Informacje

05.04.2017 16:01 śmiertelnie potrącił kobietę

Wąchał, palił albo wcierał w dziąsła. Kokaina Dariusza K. budzi wątpliwości

SERWISY:

 


Dopiero po Wielkanocy warszawski sąd wyda wyrok w sprawie muzyka i producenta oskarżonego o zabicie pieszej na pasach. - Sprawa wymaga namysłu - wyjaśnił sędzia Mariusz Iwaszko.

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie zajmował się apelacją obrońców od wyroku skazującego celebrytę Dariusza K. na karę siedmiu lat więzienia. Sąd pierwszej instancji uznał w kwietniu zeszłego roku, że znany muzyk był pod wpływem kokainy, gdy śmiertelnie potrącił na pasach 63-letnią mieszkankę Ursynowa.

Ale obrońcy oskarżonego zaskarżyli ten wyrok, bo nie zgadzają się z opinią biegłego toksykologa, na którego ekspertyzie oparł się sąd.

Zażywał, ale na imprezie

W listopadzie zeszłego roku sąd powołał więc nowego biegłego. A w środę został on przesłuchany przez sąd. Jak już informowaliśmy na tvnwarszawa.pl, miał on zastrzeżenia do części wniosków, do których doszedł pierwszy biegły. Przede wszystkim do próby obliczenia, kiedy celebryta miał zażyć kokainę. Wśród fachowców w tej dziedzinie przyjęte jest bowiem, że w przypadku narkotyków nie wykonuje się tzw. badań retrospektywnych. Robi się je natomiast w przypadku alkoholu. W środę nowy biegły nazwał te badania "bezsensownymi".

To kluczowe w tej sprawie. Dariusz K. nie kwestionował, że zażywał kokainę. Ale twierdzi, że robił to dzień przed wypadkiem, na imprezie. Tymczasem zdaniem pierwszego biegłego narkotyk przyjął później - 1,5-2 godziny przed wypadkiem.

I na tej podstawie sąd uznał, że K. był w chwili wypadku pod wpływem kokainy, co oznaczało dla niego surowszą karę niż za "zwykły" wypadek oraz surowszy zakaz prowadzenia pojazdów. W tym wypadku - dożywotni.

Nie ma progów dla narkotyków

Ale biegły z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, który w środę stanął przed warszawskim sądem, nie był tak kategoryczny w swoich sądach, jak jego poprzednik. Co prawda stwierdził, że najprawdopodobniej stężenie kokainy w chwili wypadku we krwi przekraczało 20 ng/ml (nanogramy na mililitr), ale jednocześnie przyznał, że są to tylko szacunki i że wśród toksykologów przyjęte jest wydawanie opinii jedynie na podstawie badania po pobraniu krwi (Dariusz K. miał 17 ng/ml).

Toksykolodzy przyjmują, że aby mówić o byciu "pod wpływem narkotyku" stężenie powinno przekraczać 20 ng/ml. Ale jednocześnie przyznał, że w polskim prawie nie zostały wskazane konkretne progi, których nie można przekroczyć, jeśli chce się prowadzić pojazd. Takie progi są jedynie określone dla alkoholu.

Obrońcy muzyka chcieli wiedzieć, czy można wykluczyć, że K. mówił prawdę twierdząc, że spożywał kokainę poprzedniego dnia. I biegły odparł, że nie można. Bo nieznana jest dawka jaką przyjął i sposób, w jaki to zrobił. Co więcej można przyjmować na różne sposoby. - Można wąchać kokainę, można palić, można wcierać w dziąsła. Wtedy wszystko się zaburza - stwierdził ekspert.

Wnieśli o złagodzenie kary

Po wysłuchaniu opinii eksperta adwokaci Tadeusz Wolfowicz i Marcin Kondracki wnieśli do sądu o wykreśleniu z zarzutu art. 178 kodeksu karnego, który mówi o spowodowaniu wypadku pod wpływem środków odurzających.

- W konsekwencji, wnoszę więc o wydatne złagodzenie kary oraz środka karnego (zakazu prowadzenia pojazdów – red.) - podsumował mec. Wolfowicz. Mec. Kondracki zwrócił jeszcze uwagę na orzecznictwo Sądu Najwyższego w podobnych sprawach. Wynika z niego m.in. to, że samo stwierdzenie, że w organizmie kierowcy znajdowały się narkotyki, to za mało. - Konieczne jest ustalenie, na podstawie zachowania oskarżonego, że wystąpiły u niego zaburzenia psychomotoryczne - zwracał uwagę adwokat.

A w tej sprawie sąd żadnych zaburzeń nie stwierdził. Nie wskazali ich ani świadkowie obecni na miejscu wypadku, ani policjanci, którzy zatrzymali Dariusza K., ani lekarz, który go badał.

Prokurator chce aresztu

Prokurator Aleksandra Piasta nie zgodziła się z obrońcami muzyka. Stwierdziła, że jej zdaniem pierwsza opinia biegłego toksykologa nie została podważona. - Nowa opinia pozwoliła na wyjaśnienie wątpliwości. Ale jednocześnie nie podważyła ustaleń sądu pierwszej instancji – podkreśliła prokurator. – Wnoszę o oddalenie apelacji.

Dodatkowo poprosiła sąd, by w przypadku utrzymania wyroku aresztował Dariusza K., który od listopada zeszłego roku jest na wolności, a wcześniej spędził za kratami dwa lata i cztery miesiące.

Sąd ma trzy wyjścia. Może:

- odesłać sprawę do ponownego rozpoznania do sądu pierwszej instancji;
- utrzymać wyrok w mocy, bez zmieniania kary;
- może go też zmienić, ale tylko na korzyść oskarżonego, bo prokuratura nie składała w tej sprawie apelacji.

Sędziowie zdecydowali, że swoją decyzję ogłoszą już po świętach. - Sprawa wymaga namysłu - wyjaśnił sędzia Mariusz Iwaszko.

Wyrok zapadł w ubiegłym roku:

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Mrówkołak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2017 16:13 ~Mrówkołak


    Mrówkołak~Mrówkołak

    Była sobie taka kobieta. Czyjaś żona. Czyjaś matka. Czyjaś babcia. Czyjaś bliska osoba. Osoba bliska wielu ludziom.
    Przechodziła przez jezdnię. Nie wiedziała, że w tym czasie po tej jezdni z szybkością F16 porusza się celebryta, nawalony jak stodoła. Nie jest ważne, ile gorzały wchłonił przez otwór gębowy ten jakiś tam „Dariusz K.”, którego dane osobowe i „godność osobista” tak starannie są chronione w mediach. Ile ziół zażył, co wąchał przed przekręceniem kluczyka stacyjki samochodu. Wskaźniki procentowe nie są tu ważne. Ważne jest, w jakim był stanie. Przekręcił kluczyk, wystartował i ruszył.
    Kobieta nie miała szans. Zginęła. Dariusz K., w modnych rurkach, nie poczuwa się do odpowiedzialności.
    Mąż kobiety, ZABITEJ przez tego bydlaka, nie doczeka Jej powrotu. Nie doczekają tego także Jej dzieci i wnuki. Nie zapomną o tym nigdy. Nic nie zastąpi im tej STRATY w życiu. Wszystko z powodu nałogu świra. Wszystko to nie powinno się było zdarzyć. Przecież bliscy i znajomi D. K. znali jego upodobania, wiedzieli, że zachowuje się jak małpa, której do ręki dano brzytwę. Jednak nie zrobili NICZEGO, żeby zrobić z facetem porządek. Gdzie oni byli?
    I na zakończenie: Jakim trzeba być człekokształtnym, żeby w tej sytuacji walczyć o złagodzenie wyroku?

    kornik~kornik


    Nie chcę nikogo bronić, ale jak dla mnie to kłania się czytanie ze zrozumieniem.
    Sprawa aktualnie rozgrywa się o to czy był pod wpływem czy nie.


    Nie pouczaj mnie i przeczytaj jeszcze raz, co napisałem. Dla mnie nie jest ważne, ile czego wchłonął. Ważne jest, że wchłonął i w takim stanie ruszył na miasto. Adwokaci zrobią oczywiście, co do nich należy, może okaże się że miał pomroczność jasną, jednak dla mnie istotna jest kwestia moralna. Już rozumiesz?

  • kup se

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2017 14:55 ~kup se

    co za różnica czy był pijany, naćpany, na kacu, czy zupełnie trzeźwy.
    Zabił kobietę przejeżdzając na pełnej pi** przez czerwone światło.
    Naprawdę kiedy co zażył nie ma znaczenia. Skurwiel powinien siedzieć jak najdłużej, a on niby biedny na imprezce dzień wcześniej wciągał i to ma być jakieś usprawiedliwienie? żenada. przecież żadna z rzeczy którą zrobił nie jest w naszym kraju legalna i nie powinno być tu dyskusji.

  • Gutek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2017 11:14 ~Gutek

    No, nie mogę. Ale ten papug ma gadane. Potrafi mówić 5 minut bez wyjawienia sedna sprawy. Nie dziwota, że sprawy się ciągną w nieskończoność.

  • lowi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2017 10:14 ~lowi

    a dlaczego dopiero po Wielkanocy, sąd musi się z tym przespać kilkanaście nocy?

  • czemu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2017 10:09 ~czemu

    palił kokaine czyli krak który działa bardzo krótko, więc nie był pod wpływem.
    Teraz sprawa trafia do ponownego rozpatrzenia i będzie przeciągana przez ok 4lata później, wyciszenie, apelacja, kara w zawieszeniu. Trzeźwy kierowca Civica przejechał człowieka pomimo że miał czerwone ponad 4lata więzienia! Ten strącił pieszą na zielonym i po narkotykach i tylko 7. SystemBrawo

  • cały_piss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2017 09:02 ~cały_piss

    ja wam mówię, że jeszcze go wypuszczą i dostanie odszkodowanie za niesłuszne więzienie...

  • kornik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 20:57 ~kornik

    Mrówkołak~Mrówkołak

    Była sobie taka kobieta. Czyjaś żona. Czyjaś matka. Czyjaś babcia. Czyjaś bliska osoba. Osoba bliska wielu ludziom.
    Przechodziła przez jezdnię. Nie wiedziała, że w tym czasie po tej jezdni z szybkością F16 porusza się celebryta, nawalony jak stodoła. Nie jest ważne, ile gorzały wchłonił przez otwór gębowy ten jakiś tam „Dariusz K.”, którego dane osobowe i „godność osobista” tak starannie są chronione w mediach. Ile ziół zażył, co wąchał przed przekręceniem kluczyka stacyjki samochodu. Wskaźniki procentowe nie są tu ważne. Ważne jest, w jakim był stanie. Przekręcił kluczyk, wystartował i ruszył.
    Kobieta nie miała szans. Zginęła. Dariusz K., w modnych rurkach, nie poczuwa się do odpowiedzialności.
    Mąż kobiety, ZABITEJ przez tego bydlaka, nie doczeka Jej powrotu. Nie doczekają tego także Jej dzieci i wnuki. Nie zapomną o tym nigdy. Nic nie zastąpi im tej STRATY w życiu. Wszystko z powodu nałogu świra. Wszystko to nie powinno się było zdarzyć. Przecież bliscy i znajomi D. K. znali jego upodobania, wiedzieli, że zachowuje się jak małpa, której do ręki dano brzytwę. Jednak nie zrobili NICZEGO, żeby zrobić z facetem porządek. Gdzie oni byli?
    I na zakończenie: Jakim trzeba być człekokształtnym, żeby w tej sytuacji walczyć o złagodzenie wyroku?



    Nie chcę nikogo bronić, ale jak dla mnie to kłania się czytanie ze zrozumieniem.
    Sprawa aktualnie rozgrywa się o to czy był pod wpływem czy nie.

  • Mrówkołak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 19:49 ~Mrówkołak

    Była sobie taka kobieta. Czyjaś żona. Czyjaś matka. Czyjaś babcia. Czyjaś bliska osoba. Osoba bliska wielu ludziom.
    Przechodziła przez jezdnię. Nie wiedziała, że w tym czasie po tej jezdni z szybkością F16 porusza się celebryta, nawalony jak stodoła. Nie jest ważne, ile gorzały wchłonił przez otwór gębowy ten jakiś tam „Dariusz K.”, którego dane osobowe i „godność osobista” tak starannie są chronione w mediach. Ile ziół zażył, co wąchał przed przekręceniem kluczyka stacyjki samochodu. Wskaźniki procentowe nie są tu ważne. Ważne jest, w jakim był stanie. Przekręcił kluczyk, wystartował i ruszył.
    Kobieta nie miała szans. Zginęła. Dariusz K., w modnych rurkach, nie poczuwa się do odpowiedzialności.
    Mąż kobiety, ZABITEJ przez tego bydlaka, nie doczeka Jej powrotu. Nie doczekają tego także Jej dzieci i wnuki. Nie zapomną o tym nigdy. Nic nie zastąpi im tej STRATY w życiu. Wszystko z powodu nałogu świra. Wszystko to nie powinno się było zdarzyć. Przecież bliscy i znajomi D. K. znali jego upodobania, wiedzieli, że zachowuje się jak małpa, której do ręki dano brzytwę. Jednak nie zrobili NICZEGO, żeby zrobić z facetem porządek. Gdzie oni byli?
    I na zakończenie: Jakim trzeba być człekokształtnym, żeby w tej sytuacji walczyć o złagodzenie wyroku?

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 18:58 ~Adam

    alhohol i narkotyki winny byc pietnowane z najokrutniejsza surowoscia. Wystarczy miec mnostwo pieniedzy, i oczywista wina, w cudowny sposob zamienia sie w przypuszczenie...taki rzeczy tylko w dawnym Bloku Wschodnim, wszedzie uklady, nepotyzm i zaklamywanie oczywistej prawdy.....mam nadzieje ze rodzina zabitej kobiety nie odpusci...

  • mmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 17:19 ~mmm

    Widać że pieniądze robią swoje mimo takiej tragedii do jakiej doprowadził, podejrzewam że już nie raz jeździł pod wpływem bo miałem z nim do czynienia na drodze jak zablokował mi drogę a na sygnał klaksonu i uwagi aby zjechał na drugi pas abym mógł wyjechać bo miał taką możliwość dostał jakiegoś szału zaczął wrzeszczeć i kląć i z łapami lecieć, odpuściłem bo go poznałem i stwierdziłem że tylko kłopoty na siebie ściągnę po ma hanys pieniądze.
    choć miałem ochotę dać pajacowi w japę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »