych publikacji o historii Warszawy. – Najpierw usilnie zabiegał o poszerzenie miasta, a później przyczynił się do integracji przyłączonych przedmieść - dodaje.

Przeludnienie szczególnie dawało się we znaki w warunkach wojny i obowiązującej wówczas reglamentacji wszelkich dóbr. Na łamach prasy pojawiały się apele o… sadzenie warzyw na wszystkich wolnych gruntach. A tych, z racji olbrzymiego zagęszczenia, zbyt wiele nie pozostało.

Rozszerzenie z datą wsteczną

Na włączeniu do stolicy zależało również mieszkańcom terenów znajdujących poza jego granicami. - Chodziło o objęcie pomocą społeczną ludności miejscowości takich jak Marymont czy Mokotów – tłumaczy Ryszard Mączewski z fundacji Warszawa1939.pl. – To były często drewniane miasteczka o zatrważającym stanie infrastruktury. Bez oświetlenia, kanalizacji. W nielicznych miejscach, jak np. wzdłuż Grójeckiej, istniały kamienice, ale najczęściej znajdowały się tam puste tereny przecięte przez drogi forteczne – dodaje Zieliński.

Na mocy decyzji generalnego gubernatora Hansa von Besselera miasto kilkukrotnie powiększyło swoją powierzchnie - do 114,8 kilometrów kwadratowych. Włączono Czerniaków i Siekierki, Mokotów, Rakowiec, Czyste, część gminy Młociny wraz z miejscowościami Młociny (obecnie pogranicze Sadów Żoliborskich i Słodowca), Kaskada, Marymont, Potok i Powązki. Na prawym brzegu Warszawa zwiększyła się o Pelcowiznę, Ustronie, Nowe Bródno, Targówek, Utratę, Grochów i Kępę Gocławską. Co ciekawe, rozporządzenie miało obowiązywać od 1 kwietnia 1916 roku, choć pierwsza wzmianka o decyzji pojawiła się w popularnym "Kurjerze Warszawskim" dopiero 20 kwietnia.

>> OKŁADKA KURJERA z 28 KWIETNIA 1916 ROKU <<

Decyzja zaważyła na rozwoju miasta w kolejnych dziesięcioleciach. Ludzie mogli wreszcie zamieszkać w nowych budynkach poza zatłoczonym centrum. A trzeba pamiętać, że warszawskie śródmieście aż do wybuchu powstania w 1944 roku było zaludnione znacznie gęściej, niż obecnie.

- Część terenów przyłączonych w roku 1916, przed I wojną światową zajmowała armia rosyjska. Po odzyskaniu niepodległości grunty przeszły na własność polskiego skarbu państwa. Stworzyło to możliwość planowego zagospodarowania. W taki właśnie sposób powstał Żoliborz – zaznacza Zieliński. - Szybko stał się swoistym pomnikiem niepodległości państwa polskiego - dodaje Andrzej Kawka, rzecznik dzielnicy.

Do dziś możemy podziwiać tam perły modernistycznej architektury lat międzywojennych. Kiedy mówimy o Mokotowie czy Żoliborzu, musimy też pamiętać, że są to stosunkowo młode dzielnice, które w Warszawie znajdują się raptem sto lat. Co w ponad 600-letniej historii miasta nie jest długim okresem.

Dzielnice będą świętować

Planowane są uroczystości jubileuszowe w dzielnicach, które przed stuleciem dołączono do Warszawy. Żoliborz swe przyłączenie do Warszawy świętuje pod hasłem "Stu lat stołeczności Żoliborza". Z tej okazji 16 marca miała miejsce parada upamiętniająca wydarzenia sprzed wieku. Na Woli 8 kwietnia dojdzie do happeningu, którego szczegółów organizatorzy nie zdradzają. Hasło przewodnie obchodów to: "Wola – bliska od dawna, wspólna od wieku". A na Pradze Południe 8 kwietnia odbędzie się uroczysta sesja rady dzielnicy, zaś na 21 i 22 maja planowana jest impreza plenerowa z okazji setnej rocznicy przyłączenia do Warszawy Grochowa, Saskiej Kępy i Gocławia, połączona z cyklicznym Świętem Saskiej Kępy.

Profesor Marek Drozdowski zapowiada również, że z okazji wydarzeń sprzed stu lat podjęte zostaną działania mające na celu przypomnienie zasług Piotra Drzewieckiego. W popularyzacji wiedzy o dokonaniach prezydenta doby rozszerzenia mają pomóc odnalezione dokumenty, przekazane przez jego wnuczkę.

Zbiory Ośrodka KARTA

kc/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • krzyś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2016 14:19 ~krzyś

    wniosek z tego taki, że tzw rdzenni warszawiacy to byli zwykli wieśniacy.
    ale teraz to wielkie państwo, chcący królować nad głowami innych.

  • mstw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2016 23:34 ~mstw

    Dart~Dart

    Kiedyś Warszawa wyglądała jak miasto. Były piękne kamienice i zaradni, optymistyczni ludzie. Teraz są bloki i puste przestrzenie zarośnięte chwastami i drzewami jak w dżungli, a pomiędzy nimi przemykają zakompleksieni i smutni przybysze...


    Bo obecna Warszawa to taki "sztuczny twór". Centrale firm, galerie handlowe, puste przestrzenie, wszędzie daleko. Miasto jest zbyt rozlane. Ludzie smutni, zbieranina z całego kraju, przeważa prowincja z Polski B. Każdy tylko skupiony na pogoni za monetą...

  • don

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2016 14:37 ~don

    Geniusz odnaleziony :)


    POWendWOW~POWendWOW

    Obecna Warszawa to tylko przejściowa sytuacja. Po zakończeniu potężnego projektu, czyli budowy Obwodnicy Miasta w obecnym wydaniu, wszystko co znajdować się będzie poza Obwodnicą przestanie być Warszawą ;)
    Bo wszędzie na świecie obwodnice buduje się poza miastem a nie, jak u nas, w mieście. Logicznym więc wydaje się, że Białołęka, Bielany, część Woli, połowa Ursynowa i kawał Wawra przestaną być częścią Warszawy. Ucieszą się zapewne mieszkańcy tych dzielnic, bo wrócą na zielone przedmieścia za pomocą jednego dekretu. Mogą wszak też liczyć na niższe podatki, bo poza stolycą takie one są.
    gość~gość



  • rok 1951

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 10:22 ~rok 1951

    Dlaczego nikt nie przypomina ogromnego, największego powiększenia obszaru Warszawy w 1951r.? Bo to był PRL?. Bez tej zmiany granic np. lotnisko Okęcie byłoby poza miastem.

  • Armagedon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2016 01:36 ~Armagedon

    Wek~Wek

    (...)zamiast miasteczka Wilanów były pola truskawek i kukurydzy.

    Nie było ani truskawek, ani kukurydzy - tam prawie wszędzie rosła czerwona kapusta. Prócz tego były też pola doświadczalne SGGW, ale to bliżej Skarpy Ursynowskiej. Ogólnie na południe od al. Wilanowskiej, obraz tej dzielnicy był niemalże stricte wiejski, gdyby nie górujące na skarpie w oddali bloki Ursynowa. Jedynymi asfaltowymi drogami była ul. Vogla, Przyczółkowa i Przekorna wraz z dojazdem do Parku Kultury w Powsinie (to chyba ul. Opieńki). Pozostałe ulice były wiejskimi drogami, nieliczne utwardzone kamieniami - tzw. "kocie łby". Przyjazd tam, to była podróż w czasie i przestrzeni...

  • hurbledurble

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2016 22:14 ~hurbledurble

    Niższe podatki poza stolicą? VAT wciąż 23%, akcyza taka sama, dochodowy identyczny. Od gruntu płacę kilka złotych miesięcznie, czy mi to spadnie to kilkudziesięciu groszy?

  • Wek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 10:32 ~Wek

    spora część piszących tu nawet nie pamięta, że Natolin czy Kabaty to był koniec świata z dziurą w ziemi, nad Tarchominem wrony zakręcały, a zamiast miasteczka Wilanów były pola truskawek i kukurydzy.

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.04.2016 14:07 ~Gość

    A Londyn City zamknięte przez RING a to wszystko objedziesz ORBITALEM

    POWendWOW~POWendWOW

    Obecna Warszawa to tylko przejściowa sytuacja. Po zakończeniu potężnego projektu, czyli budowy Obwodnicy Miasta w obecnym wydaniu, wszystko co znajdować się będzie poza Obwodnicą przestanie być Warszawą ;)
    Bo wszędzie na świecie obwodnice buduje się poza miastem a nie, jak u nas, w mieście. Logicznym więc wydaje się, że Białołęka, Bielany, część Woli, połowa Ursynowa i kawał Wawra przestaną być częścią Warszawy. Ucieszą się zapewne mieszkańcy tych dzielnic, bo wrócą na zielone przedmieścia za pomocą jednego dekretu. Mogą wszak też liczyć na niższe podatki, bo poza stolycą takie one są.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.04.2016 14:04 ~gość

    POWendWOW~POWendWOW

    Obecna Warszawa to tylko przejściowa sytuacja. Po zakończeniu potężnego projektu, czyli budowy Obwodnicy Miasta w obecnym wydaniu, wszystko co znajdować się będzie poza Obwodnicą przestanie być Warszawą ;)
    Bo wszędzie na świecie obwodnice buduje się poza miastem a nie, jak u nas, w mieście. Logicznym więc wydaje się, że Białołęka, Bielany, część Woli, połowa Ursynowa i kawał Wawra przestaną być częścią Warszawy. Ucieszą się zapewne mieszkańcy tych dzielnic, bo wrócą na zielone przedmieścia za pomocą jednego dekretu. Mogą wszak też liczyć na niższe podatki, bo poza stolycą takie one są.

  • Dart

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2016 21:29 ~Dart

    Kiedyś Warszawa wyglądała jak miasto. Były piękne kamienice i zaradni, optymistyczni ludzie. Teraz są bloki i puste przestrzenie zarośnięte chwastami i drzewami jak w dżungli, a pomiędzy nimi przemykają zakompleksieni i smutni przybysze...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »