Informacje

27.09.2013 21:17 zbiera na operację

Walczy ze śmiertelną chorobą. "Nie jestem osobą, która czeka na śmierć"

Miał ruszyć w podróż dookoła świata. Nagle dowiedział się, że cierpi na nieuleczalną i śmiertelną chorobę – stwardnienie zanikowe boczne. 31-letni Rafał, mimo trudności, postanowił, że będzie walczył do końca. Ma nadzieję, że w ciągu trzech tygodni zbierze 200 tysięcy złotych na operację. - Życie jest zbyt piękne, życie jest zbyt dla mnie ważne, żeby je komuś oddać w tak głupi sposób - mówi mężczyzna w rozmowie z reporterem programu "Blisko ludzi" TTV.

- To nie jest tak, że wstaję. Mam problemy ze wstaniem. W momencie kiedy chodzę, to właściwie bardziej jest szuranie nogami - mówi Rafał Zieliński w rozmowie z reporterem programu "Blisko ludzi" TTV.  - Mimo tego, że bardzo chcesz, to twoje mięśnie nie mają tej siły, którą wcześniej posiadały - tłumaczy.

Rafał ma 31 lat i zdiagnozowaną postępującą, nieuleczalną i śmiertelną chorobę układu nerwowego zwaną stwardnienie zanikowe boczne (SLA/ALS). Mimo, że od pierwszych objawów minął zaledwie rok, Rafał ma w tej chwili osłabione wszystkie mięśnie. - To bardzo krytyczne porównanie, ale porusza się jak staruszek - mówi jego przyjaciel Artur Rosiński.

- Przeciętny czas trwania takiej choroby, od pierwszych objawów do momentu kiedy pacjent, niestety, staje w obliczu zagrożenia śmiercią, trwa mniej więcej trzy, cztery lata - tłumaczy dr Andrzej Opuchlik, neurolog. Dodaje, że są jednak pacjenci u których choroba postępuje szybciej, skracając czas do kilku miesięcy.

Diagnoza zamiast podróży

Zanim zdiagnozowano u Rafała SLA, mężczyzna miał plan. Prawdopodobnie dziś wracałby z podróży dookoła świata. - Pracował nad kondycją, porobił wszystkie badania. Naprawdę na ostatnim kroku zaczął czuć, że słabną mu nogi - mówi przyjaciel Rafała.

- To tak, jakby ktoś odejmował ci z dnia na dzień jeden procent twoich umiejętności, twojej siły. W momencie kiedy patrzysz jak się zachowywałeś, jak twoje życie wyglądało miesiąc wcześniej, to ta różnica jest widoczna - tłumaczy w rozmowie z reporterem Rafał.

Chce się nauczyć pływać na kajcie

Jednak ponura perspektywa nie przysłoniła mężczyźnie radości życia. Mimo swojej choroby wciąż jest aktywny. Razem z przyjacielem Arturem nagrał covery popularnych piosenek. Chce pokazać siebie takim, jakim jest naprawdę. Ma też plany, które zamierza zrealizować, m.in. zobaczyć Grenlandię, przejechać motocyklem Amerykę południową drogą Ernesto Guevary i Alberto Granado, mieć własną, rodzinną restaurację ze zdrowym jedzeniem, wydać płytę, nauczyć się pływania na kajcie i tańca nowoczesnego, czy zrobić objazdówkę po Indiach w motorikszy. Pisze o tym na swojej stronie internetowej wbrewsla.pl

"Nie jestem osobą, która czeka na śmierć"

Choroba Rafała postępuje bardzo szybko. Dziś ma problemy z chodzeniem, sam nie wychodzi z domu. Trudność sprawia mu nawet podniesienie szklanki z wodą. Choć ta choroba atakuje głównie mężczyzn po 60 roku życia, Rafał zachorował mając lat 30.

Mimo przeciwności, mężczyzna się nie poddaje, a o swojej chorobie mówi bardzo świadomie. Informuje też na bieżąco o wszystkim na facebookowym profilu i swojej stronie internetowej. - Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Nie jestem osobą, która czeka na śmierć - mówi Rafał.

Rafał walczy o swoje życie i potrzebuje pomocy. Ma nadzieję, że w ciągu trzech tygodni zbierze 200 tysięcy złotych na operację. Wkrótce wylatuje do kliniki w Tel Awiwie, gdzie zostanie poddany eksperymentalnej operacji wszczepienia do rdzenia kręgowego komórek macierzystych. Dla niego to jedyna i ostatnia szansa.

- Życie jest zbyt piękne, życie jest zbyt dla mnie ważne, żeby je komuś oddać w tak głupi sposób - tłumaczy.

>> SPRAWDŹ, JAK MOŻESZ POMÓC <<

kde/jk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jolexandra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2013 14:30 ~jolexandra

    Mój ojciec zachorował na SLA w wieku 32 lat, chorował 8 lat, z czego ostatni rok leżał w domu pod respiratorem. Cieszę się, że pojawiła się szansa walki z tym cholerstwem. O raku w tym kontekście mówić jest bez sensu, bo do tej pory nie było żadnych szans na uleczenie SLA, a rak wcześnie wykryty daje szanse na ratunek - nie jest wyrokiem. My za cudowne (podobno skuteczne gdzieś w innych krajach) płaciliśmy olbrzymie pieniądze, później się okazało, że było to tylko relanium z glukozą. Trzymam kciuki, żeby się udało! Im częściej się będzie udawać, tym tańsze to będzie i tym więcej ludzi będzie miało szanse na pozbycie się tego cholerstwa, obrzydlistwa.

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2013 10:01 ~Gość

    Życzę Ci zdrowia i powodzenia w walce z chorobą. Moja mam jest na nią chora. To okropne patrzeć na zawsze sprawną i energiczną osobę jak dziś nie ma siły wstać do łazienki.

  • onkolog

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2013 18:16 ~onkolog

    Na onkologii są setki umierających czasem młodszych i oni muszą liczyć na cud = znaczy tylko zus.

  • Przyjaciel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2013 15:44 ~Przyjaciel

    Jeżeli zyczycie Rafalowi szczęścia to wplaćcie chociaż symboliczną złotówkę na jego konto. Każdy grosz się liczy a brakuje już coraz mniej.

  • jank

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2013 10:18 ~jank

    www.wbrewsla.pl

  • Anita

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 16:45 ~Anita

    Na jaką stronę trzeba wejść ? bo nie zrozumiałam końca filmu.
    Może ktoś poda adres www ?
    Dzięki

  • hihaho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 15:32 ~hihaho

    Trzym sie kolego-jestes ogromnym twardzielem i wierze ze bedzie dobrze czego życzę z całego serducha

  • Donna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 07:44 ~Donna

    Tu_czy_tam~Tu_czy_tam

    Nie ma nieuleczalnych chorób. Jeżeli ktoś jest chory, to znaczy, że chce być chory. Chory na destrukcyjne choroby jest ten, któremu świat się nie podoba i chce uciec. Życie jest najważniejsze, ale każdy ma wybór i może korzystać z tego prawa według własnego uznania.

    Twoje teorie są dość wstrząjące. Wynika z nich, że mój mąż, który młodo zmarł na raka, marzył o tym, bo świat mu się nie podobał ? On jednak nie miał wyboru.

  • Tu_czy_tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 01:37 ~Tu_czy_tam

    Nie ma nieuleczalnych chorób. Jeżeli ktoś jest chory, to znaczy, że chce być chory. Chory na destrukcyjne choroby jest ten, któremu świat się nie podoba i chce uciec. Życie jest najważniejsze, ale każdy ma wybór i może korzystać z tego prawa według własnego uznania.

  • me_gusta_rozpusta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 01:01 me_gusta_rozpusta

    czym się chłopie!! genetyka to loteria, padło na Ciebie - wierzę że dobrzy ludzie Ci pomogą!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »